Od premiery podstawowej wersji mini konsolki od Valve minęło już nieco czasu. Przez ten czas konsola całkiem nieźle się zadomowiła na rynku mobilnych technologii, a i nawet nabrała odpowiedniej konkurencji chociażby w postaci Asus ROG Ally, a lada moment na sklepowych półkach pojawiają się kolejne podobne rozwiązania. Dlatego też Valve zdecydowało się na odświeżenie swojej konsoli i wbrew pozorom zmiany nie dotyczą tylko podmiany ekranu z LCD na OLED.

Po pierwsze to co będzie w zdecydowaną i największą zmianą to właśnie ekran. Zmieni się przede wszystkim technologia wykonania przesiądziemy się z LCD na OLED, po drugie ekran urośnie do 7,4 cala (z wcześniejszych 7 cali). Do tego odświeżanie ekranu wzrośnie do 90 Hz, a także maksymalna jasność do 1000 nitów. Widać, że zmiany w zakresie wyświetlacza są naprawdę konkretne i liczę, że faktycznie jakość wyświetlanego obrazu będzie nieporównywalnie lepsza niż u poprzedniej wersji urządzenia. Tak jak wspomniałem na wstępie zmiany nie dotyczą tylko i wyłącznie ekranu.
Poza ekranem dostaniemy większą, pojemniejszą baterię z 40 Wh do 50 Wh, ma również szybciej się to ogniwo ładować. Konstrukcja ma być również lżejsza o około 35 gram, a także łatwiejsza w demontażu i ewentualnej naprawie przez użycie łbów typu Torx, które są wkręcane w metalowe gwinty. Pomniejszych zmian jakie otrzymujemy w Steam Deck OLED jest naprawdę sporo, a na szczęście cena również została odpowiednio dostosowana. Bowiem będziemy mogli starą wersję Steam Decka LCD z 256 GB pamięci wewnętrznej kupić już za 1899 zł, natomiast nową odsłonę Steam Deck OLED z 512 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej przyjdzie nam zapłacić 2599 zł. Będzie dostępy również wariant z 1 TB pamięci ROM za 3099 zł.
Na premierę najnowszego Steam Decka nie przyjdzie nam czekać specjalnie długo, bo według zapowiedzi Valve całość ma się pojawić już 16 listopada w sprzedaży. Powiem szczerze, że jestem ciekawy nowego Steam Decka, tym bardziej, że widać że twórcy słuchają graczy, a wszystkie zmiany idą w bardzo dobrym kierunku.

