TP-Link Tapo C420S2

TP-Link Tapo C420S2 – test kamer

TP-Link od już dłuższego czasu stara się mocno rozbudowywać portfolio swoich urządzeń smart. Mamy już odkurzacze automatyczne czy włączniki światła, a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w niedalekiej przyszłości portfolio marki nadal będzie rozwijane. Również sporo nowości pojawiło się w przypadku kamer. Jakiś czas temu mieliście okazję zapoznać się na łamach MobileWorld24.pl z testem kamery TP-Link Tapo C320WS. Dzisiaj mam dla Was kolejne rozwiązanie, jeszcze bardziej autonomiczne i zaawansowane technologicznie. Przez ostatni miesiąc miałem okazję testować najnowszy sprzęt od chińskiego producenta czyli właśnie TP-Link Tapo C420S2 czyli zestaw dwóch kamer do zewnętrznego zastosowania. Jak sprawuje się zestaw w praktyce? Czy warto jest wydania nieco ponad 1000 zł? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko jak na standardy urządzeń mobilnych oraz kamer jest całkiem sporych rozmiarów. Mieści  w sobie naprawdę bogaty zestaw rozwiązań. Po pierwsze prócz samych dwóch kamer mamy również do nich baterie, (szkoda, że żadnej dodatkowej, zapasowej), a także hub, zasilacz do niego, przewód ethernetowy RJ45, a także wtyczkę i kabel do ładowania baterii. Jest również cały zestaw montażowy w którego w skład wchodzą kołki i specjalne uchwyty do kamery by móc je przymocować do ścian czy sufitu. Tak na dobrą sprawę mamy kompletny zestaw startowy w którym niczego nie brakuje. Wszystkie elementy wykonane są z materiałów dobrej jakości, więc również i w tej materii nie mam do czego się przyczepić. Poniżej znajdziecie pełną specyfikację urządzenia.

KAMERA
Przetwornik obrazu 1/3“
Rozdzielczość 2K QHD (2560 × 1440 px)
Obiektyw F/NO: 1.61±10%
Ogniskowa: 3.18mm±5%
Kąt widzenia 113°
Tryb nagrywania w nocy Dioda IR 850 nm (do 15m)

SIEĆ
Protokół Wi-Fi IEEE 802.11b/g/n, 2,4 GHz
Obsługiwane protokoły TCP/IP, ICMP, DNS, HTTPS, TCP, UDP
Częstotliwość 2,4 GHz
Zabezpieczenia sieci bezprzewodowej WPA/WPA2-PSK

POWIADOMIENIA O AKTYWNOŚCI
Czujniki aktywności Detekcja ruchu
Detekcja osób
Detekcja zwierząt
Detekcja pojazdów
Informacje o aktywności Powiadomienia
Migawka (Tapo Care)
Klipy (Tapo Care)

ŚRODOWISKO PRACY
Dopuszczalna temperatura pracy -20℃~45℃(-4°F ~113 °F )
Dopuszczalna temperatura przechowywania -20℃~60℃ (-4°F~140°F)
Dopuszczalna wilgotność powietrza 10%~90%RH, bez kondensacji
Dopuszczalna wilgotność przechowywania 5%~90%RH, bez kondensacji

WIDEO/OBRAZ
Kompresja wideo H.264
Bitrate i obsługiwane rozdzielczości 15/20 fps
Transmisje strumieniowe wideo 2K QHD

FUNKCJE AUDIO
Komunikacja dźwiękowa Transmisja dwukierunkowa
Wejście/wyjście audio Wbudowany mikrofon i głośnik

Jakość wykonania oraz design

Na pierwszy rzut oka kamery wyglądają dosyć nietypowo jak na tego typu rozwiązania. Przed montażem musimy do środka włożyć baterię i całość zamknąć. Co ważne w tym celu nie musimy dodatkowo korzystać  z żadnego sprzętu – śrubokrętów, wkrętaków itd. Mechanizm otwierania i zamykania opiera się na zakręceniu „denka” takiej kamery. Proste, a przy tym niezwykle wygodne. Urządzenie ma z kolei kształt walca i zachowana jest w kolorze białym wraz z czarnymi dodatkami. Całość wygląda naprawdę minimalistycznie bez żadnych udziwnień i takie rozwiązanie do mnie przemawia. Z całą pewnością kamery TP-Link Tapo C420S2 nie będą szpeciły elewacji budynku, a nie są też przesadzone pod względem kolorystycznym. Co do jakości wykonania samych kamer nie ma również najmniejszych uwag. Elementy są plastikowe, ale wykonane z dobrej jakości materiałów. Nie ma mowy, by coś skrzypiało nawet pod większym naciskiem. Co ważne konstrukcja w całości jest bezprzewodowa, dzięki czemu nie musimy korzystać z dodatkowego zewnętrznego zasilania. Drugim sporym plusem kamer niewątpliwie jest również wodoodporność i pyłoszczelność na poziomie certyfikatu IP65, który zapewnia ochronę na deszcz, więc do takiego zewnętrznego zastosowania jak najbardziej się nada.  Według producenta zakres pracy takiej kamery to od -20 stopni do 45 stopni Celsjusza, co w naszych warunkach pogodowych w zupełności powinno wystarczyć. Montaż do ściany czy sufitu jest bardzo prosty. Mamy w zestawie „nóżkę”, którą mocujemy do powierzchni za pomocą kołków i później na całość nakręcamy samą główną część kamery. Demontaż w celu naładowania również jest dziecinnie prosty. Na szczęście jeśli chodzi o długość działania na jednym ładowaniu jaką deklaruje producent to 180 dni, więc nie ma problemu z częstym demontażem kamer.

Oprogramowanie

TP-Link ma już od dobrych kilku lat ma jedną aplikację Tapo, którą łączy ze sobą wszystkie rozwiązania smart TP-Linka w jednym miejscu. Lubię, gdy wszystkie urządzenia danego producenta rodzaju mamy w jednym miejscu nie musimy instalować kilku aplikacji a i zarządzenia całością jest znacznie prostsze. Tak jest właśnie w przypadku kamer TP-Link Tapo C420S2. Konfiguracja całego zestawu wygląda trochę inaczej niż to miało miejsce standardowo wśród rozwiązań do tej pory testowanych przeze mnie. W przypadku kamer TP-Link Tapo C420S2 wykorzystywany jest dodatkowy zewnętrzny hub, więc najpierw jego musimy go połączyć za pomocą kabla do routera, a całość do prądu. Następnie w aplikacji dodajemy hub i wówczas możemy już sparować resztę kamer. Co ważne przy montażu kamer zanim je ostatecznie przykręcimy możemy przy pomocy smartfona sprawdzić zasięg działania takiego huba. Dzięki czemu będziemy mieć pewność, że po montażu zestawu wszystko będzie działało tak jak należy. Oczywiście do korzystania ze wszystkich możliwości w najlepszej jakości należy mieć dobry zasięg Wi-Fi, ale jeśli jesteśmy w stanie zrezygnować nieco z jakości samego nagrania na rzecz płynności, również odpowiednią konfigurację podpowie nam aplikacja.

Jakie możliwości przynosi nam aplikacja Tapo? Wbrew pozorom jest ich trochę. Oczywiście mamy możliwość zmiany jakości nagrań, do tego modyfikacji włączenia trybu kolorowego, czy odpowiedniej strefy po przekroczeniu, której dostaniemy powiadomienie. Jak sami widzicie dzięki aplikacji Tapo można podziałać całkiem sporo i dostosować kamerę pod siebie, dzięki czemu całość będzie działała tak jak sami chcemy.  Aplikacja Tapo jest w pełni spolszczona, więc wszystkie opcje i możliwości wraz z działaniem są dobrze opisane po polsku, więc nawet dla mniej wtajemniczonych użytkowników korzystanie z niej nie powinno dostarczać dodatkowych problemów.

Jakość nagrań

Do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił możliwość nagrywania nawet w jakości 2K, dodatkowo w opcjach aplikacji możemy ją zmienić do Full HD czy HD. Co ważne przy gorszych warunkach oświetleniowych mamy również możliwość doświetlenia miejsca nagrywania za pomocą wbudowanych diod LED. Mogą one działać również jako alarm i w momencie wtargnięcia intruza na zakazany obszar będą one migać i dodatkowo można włączyć sygnał dźwiękowy. Jeśli chodzi o samą jakość nagrań możecie sprawdzić ją poniżej. Moim zdaniem jest naprawdę dobra i do monitoringu domowego w zupełności wystarczy. Owszem może nie będziemy widzieć wszystkich szczegółów szczególnie w nocy, ale do rozpoznania np. podjeżdżającego samochodu i jego rejestracji czy rozpoznania osoby, która wchodzi na naszą posesję będzie w zupełności wystarczająca. Co ważne można kamery zainstalować w miejscu gdzie nie ma dostępu do sieci elektrycznej (niestety trzeba mieć zasięg Wi-Fi by zdalnie mieć podgląd nagrania) i w zasięgu hubu. Natomiast i tak jest to autonomiczne rozwiązanie, bowiem w środku implementujemy baterie, które według zapewnień producenta wystarczająca nawet na 180 dni. Raz na pół roku ładowanie baterii nie powinno być problematyczne, a nie jest to też długi proces. Niestety samych kamer nie testowałem tak długo więc nie mogę się odnieść w 100% do tych danych, ale po nieco ponad miesiącu testów miałem około 80% baterii więc, wygląda na to, że faktycznie wynik pół roku na jednym ładowaniu jest realny. Jeśli chodzi o zapis lokalny nagrań możemy do huba włożyć kartę pamięci microSD (o pojemności maksymalnie 256 GB), dzięki czemu wszystkie nagrania będą trafiać bezpośrednio bezpiecznie zapisane właśnie na hubie.

Łączność

Do połączenia online wymagane jest Wi-Fi. Moduł ten działa dobrze choć zasięg działania huba nie jest przesadnie duży, więc trzeba się przygotować na wersję w której będziemy zmuszeni zmniejszyć jakość nagrań w celu płynniejszej komunikacji. Ciekawym rozwiązaniem, które już od pewnego czasu praktykuje TP-Link jest możliwość komunikacji dwukierunkowej. Mamy w kamerach wbudowany głośnik i mikrofon, dzięki czemu możemy bez przeszkód rozmawiać przez kamerę korzystając z aplikacji. Rozwiązanie ciekawe i przydatne gdy np. chcemy przekazać kurierowi jakąś informację, gdzie ma zostawić nam paczkę pod naszą nieobecność.

Podsumowanie

Kamery od TP-Linka to bardzo dobry zestaw startowy do domowego zastosowania. Jest w pełni autonomiczny dzięki wyjmowalnym bateriom, które wystarczają nawet na pół roku działania. W zestawie otrzymujemy dwie kamery plus jeszcze hub, więc kompletny zestaw, który daje nam naprawdę duże możliwości personalizacji i ustawień. Nie jest to najtańsze rozwiązanie, bo aktualnie przyjdzie nam za niego zapłacić około 1000 zł.