Motorola razr fold – recenzja

Last updated:

Składane smartfony przestały już być technologiczną ciekawostką, która wzbudza zainteresowanie jedynie podczas targów elektroniki użytkowej. Jeszcze kilka lat temu urządzenia tego typu wiązały się z licznymi kompromisami – były grube, delikatne, oferowały przeciętny czas pracy na baterii, a ich cena skutecznie odstraszała większość potencjalnych nabywców. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kolejne generacje składanych konstrukcji pokazują, że producenci nauczyli się projektować urządzenia nie tylko efektowne, ale przede wszystkim praktyczne i gotowe do codziennego użytkowania. Motorola należy do grona firm, które od początku bardzo mocno inwestowały w rozwój tego segmentu, a najnowszy Razr Fold jest najlepszym dowodem na to, jak długą drogę przeszła cała seria.

Do naszej redakcji trafiła jednak nie zwykła wersja telefonu, lecz limitowana edycja Motorola Razr Fold FIFA World Cup 2026 Edition. Jest to model przygotowany specjalnie z okazji Mistrzostw Świata FIFA 2026, które odbywają się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Producent nie ograniczył się wyłącznie do naniesienia logo turnieju na obudowę.

Najważniejsze pozostaje jednak wnętrze urządzenia. Po kilkunastu dniach intensywnego użytkowania mogę powiedzieć jedno – Motorola zrobiła ogromny krok naprzód. Czy jest to najlepszy składany smartfon, jaki miałem okazję testować? Zapraszam do lektury pełnej recenzji telefonu.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Motorola od kilku lat pokazuje, że smartfon klasy premium powinien oferować coś więcej niż samo urządzenie. W czasach, gdy wielu producentów ogranicza zawartość opakowania do telefonu i przewodu USB, Motorola nadal stara się zapewnić użytkownikowi kompletny zestaw, dzięki któremu można rozpocząć korzystanie ze smartfona zaraz po wyjęciu go z pudełka.

Już samo opakowanie robi świetne wrażenie. Karton utrzymano w czarno-złotej kolorystyce, nawiązującej do FIFA World Cup 2026. Wewnętrzne elementy również zostały odpowiednio zaprojektowane – znajdziemy tutaj subtelne grafiki inspirowane piłką nożną oraz specjalne oznaczenia limitowanej edycji. Dla kolekcjonerów może to być wartość sama w sobie.

Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się telefon zabezpieczony folią ochronną. Pod nim producent umieścił wszystkie akcesoria. W zestawie znajdziemy oczywiście Motorola Razr Fold, krótki przewód USB-C, dedykowane etui ochronne, aktywny rysik wraz z etui oraz zestaw papieorlogii. Na szczególną uwagę zasługuje obecność rysika. Większość producentów traktuje tego typu akcesoria jako wyposażenie opcjonalne, natomiast Motorola zdecydowała się dołączyć go do zestawu. Jest to bardzo rozsądna decyzja, ponieważ ogromny, ponad ośmiocalowy ekran aż zachęca do odręcznego notowania czy szkicowania, a całość sprawdza się naprawdę.

Pod względem specyfikacji trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Snapdragon 8 Gen 5 należy obecnie do najwydajniejszych mobilnych układów na rynku i bez najmniejszego problemu radzi sobie z najbardziej wymagającymi zadaniami. Towarzyszące mu 16 GB pamięci RAM oraz 512 GB pamięci wewnętrznej. Motorola zastosowała również najnowszą generację wyświetlaczy POLED odświeżanych z częstotliwością 165 Hz.

Trzy sensory o rozdzielczości 50 Mpix odpowiadają za fotografię szerokokątną, ultraszerokokątną oraz teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym. Do tego dochodzi możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości 8K oraz rejestrowania materiałów 4K przy 120 klatkach na sekundę. Całości dopełnia bateria o pojemności 6000 mAh wykonana w technologii węglowo-krzemowej. Jeszcze kilka lat temu tak duży akumulator w składanym smartfonie wydawałby się nierealny. Już sama specyfikacja robi wrażenie, jednak najważniejsze jest to jak te wszystkie liczby sprawdzają się w praktyce.

Jakość wykonania oraz design

To właśnie wygląd jest pierwszym elementem, który przyciąga uwagę po wyjęciu telefonu z pudełka. Motorola od wielu lat słynie z eleganckiego wzornictwa swoich składanych smartfonów, jednak FIFA World Cup 2026 Edition prezentuje się jeszcze bardziej ekskluzywnie.

Dominującym kolorem jest głęboka matowa czerń, która została uzupełniona subtelnymi złotymi detalami. Producent nie przesadził z liczbą elementów nawiązujących do mistrzostw świata. Logo FIFA umieszczono dyskretnie na zawiasie oraz tylnej części obudowy, dzięki czemu telefon nie wygląda krzykliwie ani przesadnie sportowo. Wręcz przeciwnie – sprawia wrażenie luksusowego urządzenia biznesowego z delikatnym akcentem kolekcjonerskim.

Już po pierwszym kontakcie czuć, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki. Ramka została wykonana z wysokiej jakości aluminium, natomiast wyświetlacz zabezpiecza szkło Corning Gorilla Glass Ceramic. Materiały są bardzo przyjemne w dotyku, a matowe wykończenie skutecznie ogranicza pozostawianie odcisków palców. To drobny detal, który znacząco wpływa na komfort codziennego użytkowania.

Największym bohaterem konstrukcji pozostaje oczywiście zawias. Motorola dopracowała go bardzo dobrze. Otwieranie telefonu odbywa się z wyraźnym, ale odpowiednio dobranym oporem. Mechanizm pracuje niezwykle płynnie i sprawia wrażenie wyjątkowo trwałego. Podczas testów telefon był składany oraz rozkładany dziesiątki razy każdego dnia, a zawias nie wykazywał żadnych luzów ani oznak zużycia. Zawsze się zastanawiam jak taki element będzie wyglądał za dwa, trzy lata, ale z tego co widać nawet wśród innych modeli z linii razr nie ma z tym problemu. Inna sprawa to sama bruzda na zgięciu, ta niestety jest całkiem mocno widoczna i odnoszę wrażenie, że pod tym względem konkurencja jest jeszcze o co najmniej krok do przodu. Podobnie sprawa wygląda jeśli chodzi o rozłożenie urządzenia na płasko, trochę do 180 stopni brakuje i nie jest to może odczuwalne przy codziennym korzystaniu z telefonu, ale mimo wszystko konkurencyjne telefony robią to nieco lepiej.

Po rozłożeniu urządzenie ma 4,5 mm grubości. To bardzo dobry wynik, choć do najlepszego jeszcze trochę brakuje. Warto nadmienić, że na pleckach telefonu mamy całkiem sporą wyspę aparatów, która zauważalnie wystaje poza bryłę urządzenia.

Motorola świetnie poradziła sobie również z wyważeniem konstrukcji. Mimo masy wynoszącej 240 gramów urządzenie nie sprawia wrażenia ciężkiego. Środek ciężkości został bardzo dobrze rozłożony, dzięki czemu korzystanie z telefonu jedną ręką – oczywiście po złożeniu – nie stanowi większego problemu.

Na pochwałę zasługuje również jakość spasowania wszystkich elementów. Nie znajdziemy tutaj żadnych nierównych szczelin, skrzypiących części czy uginających się paneli. Istotnym udoskonaleniem względem wcześniejszych generacji jest także certyfikat odporności IP48. Telefon bez problemu poradzi sobie z zachlapaniem, deszczem czy przypadkowym kontaktem z wodą, a zwiększona odporność na pył sprawia, że użytkownik nie musi już tak bardzo obawiać się codziennego użytkowania składanej konstrukcji.

Ekrany

To właśnie wyświetlacze są najważniejszym elementem każdego składanego smartfona i jednocześnie tym, co odróżnia go od klasycznych konstrukcji. Motorola doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego w modelu Razr Fold FIFA World Cup 26 Collection postawiła na dwa panele POLED nowej generacji, oferujące nie tylko wysoką jakość obrazu, ale również dobrą płynność działania dzięki częstotliwości odświeżania wynoszącej aż 165 Hz.

Już ekran zewnętrzny robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Ma przekątną 6,56 cala, dzięki czemu jego proporcje są zbliżone do klasycznych smartfonów. W praktyce oznacza to, że po złożeniu telefonu nie ma potrzeby ciągłego otwierania urządzenia. Bez najmniejszego problemu można odpisywać na wiadomości, odbierać połączenia, przeglądać media społecznościowe, korzystać z map czy wykonywać szybkie zdjęcia. W codziennym użytkowaniu zewnętrzny ekran jest na tyle funkcjonalny, że przez większość dnia korzystałem właśnie z niego, rozkładając telefon dopiero wtedy, gdy potrzebowałem większej przestrzeni roboczej.

Panel oferuje bardzo wysoką jasność, dlatego nawet podczas słonecznego dnia wszystkie treści pozostają czytelne. Kolory są żywe, ale nieprzesycone, a czerń – jak przystało na ekran OLED – jest idealnie głęboka. Motorola umożliwia również zmianę profilu kolorystycznego, dzięki czemu użytkownik może zdecydować, czy preferuje bardziej naturalne odwzorowanie barw, czy też efektowniejsze, nasycone kolory.

Prawdziwa magia zaczyna się jednak dopiero po rozłożeniu urządzenia.  8,1-calowy wyświetlacz zmienia sposób korzystania ze smartfona.  Powierzchnia robocza jest naprawdę duża i daje ona możliwości zbliżone do tabletu, a dzięki składaniu bez problemu zmieścimy go w kieszeni torby czy spodni. Rozdzielczość 2484 × 2232 piksele zapewnia wysoki poziom szczegółowości.

Motorola bardzo dobrze poradziła sobie również z problemem widoczności miejsca zgięcia ekranu. Jeszcze kilka lat temu było ono mocno wyczuwalne pod palcem i łatwo zauważalne podczas oglądania jasnych treści. Tutaj jest znacznie lepiej. Delikatne załamanie nadal istnieje, ponieważ obecna technologia nie pozwala całkowicie go wyeliminować, jednak podczas normalnego użytkowania bardzo szybko przestaje się na nie zwracać uwagę. Już po kilkunastu minutach korzystania praktycznie zapomina się o jego obecności.

Atutem obu ekranów jest odświeżanie 165 Hz. Trudno przecenić wpływ tak wysokiej częstotliwości na komfort użytkowania. Animacje systemowe są płynne, przewijanie stron internetowych wygląda perfekcyjnie, a gry działające z wysoką liczbą klatek zyskują dodatkową dynamikę.

Duża powierzchnia robocza sprawdza się również podczas pracy. Motorola przygotowała rozbudowany system wielozadaniowości, który pozwala wygodnie korzystać z dwóch, a nawet trzech aplikacji jednocześnie. Podczas testów bardzo często miałem jednocześnie otwartą przeglądarkę internetową, edytor tekstu oraz komunikator. Każda z aplikacji pozostawała w pełni funkcjonalna, a przełączanie między nimi odbywało się błyskawicznie.

Duży ekran okazuje się również świetnym narzędziem podczas edycji zdjęć, pracy z dokumentami PDF czy arkuszami kalkulacyjnymi. To właśnie w takich sytuacjach najlepiej widać przewagę składanej konstrukcji nad klasycznym smartfonem.

Bateria

Jednym z największych problemów składanych smartfonów przez wiele lat był czas pracy na jednym ładowaniu. Konstrukcja z dwoma ekranami i ograniczoną ilością miejsca wewnątrz obie stosunkowo niewielkich akumulatorów. Motorola postanowiła całkowicie zmienić ten schemat.

Razr Fold FIFA World Cup 2026 Edition otrzymał akumulator wykonany w nowoczesnej technologii węglowo-krzemowej o pojemności  6000 mAh. W praktyce telefon okazał się jednym z najdłużej działających składanych smartfonów, jakie miałem okazję testować. Przy standardowym użytkowaniu obejmującym rozmowy telefoniczne, przeglądanie internetu, media społecznościowe, fotografowanie oraz około godzinę oglądania filmów dziennie urządzenie bez większego problemu wytrzymywało niemal dwa pełne dni pracy.

Jeszcze większe wrażenie robi zachowanie telefonu podczas intensywnego użytkowania. Kilkugodzinne korzystanie z dużego ekranu, robienie zdjęć, nagrywanie filmów 4K oraz granie nie powodowały gwałtownego spadku poziomu energii. Wieczorem wskaźnik baterii nadal pokazywał około 25–30%, co w świecie składanych smartfonów jest wynikiem znakomitym.

Duża w tym zasługa procesora Snapdragon 8 Gen 5, który został wykonany w nowoczesnym procesie technologicznym i charakteryzuje się bardzo wysoką efektywnością energetyczną. Motorola dobrze zoptymalizowała również Androida 16, dzięki czemu telefon nie zużywa energii niepotrzebnie podczas pracy w tle.

Na pochwałę zasługuje również ładowanie. Maksymalna moc 80 W pozwala szybko uzupełnić energię. Nawet jeśli zapomnimy podłączyć telefon do ładowarki na noc, wystarczy kilkanaście minut podczas porannej kawy, aby odzyskać energię wystarczającą na wiele godzin pracy.

Nie zabrakło również bardzo szybkiego ładowania bezprzewodowego o mocy 50 W. To rozwiązanie nadal spotykane jest wyłącznie w najdroższych smartfonach i znacząco podnosi komfort codziennego użytkowania.

Motorola zadbała także o liczne mechanizmy chroniące żywotność akumulatora. System analizuje sposób ładowania urządzenia i odpowiednio dostosowuje proces uzupełniania energii, co w dłuższej perspektywie powinno pozytywnie wpłynąć na kondycję baterii.

Rysik

Jednym z najbardziej nietypowych elementów wyposażenia nowego Razr Fold jest rysik dołączony do zestawu. To rozwiązanie, które od razu pokazuje, że Motorola chce konkurować nie tylko z klasycznymi składanymi smartfonami, ale również z urządzeniami przeznaczonymi do pracy kreatywnej. Już po pierwszych minutach korzystania widać, że nie jest to jedynie marketingowy dodatek. Rysik został bardzo dobrze wykonany, wygodnie leży w dłoni i sprawia wrażenie solidnego akcesorium wyższej półki. Odpowiednio wyważona konstrukcja pozwala komfortowo pisać nawet przez dłuższy czas, a końcówka płynnie przesuwa się po powierzchni ekranu.

Największą zaletą jest jednak bardzo niskie opóźnienie. Pisanie odręcznych notatek odbywa się niemal tak naturalnie, jak na kartce papieru. Linie pojawiają się praktycznie natychmiast pod końcówką rysika, dzięki czemu użytkownik szybko zapomina, że korzysta z urządzenia elektronicznego. Motorola przygotowała także zestaw aplikacji wykorzystujących możliwości rysika. Można tworzyć szybkie notatki, szkicować, podpisywać dokumenty PDF, zaznaczać fragmenty stron internetowych czy wykonywać odręczne adnotacje na zrzutach ekranu. W połączeniu z dużym, 8,1-calowym wyświetlaczem telefon zaczyna przypominać niewielki tablet graficzny.

Podczas testów szczególnie przypadła mi do gustu możliwość błyskawicznego tworzenia notatek nawet przy złożonym ekranie. Wystarczy wyjąć rysik i uruchomić odpowiednią funkcję, aby zapisać pomysł, numer telefonu czy listę zakupów bez konieczności otwierania pełnej aplikacji. Rysik sprawdza się również podczas obróbki zdjęć. Precyzyjne zaznaczanie elementów fotografii czy retusz drobnych szczegółów jest znacznie wygodniejszy niż przy użyciu palca. Dla wielu użytkowników będzie to dodatek wykorzystywany okazjonalnie, jednak osoby pracujące mobilnie bardzo szybko docenią jego możliwości. Motorola udowadnia, że składany smartfon może być nie tylko urządzeniem do komunikacji i rozrywki, ale również pełnoprawnym narzędziem pracy.

Aparat

Jeszcze kilka lat temu aparaty fotograficzne były jednym z największych kompromisów, na jakie musieli decydować się użytkownicy składanych smartfonów. Producenci koncentrowali się przede wszystkim na konstrukcji zawiasu, ekranach oraz miniaturyzacji podzespołów, przez co moduły fotograficzne często ustępowały tym montowanym w klasycznych flagowcach. Motorola Razr Fold FIFA World Cup 26 pokazuje jednak, że ten etap rozwoju rynku jest już za nami.

Producent wyposażył telefon w trzy pełnoprawne aparaty o rozdzielczości 50 Mpix. Główny sensor współpracuje z jasnym obiektywem f/1.6 oraz optyczną stabilizacją obrazu. Towarzyszy mu aparat ultraszerokokątny o rozdzielczości 50 Mpix z przysłoną f/2.0 oraz teleobiektyw 50 Mpix oferujący trzykrotny zoom optyczny. Już sam zestaw parametrów robi bardzo dobre wrażenie, ale najważniejsze jest oczywiście to, jak całość sprawdza się podczas codziennego fotografowania.

Pierwsze zdjęcia wykonane głównym aparatem pokazują, że Motorola bardzo mocno dopracowała algorytmy przetwarzania obrazu. Fotografie są szczegółowe, a ilość rejestrowanych detali stoi na bardzo wysokim poziomie. Nawet przy znacznym powiększeniu trudno zauważyć utratę ostrości czy nadmierne wygładzanie obrazu. Producent postawił na naturalne odwzorowanie kolorów, dzięki czemu zdjęcia nie wyglądają sztucznie. Zieleń trawy, błękit nieba czy odcienie skóry prezentują się realistycznie, bez przesadnego podbijania nasycenia.

Na uwagę zasługuje również bardzo dobra rozpiętość tonalna. Smartfon świetnie radzi sobie z trudnymi scenami, w których jednocześnie występują bardzo jasne i bardzo ciemne elementy kadru. Fotografując krajobrazy czy miejską architekturę, trudno zauważyć przepalone niebo lub utratę szczegółów w cieniach. Algorytmy HDR działają skutecznie, ale jednocześnie nie powodują nienaturalnego efektu charakterystycznego dla niektórych konkurencyjnych urządzeń.

Autofokus działa sprawnie. Ustawienie ostrości trwa bardzo szybko, niezależnie od warunków oświetleniowych. Podczas fotografowania poruszających się osób czy zwierząt telefon bardzo dobrze śledzi obiekt, co znacząco zwiększa szanse na wykonanie ostrego zdjęcia.

Drugi aparat odpowiada za zdjęcia ultraszerokokątne. To element, który często bywa traktowany po macoszemu nawet w drogich smartfonach, jednak Motorola postawiła na pełnoprawny sensor o wysokiej rozdzielczości. Teleobiektyw z trzykrotnym zoomem optycznym również zasługuje na pochwałę. Ogniskowa zapewnia naturalną perspektywę, a rozmycie tła wygląda bardzo estetycznie. Telefon dobrze oddziela fotografowaną osobę od tła, a ewentualne błędy wycinania pojawiają się niezwykle rzadko. Motorola chwali się możliwością uzyskania nawet 100-krotnego zoomu cyfrowego. Jak zwykle w przypadku tego typu rozwiązań należy podchodzić do tej wartości z odpowiednim dystansem. Maksymalne powiększenie ma przede wszystkim charakter marketingowy i trudno oczekiwać od niego perfekcyjnej jakości. W praktyce jednak zoom do około 20–30 razy pozostaje w pełni użyteczny i pozwala wykonywać fotografie, których nie udałoby się zrobić przy wykorzystaniu klasycznego aparatu szerokokątnego.

Zaletą składanej konstrukcji jest możliwość wykorzystania głównych aparatów również do wykonywania selfie. Wystarczy złożyć telefon i wykorzystać zewnętrzny ekran jako podgląd. Efekt jest znacznie lepszy niż przy użyciu klasycznej kamery przedniej. Zdjęcia są ostrzejsze, bardziej szczegółowe. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby często publikujące fotografie w mediach społecznościowych.

Nie oznacza to jednak, że przednie aparaty zawodzą. Motorola zastosowała dwa sensory – 32 Mpix oraz 20 Mpix – dzięki czemu zarówno wideorozmowy, jak i klasyczne selfie prezentują wysoki poziom. Twarz jest odpowiednio doświetlona, kolory pozostają naturalne, a szczegółowość stoi na poziomie oczekiwanym od flagowego urządzenia.

Jeszcze lepiej prezentują się możliwości filmowe. Telefon umożliwia nagrywanie materiałów nawet w rozdzielczości 8K, co zapewnia dużą ilość szczegółów oraz możliwość późniejszego kadrowania materiału bez zauważalnej utraty jakości. Dla większości użytkowników znacznie ciekawszą opcją będzie jednak nagrywanie w 4K przy 120 klatkach na sekundę. Takie ustawienie pozwala uzyskać płynny obraz, który świetnie sprawdza się podczas rejestrowania wydarzeń sportowych czy dynamicznych scen.

Optyczna stabilizacja obrazu działa bardzo skutecznie. Nawet podczas chodzenia nagrania pozostają płynne, a niewielkie drgania są skutecznie eliminowane. Telefon bardzo dobrze radzi sobie również z nagrywaniem po zmroku. Algorytmy redukcji szumów nie przesadzają z wygładzaniem obrazu, dzięki czemu filmy zachowują wysoki poziom szczegółowości.

Motorola przygotowała również rozbudowany tryb profesjonalny, umożliwiający ręczną regulację parametrów ekspozycji, balansu bieli, czasu naświetlania czy czułości ISO. To rozwiązanie skierowane do bardziej wymagających użytkowników, którzy chcą mieć pełną kontrolę nad wykonywanymi zdjęciami.

Podsumowując możliwości fotograficzne, trudno wskazać poważniejsze słabe strony. Motorola stworzyła aparat, który z powodzeniem może konkurować z najlepszymi klasycznymi flagowcami i jednocześnie wykorzystuje zalety składanej konstrukcji podczas wykonywania selfie czy nagrywania materiałów wideo.

Oprogramowanie

Razr Fold FIFA World Cup 2026 pracuje pod kontrolą systemu Android 16. Motorola od lat rozwija własną nakładkę w bardzo rozsądny sposób, nie próbując całkowicie zmieniać wyglądu systemu. Dzięki temu interfejs pozostaje lekki, szybki i bardzo intuicyjny.

Już od pierwszego uruchomienia uwagę zwraca płynność działania. Przejścia pomiędzy aplikacjami odbywają się błyskawicznie, animacje są dopracowane, a całość sprawia wrażenie responsywnej. Trudno znaleźć moment, w którym telefon reagowałby z opóźnieniem.

Motorola zachowała charakterystyczne funkcje Moto Actions, które od wielu lat należą do największych zalet smartfonów tego producenta. Dwukrotne potrząśnięcie urządzeniem uruchamia latarkę, szybki obrót nadgarstka aktywuje aparat, a liczne gesty znacząco przyspieszają codzienną obsługę telefonu. To niewielkie dodatki, które po kilku dniach stają się naturalnym elementem korzystania ze smartfona.

Największą zmianą względem klasycznych telefonów jest oczywiście dostosowanie systemu do składanego ekranu. Motorola przygotowała rozbudowane funkcje wielozadaniowości. Można wygodnie dzielić ekran pomiędzy kilka aplikacji, przeciągać treści metodą „przeciągnij i upuść”, a także korzystać z pływających okien przypominających pracę na komputerze.

Przełączanie pomiędzy ekranem zewnętrznym i wewnętrznym odbywa się całkowicie automatycznie. Aplikacje zachowują swój stan, dzięki czemu rozpoczęte zadanie można kontynuować bez najmniejszych przerw. To właśnie takie detale sprawiają, że składany smartfon staje się naprawdę praktycznym narzędziem. Na pochwałę zasługuje również brak nadmiaru zbędnych aplikacji. Motorola pozostawiła użytkownikowi niemal czysty system Android, dzięki czemu telefon nie jest przeładowany niepotrzebnym oprogramowaniem.

Multimedia

Jeżeli ktoś szuka smartfona stworzonego do konsumowania treści multimedialnych, Motorola Razr Fold FIFA World Cup 2026 Edition jest jedną z najciekawszych propozycji na rynku.

Już sam 8,1-calowy ekran sprawia, że oglądanie filmów nabiera zupełnie nowego charakteru. Trudno porównywać go z klasycznymi smartfonami wyposażonymi w wyświetlacze o przekątnej około 6,7 cala. Dodatkowa przestrzeń robocza znacząco zwiększa komfort oglądania seriali, filmów czy transmisji sportowych. Kolory są intensywne, kontrast, a głęboka czerń charakterystyczna dla paneli OLED sprawia, że wieczorne seanse prezentują się wyjątkowo efektownie. Dzięki wysokiej rozdzielczości nawet materiały w jakości 4K wyglądają bardzo dobrze.

Na uznanie zasługują również głośniki stereo. Motorola zastosowała zestaw oferujący dobrą jakość dźwięku, wyraźnie lepszą niż w poprzednich generacjach razr. Brzmienie jest czyste, dobrze zrównoważone i zaskakuje ilością niskich tonów. Nawet przy maksymalnej głośności nie pojawiają się nieprzyjemne zniekształcenia. Duży ekran świetnie sprawdza się również podczas czytania książek elektronicznych, komiksów oraz przeglądania zdjęć. W praktyce Razr Fold bardzo często zastępował mi tablet, szczególnie podczas podróży.

Wydajność oraz gry

Pod względem wydajności Motorola Razr Fold FIFA World Cup 2026 Edition nie pozostawia praktycznie żadnych powodów do narzekań. Producent zdecydował się wykorzystać najnowszy układ Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5, który w momencie premiery należy do absolutnej czołówki procesorów przeznaczonych dla urządzeń mobilnych. Towarzyszy mu układ graficzny Adreno 829 oraz aż 16 GB pamięci RAM, co już na papierze sugeruje, że mamy do czynienia z urządzeniem przygotowanym z myślą o najbardziej wymagających użytkownikach.

W codziennym użytkowaniu trudno doprowadzić ten smartfon do zadyszki. Niezależnie od tego, czy jednocześnie korzystamy z przeglądarki internetowej, edytora tekstu, komunikatora, aplikacji do obróbki zdjęć i odtwarzacza muzyki, Motorola nie wykazuje najmniejszych oznak spowolnienia. Dzięki 16 GB pamięci RAM system jest w stanie utrzymywać w pamięci dużą liczbę aplikacji, dlatego po ponownym ich uruchomieniu nie trzeba czekać na ponowne wczytywanie zawartości.

To szczególnie ważne w przypadku składanego smartfona, którego naturalnym środowiskiem pracy jest wielozadaniowość. Korzystając z ogromnego, 8,1-calowego wyświetlacza bardzo szybko zaczynamy pracować podobnie jak na tablecie czy niewielkim laptopie. Podczas testów często miałem jednocześnie otwarte trzy aplikacje – dokument tekstowy, przeglądarkę internetową oraz komunikator. Nawet w takim scenariuszu telefon pozostawał całkowicie responsywny.

Wydajność w grach

Jednym z elementów, który najbardziej mnie ciekawił podczas testów, była wydajność urządzenia w grach. Składane smartfony jeszcze do niedawna nie były pierwszym wyborem mobilnych graczy. Obawy dotyczyły przede wszystkim temperatur pracy oraz stabilności wydajności podczas dłuższych sesji.

Motorola pozytywnie zaskakuje. Snapdragon 8 Gen 5 w połączeniu z układem Adreno 829 bez problemu radzi sobie z najbardziej wymagającymi produkcjami dostępnymi na Androidzie. Tytuły takie jak Genshin Impact, Call of Duty Mobile, EA Sports FC, PUBG Mobile, Diablo Immortal czy War Thunder Mobile działają przy najwyższych ustawieniach graficznych z bardzo wysoką liczbą klatek na sekundę.

Szczególnie dobrze prezentują się gry wykorzystujące odświeżanie 165 Hz. Różnica względem klasycznych ekranów 120 Hz jest subtelna, ale zauważalna przede wszystkim podczas dynamicznych strzelanek oraz wyścigów samochodowych. Sterowanie wydaje się jeszcze bardziej responsywne.  Duży ekran znacząco zwiększa komfort grania. W strategiach oraz grach RPG dodatkowa przestrzeń robocza pozwala wygodniej kontrolować interfejs, natomiast w wyścigach i symulatorach łatwiej dostrzec szczegóły otoczenia. Po kilku dniach grania trudno wrócić do klasycznego smartfona. Motorola zadbała również o odpowiednie chłodzenie urządzenia. Nawet po kilkudziesięciu minutach intensywnej rozgrywki obudowa pozostaje jedynie lekko ciepła. Telefon nie osiąga temperatur powodujących dyskomfort podczas trzymania go w dłoniach.

Jeszcze ważniejsza okazuje się stabilność wydajności. W wielu smartfonach po kilkunastu minutach grania dochodzi do zjawiska throttlingu, czyli celowego obniżania wydajności w celu ograniczenia temperatury. W przypadku Razr Fold zjawisko to występuje w bardzo niewielkim stopniu. Nawet podczas długich sesji liczba klatek pozostaje stabilna, co znacząco poprawia komfort rozgrywki. Na pochwałę zasługuje również jakość dźwięku podczas grania. Głośniki stereo oferują szeroką scenę i bardzo dobrą lokalizację efektów przestrzennych, dzięki czemu łatwiej określić kierunek nadbiegających przeciwników.

Łączność

W przypadku flagowego smartfona trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek kompromisy w zakresie komunikacji bezprzewodowej. Motorola doskonale o tym wie i wyposażyła Razr Fold praktycznie we wszystkie technologie, których można oczekiwać od urządzenia klasy premium. Telefon obsługuje sieci 5G, zapewniające bardzo wysokie prędkości pobierania i wysyłania danych. Podczas testów urządzenie bardzo szybko przełączało się pomiędzy poszczególnymi pasmami, utrzymując stabilne połączenie nawet w miejscach o większym obciążeniu sieci.

Nie zabrakło również nowoczesnego modułu Bluetooth 6.0, który gwarantuje szybsze parowanie akcesoriów, mniejsze opóźnienia oraz niższe zużycie energii. Bez problemu współpracował zarówno ze słuchawkami bezprzewodowymi, jak i inteligentnymi zegarkami czy kontrolerami do gier. Na wyposażeniu znajduje się również moduł NFC. Na uwagę zasługuje również rozbudowany zestaw systemów nawigacyjnych. Oprócz klasycznego GPS telefon korzysta z Galileo, GLONASS, BeiDou, QZSS oraz NavIC. W praktyce przekłada się to na szybkie ustalanie pozycji oraz wysoką dokładność podczas korzystania z map czy aplikacji sportowych.

Jakość rozmów telefonicznych stoi na bardzo wysokim poziomie. Głos rozmówcy jest wyraźny, dobrze słyszalny nawet w hałaśliwym otoczeniu, a zastosowane mikrofony skutecznie redukują szumy otoczenia. Podczas testów ani razu nie zdarzyło się, aby rozmówca skarżył się na pogorszoną jakość połączenia. Czytnik linii papilarnych został umieszczony w bocznej ramce urządzenia. To rozwiązanie sprawdza się dobrze. Skaner działa szybko i niemal bezbłędnie rozpoznaje odcisk palca. Alternatywnie można korzystać z funkcji rozpoznawania twarzy, która również działa sprawnie i wygodnie. Motorola oferuje także obsługę Dual SIM w konfiguracji nanoSIM + eSIM. To bardzo praktyczne rozwiązanie dla osób łączących numer prywatny i służbowy lub często podróżujących między krajami.

Podsumowanie

Motorola Razr Fold FIFA World Cup 2026 Edition jest jednym z tych smartfonów, które już po kilku dniach użytkowania pokazują, jak bardzo rozwinął się segment składanych urządzeń. Jeszcze kilka lat temu tego typu konstrukcje wymagały licznych kompromisów – przeciętnego czasu pracy na baterii, słabszych aparatów czy ograniczonej trwałości. W przypadku najnowszej Motoroli większość tych problemów została skutecznie wyeliminowana.

Największym atutem telefonu pozostaje jego wszechstronność. Po złożeniu otrzymujemy wygodny, kompaktowy smartfon, który bez problemu mieści się w kieszeni. Po rozłożeniu urządzenie zamienia się w niewielki tablet oferujący ogromną przestrzeń roboczą, idealną zarówno do pracy, jak i rozrywki. Trudno nie docenić wygody, jaką daje możliwość jednoczesnego korzystania z kilku aplikacji czy oglądania filmów na ponad ośmiocalowym ekranie.

Na wysoką ocenę zasługuje również jakość wykonania. Motorola dopracowała zawias, zastosowała świetne materiały wykończeniowe i stworzyła konstrukcję, która sprawia wrażenie wyjątkowo solidnej. Limitowana stylistyka FIFA World Cup 2026 dodaje urządzeniu ekskluzywnego charakteru, ale jednocześnie nie dominuje jego eleganckiego wyglądu.

Świetne wrażenie pozostawiają również oba wyświetlacze POLED 165 Hz. Oferują doskonałą jakość obrazu, bardzo wysoką jasność, znakomite odwzorowanie kolorów oraz wyjątkową płynność działania. To jedne z najlepszych ekranów, jakie można obecnie znaleźć w smartfonach.

Motorola nie zawodzi także pod względem wydajności. Snapdragon 8 Gen 5, 16 GB pamięci RAM oraz układ Adreno 829 zapewniają zapas mocy zarówno podczas codziennej pracy, jak i w najbardziej wymagających grach. Telefon pozostaje szybki, responsywny i bardzo dobrze radzi sobie z wielozadaniowością.

Dużym zaskoczeniem okazał się również czas pracy na baterii. Akumulator o pojemności 6000 mAh sprawia, że Razr Fold należy do najdłużej działających składanych smartfonów dostępnych obecnie na rynku. W połączeniu z szybkim ładowaniem 80 W i bezprzewodowym ładowaniem 50 W użytkownik praktycznie przestaje martwić się o poziom energii.

Na pochwałę zasługuje również zestaw aparatów, który pozwala wykonywać fotografie i nagrania na poziomie oczekiwanym od flagowego urządzenia. Dodatkowym atutem jest możliwość wykorzystania głównych aparatów do wykonywania selfie dzięki obecności zewnętrznego wyświetlacza.

Czy Motorola Razr Fold FIFA World Cup 2026 Edition ma jakieś wady? Niewielkie. Masa wynosząca 240 gramów jest odczuwalna podczas dłuższego korzystania z telefonu jedną ręką, a składana konstrukcja nadal wymaga od użytkownika nieco większej ostrożności niż klasyczny smartfon. Są to jednak kompromisy wpisane w tę kategorię urządzeń i w codziennym użytkowaniu bardzo szybko przestaje się o nich pamiętać. W porównaniu do konkurencji widać niestety zauważalnie zagięcie ekranu, no i cena ponad 10 tysięcy za telefon to nawet jak na składany smartfon cena dla większości nieosiągalna.

Motorola stworzyła smartfon, który nie jest jedynie efektownym gadżetem. To dojrzałe, kompletne urządzenie klasy premium, zdolne zastąpić zarówno klasycznego flagowca, jak i niewielki tablet. Limitowana edycja FIFA World Cup 2026 dodatkowo podkreśla jego wyjątkowy charakter i z pewnością zainteresuje kolekcjonerów oraz fanów piłki nożnej.

Motorola razr fold – recenzja
Podsumowanie
Design/jakość wykonania
8.2
Ekran
8.6
Bateria
7.2
Aparat
7.6
Wydajność
9
Cena/jakość
6.6
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
bardzo dobre wykonanie
wydajne podzespoły
rysik w zestawie
Wady
nadal widoczne zagięcie ekranu
zaporowa cena
7.9
Ocena