Dreame Matrix10 Ultra – recenzja

Last updated:

Roboty sprzątające przez lata miały opinię urządzeń, które potrafią ułatwić życie, ale jednocześnie wymagają od użytkownika sporo uwagi. Trzeba było opróżniać pojemnik na kurz, dolewać wodę, prać pady mopujące, czyścić szczotki i pilnować, aby urządzenie nie utknęło pod meblem albo na niewielkim progu. Kolejne generacje robotów coraz bardziej przesuwają jednak granicę automatyzacji.

Dreame Matrix10 Ultra jest doskonałym przykładem takiego podejścia. To nie jest już wyłącznie robot odkurzający wyposażony dodatkowo w funkcję mopowania. Producent zaprojektował cały system, w którym urządzenie ma możliwie samodzielnie wykonywać kolejne etapy sprzątania, a następnie przygotowywać się do następnego cyklu.

Kluczową rolę odgrywa tutaj rozbudowana stacja dokująca. Odpowiada ona nie tylko za ładowanie robota, ale również za obsługę wody, czyszczenie mopów i ich suszenie. Co więcej, konstrukcja została wyposażona w system automatycznej zmiany mopów. W efekcie użytkownik ma otrzymać urządzenie, które można uruchomić i pozostawić mu większość obowiązków. Jak całość jednak sprawdza się w praktyce? Czy warta jest swojej ceny? Przekonacie się czytając poniższą recenzję. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

W przypadku Matrix10 Ultra warto patrzeć na zestaw jako na jeden kompletny system. Sam robot jest tylko jednym z jego elementów. Równie ważna jest stacja dokująca, która przejmuje dużą część zadań związanych z konserwacją urządzenia. Cały zestaw jak na wyższą półkę cenową przystało mamy kompletny zestaw dodatków, bowiem prócz podstawowego mamy trzy różne płyny do pielęgnacji podłóg , dodatkowy filtr pojemnika na kurz i zapasowy zestaw mopów (sumarycznie jest ich 12 sztuk), a także dodatkowe dwa worki na kurz plus ten, który jest zamontowany. Zestaw jest naprawdę bogaty i w sumie do korzystania z odkurzacza nic więcej nie potrzebujemy.

Jednym z najważniejszych parametrów jest akumulator o pojemności 6400 mAh. Producent deklaruje do 260 minut pracy w trybie cichym podczas samego odkurzania. Przy maksymalnej mocy czas ten wynosi około 100 minut.

W przypadku jednoczesnego odkurzania i mopowania deklarowane wartości wynoszą 180 minut w trybie cichym oraz 110 minut w trybie MAX. Jeżeli chodzi o samo odkurzanie, Matrix10 Ultra oferuje moc ssania do 30 000 Pa. Za skuteczne zbieranie zanieczyszczeń odpowiada system Vormax. Producent zastosował również podwójną szczotkę HyperStream, której jednym z zadań jest ograniczenie problemu włosów i sierści nawijających się na wałek. Robot ma zbiornik na kurz o pojemności 310 ml oraz zbiornik na wodę o pojemności 80 ml. Za filtrację odpowiada filtr HEPA. Za orientację w przestrzeni odpowiada system VersaLift DToF. W połączeniu z systemem OmniSight robot może analizować otoczenie i wykrywać znajdujące się na jego drodze przeszkody. Ciekawym rozwiązaniem jest także FlexiAdapt, którego zadaniem jest ułatwienie pokonywania przeszkód. W przypadku robotów sprzątających jest to bardzo istotne, ponieważ mieszkanie z perspektywy niewielkiego urządzenia jest pełne potencjalnych przeszkód – progów, krawędzi, nóg mebli czy innych elementów wyposażenia.

Nie można oczywiście zapomnieć o mopowaniu. Matrix10 Ultra korzysta z padów mopujących, a ich obsługa została w dużej mierze przeniesiona na stację. Sama stacja wyposażona jest w zbiornik na 5,5 litra czystej wody oraz 4-litrowy zbiornik na wodę brudną. Do tego dochodzą technologie ThermoHub oraz AceClean. Pierwsza wykorzystuje wodę o temperaturze sięgającej 100°C do czyszczenia mopów, druga odpowiada za usprawnioną platformę suszącą.

Najważniejsze elementy specyfikacji:

  • Producent: Dreame
  • Model: Matrix10 Ultra
  • Kolor: czarny
  • Akumulator: 6400 mAh
  • Moc ssania: do 30 000 Pa
  • Pojemnik na kurz: 310 ml
  • Zbiornik wody w robocie: 80 ml
  • Filtr: HEPA
  • Nawigacja: VersaLift DToF
  • Mopowanie: pady mopujące
  • Czas pracy: do 260 minut
  • System odkurzania: Vormax
  • Szczotka: podwójna HyperStream
  • Rozpoznawanie otoczenia: OmniSight
  • Pokonywanie przeszkód: FlexiAdapt
  • Czyszczenie mopów: ThermoHub, woda do 100°C
  • Suszenie: AceClean
  • Zbiornik czystej wody stacji: 5,5 l
  • Zbiornik brudnej wody stacji: 4 l
  • Aplikacja: Dreamehome
  • Asystenci: Amazon Alexa, Siri, Google Assistant

Już sama specyfikacja pokazuje, że Matrix10 Ultra jest konstrukcją kierowaną do użytkowników, którzy oczekują maksymalnej automatyzacji.

Jakość wykonania oraz design

Dreame Matrix10 Ultra jest urządzeniem, które zdecydowanie nie próbuje udawać niewielkiego gadżetu. Robot wraz ze stacją tworzy zestaw, który trzeba odpowiednio zaplanować w mieszkaniu.

Czarna kolorystyka sprawia, że urządzenie wygląda elegancko i nowocześnie. Jednocześnie jest to rozwiązanie, które ma swoją cenę – ciemne, gładkie powierzchnie zdecydowanie łatwiej eksponują kurz i ślady użytkowania. Sam robot prezentuje charakterystyczną dla tej kategorii okrągłą konstrukcję. Górna część została podporządkowana czujnikom oraz systemowi nawigacji. Wszystko jest jednak utrzymane w minimalistycznym stylu. Wieża z radarem ma możliwość schowania się w bryle urządzenia, co sprawia, że może wjechać pod meble z większą łatwością.

Największym elementem całego zestawu jest oczywiście stacja dokująca. I tutaj zaczyna się właściwa filozofia Matrix10 Ultra. Stacja nie jest tylko miejscem, do którego robot wraca po zakończeniu pracy. To centrum zarządzania.

Jej rozmiary są konsekwencją zastosowania licznych funkcji. Musiały znaleźć się tutaj zbiorniki na wodę, system obsługi mopów, mechanizm czyszczenia oraz suszenia. W efekcie otrzymujemy konstrukcję zdecydowanie większą niż w przypadku prostych robotów wyposażonych jedynie w bazę ładującą. Czy jest to wada? Zależy od mieszkania. Jeżeli mamy dużo wolnego miejsca, po kilku dniach przestajemy zwracać na stację uwagę. W niewielkim mieszkaniu jej obecność trzeba jednak uwzględnić już na etapie wyboru miejsca dla robota. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie. Poszczególne elementy są dobrze spasowane, a całość sprawia wrażenie urządzenia z wyższej półki.

Bateria

Akumulator o pojemności 6400 mAh jest jednym z mocniejszych elementów specyfikacji Matrix10 Ultra. Do 260 minut pracy w trybie cichym i podczas samego odkurzania to wartość, która powinna wystarczyć do obsługi naprawdę dużej powierzchni. Oczywiście przejście na wyższą moc powoduje skrócenie czasu pracy.

W trybie MAX podczas samego odkurzania producent deklaruje około 100 minut. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja podczas jednoczesnego odkurzania i mopowania. Tutaj otrzymujemy do 180 minut w trybie cichym oraz około 110 minut w trybie MAX.

W praktyce czas pracy nie powinien być jednak powodem do szczególnych obaw. Jeżeli poziom energii spadnie, urządzenie może wrócić do stacji i przygotować się do dalszej pracy. To właśnie automatyzacja sprawia, że pojemność akumulatora należy oceniać trochę inaczej niż np. w przypadku ręcznego odkurzacza bezprzewodowego.

Jakość sprzątania

To zdecydowanie najważniejsza część. Robot może mieć świetny design, rozbudowaną aplikację i ogromną liczbę funkcji, ale jeżeli nie radzi sobie z podstawowym zadaniem, wszystkie pozostałe elementy tracą znaczenie.

W przypadku Matrix10 Ultra podstawą jest moc ssania sięgająca 30 000 Pa. System Vormax pozwala robotowi skutecznie zbierać różnego rodzaju zanieczyszczenia. Kurz, okruchy, piasek czy drobne zabrudzenia nie stanowią dla niego szczególnego wyzwania. Całość działa naprawdę dobrze i nie ma problemów z odkurzaniem, wszystkie nawet najdrobniejsze drobiny odkurzacz bez problemów zbiera.

Włosy oraz sierść są jednym z największych przeciwników robotów sprzątających. W przypadku klasycznych szczotek potrafią szybko owijać się wokół wałka, zmniejszając efektywność pracy i wymuszając ręczne czyszczenie. HyperStream ma ograniczać ten problem. Nie oznacza to oczywiście całkowitego wyeliminowania konieczności czyszczenia szczotek. Żaden robot sprzątający nie jest całkowicie bezobsługowy. Różnica polega jednak na tym, jak często użytkownik musi ingerować w jego pracę.

Drugim kluczowym elementem jest nawigacja. System VersaLift DToF odpowiada za orientowanie się robota w przestrzeni. Współpracuje z systemem OmniSight, który pomaga w rozpoznawaniu otoczenia i znajdujących się na drodze przeszkód.

W praktyce jest to jedna z funkcji, które doceniamy najbardziej dopiero wtedy, gdy przesiądziemy się z prostego robota na bardziej zaawansowany model. Nie chcemy przecież każdego wieczoru zbierać z podłogi kabli, kapci czy innych przedmiotów tylko dlatego, że robot może je napotkać. OmniSight ma ograniczać tego typu sytuacje, a FlexiAdapt dodatkowo pomaga urządzeniu radzić sobie z przeszkodami. Producent zastosował pady mopujące, ale największą różnicą względem prostszych urządzeń jest sposób zarządzania nimi. W typowym robocie użytkownik musi wyjąć pady, wyprać je, wysuszyć i ponownie zamontować. Tutaj znaczną część tej pracy przejmuje stacja.

Jeszcze ciekawszym elementem jest możliwość zmiany mopów. Robot nie jest więc skazany na jeden zestaw elementów mopujących przez cały czas pracy. Przy pierwszym mapowaniu mieszkania robot rozróżnia poszczególne pomieszczenia i rodzaje podłóg. Dzięki temu  może dopasować poszczególne mopy do pomieszczeń i tak w zestawie otrzymujemy trzy różne pary mopów każdy do innego zadania:

Pomarańczowy – przeznaczony przede wszystkim do mocno zabrudzonych i zatłuszczonych powierzchni, takich jak te w kuchni. Wyposażony w pięć pasków szorstkiego włosia, które ułatwiają usuwanie trudniejszych zabrudzeń. To właśnie ten materiał najlepiej radzi sobie z zaschniętymi plamami i uporczywym brudem.

Szary – najgrubszy z zastosowanych materiałów, przeznaczony do sprzątania wilgotnych pomieszczeń, przede wszystkim łazienek. W jego wnętrzu znajduje się gąbka o grubości 3 mm, dzięki której wkład charakteryzuje się największą zdolnością pochłaniania płynów. Sprawdza się więc szczególnie dobrze podczas usuwania większej ilości wody z podłogi.

Niebieski – najbardziej uniwersalny wariant, przeznaczony do codziennego sprzątania różnych powierzchni. Wkład wyposażono w specjalny materiał termiczny, którego zadaniem jest utrzymywanie temperatury na poziomie około 40°C po podgrzaniu w stacji dokującej. Jest stosunkowo cienki i delikatny, ale jednocześnie zachowuje odpowiednią sztywność dzięki wewnętrznej strukturze.

Widać faktycznie różnicę w poszczególnych mopach, choć trzeba wziąć pod uwagę, że cały proces sprzątania mocno się wydłuża jeśli w całym mieszkaniu mamy korzystać z wszystkim mopów przy jednym sprzątaniu.

ThermoHub

Jedną z najbardziej charakterystycznych funkcji Matrix10 Ultra jest ThermoHub. System wykorzystuje wodę o temperaturze sięgającej 100°C do samoczyszczenia mopów. To rozwiązanie ma przede wszystkim znaczenie higieniczne. Pady mopujące mają bezpośredni kontakt z zabrudzeniami zbieranymi z podłogi, dlatego ich regularne i dokładne czyszczenie jest niezwykle istotne. Po zakończeniu procesu mogą zostać poddane suszeniu za pomocą platformy AceClean. To ważny detal. Samo pranie padów nie wystarczy, jeżeli później pozostawimy je mokre w zamkniętej stacji. Automatyczne suszenie ogranicza problem wilgoci i nieprzyjemnych zapachów.

Oprogramowanie

Tak rozbudowany robot nie mógłby funkcjonować bez odpowiedniego oprogramowania. Dreame Home jest centrum sterowania Matrix10 Ultra. Z poziomu aplikacji możemy zarządzać pracą robota i dostosować sposób sprzątania do własnych potrzeb. To szczególnie istotne w przypadku większych mieszkań, gdzie różne pomieszczenia mogą wymagać odmiennego sposobu sprzątania.

Salon, kuchnia, przedpokój czy sypialnia nie zawsze mają takie same potrzeby. Inne są również rodzaje zabrudzeń. Aplikacja pozwala więc wykorzystać potencjał robota znacznie lepiej niż proste uruchomienie jednego automatycznego programu. Opcji związanych z personalizacją odkurzacza jest bardzo dużo od harmonogramów, przez intensywność mycia mopów czy użycia detergentów. Odkurzacz niemal w całości można dostosować pod siebie i co ważne wiele trybów i funkcji również potrafi uwzględnić nasze domowe pupile.

Łączność

Matrix10 Ultra jest kolejnym urządzeniem wpisującym się w ideę inteligentnego domu. Podstawą jest oczywiście aplikacja Dreamehome, ale producent zadbał również o integrację z popularnymi asystentami głosowymi. Robot współpracuje z Amazon Alexa, Siri oraz Google Assistant. Dla użytkownika oznacza to możliwość włączenia urządzenia lub zarządzania jego pracą również za pomocą poleceń głosowych.

Podsumowanie

Dreame Matrix10 Ultra jest urządzeniem, które pokazuje, w jakim kierunku zmierza segment robotów sprzątających. Jeszcze kilka lat temu najważniejszym pytaniem było: „Jak dobrze robot odkurza?”. Dzisiaj odpowiedź na to pytanie jest tylko jednym z elementów całej układanki.

Równie ważne stały się automatyzacja, nawigacja, rozpoznawanie przeszkód, zarządzanie mopami, czyszczenie urządzenia i integracja z inteligentnym domem. Matrix10 Ultra oferuje praktycznie wszystkie te elementy. Jednak najciekawszym elementem całego zestawu pozostaje stacja. To właśnie ona sprawia, że Matrix10 Ultra jest czymś więcej niż kolejnym robotem sprzątającym. I największym wyróżnikiem jest system automatycznej zmiany mopów.  W efekcie użytkownik otrzymuje urządzenie, które po zakończeniu sprzątania nie kończy swojej pracy.