oppo find x5 pro zdjecie

Oppo Find X5 Pro – recenzja

Last updated:

W ostatnim czasie na łamach MobileWorld24.pl pojawiło się kilka recenzji smartfonów z najwyższej półki między innymi Vivo X80 Pro. Pojedynek na szczycie ultra flagowców trwa w najlepsze. Jest tam również coraz ciaśniej. Aktualnie każdy większy producent chce mieć w swoim portfolio właśnie telefon premium ze wszystkimi najnowocześniejszymi bajerami. Jest to swego rodzaju pokazanie siły i możliwości technologicznych jakie ma do dyspozycji dany producent. Jedną z firmą, która również dołączyła do wyścigu zbrojeń jest właśnie Oppo. Model, który szczególnie wysoko stoi w hierarchi  to Oppo Find X5 Pro, którego miałem okazję testować przez ostatnie blisko trzy tygodnie.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Oppo już od pewnego czasu swoje flagowe urządzeni pakuje do kartonów w kolorze srebrno-szarym. Nie inaczej jest w przypadku Oppo Find X5 Pro. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim samo urządzenie. Do tego dochodzi jeszcze ładowarka z odczepialnym kablem USB C, a także proste silikonowe etui. Całość można powiedzieć jak na standardy urządzeń mobilnych niczym szczególnym się nie wyróżnia, bez żadnych fajerwerków, ale do tego typu podejścia producentów zdążyliśmy się już nieco przyzwyczaić.

 

W przypadku specyfikacji otrzymujemy z kolei najwyższe możliwe bebeszki. Sercem telefonu jest układ Qualcomma Snapdragon 8 Gen 1. Do tego 12 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia duży ekran 6,7 cala, który pracuje w maksymalnej rozdzielczości 1440×3216 pikseli, przy odświeżaniu 120 Hz, ogniwo 5000 mAH, szybkie ładowanie do 80 W,  także bezprzewodowe 50 W. W zestawie otrzymamy potrójny główny aparat o matrycach 50 Mpx, 50 Mpx szerokokątny oraz 13 Mpx teleobiektyw. Od frontu mamy 32 Mpx jednostkę. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Telefon jak przystało na flagowca mamy całkiem pokaźnych rozmiarów. Całość została zamknięta w ciekawej obudowie. Do tej pory producenci sprzętu mobilnego w ostatnim czasie często szli w wykończenie matowe. Tutaj dla odmiany mamy pełny połysk, który wygląda na swój sposób ciekawie. Ma oczywiście też swoje minusy. Zdecydowanie największym jest zbieranie wszelkiego rodzaju odcisków palców. Ciekawie wygląda to zaokrąglone przejście na wyspę aparatów, dzięki czemu cała bryła stanowi jedność i mniej odcina się wyspa. Pod względem jakości wykonania nie mam większych uwag. Wszystkie elementy są dobrze spasowane, nie ma też możliwości by jakikolwiek element skrzypiał nawet pod większym naciskiem. Telefon mimo całkiem sporych rozmiarów dobrze leży w dłoni, choć powiem szczerze, że obsługa jedną ręką może być problematyczna. Jak przystało na flagowca z prawdziwego zdarzenia mamy również do czynienia z certyfikatem wodoodporności i pyłoszczelności IP68.

Od frontu otrzymujemy wcześniej wspomniany całkiem sporych rozmiarów ekran. Po lewej stronie górnej krawędzi urządzenia znajdziemy przedni obiektyw aparatu, a także przy samej krawędzi głośnik do rozmów. Najwięcej elementów standardowo dodano na krawędziach urządzenia. Na lewej znajdziemy dwa przycisku fizyczne służące regulacji głośności. Vis a vis z kolei umiejscowiono również fizyczny klawisz power. Dolna krawędź to idąc od lewej tacka na karty SIM, mikrofon wyjście USB typu C, a także głośnik. Górna krawędź to jedynie mikrofon. Plecki urządzenia to wyspa na aparat z trzema obiektywami, a także dwie diody doświetlające LED. Tak właściwie jeśli chodzi o wygląd urządzenia to byłoby na tyle.

Ekran

Część producentów sprzętu mobilnego zdecydowała się na rezygnację z zakrzywionych ekranów, a część weszła w tego typu rozwiązania. Przez kilka lat korzystałem z Galaxy S10 który miał lekko zaoblone krawędzie, co dawało ciekawy efekt, ale tworzyło problem chociażby przy foliach ochronnych (lubiły się łatwo odklejać). W przypadku Oppo Find X5 Pro również mamy do czynienia z lekko zakrzywionym ekranem, co wygląda naprawdę dobrze. Wyświetlacz wykonany jest w technologii AMOLED i pracuje z maksymalną rozdzielczością 1440×3216 pikseli co daje zagęszczenie na poziomie 526 ppi. Do tego dochodzi wsparcie dla HDR i odświeżanie 120 Hz. Producent dał nam możliwość również szerokiej personalizacji wyświetlanego obrazu. Mamy tutaj zarówno AoD, jak możliwość zmiany kolorystyki czy  zmiany działania odświeżenia wyświetlacza. Opcji jest naprawdę całkiem sporo i każdy będzie mógł dostosować obraz do własnych wymagań. Tak właściwie w przypadku wyświetlacza ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Ekran to solidny element tego telefonu. Daje on dobrej jakości obraz, lekko zaoblone krawędzie, które dają bardzo ciekawy efekt. Jak to bywa we flagowcach tak i tutaj mamy szkło ochronne Gorilla Glass Victus, a także powierzchnię olefobową. Reakcja ekranu na wszelkie polecenia jest szybka i bezproblemowa.

Bateria

Do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił dwa ogniwa o pojemności 2500 mAh, co daje łącznie 5000 mAh. Do tego dochodzi technologia szybkiego ładowania do 80 W, indukcyjnego do 50 W a także zwrotnego do 10 W. Tak właściwie na papierze ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Poszczególne parametry charakteryzują flagowe urządzenia i tutaj Oppo Find X5Pro niczym nie ustępuje. Telefon wytrzymuje na jednym ładowaniu całkiem dobrze, bo około półtora dnia. Zakładając, że aktualnie standardem jest jednodniowe działanie to wynik można zaliczyć na delikatny plus. Szybkość ładowania również jest bardzo dobra. Naładowanie telefonu do 100% to około 45 minut, piętnaście minut wcześniej możemy zobaczyć już około 90 % baterii, więc również tutaj wynik nie należy do najgorszych. W zestawie mamy odpowiednią ładowarkę, która w pełni wykorzysta potencjał szybkiego ładowania telefonu.

Aparat

Do naszej dyspozycji chiński producent dał całkiem pokaźny zestaw aparatów na papierze całość wygląda tak

50 Mpx (f/1.7, PDAF, OIS w 5 osiach, optyka Sony IMX766)
13 Mpx (f/2.4, PDAF, teleobiektyw, optyka Samsung S5K3M5)
50 Mpx (f/2.2, PDAF, szerokokątny, optyka Sony IMX766)

Do tego dochodzi układ przetwarzania obrazu MariSilicon X wraz z kalibracją kolorów Hasselblad. Na papierze całość wygląda lepiej niż dobrze i w praktyce to kolejny obok niedawno testowanego przeze mnie flagowca Vivo smartfon ze świetnym aparatem. Już tryb automatyczny daje świetne efekty jeśli chodzi o zdjęcia, ale jak przystało na tego typu rozwiązanie również mamy rozbudowany tryb profesjonalny, który umożliwia modyfikację niemal każdego parametru zdjęcia w tym możliwość zapisu w RAWie. Co również ważne różnic w jakości zdjęć pomiędzy poszczególnymi obiektywami na pierwszy rzut oka nie ma, co również można zaliczyć na spory plus. Zdjęcia zrobione w dobrych warunkach oświetleniowych są pełne szczegółów, z dobrym odwzorowaniem kolorów. Co ważne w opcjach jest możliwość przełączania się nad trybem naturalnych kolorów, a tych z podbiciem AI. Myślę, że każdy fan fotografii mobilnej mając taki telefon w swojej kieszeni byłby zadowolony z możliwości jakie daje. Samo oprogramowanie również nie dostarcza problemów, działa ono bardzo dobrze. Co do nagrywania video, tutaj opcji jest również bardzo dużo, choć odnoszę wrażanie, że jednak mocniejszą stroną tego aparatu jest jednak zdjęcie, a nie wideo. Mimo to nagrania są również dobrej jakości, ale tutaj do najlepszych jeszcze nieco brakuje.  Poniżej znajdziecie galerię zdjęć wykonanych przy pomocy testowanego egzemplarza.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 12, wraz z autorską nakładką chińskiego producenta ColorOS w wersji 12.1. Do tego dochodzi pakiet bezpieczeństwa datowany na 5 czerwca bieżącego roku. Wynik całkiem niezły, choć Samsung i pozostali producenci mogą pochwalić się lepszymi wynikami w aktualizacji swoich telefonów w zakresie pakietów bezpieczeństwa. ColorOS w ostatnim czasie szczególnie się nie zmienił pod względem wyglądu. Mamy dosyć standardowy wygląd z przydatnymi funkcjami. Odnoszę wrażenie, że na przestrzeni ostatnich edycji i generacji autorskiej nakładki Oppo pojawiło się znacznie więcej dodatkowego oprogramowania w tych telefonach. Listę otwiera Amazon, późnej mamy Booking.com, Cube Master 3D, LinkedIn, Netflix, O Relax, PUBG Mobile, Fit Box, ShareIt, TikTok. Tak właściwie większości z nich nie uruchomiłbym bym gdybym nie obowiązek redaktorski, po prostu z nich nie korzystam, choć na szczęście usunięcie poszczególnych aplikacji jest możliwe i tutaj Oppo w żaden sposób tego nie blokuje. Mam nadzieję, że Oppo nie pójdzie w kierunku rozbudowania dodatkowych aplikacji na start, robi to niepotrzebny śmietnik z nowego telefonu.

Czytnik biometryczny

Oppo Find X5 Pro został wyposażony w czytnik linii papilarnych, który znajduje się pod ekranem więc wystarczy przyłożyć palec w wyznaczonym miejscu i ekran odblokowuje się niemal natychmiast. Pod względem szybkości działania nie mam uwag. Całość działa naprawdę sprawnie bez żadnych problemów. Został on zlokalizowany również dobrym miejscu. Proces konfiguracji czytnika jest dziecinne prosty, kilka razy musimy skanować palec i po chwili całość już działa. Taki sposób odblokowania ekranu jest znacznie bezpieczniejszy niż pozostałe alternatywy chociażby skanowanie twarzy. Odradzam korzystania z odblokowania ekranu czy potwierdzeniem transakcji bankowych itd. przy pomocy skanu twarzy. Łatwo ten system obejść, a konsekwencje mogą być dla użytkownika mocno nieprzyjemne.

Multimedia

W przypadku multimediów zestaw startowy jest naprawdę przyzwoity. Blisko 7 calowy ekran, do tego niewielki notch w postaci otworu na przedni obiektyw aparatu to zdecydowanie bardzo dobry zestaw na start. W przypadku dźwięku mamy dwa głośniki jeden główny multimedialny na dolnej krawędzi, a drugi mający dwie funkcje – zarówno do rozmów jak i multimedialny. Działają one bardzo dobrze, choć standardowo przy większej głośności potrafią nieco chrupać. Całość mimo wszystko sprawuje się dobrze w przypadku tego telefonu. Pozostałe aspekty związane z multimedialną częścią telefonu również nie dostarczają problemów.

Wydajność oraz gry

Do naszej dyspozycji Oppo oddało topową specyfikację mamy z jednej strony Snapdragona 8 Gen 1 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM co zapewnia najwyższa możliwą wydajność. Fakt wszystkie produkcje nawet te najbardziej wymagające działają bez najmniejszych zarzutów. Również nie doświadczyłem problemów z wydajnością przy codziennym korzystaniu z telefonu. Jednak największą bolączką zdecydowanie jest problem związany z przegrzewaniem się Oppo Find X5 Pro. Powiem szczerze, że testowany również przeze mnie w ostatnim czasie Vivo X80 Pro również problem dotyczył. Zaskakująco szybko potrafiły się telefony nagrzać, części testów w ogóle nie udało się skończyć, a problem dopiero się sam rozwiązywał gdy smartfon przestygnął. Szkoda, że producent nie zdecydował się na implementację jakiegoś bardziej zaawansowanego chłodzenia swojego urządzenia. Może ograniczyłoby ten cały problem do minimum. Wyniki benchmarków znajdziecie w tabelce poniżej.

Łączność

W przypadku łączności chiński producent zaimplementował wszystkie najważniejsze moduły łączności bezprzewodowej począwszy od Wi-Fi w wersji 6, poprzez Bluetooth 5.2 a także łączność 5G. Oczywiście mamy również NFC do płatności zbliżeniowych. Tak na dobrą sprawę podczas testów urządzeń nie miałem problemów z nagłym rozłączaniem się telefonu czy innymi podobnymi problemami. Telefon pod tym względem działał bez zarzutów. Co do jakości rozmów również nie mam uwag. Zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać bardzo dobrze podczas połączeń.

Podsumowanie

Oppo Find X5 Pro to udane urządzenie, które oferuje topową specyfikację w zamkniętą w ciekawej obudowie. Plusem również zdecydowanie jest aparat, który pokazuje pazur, ale również pozostałe aspekty telefony nie kuleją.

Oppo Find X5 Pro – recenzja
Podsumowanie
Jakość wykonania/design
8.5
Ekran
8.5
Bateria
7.4
Aparat
9
Wydajność
8.5
Cena/jakość
6.5
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
ciekawy design
świetny aparat
Wady
Snapdragon 8 Gen 1 mocno się nagrzewa
8.1
Ocena