Składany iPhone? Chińczycy już go mają

„Made in China” taki opis znajduje się na wielu urządzeniach elektronicznych zarówno jeśli mówimy o smartfonach, ale telewizorach tak właściwie szeroko rozumianej elektronice użytkowej. Pochodzenie elektroniki z krajów Azjatyckich nikogo nie dziwi, przede wszystkim dostępność części i bardzo tania siła robocza sprawiają, że każdy większy producent sprzętu ma jak nie całą, to na pewno sporą część produkcji opartą na chińskim rynku. Chińczycy są też narodem bardzo pomysłowym, który często idzie pod prąd, a że wielu czeka na oficjalnego składanego iPhone’a to Chińczycy postanowili wyjść naprzeciw oczekiwaniom i sami stworzyli składany smartfon.

Powiem szczerze, widząc ten projekt byłem mocno zaskoczony jak im udało się przerobić inne urządzenia, że faktycznie otrzymaliśmy składanego iPhone. Po pierwsze podstawową była Motorola razr, której system składania jest nieco mniej drastyczny dla samego urządzenia. Przy próbach przerzucenia ekranu Chińczycy zużyli aż 37 ekranów, bowiem oddzielenie poszczególnych elementów w taki sposób by bez problemów działał dotyk i wszystkie pozostałe rzeczy wymagało wielu prób. Inna sprawa, że modyfikacji tak na dobrą sprawę wymagał niemal każdy element wnętrzności iPhone’a, by dostosować go do działania po złożeniu. W praktyce telefon działa, ale trzeba wziąć pod uwagę, że jest bardzo delikatnym tworem i raczej służy do oglądania niż standardowego korzystania na co dzień.

Kiedy i czy w ogóle doczekamy się na składanego iPhone’a tego niestety nie wiemy. Apple od dłuższego czasu idzie powoli w stronę nowoczesnych rozwiązań i niewiele zmienia w swoich flagowcach. Myślę, że to kwestia kilku najbliższych lat zanim poznamy tego typu rozwiązanie z logiem nadgryzionego jabłuszka na pleckach. Mimo wszystko trzeba pochwalić zapał i chęci Chińczyków, którzy stworzyli składanego iPhone’a mimo tylu przeszkód.

Źródło: pocketnow.com