motorola edge 40 neo

Motorola Edge 40 Neo – recenzja

Last updated:

Jednym z najświeższych telefonów od Motoroli jest testowana przeze mnie Motorola Edge 40 Neo. To mocny średniopółkowiec, który oferuje całkiem niezłe parametry i możliwości. W porównaniu do poprzednika zmian jest całkiem sporo i warto się im przyjrzeć z bliska. Jak jednak sprawuje się w praktyce przekonacie się czytając poniższą recenzję. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Po pierwsze jeśli chodzi o pudełko jak przystało na Motorolę mamy do czynienia z prostopadłościennym opakowaniem zachowanym w nurcie bio/eko. Jednak to co najważniejsze znajdziemy w środku i tutaj prócz samego urządzenia mamy jeszcze ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C, a także zestaw papierologii. Ciekawie Motorola rozwiązała sprawę z etui, to jest zachowane w identycznym kolorze co całe urządzenie, dzięki czemu nie tracimy tego ciekawego koloru, a sam telefon jest też dodatkowo chroniony. Creme de la crème byłoby gdyby również takie elementy jak kabel i ładowarka dołączona do zestawu była również w tym samym kolorze, ale tutaj niestety musimy się obejść smakiem. Warto wspomnieć już bardziej jako ciekawostkę, podobnie jak poprzednie opakowania tak i to jest perfumowane. Co do samych elementów zestawu nie mam zastrzeżeń. Zarówno do jakości materiałów jak i funkcjonalności poszczególnych elementów.

W przypadku specyfikacji otrzymujemy dosyć standardowy zestaw dla średniej półki. Po pierwsze Motorola zaimplementowała ekran o przekątnej 6,55 cali, który pracuje z maksymalną rozdzielczością 1080×2400 pikseli, który został wykonany w technologii P-OLED. Sercem telefonu z kolei jest układ MediaTeka czyli Dimensity 7030 wraz z 8 GB lub 12 GB wbudowanej pamięci operacyjnej RAM, a także 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Całość uzupełnia bateria o pojemności 5000 mAh wraz z technologią szybkiego ładowania o mocy do 68 W. Do tego dochodzi jeszcze główny obiektyw 50 Mpx i 13 Mpx szerokokątny oraz frontowy 32 Mpx. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Pierwsze co rzuca się w oczy w przypadku najnowszego telefonu od amerykańskiego producenta to smukłość konstrukcji. Mimo iż wyświetlacz nie jest przesadnie mały, to zakrzywione krawędzie i niezbyt gruba konstrukcja sprawiają, że Motorola Edge 40 Neo nie wygląda tak masywnie i po prostu może się podobać. Motorola upodobała sobie jeśli chodzi o wykończenie plecków urządzenia skórę ekologiczną co dodaje ciekawego charakteru i wyglądu całemu urządzeniu. Również przez ekologiczną skórę mamy zupełnie inną fakturę na pleckach, dzięki czemu cała konstrukcja jest przyjemniejsza w dotyku i bardziej „przyjazna”. Pod tym względem smartfon robi naprawdę bardzo dobre wrażenie. Jeśli chodzi o jakość poszczególnych elementów również nie mam większych uwag. Jak przystało na telefon od Motoroli ponownie pojawiły się kolory Pantone. Testowany egzemplarz został wydany w bardzo charakterystycznym, lecz ciekawym kolorze Scothing Sea. Są również dostępne w Polsce inne warianty czyli czarny w akrylowym wykończeniu, a w skórzanym Caneel Bay. Ogólnie pod względem designu telefon prezentuje się naprawdę ciekawie i nowocześnie, a wskazana wersja kolorystyczna może przypaść do gustu szczególnie kobietom.

Od frontu mamy wcześniej wspomniany ekran o przekątnej 6,55 cala. Przy górnej krawędzi znajdziemy przedni obiekty aparatu w postaci niewielkiego notcha. Jak przystało na telefon z dopiskiem Edge zarówno prawa jak i lewa krawędź wyświetlacza została zakrzywiona. Jednak jak to bywa w tego typu konstrukcjach najwięcej elementów upchnięto na krawędziach telefonu. Idąc od górnej zaimplementowano jedynie mikrofon do rozmów. Vis a vis producent dodał tackę na kartę SIM, a także wyjście USB typu C oraz głośnik multimedialny. Nie mogło również zabraknąć drugiego z mikrofonów. Prawa krawędź to z kolei dwa mniejsze przyciski służące regulacji głośności oraz nieco niżej klawisz power z którym zintegrowany jest czytnik linii papilarnych. Z kolei plecki urządzenia to zauważalnie wystającą spora wyspa na aparaty. Prócz dwóch obiektywów na wyspie nie mogło zabraknąć również diody doświetlającej LED. Co ważne telefon spełnia normę IP68 więc jest pyłoszczelny i wodoodporny.

Ekran

Jak na dzisiejsze smartfony ekran zaimplementowany w smartfonie testowanym przeze mnie nie jest przesadnie duży bo 6,55 cala. Pracuje on z maksymalną rozdzielczością Full HD+ czyli 1080×2400 pikseli co daj zagęszczenie na poziomie 402 ppi. Warto również wspomnieć, że telefon ma ekran wykonany w technologii P-OLED, który dodatkowo jest zakrzywiony na prawej i lewej krawędzi. Do tego nie mogło zabraknąć wyższego odświeżania ekranu 144 Hz i wsparcia dla kilku pomniejszych technologii. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie pod względem możliwości wyświetlania obrazu. Nie jest to może najwyższa możliwa półka, ale jak na średniopółkowca wygląda lepiej niż dobrze. Co do reakcji na dotyk nie mam uwag. Nie mamy tutaj aż tylu opcji konfiguracji wyświetlanego obrazu, ale między innymi możemy modyfikować kolory obrazu czy częstotliwość odświeżania wyświetlacza. Największym minusem związanym z ekranem w Motorola Edge 40 Neo jest brak Always on Display. Szkoda, że amerykański producent nie pokusił się o dodanie takiej opcji.

Bateria

Jak przystało na mocnego średniaka do naszej dyspozycji amerykański producent udostępnił baterie o pojemności 5000 mAh, zakładając, że mamy dosyć smukłą obudowę całego urządzenia to jest to wynik naprawdę dobry. Do tego dochodzi jeszcze możliwość ładowania za pomocą technologii szybkiego ładowania do 68 W. To sprawia, że naładowanie urządzenia nie trwa przesadnie długo. Jednak z drugiej strony sama długość działania na jednym ładowaniu musimy się pogodzić z wersją, że jeden dzień to raczej maksymalnie ile uda się wyciągnąć po jednym naładowaniu tego telefonu. Osobiście liczyłem, że przy 5000 mAh uda się nieco więcej wyciągnąć, choć ten jeden dzień to wartość mocno orientacyjna. Ze względu na to, fakt, że w zależności od tego jak korzystamy ze smartfona będziemy mogli wyciągnąć więcej. W przypadku szybkiego ładowania mamy do dyspozycji 68 W moc ładowania, więc do naładowania pełnego ogniwa przyjdzie nam poczekać na około 45 minut (od 0 do 100%). Szybkie podładowanie daje już efekt po 15 minutach. Co ważne samą ładowarkę mamy dołączoną do zestawu, więc tutaj Motorola plusuje, bo nie wszyscy producenci dołączają ładowarki. Z minusów trzeba zaznaczyć brak ładowania indukcyjnego czy zwrotnego.

Aparat

Motorola Edge 40 Neo ma potrójny aparat z tyłu urządzenia. Składa się on się z głównego aparatu 50 Mpx, z „oczka” ultraszerokokątnego 13 Mpx i makro 2 Mpx. Główny aparat ma sensor o rozmiarze 1/1,55 cala i przysłonę f/1.8. Posiada również technologię Ultra Pixel, która łączy cztery piksele w jeden, aby uzyskać jaśniejsze i bardziej szczegółowe zdjęcia w słabym oświetleniu. Aparat ultraszerokokątny ma kąt widzenia 118 stopni i przysłonę f/2.2. Choć widać, że w porównaniu do głównego obiektywu jakość zdjęć zauważalnie spada.  Aparat makro pozwala na robienie zdjęć z bardzo bliskiej odległości z odległości 2 cm. Przedni aparat ma rozdzielczość 32 Mpx i światło f/2.25.

Na papierze, całość wygląda naprawdę nieźle. W praktyce jednak nie mamy szału. Owszem przy dobrych warunkach oświetleniowych nie mam uwag. Zdjęcia są dobrej jakości z dużą ilością szczegółów, gorzej sytuacja wygląda zdecydowanie w przypadku zdjęć nocnych. Tutaj jakość spada zauważalnie, choć na tle konkurencji wygląda dosyć podobnie.

Aparaty w Motorola Edge 40 Neo są w stanie rejestrować wideo w rozdzielczości 4K przy 30 klatkach na sekundę. W przypadku jakości Full HD mamy jeszcze dodatkową opcję 60 klatek na sekundę. Posiadają również funkcję stabilizacji obrazu, która pomaga uchwycić płynne wideo bez drgań. Ogólnie rzecz biorąc, aparaty w Motorola Edge 40 Neo są solidnym wyborem, choć nadal trzeba pamiętać, że mimo wszystko nie jest to flagowe rozwiązanie.

Oprogramowanie

Motorola Edge 40 Neo działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem trzynaście. Do tego dochodzi jeszcze pakiet bezpieczeństwa, który datowany jest na październik 2023. Amerykański producent w przypadku swoich telefonów nie implementuje dodatkowych nakładek na system. Co w tym w przypadku może się spodobać użytkownikom. Po pierwsze zyskujemy praktycznie czystą wersję systemu sygnowanego zielonym robocikiem. Dodatkowo mamy raptem kilka preinstalowanych aplikacji, które nie są przesadnie nachalne czy narzucające się. Wśród nich można znaleźć między innymi Family Space, Dolby Atmos, Moto, MotoSecure czy Ready for. Nie ma ich dużo, ale zauważalnie poprawiają one działanie samego telefonu i rozbudowują jego możliwości.

Czytnik linii papilarnych

W przypadku najnowszego telefonu od amerykańskiego producenta mamy do naszej dyspozycji oddany czytnik linii papilarny zintegrowany pod ekranem. Co czyni to rozwiązanie bardziej flagowym niż średniopółkowym, więc tutaj plus. W przypadku tego modelu mamy do czynienia ze standardową konfiguracją czytnika, czyli po prostu kilkukrotnym zeskanowaniem samego odcisku palca, co nie powinno dostarczać dodatkowych problemów. Sam czytnik działa bez problemów. Po zeskanowaniu odcisku palca ekran jest odblokowany tak na dobrą sprawę po krótkiej chwili bez zbędnej zwłoki. W sumie w tym aspekcie mogę mieć jedynie uwagę do bardzo niskiego umieszczenia tego czytnika linii papilarnych. Moim zdaniem jest on nieco zbyt nisko umiejscowiony dolnej krawędzi telefonu przez co nie raz musiałem zmieniać chwyt telefonu by z niego wygodnie korzystać.

Multimedia

Do naszej dyspozycji amerykański producent udostępnił całkiem niezły zestaw multimedialny. Po pierwsze duży wyświetlacz, który wykonany jest w technologii POLED sprawia, że jakość wyświetlanego obrazu jest naprawdę dobra, do tego 144 Hz odświeżanie sprawia, że całość sprawuje się lepiej niż dobrze. Jeśli chodzi o audio, w tym wypadku nie mogło zabraknąć głośnika stereo. Tutaj jeden główny multimedialny to ten na dolnej krawędzi, ale w przypadku drugiego jest wykorzystywany do rozmów, który może działać jako drugi wspomagający. Całość pod tym względem również sprawuje się bez problemów. Dźwięk jest przyjemny i dopiero przy maksymalnych ustawieniach głośności pojawiają się drobne chrupnięcia, ale całość sprawdza się przy codziennym korzystaniu ze smartfona. Dodatkowo tutaj Motorola zaprzęgła technologię Dolby Atmos, więc tak na dobrą sprawę mamy naprawdę bardzo dobry zestaw multimediów.

Wydajność oraz gry

W przypadku najnowszego smartfona Motorola zdecydowała się na implementację układu MediaTeka Dimensity 7030          . Do tego aż 12 GB pamięci operacyjnej RAM, więc naprawdę mocny prawie flagowy zestaw. W praktyce sprawdza się bez zarzutów, choć mocy do flagowców trochę brakuje szczególnie w kontekście procesora, który mógłby być ciutkę mocniejszy by lepiej dorównywać 12 GB pamięci RAM. Mimo wszystko do zastosowań biurowych, domowych powinno w zupełności wystarczy. Również jeśli chodzi o gry w tym momencie odpalicie na tej wszystkie tytuły i będą działały płynnie. Wyniki poszczególnych benchmarków znajdziecie w galerii poniżej.

Łączność oraz jakość rozmów

Pod względem łączności otrzymujemy pełny zestaw modułów łączności bezprzewodowej. Zaczynając od Wi-Fi, przez Bluetooth oraz skończywszy na Dual SIM i NFC. Tak na dobrą sprawę nie mam pod tym względem do czego się przyczepić. Moduły działały podczas testów bez problemów. Nie pojawiały się niespodziewane rozłączenia czy mało stabilna praca. Jeśli chodzi o jakość rozmów również nie mam zastrzeżeń. Zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać naprawdę bardzo dobrze.

Podsumowanie

Motorola Edge 40 Neo to udany telefon, który zaimplementowane ma wszystkie najważniejsze nowości dla swojej półki cenowej. Mamy bardzo dobry wydajny układ, 12 GB pamięci RAM, do tego ciekawy design i równie dobry wyświetlacz. Bateria mogłaby działać nieco dłużej, choć na szczęście przychodzi nam z pomocą technologia szybkiego ładowania. Choć brakuje ładowania indukcyjnego.

Motorola Edge 40 Neo – recenzja
Podsumowanie
Jakość wykonania/design
9
Ekran
8
Bateria
6.9
Aparat
7
Wydajność
7.6
Cena/jakość
7.4
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
ciekawy design i wykonanie
bardzo dobry ekran
wsparcie dla IP68
Wady
brak ładowania indukcyjnego
długość działania na jednym ładowaniu
brak slotu microSD i wyjścia mini jack 3,5 mm
7.7
Ocena