pixel 6

Pixel 6 ze sporymi problemami na starcie

Marka smartfonów od amerykańskiego giganta z Mountain View w szczególności rozpoznawana jest wśród technologicznych geeków. W Polsce jest to w jakiś sposób jeszcze bardziej nasilone z prostego powodu. Urządzenia z tej rodziny na rodzimych półkach sklepowych nie są powszechnie dostępne, po prostu nie ma oficjalnej dystrybucji tych smartfonów w naszym kraju. Stąd wydawać by się mogło, że Pixele to smartfony niszowe. Jednak Ci z Was, którzy technologicznymi nowościami interesują się bardziej, jest to ciekawe urządzenie chociażby za świetny aparat fotograficzny, który od lat stawiany jest w czołówce smartfonów. Jednak jak to powiadają nie ma róży bez kolców.

Nowa generacja Pixeli jest dostępna w sprzedaży dosłownie od kilku tygodni, a użytkownicy zgłaszają sporą ilość problemów technicznych. Głównie dotyczą one czytnika linii papilarnych i baterii. W przypadku tej pierwszej funkcjonalności chodzi przede wszystkim o jego niepoprawne działanie, zdarzają się nagminnie sytuacje w których użytkownik mimo kilku, kilkunastu prób nie jest w stanie odblokować telefonu. Również co gorsza są takie przypadki, gdzie w ogóle niezarejestrowanym palcem czy w ogóle inny użytkownik może odblokować Pixela. Sam Google tłumaczy te problemy zaawansowanym algorytmem sztucznej inteligencji, która ma poprawiać bezpieczeństwo związane właśnie z odblokowaniem telefonu, ale wygląda na to, że aktualnie jest wręcz przeciwnie.

W przypadku baterii sprawa jest również poważna. Problem polega na nadmiernym nagrzewaniu się urządzenia podczas szczególnie dłuższych testów wydajnościowych. Podobne usterki zdarzają się przy dłuższej partyjce zaawansowanej i wymagającej grze mobilnej. Amerykański gigant z Mountain View zapewnia, że wie o wszystkich problemach dotyczących Pixela i w najbliższym czasie wyda odpowiednią aktualizację, która w znacznym stopniu ma rozwiązać wszystkie powyższe problemy.

Cóż wygląda na to, że dzisiaj niemal każdy nowy telefon który wychodzi na rynek musi przejść kilka tygodni dodatkowych „beta” testów już bezpośrednio u użytkowników danego modelu. Szkoda, że to tak wygląda, bo nieraz te urządzenia kosztują dobre kilka tysięcy złotych, a co chwila denerwować się na nowy sprzęt jest bardzo irytujące.

Źródło: gsmarena.com

More Stories
Google wydaje Chrome beta