Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop 2 Pro

Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop 2 Pro – test odkurzacza

Last updated:

Jeszcze kilka lat temu na sklepowych półkach królował przede wszystkim jeden główny producent automatycznych odkurzaczy. Zainteresowanie ze strony użytkowników wzrosło, bariera cenowa obniżyła się i kolejne firmy zainteresowały się tym tematem między innymi Xiaomi. Właśnie do sklepów trafiła kolejna druga generacja, która również rozrosła się o dodatkową ilość nowych rozwiązań. Jak sprawuje się w praktyce Mi Robot Vacuum Mop 2 Pro przekonacie się czytając poniższą recenzję. Jako ciekawostkę dodam, że pierwszy test odkurzacza automatycznego na łamach MobileWorld24.pl była poprzednia generacja, dokładnie Xiaomi Mi Robot Vacuum.

Zawartość pudełka

Roboty sprzątające to przede wszystkim całkiem bogaty zestawy akcesoriów. Jak przystało na odkurzacz całość dosyć sprytnie została ułożona w niezbyt duże (oczywiście jak na standardy odkurzaczy automatycznych) opakowanie. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim prócz samego odkurzacza pojemnik na kurz, główną szczotkę, boczną szczotkę, przystawkę do zmywania oraz dwie ściereczki z mikrofibry. Zestaw uzupełnia stacja ładująca (ale bez dodatkowego pojemnika na nieczystości).

Pod względem specyfikacji w porównaniu do poprzedniej generacji zyskujemy trzy rzeczy. Przede wszystkim większą siłę ssącą. Wcześniej było to 2100 Pa, teraz jest już 3000 Pa. Po drugie mamy znacznie pojemniejszą baterię bo 5200 mAh, poprzednik to 3200 mAh. Po trzecie mycie na mokro wibracyjne. Jak poprawa tych powyższych parametrów wpłynęła na działanie urządzenia przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Jakość wykonania oraz design

Tak właściwie na pierwszy rzut oka zmian w porównaniu do poprzednika nie mamy praktycznie żadnych. Przyglądając się bliżej jednak jest trochę nowości. Przede wszystkim zyskaliśmy bardziej obłe krawędzie. Nadal mamy „wieżyczkę” z odpowiednim radarem. Do tego zestaw czujników na krawędzi urządzenia i na tyle punkty styku do ładowania magnetycznego odkurzacza. Na górze znajdziemy również podwójny klawisz fizyczny. Górna jego część odpowiada za rozpoczęcie sprzątania lub pauzowanie. Natomiast dolna część to już typowy przycisk power. Po otwarciu górnej klapy pojawi się jeszcze dwa fizyczne przyciski służące do resetowania statusu Wi-Fi oraz resetowania całego urządzenia. Tutaj również znajdziemy pojemnik na kurz o pojemności 450 ml. Szkoda, że Xiaomi nie zdecydowało się również na przeznaczenie trochę miejsca na nożyk do czyszczenia szczotki (w poprzednim był umieszczony „pod maską” odkurzacza). Od spodu z kolei mamy szczotkę główną na pływającym, dostosowującym się panelu. Do tego szczotka boczna (którą można zdemontować przy pomocy imbusu, nie jest na wcisk jak wcześniej). Znajdziemy również od dołu zestaw czujników, a także możliwość zadokowania przystawki do sprzątania na mokro.

Konstrukcyjnie dużych zmian nie mamy w porównaniu do poprzednika. Jest to kosmetyka, kilka nowości, które ułatwiają korzystanie z urządzenia, ale rewolucji w tym modelu nie znajdziemy. Wszystkie elementy są wykonane z plastiku, jest on dobrej jakości. Mi Robot Vacuum Mop 2 Pro występuje w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i białej. Miałem okazję testować tę pierwszą.

Sprzątanie

Przejdźmy do najważniejszego elementu, czyli właśnie sprzątania. Urządzenie ma ich kilka trybów pracy. Po pierwsze możemy odkurzać i tutaj mamy cztery wersje – Cichy, Standard, Średni i Turbo, także tryb mieszany z myciem na mokro, a także sam tryb na mokro i wówczas otrzymujemy wybór trzech poziomów użycia wody niski, średni i wysoki. Nie mamy tutaj żadnych odkrywczych trybów, wszystko raczej już wcześniej widzieliśmy u konkurencji. Z drugiej strony, jeśli chodzi o takie standardowe sprzątanie z paneli czy kafelek to w zupełności wystarczy tryb Standard, gdy mamy dywany trzeba włączyć któryś z mocniejszych opcji. Na tych podstawowych trybach urządzenie działa cicho i nie przeszkadza w normalnych rozmowach w domu. Tryb turbo już zauważalnie hałasuje. Tak jak wspomniałem wcześniej nie mam większych uwag co do samej jakości sprzątania. Odkurzacz zbiera wszystkie nieczystości naprawdę dobrze. Podobnie jak u konkurencji tak i tutaj przy pierwszym korzystaniu z odkurzacza możemy tworzyć mapy bez odkurzania jak i z automatycznym czyszczeniem. Pierwsza opcja jest zauważalnie szybsza, choć osobiście korzystałem z drugiej. Mimo całkiem sporej ilości różnego rodzaju czujników od czasu do czasu zdarza się odkurzaczowi obić ścianę czy drzwi. Na szczęście niezbyt często. Koła urządzenia są gumowe, więc również nie ma problemu z ewentualnym zarysowaniem podłogi, nawet tej delikatnej. Szkoda jedynie, że w przypadku głównej szczotki Xiaomi nie zdecydowało się na dodanie jej w wersji silikonowej. Przy domownikach, którzy mają dłuższe włosy trzeba się liczyć niemal z każdorazowym czyszczeniem szczotki. Co nie jest najwygodniejsze na dłuższą metę. Na szczęście w przeciwieństwie do poprzedniej szczotki tę łatwiej rozebrać i dobrze oczyścić. Warto również dodać, że tutaj mamy zastosowany mechanizm pływającej szczotki, dzięki czemu lepiej dostosowuje się do wszelkich nierówności, zmian wysokości podłogi co również na plus wpływa jeśli chodzi o samą jakość sprzątania. Pojemnik na zebrane nieczystości jest całkiem spory bo 450 ml, co powinno wystarczyć na mniej więcej dwa sprzątania. W zestawie nie znajdziemy stacji dokującej, która automatycznie oczyszcza odkurzacz z nieczystości.

W przypadku sprzątania na mokro tutaj opcje są trzy i w zależności od stopnia zabrudzenia podłogi możemy wybrać odpowiedni poziom. W ustawieniach odkurzacza możemy znaleźć również rozwiązanie mycia wibracyjnego, które powinno przede wszystkim zdać egzamin w przypadku silniejszych zabrudzeń. Jak całość sprawdza się w praktyce? Powiem szczerze, podobnie jak u konkurencji tak i tutaj do odświeżania lub regularnego mycia taki bajer się będzie sprawdzał, jednak jeśli nasza podłoga jest mocniej przybrudzona niestety nawet dokładniejsze i mocniejsze tryby tutaj się nie sprawdzą. Testowany przeze mnie jakiś czas temu Roborock Q7 Max+ znaczni lepiej radził sobie z myciem na mokro, tutaj na moje oko w jakości czyszczenia na mokro w porównaniu do poprzednika nie widać.

Bateria

Na koniec bateria. Została ono mocno powiększona, dzięki czemu bez problemów odkurzymy za jednym razem nawet całkiem sporej wielkości dom. Podczas testów blisko godzinne sprzątanie w trybie średnim ściągało około 35% baterii (powierzchnia sprzątania to około 50 metrów kwadratowych), więc myślę, że spokojnie około 150 metrowy dom możemy na niższych trybach wysprzątać, warto wspomnieć że im mocniejsze działanie to i znacznie większe pobór energii, więc na trybie turbo trzeba się liczyć z zauważalnymi ograniczeniami. Jednak mimo bateria jest pojemna i wystarcza naprawdę na długie sprzątanie.

Oprogramowanie

Aplikacja, którą sterujemy odkurzaczem jest wszystkim posiadaczom wszelkich smart home’owych rozwiązań od Xiaomi dobrze znana. Jest to Xioami Home. Sam proces konfiguracji nie jest przesadnie skomplikowany. Po instalacji i założeniu konta Xiaomi wystarczy wprowadzić odkurzacz w tryb parowania, łączymy się z domową siecią Wi-Fi, a większość magii dzieje się sama. Co ważne aplikacja jak i sam odkurzacz komunikuje się z nami w języku polskim, więc nie ma problemów ze zrozumieniem poszczególnych komunikatów. Xiaomi Home daje nam sporo możliwości różnej konfiguracji odkurzacza. Od wcześniej wspomnianych przeze mnie różnych trybów intensywności sprzątania tak możemy wysłać odkurzacz do konkretnego pomieszczenia, obszaru. Wcześniej możemy ustawić odpowiednie sposoby czyszczenia w zależności od pomieszczenia, a także wyznaczyć strefy bez sprzątania. Opcji związanych z czyszczeniem jest całkiem sporo, choć z drugiej strony próżno wśród nich szukać takich, których nie widziałem już wcześniej u konkurencji. Plusem również w porównaniu do poprzedniej generacji jest możliwość sprzątania kilku poziomów co w szczególności przyda się użytkownikom mieszkań czy domów kilkukondygnacyjnych. Aplikacja działa dobrze, podczas testów nie miałem z nią problemów.

Podsumowanie

Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop 2 Pro to udane urządzenie, które idzie krok do przodu jeśli chodzi o odkurzacze Xiaomi. Osobiście liczyłem na więcej innowacji w porównaniu do poprzednika. Jest lepiej – mamy pojemniejszą baterię, większą moc ssącą i wsparcie dla kilku poziomów, ale nie ma tak zwanego killer ficzera. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że nie jest to flagowy model (Xioami ma również wersję z dopiskiem Ultra), więc część nowości musiała być zarezerwowana dla najmocniejszego wariantu. Jeśli macie poprzednią generację myślę, że nie ma potrzeby jej zmieniać. Jeśli jednak nie macie żadnego odkurzacza automatycznego Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop 2 Pro to bardzo dobry wybór, choć mógłby być nieco tańszy. Aktualnie w polskich sklepach można go kupić za około 1999 zł.