Apple na przestrzeni ostatnich kilku lat wprowadził kilka rozwiązań, które stały się kultowe, ale w pewnym momencie zostały zmodyfikowane lub w ogóle z nich zrezygnowano. Najlepszym przykładem jest charakterystyczny okrągły przycisk home z którym później zintegrowano czytnik linii papilarnych. Aktualnie we flagowych modelach amerykańskiego giganta z Cupertino nie ma ich w ogóle, jedynie przetrwały w najbardziej budżetowej linii czyli iPhone SE. Nowością, która się pojawiła, która zdecydowanie nie została przyjęta zbyt entuzjastycznie to notch. Szeroki i zajmujący dużo miejsca, niestety mimo iż przeszedł całkiem spory lifting to nadal nie wygląda to najlepiej. Najpewniej zostanie z nami jeszcze na dłużej, bo w tegorocznych nowych iPhone’ach Apple z tego elementu nie zrezygnuje. W takim razie z jakiego rozwiązania będzie chciał się pozbyć w swoich najnowszych smartfonach?

Mowa w tym wypadku o przełączniku do trybu cichego, który tak właściwie prócz wyciszania smartfona nic więcej nie „potrafił” zrobić. Owszem rozwiązanie przydatne, ale mimo wszystko trochę mało funkcjonalne. Przeciekowe informacje wcześniej sugerowały, że w bieżącym roku zyskamy w najnowszych urządzeniach z logiem nadgryzionego jabłuszka przyciski haptyczne, które dawałyby całkiem spore możliwości konfiguracji i modyfikacji. W praktyce jednak najnowsze plotki mówią o zupełnie innym rozwiązaniu. Nie będziemy mieć przełącznika trybu cichego, lecz tak zwany Action Button. Będzie to nic innego jak wielofunkcyjny przycisk (nie przełącznik), który w dużej mierze będzie mógł konfigurować sam użytkownik. Chociażby dawałby dostęp do konkretnej aplikacji czy Siri, a może nawet będzie działał jak spust migawki aparatu. Rozwiązanie moim zdaniem zdecydowanie praktyczniejsze, niż zwykły przełącznik. Warto zaznaczyć, że ten nowy „ficzer” będzie zarezerwowany dla topowych telefonów Apple czyli iPhone 15 Pro oraz iPhone 15 Pro Max.
Oczywiście jak na razie powyższe informacje to tylko plotki, może się okazać finalnie, że Apple nie zdąży z wprowadzeniem wszystkich rozwiązań i w finalnie będziemy musieli czekać do kolejnej generacji na powyższy „ficzer”. Jak Wam się podoba nowość od amerykańskiego giganta z Cupertino? Lepszy stary przełącznik czy nowy wielofunkcyjny przycisk? Dajcie znać co sądzicie o tym rozwiązaniu w komentarzach pod tym wpisem.
Źródło: pocketnow.com

