Lenovo Legion Go S – pierwsze wrażenia

Last updated:

Lenovo w ostatnich latach coraz odważniej wchodzi w świat mobilnego gamingu, a najnowszy Legion Go S jest tego najlepszym przykładem. To kolejny krok producenta w stronę połączenia wydajności klasycznego komputera PC z mobilnością konsoli, ale w jeszcze bardziej kompaktowym wydaniu niż w poprzednich modelach z serii Legion Go. Już pierwsze godziny spędzone z tym urządzeniem pokazują, że mamy do czynienia ze sprzętem, który potrafi zaskoczyć, ale jednocześnie wymaga od użytkownika zaakceptowania pewnych kompromisów.

Pierwsze spotkanie – design i jakość wykonania

Legion Go S na pierwszy rzut oka robi dobre wrażenie. Lenovo postawiło na nowoczesny, design z charakterystycznymi liniami i wyraźnie zarysowanymi uchwytami, które zapewniają pewny chwyt. Konsola jest nieco mniejsza od poprzedniego Legion Go, ale wciąż sprawia wrażenie solidnego, „dorosłego” urządzenia, które bez problemu wytrzyma długie godziny grania w podróży. Materiały są wysokiej jakości – matowe tworzywo dobrze leży w dłoniach i nie zbiera odcisków palców tak łatwo, jak błyszczące powierzchnie.

Na froncie urządzenia dominuje ośmiocalowy wyświetlacz, który już na pierwszy rzut oka zdradza swoje atuty. Rozmieszczenie przycisków jest ergonomiczne – nawet podczas dłuższych sesji nie czuć dyskomfortu w dłoniach, a waga, choć nie należy do najniższych, została dobrze rozłożona, więc urządzenie nie męczy nadgarstków tak bardzo, jak można by się obawiać.

Wydajność i pierwsze testy gier

Pod maską Legion Go S kryje się układ AMD Ryzen Z1 Extreme. Już po kilku testach widać, że Lenovo nie poszło na kompromisy w kwestii mocy obliczeniowej. Gry takie jak Cyberpunk 2077, Forza Horizon 5 czy Elden Ring działają płynnie przy średnich ustawieniach graficznych, a mniej wymagające produkcje indie czy starsze tytuły osiągają wysokie klatkaże, zwłaszcza przy wsparciu odświeżania 120 Hz.

SteamOS w praktyce

Największą nowością w stosunku do wcześniejszych modeli jest SteamOS jako domyślny system operacyjny. Lenovo wprowadziło wersję zoptymalizowaną pod kątem własnego sprzętu, co w praktyce oznacza znacznie prostsze i przyjemniejsze korzystanie z konsoli niż w przypadku Windowsa. Obsługa jest niemal natychmiastowa – po włączeniu urządzenia gracz trafia bezpośrednio do biblioteki gier na Steamie, gdzie może rozpocząć zabawę bez konieczności konfiguracji czy instalowania dodatkowych aplikacji. Jak jednak całość sprawdza się po dłuższych testach opiszę już w pełnej recenzji.

Czas pracy na baterii

Jak na przenośną konsolę z systemem Windows, Legion Go S oferuje przyzwoitą baterię o pojemności około 55 Wh. W praktyce oznacza to około dwóch do czterech godzin grania w wymagające produkcje i streamingu. To wynik porównywalny z konkurencją, ale nie należy oczekiwać cudów – pełna moc procesora i wysoka jasność ekranu potrafią szybko rozładować ogniwo. Na szczęście urządzenie wspiera szybkie ładowanie USB-C, dzięki czemu w około godzinę można odzyskać sporą część energii. Jak całość będzie wyglądać przy pełnej recenzji

Pierwsze wnioski

Po kilku dniach testów Lenovo Legion Go S wyłania się jako bardzo udaną propozycja dla graczy, którzy chcą połączyć moc komputera PC z mobilnością. Jednak na końcowy werdykt musicie poczekać do pełnej recenzji, choć już teraz całość wygląda naprawdę obiecująco.