Blood of Dawnwalker to jedna z najbardziej interesujących tegorocznych premier. Produkcja studia Rebel Wolves od początku wyróżniała się nie tylko mrocznym klimatem i wampirami, ale również nietypowym podejściem do prowadzenia rozgrywki. Jednym z najważniejszych elementów gry jest bowiem czas. Gracz ma ograniczoną liczbę dni na uratowanie swojej rodziny, a praktycznie każda aktywność oznacza konieczność poświęcenia kolejnych fragmentów dostępnego czasu.
Okazuje się jednak, że wielu graczy nie jest zainteresowanych funkcjonowaniem w ramach narzuconego przez twórców zegara. Na Nexus Mods popularnością cieszy się modyfikacja, która pozwala znacząco wydłużyć dostępny czas, a nawet praktycznie całkowicie zignorować jego ograniczenia. Paradoks polega na tym, że właśnie presja czasu jest jednym z fundamentów Blood of Dawnwalker.
30 dni na uratowanie rodziny
W Blood of Dawnwalker gracz wciela się w Coena, który musi uratować swoją rodzinę porwaną przez potężnego wampira Knyaza Brencisa. Problem w tym, że bohater nie ma na wykonanie zadania nieograniczonej ilości czasu.
Gra daje mu około 30 dni. To właśnie ten limit ma wpływać na sposób podejmowania decyzji. Nie można po prostu odwiedzić wszystkich lokacji, wykonać każdego zadania pobocznego, odblokować wszystkich umiejętności i dopiero później zająć się głównym wątkiem. Każda aktywność przybliża bowiem gracza do momentu, w którym kończy się dostępny czas.
System został dodatkowo podzielony na segmenty. Każdy dzień oraz każda noc składają się z ośmiu takich jednostek. Łącznie daje to około 480 segmentów w całej rozgrywce. Na pierwszy rzut oka wydaje się to sporą liczbą, jednak czas bardzo szybko znika. Misje poboczne, rozwijanie postaci czy odblokowywanie kolejnych poziomów umiejętności wymagają bowiem poświęcenia kolejnych segmentów.
To właśnie ograniczenie ma sprawiać, że decyzje podejmowane przez gracza mają znaczenie. Jeżeli zdecydujemy się pomóc jednej osobie, możemy nie mieć już czasu na wykonanie innego zadania. Jeżeli natomiast poświęcimy kilka segmentów na rozwój postaci, musimy liczyć się z tym, że zegar nie zatrzyma się w oczekiwaniu na nas.
Brzmi jak jeden z najważniejszych elementów całej konstrukcji gry. Gracze szybko znaleźli jednak sposób, żeby się go pozbyć.
Najpopularniejszy mod usuwa presję czasu
Na Nexus Mods pojawiła się modyfikacja Better Story Timer, która w błyskawicznym tempie stała się najpopularniejszym modem do Blood of Dawnwalker. Według danych przytoczonych przez Insider Gaming w momencie publikacji materiału miała już około 45,5 tys. pobrań. To zdecydowanie więcej niż druga najpopularniejsza modyfikacja, która pozwala odblokować liczbę klatek animowanych scen. Ta druga została pobrana około 16,6 tys. razy. Różnica jest więc ogromna.
Better Story Timer pozwala graczom znacząco zmienić zasady dotyczące upływu czasu. Standardowe 30 dni można zwiększyć nawet do 90 dni. W praktyce oznacza to potrojenie czasu, który otrzymuje gracz na realizację swoich celów.
To jednak dopiero początek możliwości oferowanych przez modyfikację. Gracze mogą również zwiększyć liczbę dostępnych segmentów przypadających na pojedynczą część dnia. Standardowo jest ich osiem, natomiast po zastosowaniu moda można ustawić ich nawet 32. W rezultacie rozgrywka staje się znacznie mniej ograniczona przez zegar. Mod pozwala również usunąć koszt czasowy związany z przyznawaniem punktów umiejętności. To istotna zmiana, ponieważ rozwijanie postaci jest jednym z elementów, które w podstawowej wersji gry również pochłaniają cenny czas. W efekcie użytkownik może skonfigurować rozgrywkę tak, aby presja czasu była znacznie mniejsza albo praktycznie całkowicie zniknęła.
Gracze omijają mechanikę, na której oparto grę
Popularność modyfikacji jest o tyle interesująca, że czas nie jest w Blood of Dawnwalker zwykłym ograniczeniem technicznym. To mechanika, która ma wpływać na całe doświadczenie.
Twórcy Rebel Wolves zaprojektowali świat w taki sposób, aby gracz musiał podejmować decyzje. Nie chodzi wyłącznie o to, czy uda się ukończyć konkretną misję. Znaczenie ma również to, kiedy ją wykonamy oraz z czego będziemy musieli zrezygnować, żeby znaleźć na nią czas.
Wydłużenie limitu z 30 do 90 dni zmienia więc charakter całej produkcji. Gracz otrzymuje znacznie więcej czasu na eksplorację, zadania poboczne i rozwój bohatera. Znika również część napięcia wynikającego z konieczności wybierania pomiędzy poszczególnymi aktywnościami.
Co ciekawe, nie oznacza to jednak, że popularność moda jest dowodem na to, że mechanika została źle zaprojektowana.
Wręcz przeciwnie. Można ją interpretować jako sygnał, że część odbiorców chce korzystać ze świata stworzonego przez Rebel Wolves na własnych zasadach. Jedni gracze będą chcieli przejść grę zgodnie z założeniami twórców i zaakceptują ograniczenia czasowe. Inni mogą uznać, że znacznie ciekawsze jest spokojne eksplorowanie świata, wykonywanie dodatkowych zadań i rozwijanie postaci bez ciągłego patrzenia na zegar. Mod daje im taką możliwość.
To nie jedyna modyfikacja ułatwiająca rozgrywkę
Better Story Timer nie jest zresztą jedyną modyfikacją, która ingeruje w poziom trudności lub tempo rozgrywki. Wśród popularnych modów do Blood of Dawnwalker znalazły się również rozwiązania zwiększające udźwig, przyspieszające zdobywanie poziomów, zwiększające ilość zdobywanego łupu czy ułatwiające wykonywanie parowania.
Dostępna jest również modyfikacja zapewniająca automatyczną regenerację zdrowia. Pokazuje to szersze zjawisko. Gracze pecetowi bardzo szybko zaczęli dostosowywać Blood of Dawnwalker do własnych oczekiwań. Jedni chcą większego wyzwania, inni wolą natomiast maksymalnie wygodną rozgrywkę. Największym zainteresowaniem cieszy się jednak właśnie mod ingerujący w czas. To szczególnie wymowne, ponieważ zegar jest jednym z fundamentów produkcji.
Czy taki mod rzeczywiście „psuje” Blood of Dawnwalker?
Jeżeli ktoś chce poznać Blood of Dawnwalker dokładnie tak, jak zaprojektowali ją twórcy, korzystanie z Better Story Timer rzeczywiście może pozbawić produkcję jednej z jej najważniejszych mechanik. Ograniczenie czasowe zmusza bowiem do dokonywania wyborów, a jego usunięcie pozwala zrobić znacznie więcej.
Z drugiej strony właśnie możliwość modyfikowania gier jest jedną z największych zalet PC. Nie każdy gracz chce przechodzić produkcję według identycznych zasad. Dla jednej osoby presja czasu będzie ciekawym elementem rozgrywki, dla innej stanie się przeszkodą uniemożliwiającą spokojne poznawanie świata.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że mod pojawił się praktycznie natychmiast po premierze i bardzo szybko zdobył dziesiątki tysięcy pobrań. Pokazuje to, że zapotrzebowanie na alternatywny sposób rozgrywki było naprawdę duże.
Presja czasu pozostaje jednak sednem gry
Blood of Dawnwalker zostało zaprojektowane wokół bardzo konkretnego pomysłu: gracz nie może zrobić wszystkiego. Ograniczony czas ma zmuszać do podejmowania decyzji i sprawiać, że kolejne przejście gry może wyglądać zupełnie inaczej.
Jeżeli w pierwszej rozgrywce poświęcimy czas na jedną linię zadań, podczas kolejnej możemy zdecydować się na inną. Dzięki temu świat nie jest jedynie dużym placem zabaw pełnym aktywności do odhaczenia. Jest miejscem, w którym decyzje mają konsekwencje.
Better Story Timer całkowicie zmienia tę filozofię. Zamiast zastanawiać się, na co warto przeznaczyć pozostały czas, możemy po prostu zwiększyć jego ilość. W przypadku najbardziej radykalnych ustawień problem praktycznie znika.
I być może właśnie dlatego popularność tego moda jest tak ciekawa. Pokazuje bowiem napięcie pomiędzy wizją twórców a oczekiwaniami graczy. Rebel Wolves stworzyło grę, w której ograniczenia są częścią doświadczenia. Gracze pokazują natomiast, że dla wielu osób najważniejsza jest możliwość swobodnego korzystania ze stworzonego przez studio świata.

