Tak, tak dobrze widzicie. Poniższa informacja, a tak właściwie przeciekowe informacje dotyczą nowości ze stajni koreańskiego producenta, ale nie o tych smartfonach, które mają wyjść w przyszłym roku, lecz dopiero za dwa lata. W tym momencie niezbyt mocno przywiązywałbym do nich większą wagę, ale mogą w jakiś sposób mniejszy bądź większej części nieco nakierować na możliwości jakie daje nam przyszłe smartfony z linii Galaxy S25.
Po pierwsze do tej pory w swoich flagowych rozwiązaniach koreański producent implementował swoje autorskie rozwiązania jeśli chodzi o aparaty. Tak na dobrą sprawę od rodziny Galaxy S22 mamy do czynienia z optyką ISOCELL GN5 50 Mpx, później zmodyfikowano ją nieco do ISOCELL GN3 50 Mpx w przypadku tegorocznych flagowców, a przyszłoroczne modele pod tym względem raczej się nie zmienią i główne modyfikacje będą dotyczyły przede wszystkim oprogramowania. Jednak w przypadku Galaxy S25, a tak właściwie modeli Galaxy S25 oraz Galaxy S25+ będziemy mieć całkiem sporą rewolucję. Przede wszystkim plotki mówią o zmianie producenta optyki, będzie to tym razem japoński producent czyli Sony. Niestety prócz tej jednej informacji nic więcej nie wiemy na temat aparatów. Sony ma produkować optykę do dwóch modeli z linii Galaxy S25 czyli Galaxy S25 oraz Galaxy S25+. W przypadku najmocniejszego wariantu mamy do czynienia z zupełnie nową technologią i najpewniej będzie to 1 calowy ISOCELL o matrycy 200 Mpx.
Oczywiście jak na razie do premiery smartfonów z linii Galaxy S25 naprawdę bardzo długa droga i do tego czasu jeszcze pod tym względem może się naprawdę dużo zmienić. Jednak zmiana producenta optyki może się znacząco odbić na jakości zdjęć, czy wszystko Samsung będzie w stanie dopilnować? Z drugiej strony optyka Sony jest naprawdę bardzo popularna wśród urządzeń mobilnych i w wielu wypadkach sprawdza się dobrze. Jak na razie nie pozostaje nam nic innego niż czekać na kolejne doniesienia ze stajni koreańskiego producenta.
Źródło: pocketnow.com

