Infinix Hot 20 5G – test

Infinix to marka smartfonów, która jest najmłodszą na polskim rynku. Pierwsze telefony w sprzedaży w Polsce pojawiły się kilka miesięcy temu, a przez ostatnie trzy tygodnie miałem okazję testować jeden z najnowszych smartfonów tego producenta – Infinix Hot 20 5G. Dla mnie to pierwsze zetknięcie się z tą marką i byłem bardzo ciekaw czym się wyróżnia Inifnix Hot 20 5G w porównaniu z konkurencją z tej półki cenowej. Jak w takim razie się w praktyce sprawuje najnowszy smartfon od chińskiego producenta? Zapraszam do lektury pełnej recenzji.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Producenci sprzętu mobilnego coraz częściej w przypadku swoich urządzeń, a tak właściwie pudełek dodają charakterystyczny kolor, którym chcą się wyróżnić na tle konkurencji. Tak np. realme ma żółty odcień, to tutaj Infinity postawiło na intensywnie zieloną barwę. Pudełko zdecydowanie należy do charakterystycznych. To mocno fluoroscencyjna zieleń, dodatkowo na froncie znajdziemy najważniejsze informacje ze specyfikacji. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim samo urządzenie. Do tego dochodzi proste etui, przezroczyste silikonowe oraz kabel USB typu C i ładowarkę sieciową. Co do jakości poszczególnych elementów nie mam żadnych zastrzeżeń. Całość na tle konkurencyjnych rozwiązań przedstawia się dosyć standardowo.

Jeśli chodzi z kolei o specyfikację mamy raczej średnią półkę czyli duży 6,6 calowy wyświetlacz IPS TFT, do tego wsparcie dla odświeżania 120 Hz. Całość pracuje z rozdzielczością Full HD+. Sercem Infinix Hot 20 5G jest układ MediaTeka Dimensity 810 wraz z 4 GB pamięci operacyjnej RAM (można dodatkowo 2 GB uruchomić z pamięci wewnętrznej), a także 128 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia ogniwa o pojemności 5000 mAh, główny 50 Mpx aparat, oraz 0,3 Mpx. Frontowy aparat to również 8 Mpx jednostka. Pełną specyfikację znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Infinix to chińska marka, która zdecydowanie weszła z bogatą ofertą na polski rynek. Wśród smartfonów ze średniej półki znajdziemy trzy modele oznaczone jako Hot 20. Mamy wersję Hot 20 5G, HOT 20 NFC oraz HOT 20i. Między sobą różnią się zarówno specyfikacją jak i ceną. Miałem okazję testować pierwszy z tych modeli, który cenowo mieści się pomiędzy HOT 20 NFC, a HOT 20i. W takim razie jak wygląda jakość wykonania? Powiem szczerze, że nie mam większych uwag. Owszem praktycznie cała obudowa wykonana jest z plastiku, ale jest on dobrej jakości i jest dobrze spasowany. Żaden z elementów nie skrzypi nawet pod większym naciskiem. Trzeba również wziąć pod uwagę, że jest to kawał telefonu. Mimo, iż ekran nie jest największy na rynku to mamy spore ramki wokół wyświetlacza i całość waży ponad 200 gram, sporo, ale nadal do rekordu sporo brakuje. W przypadku samego designu mamy również wersję bez fajerwerków. Proste krawędzie bez większych udziwnień. Tył telefonu mieni się różnymi w ciekawy sposób. Na pleckach znajdziemy wyspę z dwoma obiektywami, które na pierwszy rzut oka wydają się bardzo duże i potężne w praktyce jednak mieszczą malutkie matryce, więc jest to swego rodzaju chwyt marketingowy. Nie mamy tutaj ochrony na wodę czy pył.

Od frontu otrzymujemy całkiem spory 6,6 calowy wyświetlacz. Nad nim z kolei znajdziemy niewielkiego notcha w postaci łezki. Nad nim z kolei mamy głośnik do rozmów. Dosyć zaskakującym miejscu znajduje się dioda powiadomień, którą znajdziemy po prawej stronie od aparatu. Może sama lokalizacja nie jest tak zaskakująca co jej wielkość. Jest naprawdę duża i w szczególnych przypadkach może robić za doświetlenie zdjęć selfie. Od frontu nie znajdziemy już więcej elementów. Na krawędziach standardowo umieszczono najwięcej „ficzerów”. Po prawej stronie znajdziemy dwa fizyczne klawisze. Pierwszy bardziej wypukły służy regulacji głośności. Drugi jest przyciskiem power wraz z integrowanym czytnikiem linii papilarnych. Dolna krawędź to idąc od lewej wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, obok mikrofon (niestety mamy tylko den do dyspozycji) wyjście USB typu C, a także głośnik multimedialny. Vis a vis na krawędzi nie znajdziemy już żadnych dodatkowych elementów. Na lewej stronie producent umiejscowił tackę na kartę SIM i kartę pamięci. Plecki Infinix Hot 20 5G to tylko zestaw dwóch dużych obiektywów, a tak właściwie atrap obudowy

Ekran

Do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił ekran o przekątnej 6,6 cala, który pracuje w maksymalnej rozdzielczości Full HD+ czyli 1080×2408 pikseli. Co daje zagęszczenie na poziomie 400 ppi. Mamy również odświeżanie na poziomie 120 Hz. Ekran wykonany został w technologii IPS TFT. Co do jakości wyświetlanego obrazu mam pewne zastrzeżenia, kolory są wyblakł i brakuje im odpowiedniej głębi i trochę też tak jest z czernią. Szkoda, że ten chiński producent nie zdecydował się na zaimplementowanie ekranu AMOLED. Zyskałyby to na jakości obrazu. Standardowo mamy też naklejoną folię ochronną na ekran co akurat się chwali, bo nie jest to standard dla tego typu urządzeń. W przypadku oprogramowania nie mamy tutaj żadnych większych „ficzerów”. Ot co możemy zmienić odświeżanie ekranu, kilka mniejszych opcji i nic poza tym. Brakuje przede wszystkim sam AoD czyli Always on Display. Jeśli chodzi o resztę dodatków, to tutaj nieprzesadnie się Inifnity się wysiliło.

Bateria

Infinix Hot 20 5G został wyposażony w baterię o pojemności 5000 mAh, trzeba wziąć pod uwagę, że jest to całkiem niezły wynik porównując do konkurencji. Choć nie jest to coś co by wyróżniało ten telefon spośród innych podobnych rozwiązań. Warto wspomnieć, że telefon wspiera technologię szybkiego ładowania, choć w praktyce te 18 W nie jest szczególnie szybkie. Pod tym względem jest mocno przeciętnie. Naładowanie urządzenia do pełna trwa około 1 h i 45 minut. Jeśli chodzi o samą długość działania na jednym ładowaniem to podczas testów wystarczyło na dwa dni korzystania z telefonu. Co ważne nie trzeba było się jakoś szczególnie ograniczać i wyłączać część „ficzerów” by wyciągnąć dwa dni działania. Na tle konkurencji, która oferuje maksymalnie półtora czy dzień działania pod tym względem całość wygląda naprawdę nieźle. Prócz szybkiego ładowania 18 W nie uświadczymy ani ładowania indukcyjnego, ani zwrotnego. Zakładając, że ten telefon kosztuje 850 zł nie jest to jakiś szczególny brak.

Aparat

Producent w przypadku zestawu aparatów nie poszalał. Do naszej dyspozycji w Infinix Hot 20 5G oddano dwa główne oczka czyli 50 Mpx główny oraz 0,3 Mpx dodatkowy. Ciężko dokładnie coś więcej powiedzieć na temat aparatu pod względem technicznym, bowiem producent nie chwali się pełną specyfikacją oczek. Natomiast jeśli chodzi o same zdjęcia, to powiem szczerze, że wypadają blado. Można powiedzieć dosyć dosłownie, mianowicie brakuje im odpowiedniej szczegółowości, a nasycenie kolorów również jest słabe. Przez co zdjęcia wydają się nieco wyprane z kolorów, nie jest to może coś co szczególnie boli w tym aparacie, ale mimo wszystko nie sprawuje się pod tym względem najlepiej. Jeśli chodzi o filmy sytuacja wygląda bardzo podobnie, choć same nagrania są co najwyżej poprawne. Pod względem oprogramowania aparaty również nie zachwycają niczym szczególnym. Brakuje jakiegoś dodatkowego elementu, który skłoniłby potencjalnego użytkownika do odpowiedniej decyzji. Podsumowując, liczyłem osobiście na nieco lepszy aparat. Bardzo się nie zawiodłem, choć nadal pozostał pewien niedosyt. Brakuje przede wszystkim elementu, który przyciągnąłby potencjalnego klienta do zakupu tego, a nie innego urządzenia. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć i filmów przygotowanych przy pomocy Infinix Hot 20 5G.

Oprogramowanie

Infinix Hot 20 5G działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczony numerem 12, do tego dochodzi jeszcze łatka bezpieczeństwa datowana na sierpień ubiegłego roku. Pod tym względem Chińczycy zdecydowali się nie postarali. Mając marzec 2023 liczyłem, że zarówno otrzymam Androida 13 jak i łatki bezpieczeństwa ze stycznia bieżącego roku. Chiński producent zaimplementował swoją autorską nakładkę XOS w wersji 10.6.0. Pod względem wyglądu powiem szczerze, że nie mamy tutaj, niczego co by w jakiś sposób wyróżniało się na tle konkurencji. Całość wygląda dosyć schludnie, ale bez fajerwerków. Producent postawił na charakterystyczną zieleń, która się przewija przez całe oprogramowanie. Jednak to co się rzuca w szczególności w oczy to bardzo słabe tłumaczenie poszczególnych aplikacji czy nawet w głównych miejscach interfejsu nakładki. Chociażby przy konfiguracji pojawia przycisk cofania oznaczony jako „Tył”. Takich  kwiatków jest znacznie więcej. Zdaję sobie sprawę, że jest to marka, która pojawiła się na polskich sklepowych półkach nie tak dawno, bo raptem kilka miesięcy temu, ale mimo wszystko takie błędy nie powinny się zdarzyć. Jeśli już się zdarzyły to niemal od ręki powinien zostać poprawione. A tak właściwie im dalej w las tym tylko gorzej. Kolejny element, który nie do końca przypadł mi do gustu to ilość preinstalowanych aplikacji. Tych na telefonie jest zdecydowanie za dużo Boomplay, Carlcare, Hi Browser, Hi Translate, My Health, Palm Store, Phone Cloner, Phone Master, Power Maraton, Smart Scanner, WeLife, Visha Player, We Zone, XArena, XshareMini, Xtheme. Plus do tego dochodzi jeszcze zestaw dodatkowych aplikacji od giganta z Mountain View, co robi grubo ponad 20 aplikacji. Moim zdaniem tak właściwie trzy czwarte z tych preinstalowanych appek przez producenta spokojnie można byłoby usunąć. Większość użytkowników po prostu nawet do nich nie zajrzy, a tylko zajmują miejsce. Trzeba wziąć również pod uwagę fakt, że praktycznie wszystkie tego typu aplikacje można zastąpić darmowymi ze sklepu Google Play. Jeśli ktoś musiałby się decydować na jakieś konkretne rozwiązanie, to spokojnie znajdzie alternatywę.

Multimedia

Pod względem multimediów Infinix Hot 20 5G prezentuje się również mocno przeciętnie. Ekran z notchem w postaci łezki nie zachęca do oglądania filmów, trochę brakuje mu również pod względem jakości wyświetlanego obrazu. Owszem mamy 120 Hz odświeżanie i rozdzielczość Full HD, ale brakuje najprostszej wersji AMOLEDu. Pod względem muzycznym sytuację nieco ratuje wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, które nie pojawia się szczególnie często jeśli chodzi aktualnie o smartfony. W przypadku głośnika multimedialnego, mamy tylko jeden. Ten znajdujący się na dolnej krawędzi. Gra bardzo przeciętnie. Choć standardowo przy większej głośności zaczyna mocno charczeć. Ale tutaj to nie zaskakuje, bo zdecydowana większość telefonów w podobnej cenie ma bardzo podobny problem.

Wydajność oraz gry

Do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił układ MediaTeka Dimensity 810. Do tego dochodzi 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Taki zestaw powinien bez większych problemów dawać radę przy codziennym korzystaniu z telefonu. Powiem szczerze, że pod tym względem mocno się zawiodłem. Brakuje mu płynności. Owszem przy podstawowym scrollowaniu ekranu czy przy przejściu do kolejnego okna całość działa sprawnie, ale już gdy weźmiemy pod uwagę chociażby odpalanie aplikacji to jest znacznie gorzej. Na akcję ze strony telefonu musimy czekać dłuższą chwilę. Niestety nie jest to element jednostkowy i podobne problemy pojawiają się niemal cały czas. Liczę, że pod tym względem wkrótce producent odpowiednio przygotuje odpowiednie łatki bo telefon powinien działać lepiej. Co najdziwniejsze, to gry które miałem okazję zgrać na tym modelu czyli między innymi Diablo Immortal działało bez większego problemu nawet na nieco wyższych ustawieniach graficznych, więc najpewniej problem jest w samej nakładce. Nie jest to zdecydowanie gamingowy model, ale do podstawowych gier powinien się w zupełności nadać. Poniżej znajdziecie wyników benchmarków, które trochę przypominają to jak działa telefon w podstawowej wersji systemu.

Łączność

Do naszej dyspozycji producent oddał całkiem bogaty zestaw elementów modułów bezprzewodowych. Mamy przede wszystkim 5G, które nie jest powszechne wśród urządzęn do 1000 zł. Do tego już bardziej standardowo czyli NFC, Bluetooth czy Wi-Fi. Podczas testów nie miałem problemów z ich działaniem. Nie miałem czasowego rozłączenia się urządzenia czy nagłej utraty połączenia. Co do jakości rozmów również większych uwag nie mam. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że mamy tutaj tylko jeden podstawowy mikrofon, więc trzeba się liczyć że nie będziemy mieć tak dobrego redukcji dźwięków otoczenia. Same rozmowy i ich jakość była naprawdę ok.

Podsumowanie

Infinix Hot 20 5G to telefon mocno przeciętny. Z jednej strony otrzymujemy 5G i długie działanie na jednym ładowaniu (nawet 2 dni). Z drugiej brakuje mi pełnej płynności interfejsu i zbyt dużo mamy preinstalowanych aplikacji nie mówiąc już o ich tłumaczeniu. Inna sprawa to, że jednak aparat również nie należy do najlepszych. 849 zł to rozsądna cena za ten telefon, ale myślę że jeszcze kilka elementów można byłoby nieco lepiej rozegrać by ten telefon był jeszcze lepszą propozycją wśród urządzeń do 1000 zł.

Infinix Hot 20 5G – test
Podsumowanie
Jakość wykonania/design
7
Ekran
6.5
Bateria
8.5
Aparat
5.5
Wydajność
6
Cena/jakość
7.5
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
wsparcie dla 5G
pojemna bateria
Wady
niedopracowana nakładka systemowa
słaby aparat
przeciętna wydajność
6.8
Ocena