Wygląda na to, że OnePlus Watch 4 nie będzie próbą zrewolucjonizowania rynku, a raczej konsekwentnym rozwinięciem dobrze znanej koncepcji. Najnowsze przecieki wskazują, że producent stawia na sprawdzone rozwiązania, jednocześnie wprowadzając kilka usprawnień, które mogą poprawić komfort codziennego użytkowania.
Już na pierwszy rzut oka widać, że OnePlus nie zamierza eksperymentować z designem. Zegarek ma zachować charakterystyczną, dość masywną kopertę o rozmiarze około 47 mm oraz okrągły wyświetlacz LTPO AMOLED o przekątnej 1,5 cala i rozdzielczości 466 × 466 pikseli. To dokładnie ten sam kierunek, który obrano w poprzedniej generacji, co sugeruje skupienie się raczej na dopracowaniu szczegółów niż wprowadzaniu radykalnych zmian wizualnych.
Ciekawostką jest natomiast informacja o dwóch wariantach urządzenia. W bazach certyfikacyjnych pojawiły się różne oznaczenia modelowe, co może oznaczać, że producent przygotowuje kilka wersji zegarka – potencjalnie różniących się obsługą LTE, rozmiarem lub dostępnością na konkretnych rynkach. Taki ruch byłby logiczny, biorąc pod uwagę działania konkurencji, która coraz częściej oferuje swoje smartwatche w kilku konfiguracjach.
Jeśli chodzi o wydajność, OnePlus najprawdopodobniej pozostanie przy znanym układzie Qualcomm Snapdragon W5 Gen 1. Dla części użytkowników może to być rozczarowanie, ponieważ brak nowego procesora oznacza raczej niewielki skok wydajnościowy. Z drugiej strony ten chipset jest już dobrze zoptymalizowany, co może przełożyć się na stabilne działanie i lepsze zarządzanie energią.
A właśnie bateria to element, który ponownie ma być jedną z najmocniejszych stron urządzenia. Pojemność na poziomie około 646 mAh sugeruje, że zegarek nadal będzie oferował kilka dni pracy na jednym ładowaniu. W świecie smartwatchy, gdzie codzienne ładowanie jest często normą, taki wynik może stanowić istotną przewagę konkurencyjną.
Jedną z bardziej interesujących nowości ma być zwiększona odporność konstrukcji. Zamiast standardowego certyfikatu IP68, nowy model może otrzymać IP69, co oznacza wyższy poziom ochrony nie tylko przed wodą i pyłem, ale także przed silnymi strumieniami wody pod wysokim ciśnieniem.
Całość przecieków buduje obraz urządzenia, które nie próbuje na siłę imponować specyfikacją, ale stawia na dopracowanie fundamentów. OnePlus Watch 4 zapowiada się jako sprzęt przewidywalny, ale jednocześnie potencjalnie bardzo solidny – szczególnie dla osób, które cenią długi czas pracy, wytrzymałość i stabilność działania bardziej niż eksperymentalne nowinki technologiczne.
Na oficjalną prezentację trzeba jeszcze poczekać, ale już teraz można odnieść wrażenie, że OnePlus konsekwentnie rozwija swoją linię smartwatchy, zamiast próbować ją definiować od nowa.
Źródło: gsmarena.com

