pocketbook era

PocketBook Era – recenzja czytnika e-booków

Last updated:

Nowych premier związanych z czytnikami e-booków na przestrzeni ostatnich miesięcy i tygodni jest jak na lekarstwo. Doszliśmy do takiego punktu w technologii e-papieru, gdzie mimo wszystko ciężko jest wymyślić coś nowszego, lepszego. Jednak w przypadku Pocketbooka, który obok Amazona i jego Kindle to jeden z najpopularniejszych producentów czytników. Pocketboo zaprezentował swojego najnowszego flagowca, czyli właśnie PocketBook Era. Jak się sprawuje w praktyce? Czy warto zainwestować około 1000 zł? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko jak na rozwiązanie flagowe jest dosyć niepozorne – białe z obwolutą całość w klimatach eko. Jednak to co najważniejsze to jego zawartość. Tutaj nie ma żadnego zaskoczenia. Otrzymujemy w zestawie przede wszystkim sam czytnik, czyli PocketBook Era oraz przejściówkę USB typu C do wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm oraz niezbyt długi kabel USB typu C. Jak wygląda specyfikacja? Przede wszystkim jak przystało na flagowca mamy do czynienia z topową specyfikację szczególnie jeśli chodzi o tego typu urządzenia. Czyli mamy 7 calowy ekran E Ink Carta pracujący z maksymalna rozdzielczością 1264×1680 pikseli co daje zagęszczenie pikseli 300 DPI. Sercem urządzenia jest dwurdzeniowy układ pracujący z maksymalną z taktowaniem 2×1 GHz. Do tego dochodzi 1 GB pamięci RAM oraz w zależności od wersji 16 GB lub 64 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Całość na papierze wygląda naprawdę świetnie.

Design oraz jakość wykonania

W przypadku czytników design ma być bardzo praktyczny czyli prosty i na tyle wygodny, by nie przeszkadzał przy codziennym nawet intensywniejszym korzystaniu z urządzenia. W przypadku PocketBook Era całość jest również dosyć prostą konstrukcją bardziej kwadratową, niż prostokątną. Klawisze fizyczne pojawiły się (choć część producentów zdecydowało się na nawigację tylko i wyłącznie dotykowym ekranem) i nie są pod ekranem tylko z prawej jego strony. Rozwiązanie w codziennym korzystaniu jest wygodne. Skok przycisków niewielki, ale wyczuwalny. Co do całej konstrukcji jest ona wykonana z plastiku, ale dobrej jakości. Nie ma mowy o tym, by nawet przy większym nacisku jakikolwiek element skrzypiał. Dodatkowo bryła ma proste krawędzie i występuje w dwóch wersjach kolorystycznych srebrnej oraz miedzianej (w zależności od pojemności pamięci wewnętrznej). Czytnik nie należy również do ciężkich, korzystanie z niego na co dzień jest po prostu przyjemne. Warto również dodać, PocketBook Era ma podstawową ochronę wodoszczelności IPX8.

Od frontu otrzymujemy tak właściwie głównie ekran. Jest on dotykowy wykonany w technologii E Ink Carta. Po prawej jego stronie z kolei znajdziemy cztery fizyczne klawisze. Idąc od góry power, przewijania strony do przodu, kolejny do tyłu i ostatni to menu. Ich skok jest przyjemny i wyczuwalny. Na krawędziach czytnika znajdziemy na dolnej głośnik multimedialny, natomiast na prawej wyjście USB typu C wraz z niewielką diodą informującą o stanie naładowania urządzenia. Plecki urządzenia to jedynie logo Pocketbooka.

Ekran

Tak jak wspomniałem już wcześniej do naszej dyspozycji oddano standardowej wielkości jak na czytniki e-booków ekran o przekątnej 7 cali. Jak przystało na flagowca jest to E Ink Carta 1200, czyli topowy wyświetlacz, który pracuje w rozdzielczości 1680×1264 pikseli co daje zagęszczenie na poziomie 300 DPI. Oczywiście jak przystało na flagowca mamy również podświetlenie wyświetlacza i zarówno jeśli chodzi o jasność jak i barwę możemy modyfikować w dużym zakresie. Tak właściwie jeśli chodzi o sam wyświetlacz ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Bardzo dobra rozdzielczość, kąty widzenia również nie brakuje im nic, a do tego responsywność ekranu również jest bardzo dobra. Mamy w pełni konfigurowalny ekran, ale możemy również zaufać rozwiązaniom automatycznym. Całość działa pod tym względem bez najmniejszych zarzutów. Jest to topowy wyświetlacz e-ink dla flagowego czytnika.

Bateria

W przypadku ogniwa, dzięki odpowiedniemu ekranowi i pozostałym energooszczędnym podzespołom, możemy ładować czytnik w okolicach raz na miesiąc, co jest swego rodzaju standardem wśród tego typu urządzeń. W PocketBook Era znajdziemy ogniwo o pojemności 1700 mAh.  Warto również zaznaczyć, że długość działania na jednym ładowaniu zależy od kilku czynników, a w tym wypadku przede wszystkim od intensywności podświetlenia i czy używamy pozostałych funkcji multimedialnych czyli chociażby słuchamy audiobooków czy mamy Wi-Fi czy Bluetooth włączony. Jednak myślę, że bez większych problemów przy umiarkowanej intensywności możemy liczyć na około miesiąc działania na jednym ładowaniu. Na plus można zaliczyć fakt, że jest to urządzenie, które jest wyposażone w łącze USB typu C, więc w zupełności wystarczy nam ładowarka od naszego telefonu. Dostępu do ogniwa nie mamy.

Oprogramowanie

Oprogramowanie to element, który w dużej mierze może wyróżnić takie urządzenie spośród innych, które mamy aktualnie na sklepowych półkach. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego czytnika od PocketBooka. Po pierwsze ilość różnych opcji i możliwości jest naprawdę spora. Możemy niemal w dowolny sposób modyfikować wyświetlanie czytanej książki począwszy od wielkości czcionki jej rodzaju, interlinii poprzez orientację całego wyświetlacza. Takie opcje pojawiały się już wcześniej wśród czytników, ale przez to że mamy jeszcze wbudowany głośnik i Bluetooth możemy wykorzystywać czytnik do słuchania audiobooków czy włączania opcji Text to Speech dzięki której z automatu czytnik może czytać książkę. Co warto dodać mamy wśród obsługiwanych języków również nasz rodzimy. Nie brzmi idealnie, ale do słuchania myślę, że można wykorzystać. Warto również dodać, że PocketBook nawiązał współpracę z Legimi oraz Empik Go. Aplikacje na pierwszy rzut oka przypominają rozwiązania znane z Androida i iOS, a są o tyle wygodne że możemy z ich poziomu pobierać poszczególne audiobooki czy ebooki co po prostu zdecydowanie ułatwia zarządzanie naszą biblioteczką. U konkurencji próżno szukać dedykowanych aplikacji czy to od Empiku czy właśnie Legimi, więc można całość zaliczyć na plus. Wśród aplikacji preinstalowanych w systemie urządzenia znajdziemy Galerię, Przeglądarkę internetową, Zegar/Kalendarz, Notatki czy Słownik. Są też gry typu Sudoku, Szachy czy Pasjans. Warto dodać, że ciekawą opcją jest możliwość przemienienia naszego czytnika w ramkę na zdjęcia, która wyświetla wcześniej wskazane zdjęcia. Dosyć nietypowe rozwiązanie jak na czytnik e-booków.

Multimedia

W przypadku czytników ebooków ciężko mówić o typowych multimediach, jeszcze jakiś czas temu tak na dobrą sprawę nie było w ogóle żadnych multimediów. Nie miały one wsparcia dla słuchania muzyki czy audiobooków, nie miały wyjść słuchawkowych czy Bluetooth, a nawet głośników. W przypadku tego modelu czyli PocketBook Era mamy do czynienia z pełnym zestawem multimediów. Czyli głośnikiem, Bluetooth i możliwością odtwarzania audiobooków. Filmów co prawda nie obejrzymy, ale głośnik daję radę przy codziennym użytkowaniu urządzenia. W zestawie też mamy odpowiednią przejściówkę z USB typu C na mini jack 3,5 więc bez przeszkód również podłączymy do czytnika słuchawki.

Łączność

Jak na standardy czytnikowe w sumie mamy wszystko czego potrzebujemy czyli Wi-Fi, Bluetooth. Nie mamy w tym wypadku łączności LTE czy 5G, ale powiedzmy sobie szczerze, że nie jest to najważniejszy element całego zestawu. Co do samych modułów łączności bezprzewodowej podczas testów nie miałem z nimi żadnego problemu. Całość działała bez zastrzeżeń. Nie pojawiały się nawet tymczasowe przerwania połączenia.

Podsumowanie

PocketBook Era to bardzo udany czytnik, który tak właściwie ma w sobie wszystkie najważniejsze nowości związane z czytnikami. Czyli zarówno świetny ekran w wersji podświetlanej, do tego wodoszczelność, wbudowany głośnik wraz z Bluetooth, a pod względem oprogramowania zarówno dedykowaną aplikację Empik Go jak i Legimi. W sumie ciężko do czegokolwiek się przyczepić. Może jedynie do ceny, ale pamiętajmy, że jest to flagowy model od PocketBooka w wersji z 16 GB pamięci wewnętrznej zapłacimy 999 zł natomiast z 64 GB już 1199 zł.