netflix logo

Nowa wersja Netflixa będzie mocno wybrakowana?

Last updated:

Rynek platform streamingowych na przestrzeni ostatnich kilku lat mocno się zmienił. Wiele procesów w tym zakresie przyśpieszyła, a także wymusiła pandemia, ale mimo wszystko widać, jak coraz więcej użytkowników przesiada się z oglądania filmów w kinie na rzecz domowego zacisza. Możliwości wyboru również jest  więcej, bowiem w Polsce wśród największych usług jednym tchem można wymienić między innymi Netflixa, Amazon Prime Video, Disney+, a także HBO Max czy Player.pl. To i tak nie wszyscy gracze. Włodarze poszczególnych platform starają się do siebie przyciągnąć oczywiście odpowiednią jakością filmów i seriali, ale nie zawsze przekłada się to bezpośrednio na wyniki. Ważnym elementem jest również cena. Wahają się one między 10 a nawet 50 zł za miesiąc subskrypcji, a każda platforma ma różne podejście do dzielenia się kontem.

Netflix był pierwszym tak dużym graczem na polskim rynku, który też wcześniej jednoznacznie wskazywał, że dzielenie się kontem wśród znajomych nie jest złym pomysłem. Jednak w ostatnim czasie Netflix zmienił zdanie o całe sto osiemdziesiąt stopni, przez co rozpoczęła się walka o zakończenie tego procederu. Zakłądając, że mamy do dyspozycji najdroższą wersję abonamentu i można ją dzielić na 4 osoby to miesięczny koszt 15 zł „na głowę”, drogo nawet po podziale w porównaniu do konkurencji. Inna sprawa, że Netflix zaczął produkować tak dużo materiału zarówno filmów jak i seriali, że jakość ich mocno spadła. Wisienką na torcie jest również spadek ilości użytkowników drugi raz pod rząd, co wymusiło zarządzie konkretne zmiany. Niestety wygląda na to, że zmiany mogą się nie spodobać wszystkim.

O tym, że Netflix chce wprowadzić wersję z reklamami, która będzie tańsza od pozostałych wiemy od pewnego czasu. Cóż podejście dosyć niebezpieczne, tym bardziej że największa konkurencja pozbawiona jest reklam, tutaj dodatkowo według najnowszych plotek Netflix ma ograniczyć część dostępu do filmów i seriali dla posiadaczy właśnie tego najtańszego pakietu z reklamami. Taki rodzaj subskrypcji może być w ogóle nieopłacalny, bo nie dość, że będziemy mieć reklamy to jeszcze nie obejrzymy wszystkiego. Chyba, że Netflix będzie chciał zejść z ceną do symbolicznej złotówki, ale przy ich aktualnej polityce celowałbym jednak w kwotę zauważalnie wyższą.

Skusilibyście się na subskrypcję Netflixa z reklamami z ograniczonym dostępem do filmów i seriali?

Źródło: phonearena.com