asus ux3405

Asus Zenbook UX3405 test

Last updated:

Na łamach MobileWorld24.pl nie mieliście okazji przeczytać recenzji laptopów. W związku z tym, że jakiś czas temu rozszerzyliśmy tematykę również o gaming to naturalnie będą się pojawić kolejne testy sprzętu dla graczy, jak i również samych laptopów. W ostatnim czasie wpadł w moje ręce najnowszy laptop od tajwańskiego producenta czyli Asus Zenbook UX3405, który swoją rynkową premierę miał w połowie grudnia ubiegłego roku. Po blisko 6 latach z wcześniejszym Zenbookiem zdecydowałem się na zakup najświeższego modelu. Czy faktycznie przejście na nowy model był opłacalny? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz  specyfikacja

Pudełko jak na standard laptopowy nie jest przesadnie duże. Jest wielkości przeciętnej męskiej aktówki, i od razu widać charakterystyczne motywy designu czyli pasy przecinające bryłę urządzenia. Pojawiają się na one na grafice opakowania. Pudełko też zostało ciekawie rozwiązane, bo po otwarciu klapy opakowania urządzenie zostaje podniesione z pudełka i nam „wyjeżdża” z niego. Powiem szczerze, że mały „ficzer” a naprawdę daję radochę. Szczególnie przy pierwszym otwieraniu urządzenia. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim sam laptop do tego dochodzi kabel zasilający zakończony wyjściem USB typu C, a także proste etui do którego możemy włożyć urządzenie i bezpiecznie transportować. Nie jest to bogaty zestaw, ale w sumie ciężko jest wymagać by coś więcej dodawano. Jest wszystko czego potrzebujemy do uruchomienia i działania laptopa.

Jakość wykonania oraz design

Osobiście nie przepadam za designem, który jest przesadzony ilością dodatków czy świateł LED. Lubię stonowane i eleganckie rozwiązania i zdecydowanie taki jest właśnie Asus Zenbook UX3405. Po pierwsze cała konstrukcja jest wykonana z aluminium. Dzięki czemu mamy odporniejszą konstrukcję na wszelkie uszkodzenia. Samo urządzenie w porównaniu do wcześniejszych generacji jest nieco bardziej kanciasty. Wszystkie krawędzie są ostrzejsze z małą ilością zaokrągleń, co przekłada się elegancki design. Klapa urządzenia jest dodatkowo przyozdobiona delikatnymi przejściami i całość po prostu wygląda dobrze. Warto wspomnieć, że ta generacja Zenbooka jest zauważalnie lżejsza od poprzednika bo waży 1,29 kg, również jest smukła choć trzeba wziąć pod uwagę, że jeszcze mamy dosyć wysokie nóżki, które nieco psują ten efekt. Inna spawa, że dzięki takiej budowie można otworzyć ekran nawet zupełnie na płasko do 180 stopni, co w wielu konstrukcjach nie jest możliwe.

W przypadku rozmieszczenia poszczególnych elementów i wyjść. To jak zwykle najwięcej elementów umieszczono na krawędzi komputera. Na prawej znajdziemy wyjście HDMI, wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, a także dwa wyjścia USB typu C (zarówno jedno jak i drugie może służyć jako te do ładowania), a także dwie diody informujące. Vis a vais z kolei znajdziemy tylko pełnoprawne wyjście USB typu A, a także wyloty radiatorów i ciepłego powietrza. Jeśli chodzi o krawędzie to byłoby na tyle. Jak zwykle jeszcze jest kilka elementów związanych z użytkowaniem, bo od spodu laptopa dosyć nietypowo umieszczone są przy prawym i lewym rogu dolnym dwa głośniki, które mimo iż są od spodu urządzenia dźwięk rozchodzi się całkiem nieźle (wyższe nóżki robią swoje). W przypadku aparatów do wideorozmów mamy je nad górną krawędzią wyświetlacza. Razem z czujnikami. Dobrym dodatkiem jest fizyczna „zasłonka” aparatów, dzięki czemu nie musimy dodatkowo kleić czy dokupować podobnych rozwiązań.

Klawiatura

Klawiatura którą zaimplementował tajwański producent jest dosyć standardowych rozmiarów. Nie ma typowej klawiatury alfanumerycznej, ale również tajwański producent znalazł na to sposób. Po pierwsze wróćmy do samej klawiatury ta jest dobrze rozplanowana i wygodna, po pierwsze mamy niewielkie odstępy pomiędzy poszczególnymi klawiszami. Dodatkowo skok przycisków nie jest przesadnie duży, i przez to również wygodnie da się na niej pisać dłuższe teksty. Co ważne jest zauważalnie cichsza od poprzednich wersji tej klawiatury co również można zaliczyć na plus. Jak przystało na produkt z wyższej półki cenowej mamy podświetlaną klawiaturę w trzech różnych poziomach. Warto wspomnieć również o touchpadzie. Ten jest znacznie wygodniejszy od tych implementowanych wcześniej. Jest czulszy, również wspiera kilka gestów, ale najciekawszym moim zdaniem rozwiązaniem jest możliwość włączenia nim klawiatury alfanumerycznej, dzięki czemu możemy łatwo wykorzystać do przenoszenia danych liczbowych. Tutaj poziomów podświetlania tego rozwiązania mamy dwa, ale jest to w zupełności wystarczające przy codziennym korzystaniu. W przypadku klawiatury nie mamy jakiś specjalnych dodatkowych klawiszy, część funkcyjnych jest umieszczona w górnym rzędzie.

Ekran

Od pewnego czasu tajwański producent w swoich flagowych laptopach implementuje ekrany typu OLED, czyli tak właściwie z najwyższej półki. Widać w tej materii również rozwój, bo owszem już we wcześniejszej mieliśmy matryce OLED, a miały chociażby niższe odświeżanie. W urządzeniu, które miałem testować ma już 120 Hz. Dodatkowo mamy wyświetlacz 3K, wąskie ramki wokół wyświetlacza sprawiają, że rozwiązanie zaproponowane przez Asusa pod tym względem to najwyższa półka. Szkoda, że producent nie zdecydował się na implementację rozwiązania w błyszczącej matrycy, bo przy niższych jasności ekranu pojawiają się spore odbicia w ekranie. Szkoda, bo wówczas całość byłaby idealna. W testowanym przeze mnie egzemplarzu nie było wersji dotykowej wyświetlacza, ale w wyższych modelach już jest. Co do jakości wyświetlanego obrazu nie mam żadnych uwag. Obraz jest ostry i bez najmniejszych problemów czytelny. Zakres maksymalnej i minimalnej jest naprawdę spory. Ekran to jedna z najmocniejszych stron tego laptopa. Największą jego wadą, jest fakt, że ma błyszczącą matrycę. W innym wypadku byłoby to rozwiązanie idealne.

 

Bateria

To element na który przy wyborze nowego laptopa część z nas zwraca dużą uwagę. Determinuje nam ona jak długo możemy korzystać z urządzenia bez potrzeby jego ładowania. Powiem szczerze, że producent już na starcie się postarał. Według ogólnych opisów laptop powinien bez problemu wytrzymać około 15 godzin pracy i powiem szczere, że jest to wynik do osiągnięcia i ponowienia. W tym wypadku producent zaimplementował ogniwo o pojemności 75 Wh co jest już samo w sobie dobrym wynikiem. Dodatkowo możemy ładować laptop przy pomocy wyjścia USB typu C. Jak w takim razie jesteśmy w stanie wydłużyć w taki m stopniu działanie urządzenia? Sam głównie piszę i przeglądam internet, wówczas mam mocno obniżoną jasność ekranu około 15%, wyłączone podświetlanie klawiatury i to już daje bardzo dobre wyniki działania. Owszem gdy zaczniemy korzystać bardziej intensywnie z jego możliwości jakie daje nam laptop to realnie wynik spada do koło 8 godzin, ale nadal są to bardzo dobre osiągi.

Oprogramowanie

Chyba nikogo nie dziwi, że najnowszy laptop od tajwańskiego producenta działa na Windowsie. W tym przypadku jest to Windows 11. Producent nie dodawał zbyt dużej ilości dodatkowych programów. Wśród preinstalowanych rozwiązań można znaleźć między innymi huba – MyAsus. Co do samego systemu nie jest on przeładowany innymi zewnętrznymi aplikacjami, więc tutaj system sam w sobie się broni i całość pod tym względem sprawdza się bardzo dobrze.

Wydajność

Testowany przeze mnie egzemplarz został wyposażony w najbardziej podstawową wersję iCore Ultra 5 czyli 125H. Do tego dochodzi całkiem przyzwoite 16 GB pamięci operacyjnej RAM. To sprawia, że przy codziennym korzystaniu z komputera nie ma mowy o jakiejkolwiek przycinaniu czy powolnej pracy. Całość chodzi naprawdę sprawnie. Trzeba nadmienić, że mamy tutaj 1 TB dysk SSD, więc całość sprawdzi się naprawdę dobrze. W przypadku gier takiego entuzjazmu już nie mam. Owszem większość nawet nowszych produkcji uda się odpalić, ale przy najmniejszych ustawieniach graficznych i to może nie zawsze wystarczyć to względnie płynnego grania. Jeśli jesteś niedzielnym graczem i grasz w proste gry bez fajerwerków graficznych to myślę, że to rozwiązanie w zupełności wystarczy. Praca biurowa i niedzielne granie to dla tego laptopa bardzo dobre warunki i przy nich będzie się stanie sprawdzić. Poniżej znajdziecie benchmarki poszczególnych rozwiązań. Dla tych, którzy chcą nieco wyższe osiągi pozostaje jeszcze wersje z i7, ale tutaj również nie uświadczymy bardzo mocnych osiągów w samych grach.

Łączność

W przypadku łączność to mamy do czynienia z dwoma podstawowymi modułami łączności bezprzewodowej czyli Wi-Fi 6E oraz Bluetooth 5.3. Tak właściwi jeśli chodzi o jedną jak i drugą wersję podczas testów nie miałem z  nimi najmniejszych problemów. Nie pojawiały się problemy z nagłym rozłączaniem się urządzenia czy innymi problemami podobnej natury. Całość działała stabilnie bez dodatkowych problemów.

Podsumowanie

Asus UX305 to naprawdę bardzo dobry laptop z wyższej półki. Oferuje dobre osiągi, świetnie wykonanie i design, ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Może do ceny. 5999 zł to całkiem sporo i zważywszy, że to nie jest najmocniejszy wariant, dla wielu może się okazać za wysoką. Jednak z drugiej wynagradza nam to świetnym ekran OLED 3K i 120 Hz, długim czasem działania baterii. Jak na razie na rynku nie ma zbyt dużo konkurencji z najnowszymi układami Intela, a myślę, że jeśli się już pojawią to w bardzo podobnej cenie jak testowany przeze mnie Asus.