Marvel’s Wolverine właśnie zadebiutował na PlayStation 5, a pierwsze oceny użytkowników PlayStation Store sugerują, że najnowsza produkcja Insomniac Games może być znacznie lepiej odbierana przez samych graczy niż przez branżowych recenzentów. Użytkownicy wystawili produkcji średnią 4,84 gwiazdki na 5, co po przeliczeniu daje około 97 punktów na 100. Różnica względem ocen krytyków jest bardzo wyraźna.
Na tę premierę właściciele PlayStation 5 czekali od kilku lat. Marvel’s Wolverine jest kolejną dużą produkcją Insomniac Games osadzoną w uniwersum Marvela, ale tym razem zamiast Spider-Mana głównym bohaterem jest Logan. Twórcy postawili przy tym na znacznie bardziej brutalną i bezpośrednią formę rozgrywki, która ma dobrze oddawać charakter komiksowego Wolverine’a.
Już pierwsze godziny po premierze przyniosły jednak interesującą sytuację. Oceny wystawiane przez użytkowników PlayStation Store są zdecydowanie wyższe od średniej ocen profesjonalnych recenzentów. Według danych przytoczonych przez Insider Gaming gra otrzymała w PlayStation Store ocenę 4,84/5 na podstawie około 6400 głosów. Po przeliczeniu na popularną skalę 100-punktową daje to około 96,8, czyli w zaokrągleniu 97/100.
Gracze dają Wolverine’owi 97/100
Tak wysoka ocena oznacza, że zdecydowana większość osób, które zagłosowały w PlayStation Store, wystawiła Marvel’s Wolverine najwyższą możliwą notę. To szczególnie interesujące, ponieważ jeszcze przed premierą produkcja spotykała się z bardziej mieszanym przyjęciem wśród recenzentów.
Dla porównania, w momencie publikacji informacji Marvel’s Wolverine posiadał na Metacritic średnią 77/100 na podstawie 117 recenzji krytyków. Oznacza to różnicę wynoszącą aż 20 punktów względem oceny użytkowników PlayStation Store. Nie oznacza to oczywiście, że 97/100 jest obecnie ostateczną oceną gry. Wręcz przeciwnie. Produkcja dopiero trafiła do sprzedaży, a liczba głosów będzie systematycznie rosnąć. Wraz z upływem czasu średnia może zarówno spaść, jak i jeszcze wzrosnąć.
Istotne jest również to, że użytkownik może wystawić ocenę po zakupie gry i nie musi wcześniej ukończyć całej produkcji. Pierwsze wyniki należy więc traktować przede wszystkim jako reakcję społeczności na początkowe doświadczenia z tytułem, a nie jako pełną ocenę całej kampanii.
Dlaczego różnica jest tak duża?
Kontrast pomiędzy 77 punktami od krytyków i około 97 punktami od graczy jest na tyle duży, że trudno go przeoczyć. Pokazuje też, jak różnie może wyglądać odbiór dużej produkcji w zależności od grupy oceniającej.
Profesjonalni recenzenci często zwracają uwagę na znacznie większą liczbę elementów – konstrukcję poziomów, narrację, tempo kampanii, powtarzalność mechanik, techniczną stronę produkcji czy innowacyjność względem wcześniejszych gier. Gracze mogą natomiast znacznie mocniej koncentrować się na tym, czy sama rozgrywka dostarcza oczekiwanej satysfakcji.
W przypadku Marvel’s Wolverine szczególnie ważny jest również sposób przedstawienia głównego bohatera. Logan nie jest tutaj kolejnym superbohaterem wyposażonym w efektowne moce, który po prostu przemierza otwarty świat. Insomniac Games zdecydowało się na znacznie bardziej brutalny system walki.
Wolverine wykorzystuje swoje pazury, regenerację i nadludzką siłę podczas starć z przeciwnikami. Walka jest krwawa i bezpośrednia, a obrażenia zadawane przeciwnikom mają podkreślać brutalny charakter postaci.
Nowa historia Logana
Marvel’s Wolverine nie jest adaptacją konkretnego komiksu czy filmu. Insomniac Games przygotowało oryginalną historię, w której Logan musi zmierzyć się zarówno z własną przeszłością, jak i zagrożeniem dla mutantów.
Akcja nie ogranicza się przy tym do jednego miejsca. Gracze odwiedzają między innymi Kanadę, Japonię oraz Madripoor – fikcyjną wyspiarską nację znaną fanom Marvela. Twórcy wykorzystują więc historię Wolverine’a, aby zabrać graczy w podróż po różnych lokacjach i zaprezentować odmienne oblicza świata przedstawionego.
Jednym z głównych motywów fabularnych jest walka Logana o przetrwanie mutantów oraz konfrontacja z wydarzeniami z jego przeszłości. To pozwala Insomniac Games połączyć typową dla produkcji akcji widowiskowość z bardziej osobistą historią głównego bohatera.
Insomniac Games ponownie stawia na znaną formułę
Marvel’s Wolverine jest kolejnym dużym projektem Insomniac Games po sukcesach serii Marvel’s Spider-Man. Studio ma więc doświadczenie w tworzeniu gier opartych na popularnych komiksowych bohaterach.
Tym razem twórcy musieli jednak znaleźć sposób na odróżnienie Wolverine’a od Spider-Mana. Najważniejszą zmianą jest oczywiście system walki. Logan nie porusza się po świecie w taki sposób jak Peter Parker i nie korzysta z pajęczych gadżetów. Jego podstawową bronią są własne pazury oraz siła fizyczna.
To przekłada się na znacznie bardziej bezpośrednią rozgrywkę. Wolverine może dosłownie przedzierać się przez grupy przeciwników, wykorzystując swoje zdolności do zadawania obrażeń i regenerowania zdrowia.
Wolverine może jeszcze namieszać w tegorocznym zestawieniu
Premiera Marvel’s Wolverine przypada na bardzo intensywny okres dla rynku gier. Produkcja Insomniac Games jest jednym z najważniejszych tytułów PlayStation zaplanowanych na 2026 rok, obok innych dużych premier. Jeszcze przed premierą była wymieniana wśród najważniejszych potencjalnych kandydatów do walki o tytuł gry roku.
Jeżeli wysoka ocena użytkowników utrzyma się po zwiększeniu liczby głosów, będzie to bardzo dobry sygnał dla Sony i Insomniac Games. Gracze otrzymają natomiast kolejny argument, aby samodzielnie sprawdzić, czy najnowsza przygoda Logana rzeczywiście zasługuje na niemal perfekcyjną ocenę.
Na razie sytuacja wygląda więc dość nietypowo: krytycy mówią „dobrze”, natomiast pierwsi gracze mówią „niemal perfekcyjnie”. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosą dopiero kolejne tygodnie i tysiące następnych ocen użytkowników PlayStation Store.
Jedno jest jednak pewne – Marvel’s Wolverine zdecydowanie nie pozostaje obojętny graczom. Wynik na poziomie około 97/100 już w dniu premiery pokazuje, że Insomniac Games mogło trafić w oczekiwania fanów Logana znacznie lepiej, niż sugerowałaby sama średnia ocen profesjonalnych recenzentów.

