thinkphone

Thinkphone by Motorola – test ciekawego smartfona

Motorola, z początkiem bieżącego roku zaprezentowała dosyć ciekawy, niesztampowy telefon, który już na wstępie mocno mnie zainteresował. Mowa oczywiście od Thinkphone by Motorola. Jak w takim razie sprawuje się ten telefon? Czym się wyróżnia i czy warto zainwestować w niego blisko 5000 zł czy warto? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

To co pierwsze rzuca się w oczy to pudełko zachowane w nurcie eko. Czyli mamy jasny karton eko, który jest dosyć gruby. Jednak to co najważniejsze znajdziemy w środku? Przede wszystkim mamy sam telefon Thinkphone. Do tego dochodzi jeszcze ładowarka z odczepialnym kablem USB typu C. Co ważne ładowarka wspiera technologię szybkiego ładowania o mocy do 68 W, więc tutaj jest jak najbardziej na plus. Jakościowo materiały z których wykonane są akcesoria są dobrej jakości i nie mam do czego się w tym wypadku przyczepić.

Jeśli chodzi z kolei o specyfikację, to jak przystało na telefon za 5000 zł to zdecydowanie otrzymujemy flagową półkę. Sercem telefonu jest mocny, choć już nie najmocniejszy układ Qualcomma czyli Snapdragon 8+ Gen 1. Do tego dochodzi 8 GB pamięci operacyjnej RAM, a także duży 6,6 calowy ekran P-OLED pracujący z maksymalną rozdzielczością Full HD+ czyli 1800×2400 pikseli. Specyfikację uzupełnia całkiem pojemna bateria 5000 mAh i wsparcie dla technologii szybkiego ładowania na poziomie 68 W. Otrzymujemy również pokaźny zestaw aparatów, gdzie główne oczko to 50 Mpx jednostka, później 13 Mpx szerokokątny oraz 2 Mpx do głębi. Frontowy aparat to z kolei 32 Mpx. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Telefon na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się w jakiś szczególny sposób. Otrzymujemy bowiem prostą bryłę, wykończoną przede wszystkim aluminium na krawędziach. Wisienką na torcie w przypadku tego telefonu to są plecki wykonane z włókna aramidowego. Jednak wszyscy najpewniej kojarzą inną nazwę dla tego rozwiązania czyli Kevlar. Całość pod tym względem na pierwszy rzut oka może nie wyglądać atrakcyjnie, ale tutaj po dłuższym kontakcie można się do konstrukcji jak najbardziej przyzwyczaić. Plecki telefonu są miłe w dotyku, a też lekko półmatowe dzięki czemu  telefon nie jest śliski i dobrze leży w dłoni. Taka odporna konstrukcja to kolejne plusy czyli wsparcie dla certyfikatu IP68 czyli wysokiej odporności, wodoszczelności i pyłoszczelności, ale również mamy normę wojskową MIL-STD-810H, dzięki której mamy podwyższoną odporność na temperatury, a co najważniejsze odporność na upadek z 1,3 metra. Pod względem samego designu Thinkphone to telefon z jednej strony bardzo elegancki, ale też z dodatkiem sznytu sportowego. Oczywiście wygląd urządzenia to już kwestia gustu.

Od frontu otrzymujemy całkiem sporych rozmiarów 6,6 calowy ekran OLED. Przy górnej krawędzi znajdziemy również głośnik do rozmów telefonicznych, a także obiektyw przedniego aparatu. Na froncie już więcej elementów nie znajdziemy. Natomiast jak zwykle najwięcej rzeczy można znaleźć na krawędziach urządzenia. Idąc od lewej znajdziemy dodatkowy klawisz fizyczny, który standardowo po włączeniu uruchamia aplikację Moto, a w praktyce jednak możemy w pewien sposób go konfigurować, dzięki czemu ustawimy go pod siebie. Vis a vis umiejscowione zostały dwa klawisze fizyczne, które odpowiadają za regulację głośności oraz nieco niżej klawisz power. Na górnej krawędzi znajdziemy jeden z mikrofonów. Natomiast naprzeciwko producent umieścił na środku wyjście USB typu C, kolejny z mikrofonów, a także tackę na kartę SIM i głośnik multimedialny. Plecki urządzenia to niezbyt duża jak na standardy dzisiejszych smartfonów wyspa na aparaty, gdzie umieszczono trzy główne obiektywy, a do tego dochodzi również dioda doświetlająca LED. Nie mamy tutaj już żadnych dodatkowych udziwnień czy fajerwerków.

Ekran

Thinkphone by Motorola został wyposażony w całkiem sporych rozmiarów ekran o przekątnej 6,6 cala, który działa z maksymalną rozdzielczości Full HD+ czyli 1080×2400 pikseli. Daje to zagęszczenie na poziomie 399 pikseli na cal. Dodatkowo wspiera on odświeżanie na poziomie 144 Hz, co jest naprawdę świetnym wynikiem. Konkurencja zatrzymała się przede wszystkim na 120 Hz odświeżaniu. Jednak by ten tryb 144 Hz włączyć musimy ręcznie go ustawić z poziomu funkcji. Przy automatycznym ustawieniu mamy jedynie tryb do 120 Hz. Inna sprawa to jakość wyświetlanego obrazu do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił zarówno tryb HDR, jak i cały zestaw możliwości personalizacji ekranu dzięki czemu możemy z niego wyciągnąć naprawdę sporo. Jakość wyświetlanego obrazu jest naprawdę bardzo dobra. Mamy bardzo dobrą czerń i kolory dobrze odwzorowane, również do poziomu kontrastu nie można mieć uwag. Jak przystało na flagowca tak mamy jeszcze odpowiednie zabezpieczenie ekranu przez szkło ochronne Gorilla Glass. Jeśli chodzi o opcje związane z personalizacją wyświetlacza to nie ma ich jakoś przesadnie dużo. Owszem wszystkie najbardziej stosowane i wykorzystywane rozwiązania w Thinkphone by Motorola znajdziemy bez problemów, ale czegoś nowego w tym kontekście już nie.

Bateria

Do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił ogniwo o pojemności 5000 mAh. Zakładając, że nie jest to przesadnie duży telefon, a raczej mieszczący się gdzieś pośrodku to producentowi udało się upchnąć całkiem spore ogniwo. Do tego dochodzi jeszcze technologia szybkiego ładowania i tutaj wyciągniemy maksymalnie 68 W. Jest to wynik dobry, ale mimo wszystko nie najlepszy. Inni producenci  w tej materii nieco bardziej się postarali. Do baterii już standardowo nie mamy dostępu, ale nie jest to zaskoczenie. Jeśli chodzi o kulturę działania to również jest bardzo dobrze, bo w sumie bez większych problemów można wycisnąć z tego telefonu nawet dwa dni działania. Co jest bardzo dobrym wynikiem. Również szybkie ładowanie robi robotę, bo możemy podładować telefon dosłownie w piętnaście minut do ponad 50%, a całość powinno się udać naładować w nieco ponad półgodziny. Wynik również bardzo dobry. Podczas ładowania nieco się telefon nagrzewa, ale na szczęście nie jest to bardzo duży problem. Standardowo jak przystało na flagowca mamy również zaimplementowane dodatkowo ładowanie indukcyjne, dzięki któremu naładujemy telefon bezprzewodowo. Choć tutaj producent nie chwali się z jaką mocą naładujemy telefon. Z testów jest to coś koło 15 W czyli jakieś półtorej godziny ładowania. Nie mamy za to ładowania zwrotnego, choć powiem szczerze, że osobiście korzystałem z tego może ze dwa razy prywatnie przy swoim Galaxy S22. W przypadku tego modelu mamy również komplet ustawień związanych z działaniem baterii, tryby oszczędności itd. Jednak pod tym względem nie otrzymujemy jakiś specjalnych fajerwerek.

Aparat

Motorola w przypadku swojego najnowszego flagowca dała całkiem pokaźny zestaw aparatów. Główne oczko to 50 Mpx jednostka ze światłem f/1.8, następnie jest 13 Mpx szerokokątny oraz do pomiaru głębi 2 Mpx. Z powyższego zestawu można „wyciągnąć” przyzwoite zdjęcia. Przede wszystkim w dobrych warunkach oświetleniowych nie będzie z tym żadnego problemu, by fotki miały dużo szczegółów i dobrze odwzorowane kolory, ale w gorszych warunkach oświetleniowych całość wypada nieco gorzej, choć nadal nieźle. Pojawia się oczywiście większa ilość szumów. Porównując do innych flagowców takich jak Vivo X90 Pro Thinkphone ma spore problemy by dorównać tej jakości, mimo wszystko Motorola potraktowała ten element nieco po macoszemu, zakładając, że muszę porównywać go do rozwiązań topowych innych producentów. Jeśli szukacie fotograficznego telefonu raczej szukałbym innego rozwiązania, w tym wypadku zdjęcia są dobre, ale tylko dobre jak na dzisiejsze standardy fotograficznych flagowców. W przypadku filmów jest również ok. Możemy nagrywać maksymalnie w jakości 8K w 30 klatkach na sekundę, 4K to już nawet 60 klatek na sekundę, ale 120 czy 240 nie uświadczymy w przypadku Full HD. Pod względem oprogramowania mamy wszystkie najważniejsze elementy zawsze pod ręką, a całość działa naprawdę błyskawicznie, za co ogromny plus. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć wykonanych przy pomocy Thinkphone.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą najnowszej stabilnej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem czyli Androida 13. Do tego dochodzi w chwili pisania recenzji najświeższa łatka zabezpieczeń datowana na 1 marca 2023. Co ważne, że podobnie jak w „zwykłych” telefonach od Motoroli także tutaj nie znajdziemy dodatkowej nakładki systemowej, co wielu może przypaść do gustu. Owszem producent nie uniknął dodania kilku dodatkowych  preinstalowanych rozwiązań, ale te które są szczególnie nie zagracają telefonu co można zaliczyć na plus. Android 13 sam w sobie zmienił się szczególnie jeśli chodzi o personalizację opcji jest naprawdę bardzo dużo i za pomocą kilku tapnięć możemy zupełnie odmienić wygląd systemu od wersji kolorystycznej po rozmieszczeniu aplikacji itd. Wielu osobom może się po prostu podobać najnowszy system i sam jestem w tej grupie. Ok, wiemy już jak wygląda system warto przyjrzeć się preinstalowanym aplikacjom.  Producent swoje najnowsze dziecko pozycjonuje jako telefon do biznesu, więc czy faktycznie otrzymujemy rozwiązania dedykowane biznesowi? Jak najbardziej tak i nie są to „zapchaj dziury” o czym zaraz się przekonacie.  Po pierwsze zestaw rozwiązań od Microsoftu czyli między innymi Microsoft 365 (czyli dawny Office 365), One Drive, OneNote czy Teams, przydatne i rozbudowane aplikacje. Podobny zestaw pojawia się również w przypadku telefonów chociażby Samsunga. Drugim ważnym ogniwem związanym z biznesem to bezpieczeństwo czyli w tym wypadku aplikacja Moto Secure, która stawia na odpowiednie zabezpieczenie nas pod względem ataków hakerskich. Zarówno danych jak i dostępu do samego urządzenia. Możemy włączyć chociażby bezpieczny folder, gdzie zabezpieczonym najważniejsze dokumenty i pliki. Jest też opcja zabezpieczenia ekranu blokady, ale równie ciekawą opcją jest mieszanie klawiatury PIN, dzięki czemu nikt nie będzie mógł podejrzeć naszego PINu bo za każdym razem zmienia się układ klawiszy. Proste, a przy tym naprawdę zwiększające bezpieczeństwo. Powiem szczerze, że pod tym względem pozytywnie mnie zaskoczyła Motorola oferując rozwiązania, których do tej pory nie widziałem o konkurencji. Nie są to może elementy przełomowe, ale faktycznie zabezpieczające nas przed ewentualną utratą danych czy pieniędzy.

Czytnik biometryczny

Do naszej dyspozycji chiński producent jak przystało na prawdziwego flagowca udostępnił czytnik linii papilarnych wbudowany pod wyświetlacz. Rozwiązanie znane i od dłuższego już czasu stosowane w smartfonach w szczególności tych z wyższej półki. Dlatego też osobiście lubię taki „ficzer” w szczególności, gdy on dobrze działa. W przypadku testowanego przeze mnie Thinkphone by Motorola czytnik sprawdzał się podczas testów naprawdę dobrze. Po przyłożeniu palca ekran od razu się odblokowywał. Jeśli chodzi o konfigurację czytnika można powiedzieć, że jest ona jak najbardziej standardowa, czyli w kilku prostych krokach skanujemy nasz palec i musimy wcześniej dodać alternatywne odblokowanie ekranu (PIN, wzór). Jedynie do czego mógłbym się przyczepić to położenie czytnika. Jest on dosyć nisko na ekranie umiejscowiony przez co często musiałem zmieniać chwyt telefonu by odblokować jedną ręką ekran. Podobny problem występuje niestety w dosyć dużej ilości smartfonów.

Multimedia

Do naszej dyspozycji Motorola udostępniła naprawdę pokaźny arsenał możliwości związanych z działaniem multimediów. Po pierwsze ekran POLED o taktowaniu nawet do 144 Hz. Wspiera on HDR. Fakt mamy niewielki notch, ale możemy na ten element jeszcze przymknąć oko. Druga sprawa to dźwięk do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił dwa głośniki stereo, które dodatkowo wspierają technologię Dolby Atmos, dzięki czemu jakość dźwięku stoi na naprawdę dobrym poziomie. Owszem nie jest to najlepszy zestaw głośników w smartfonach, ale do zastosowań domowych powinien w zupełności wystarczyć. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu zdecydowanie jest brak wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5mm.  Ale do tego braku zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Wydajność oraz gry

W przypadku testowanego egzemplarza mamy do czynienia z flagowym zestawem „bebeszków”. Choć nie najmocniejszym aktualnie dostępnym. Po pierwsze sercem urządzenia jest układ Qualcomma – Snapdragon 8+ Gen 1. Do tego dochodzi jeszcze 12 GB wbudowanej pamięci RAM. Taki zestaw zdecydowanie daje duże możliwości rozwoju ewentualnego korzystania z gier i to nawet tych najbardziej zaawansowanych. Jednymi minusem tego układu mobilnego jest jego przegrzewanie się i „odcinanie” części mocy. Na szczęście nie jest to długi proces, ale trzeba wziąć pod uwagę, że mogą pojawiać się spadki mocy szczególnie przy dłuższym obciążeniu urządzenia. Całość wygląda zauważalnie lepiej niż u poprzednika (Snapdragona 8 Gen 1), ale nadal się pojawia. Inna sprawa to wydajność na co dzień i powiem szczerze, że nie zdawałem sobie sprawy, że telefon może działać tak szybko. Porównując do aktualnych flagowców innych producentów to różnica jest naprawdę ogromna. A przecież mówimy o najdroższych urządzeniach w swojej klasie. Duży plus za kulturę działania Thinkphone by Motorola na co dzień co nie jest takie oczywiste, a w zastosowaniu biznesowym szybkość działania jest naprawdę ważna. Poniżej znajdziecie wyniki poszczególnych benchmarków.

Łączność

W przypadku Thinkphone by Motorola producent dał nam cały zestaw podstawowych modułów łączności bezprzewodowych do naszej dyspozycji. Mamy przede wszystkim Bluetooth, NFC czy Wi-Fi, ale również 5G czy wsparcie dla Dual SIM. Całość pod tym względem sprawowała się bez najmniejszych zarzutów. Podczas testów nie dochodziło nawet do chwilowych problemów z rozłączaniem się modułów. Jeśli chodzi natomiast o jakość rozmów również nie mam uwag, zarówno mnie jak i rozmówcę słychać było bardzo dobrze.

Podsumowanie

Thinkphone by Motorola to nietuzinkowy telefon dedykowany biznesowi. Ma bardzo dobry ekran i działa ultra szybko, a przy tym dzięki gołej wersji Androida nie mamy zainstalowanych zbyt dużej ilości dodatkowych aplikacji. Jedynie aparat jest dosyć przeciętny. Na koniec pozostaje nam jedynie cena – 4999 zł to dużo i w sumie przy takim założeniu konkurencja ma równie ciekawe propozycje do zaoferowania, ale nadal nie tak szybkich choć np. z lepszymi aparatami.

Thinkphone by Motorola – test ciekawego smartfona
Podsumowanie
Jakość wykonania/design
8
Ekran
8
Bateria
9
Aparat
7
Wydajność
9
Cena/jakość
7
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
szybkość działania
biznesowe zacięcie
szybkie ładowanie
dodatkowe oprogramowanie "biznesowe"
Wady
przeciętny aparat
8
Ocena