Polskie studio Glass Cannon Unplugged poinformowało o dużej zmianie dotyczącej planszowej adaptacji uniwersum Dying Light. Firma oficjalnie została samodzielnym wydawcą polskiej wersji językowej gry Dying Light: The Board Game. To istotna decyzja nie tylko z perspektywy samego procesu wydawniczego, ale również wszystkich graczy czekających na lokalizację jednego z najgłośniejszych projektów planszowych ostatnich miesięcy.
Do tej pory wydanie polskiej edycji miało odbywać się we współpracy z zewnętrznym partnerem. Ostatecznie Glass Cannon Unplugged zdecydowało się jednak przejąć pełną kontrolę nad projektem na rodzimym rynku. Według przedstawicieli firmy ma to pozwolić na lepszą koordynację procesu produkcji, usprawnienie komunikacji z graczami oraz znacznie szybsze dostarczenie gotowej gry do odbiorców w Polsce.
Najważniejszą wiadomością dla fanów planszówek jest fakt, że polska wersja gry ma zostać dostarczona równolegle z edycją angielską. W praktyce oznacza to wyraźne przyspieszenie premiery względem wcześniejszych planów wydawniczych. To dobra informacja szczególnie dla osób wspierających projekt w kampanii crowdfundingowej, które obawiały się dodatkowych opóźnień związanych z tłumaczeniem oraz produkcją lokalnej wersji językowej.
Twórcy podkreślają również, że za tłumaczenie odpowiada bezpośrednio zespół pracujący nad angielską wersją gry. Ma to zapewnić większą spójność terminologii oraz wierniejsze odwzorowanie klimatu znanego z cyfrowego pierwowzoru stworzonego przez Techland. W przypadku tak mocno osadzonego w swoim uniwersum tytułu jest to szczególnie ważne, ponieważ gracze zwracają uwagę na nazewnictwo frakcji, lokacji, przedmiotów czy charakterystycznych mechanik związanych z walką i parkourem.
Samo Dying Light: The Board Game zapowiadane jest jako rozbudowana kooperacyjna gra planszowa dla od jednego do czterech graczy. Produkcja ma przenieść do świata planszówek najważniejsze elementy znane z elektronicznego oryginału — dynamiczne przemieszczanie się po dachach miasta, system dnia i nocy, walkę z hordami zainfekowanych oraz konieczność podejmowania szybkich decyzji podczas eksploracji.
Twórcy zapowiadają, że ogromny nacisk położono na budowanie napięcia i poczucia zagrożenia. W ciągu dnia gracze będą mogli względnie spokojnie przeszukiwać lokacje i realizować cele misji, jednak po zmroku sytuacja ma się diametralnie zmieniać. W nocy na planszy pojawią się znacznie groźniejsi przeciwnicy, a każda błędna decyzja może szybko doprowadzić drużynę do porażki. To właśnie mechanika zmieniającego się świata ma być jednym z głównych elementów wyróżniających planszowe Dying Light na tle innych kooperacyjnych gier survivalowych.
Glass Cannon Unplugged nie ukrywa również, że decyzja o samodzielnym wydawaniu polskich edycji jest częścią większej strategii firmy. Studio chce mocniej rozwijać swoją obecność na krajowym rynku i w przyszłości samodzielnie odpowiadać także za kolejne lokalizacje swoich produkcji. Może to oznaczać, że następne planszowe adaptacje gier wideo tworzone przez studio również otrzymają szybsze i bardziej dopracowane polskie wydania.
Warto przypomnieć, że Glass Cannon Unplugged ma już doświadczenie w przenoszeniu znanych marek growych do świata planszówek. Studio odpowiada między innymi za projekty osadzone w uniwersach Frostpunka czy Apex Legends. Dying Light: The Board Game jest jednak jedną z najbardziej ambitnych produkcji firmy i jednocześnie tytułem, który wzbudza bardzo duże zainteresowanie również poza Polską.

