samsung galaxy z fold 3

Samsung Galaxy Z Fold 3 – recenzja

Last updated:

W bieżącym roku koreański producent w znaczący sposób zmodyfikował portfolio swoich urządzeń. Po pierwsze nie mamy już linii urządzeń Galaxy Note. Zamiast niej na główne miejsce „wskoczyły”  urządzenia składane. W tym wypadku mamy Galaxy Z Fold 3 oraz Galaxy Z Flip 3. Oba zostały wyposażone w elastyczne ekrany. Od kilku tygodni mam okazję testować pierwsze z dwójki wspomnianych telefonów od Koreańczyków czyli właśnie Galaxy Z Fold 3. Jak sprawuje się jeden z najdroższych urządzeń z portfolio Samsunga. Jakie nowości przynosi ze sobą trzecia generacja składanych telefonów? Na te pytania i wiele więcej postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Co pierwsze zaskakuje w przypadku Samsunga Galaxy Z Fold 3 to małe pudełko w którym mieści się telefon. W przeciwieństwie do typowej bryły prostopadłościanu, otrzymujemy bardziej spłaszczone opakowanie. Jednak zachowane w charakterystycznej kolorystyce czyli czerni z przetłoczonymi literami. Całość robi dobre wrażenie, choć wcześniejsze pudełka od Galaxy Z Folda były znacznie bardziej oryginalne. Co znajdziemy w środku? Przede wszystkim samo urządzenie i kabel zasilający USB typu C (obustronnie zakończony tym samym wyjściem). Nie mamy etui, nie mamy ładowarki, nie mamy słuchawek. W przypadku telefonu za 8000 zł zawartość pudełka jest bardzo uboga i brakuje w nim dużo elementów.

Jeśli chodzi o specyfikację to nie mogło być inaczej Samsung upchnął w swoim flagowcu najmocniejsze podzespoły. Sercem telefonu jest układ Qulacomma czyli Snapdragon 888 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM. Do tego dochodzi 256 GB lub 512 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Mamy również dwa wyświetlacze główny składany o przekątnej 7,6 cala oraz drugi mniejszy 6,2 cala. Specyfikację uzupełniają trzy aparaty główny 3×12 Mpx oraz frontowy zewnętrzny 10 Mpx i wewnętrzny 4 Mpx. Do tego dochodzi bateria o pojemności 4400 mAh. Pełną specyfikację Galaxy Z Fold 3 znajdziecie w tabelce poniżej.

samsung galaxy z fold 3

Jakość wykonania oraz design

Składane telefony to zupełnie inna para kaloszy jeśli chodzi o design i wykonanie. Tak na dobrą sprawę na pierwszy rzut oka to urządzenie przypomina nieco tegoroczną linię flagowców czyli Galaxy S21. Mamy sporą wyspę (choć nie tak dużą jak w Galaxy S21 Ultra), matowe wykończenie. Całość zamknięta w dosyć prostej bryle. To wszystko sprawia, że telefon prezentuje się bardzo dobrze i mimo iż nie należy do najmniejszych rozwiązań korzysta się z niego na co dzień wygodnie. Choć Ci z Was, którzy liczyli że będzie go można schować bez problemów do kieszeni spodni, będą rozczarowani. Bowiem grubość telefonu jest niemal podwójna. Mówię niemal, bo jedna z części nieco się zwęża, ale różnice nie są ogromne. Po rozłożeniu otrzymujemy blisko 8 calowy ekran, którego ramki są mocno ograniczone w porównaniu chociażby do pierwszej generacji Folda.

Pod względem jakości wykonania czy samego designu nie mam uwag. W przypadku samego mechanizmu otwierającego ekran wydaje się on solidny. Choć z drugiej strony ciężko jest korzystać z telefonu tylko jedną ręką. Nie mamy tutaj żadnej większej rewolucji, ale urządzenie ma nieco mniejsze ramki i widać, że kilka elementów zostało przez Samsunga zauważalnie ulepszonych .

Mając rozłożony telefon otrzymujemy duży 7,6 calowy ekran, który w porównaniu do swoich poprzedników ma mniejsze ramki. Dla bezpieczeństwa Samsung nieco „wybrzuszył” ramkę, dzięki czemu nawet jak mocniej zamkniemy urządzenie nie ma prawa ekran pęknąć czy w jakiś inny sposób się uszkodzić. Na prawej, górnej części wyświetlacza mamy przednią kamerę do selfie. Standardowo najwięcej elementów upchnięto na krawędziach. Idąc od górnej mamy jeden z głośników i mikrofony. Vis a vis jest podobny zestaw – drugi z głośników oraz mikrofon, ale jest też również wyjście USB typu C. Prawe krawędź to z kolei dłuższy klawisz służący regulacji głośności oraz nieco krótszy klawisz power który ma zintegrowany czytnik linii papilarnych. Vis a vis z kolei mamy tackę na kartę SIM. Na pleckach urządzenia mamy potrójny główny obiektyw wraz z diodą doświetlającą LED i mniejszy 6,2 calowy ekran, który po złożeniu urządzenia stanowi jego front. Co ważne wyspa na aparaty  w porównaniu do tegorocznych flagowców Samsunga jest znacznie mniejsza i mniej wystaje z całej bryły urządzenia.

Ekran

To tak właściwie najważniejszy element związany ze składanym urządzeniem i w tym roku Samsung zaimplementował duży ekran Dynamic AMOLED o przekątnej 7,6 cala, który pracuje z maksymalną rozdzielczością 1768×2208 pikseli. Co daje zagęszczenie na poziomie 372 ppi. Do tego jeszcze dochodzi 120 Hz odświeżanie. Na papierze nie ma do czego tak właściwie się przyczepić. Najciekawszym rozwiązaniem, które zaimplementował Samsung to „chowany” pod ekranem aparat kamery do selfie. Oczko aparatu raz pierwszy chowa się pod ekranem, rozwiązanie dzięki któremu nie mam żadnego otworu na kamerę, a z drugiej również mamy w swoim miejscu aparat. Owszem ta technologia nie jest idealna i widać to miejsce w którym jest kamera, ale zdecydowanie lepiej całość maskuje niż tego rozwiązania nie byłoby  w ogóle. Natomiast drugi z ekranów czyli ten frontowy ma przekątną 6,2 cala jest węższy i przez co ma inne proporcje – jest bardziej podłużny. Tutaj już Samsung nie pokusił się o implementację podobnej technologii jak w dużym ekranie, więc mamy standardowy otwór na kamerkę. W przypadku jednego jak i drugiego ekranu nie mam uwag co do jakości wyświetlanego obrazu. To najwyższa półka bez dwóch zdań. Jeśli chodzi natomiast o największy „ficzer” tego urządzenia czyli składany ekran, również widać że technologia idzie do przodu. Owszem trzeba uważać na tego typu smartfon, jest on delikatniejszy od standardowych urządzeń, ale całość wygląda naprawdę bardzo ciekawie. Co do samego mechanizmu otwierania. Działa on dosyć topornie i otwieranie go jedną ręką jest praktycznie niewykonalne. Z drugiej strony dzięki tak potężnemu zawiasowi nie mamy problemów ze stabilną pracą czy odkształcaniem się samego ekranu. Jeśli chodzi o widoczną linię, która tworzy się w miejscu złożenia urządzenia. Początkowo przeszkadza i nieco szpeci wyświetlacz, później można się bez problemów przyzwyczaić do tego efektu.

Bateria

Do naszej dyspozycji koreański producent udostępnił ogniwo o pojemności 4400 mA. Zakładając, że mamy tak dużą konstrukcję i mocno prądożerną (dwa ekrany, topowa specyfikacja) wynik wydaje się co najmniej przeciętny. W praktyce może nie jest tak, źle ale mimo wszystko oczekiwałem większej baterii w granicach co najmniej 6000 mAh. Te 4400 mAh wystarcza na jeden dzień działania, co nie jest wynikiem, który wyróżniałby się na tle innych topowych telefonów. W przypadku technologii szybkiego ładowania mamy do czynienia z rozwiązaniem o maksymalnej mocy 25 W. Co jest wynikiem bardzo przeciętnym. Do naszej dyspozycji oddano również ładowanie indukcyjne o maksymalnej mocy 10 W, a także zwrotne 4,5 W. Mamy pełen zestaw, ale szczególnie szybkie ładowanie nie jest w praktyce zbyt szybkie. Większość konkurencji ma już 65 W rozwiązania, a Ci najlepsi nawet 100 W. Oczywiście jak przystało na Samsunga w zestawie nie znajdziemy w ogóle ładowarki (tylko sam kabel USB C).

Pod względem oprogramowanie Samsung zaimplementował kilka rozwiązań, które mają za zadanie nieco oszczędzać baterię w telefonie i chronić ją przed zbyt szybkim zużyciem. Nie jest to coś odkrywczego, bowiem większość producentów już tego typu rozwiązania dodaje w swoich urządzeniach, ale ważne że są. W przypadku baterii powiem szczerze, że Samsung od dłuższego czasu nie ma najlepszej passy. Testowany przeze mnie Galaxy Watch 4 Classic nie grzeszy zbyt długim działaniem na jednym ładowaniu, szybkość ładowania również pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jest w przypadku Galaxy Z Fold 3, któremu pod tym względem również całkiem sporo brakuje.

Aparat

Samsung Galaxy Fold 3 jest wyposażony w potrójny główny obiektyw. Mamy tutaj główną jednostkę 12 Mpx ze światłem f/2,4, 52 mm oraz wielkością pikseli 1/3,6″, 1 µm. Dodatkowo zyskujemy  PDAF oraz stabilizację obrazu OIS z optycznym zoomem 2x. Drugi z aparatów to szerokokątny 12 Mpix ze światłem f/1,8, 26 mm 1/1,76″, 1,8 µm z technologiami Dual Pixel PDAF, OIS. Ostatni to ultraszerokokątny 12 Mpix ze światłem f/2,2, 12 mm, 123˚ 1,12 µm. Całość na papierze wygląda przyzwoicie, choć flagowych rozwiązań z Galaxy S21 Ultra nie znajdziemy w tym telefonie. Szkoda, bowiem jednak ten telefon kosztuje grubo ponad 8000 zł. Zdjęcia robione przy pomocy telefonu są poprawne. Mamy dobrze odwzorowane kolory, lekko podbite przez AI. W przypadku zdjęć nocnych problem jest większy, ale nadal jak na standardy mobilnych urządzeń całość wygląda naprawdę nieźle. W przypadku nagrywania wideo telefony od Samsunga nigdy nie wiodły prymu. Podobnie jest w przypadku tego modelu. Owszem nagrania są płynne i dobrej jakości, ale brakuje im szczegółowości. Również czasem aparat dosyć późno łapie odpowiedniego focusa. Mimo to nagrywanie wideo szczególnie nie odstaje w porównaniu chociażby do zdjęć. W przypadku oprogramowania obsługującego aparat tutaj nie mamy żadnych zmian, możemy się bez przeszkód przełączać między innymi aparatami czy ekranami i jest to zrobione w sposób przemyślany i intuicyjny. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć wykonanych przy pomocy Samsunga Galaxy Z Fold 3.

Oprogramowanie

Telefon w chwili pisania recenzji działał pod kontrolą Androida 11 wraz z paczką zabezpieczeń datowaną na 1 października bieżącego roku. Oczywiście jak przystało na Samsunga urządzenie działa na autorskiej nakładce koreańskiego producenta czyli One UI w wersji 3.1.1. Jeśli chodzi o Samsunga to co do szybkości aktualizacji swoich urządzeń pod względem łatek bezpieczeństwa to absolutna czołówka i tutaj spałbym spokojnie. Oczywiście Galaxy Z Fold 3 otrzyma Androida 12, ale chwilę dłużej musimy na niego poczekać. W przypadku samego systemu nie mam uwag. One UI to nakładka która osobiście mi się podoba jest sporo różnych opcji i możliwości. Z drugiej strony nie jest przesadnie przeładowana dodatkowymi aplikacjami. Jest ich kilka, ale wśród nich tylko te najpotrzebniejsze. Oczywiście jak przystało na telefon składany Koreańczycy nieco rozszerzyli możliwości telefonu o kilka opcji. Przede wszystkim możemy po częściowym złożeniu ekranu oglądać materiały na dzielonym ekranie, gdzie górna część wyświetla film, a np., w dolnej możemy przeglądać równocześnie komentarze. Podobnie możemy wykorzystać aplikację aparatu – na górze podgląd na dole możemy przejść do galerii. Mając tak dużą powierzchnię roboczą ekranu, można go wykorzystać w bardzo dobry sposób. Wykorzystania potencjału dwóch ekranów jest więcej, między innymi w kontekście przenoszenia pracy z jednego na drugi ekran. Trwa to ułamek sekundy, a nie musimy kombinować w żaden sposób. Cóż Samsung pod względem oprogramowania się postarał, całość działa bez zarzutów. Nie ma również problemów ze stabilnością działania na co dzień.

Zabezpieczenia biometryczne

W Samsungu Galaxy Fold Z 3 oddano w nasze ręce dwie możliwości odblokowania biometrycznego za pomocą odciska palca, albo  przy pomocą twarzy. Jeśli chodzi o tę pierwszą wersję tutaj czytnik jest zintegrowany z klawiszem power. Szkoda, że Samsung nie pokusił się o schowanie czytnika pod mniejszy ekran, mimo wszystko jest to wygodniejsze rozwiązanie. Co do szybkości działania czytnika nie mam uwag. Po przyłożeniu palca ekran odblokowuje się bez zbędnej zwłoki. Konfiguracja to również kilka kliknięć i skan naszego palca. Jeśli natomiast chodzi o odblokowanie ekranu przy pomocy twarzy to tutaj również system działa sprawnie, ale powtarzam to zdanie zawsze przy okazji recenzji smartfonów. Nie warto korzystać z odblokowania ekranu przy pomocy twarzy bo jest to znacznie mniej bezpieczne niż odcisk palca.

Multimedia

Multimedia to ten element, gdzie koreański producent mógł nieco powalczyć, a to za sprawą dużego ekranu. Do naszej dyspozycji oddano 7,6 calowy wyświetlacz, na którym możemy dosyć wygodnie w różnych formach oglądać Netflixa, YouTube i inne serwisy streamingowe. Możemy złożyć część ekranu i używać go jako podstawki, co jest również wygodne szczególnie gdy mamy zajęte ręce. Opcji związanych ekranem jest więcej jest HDR, także 120 Hz odświeżanie ekranu, więc tak na dobrą sprawę nie można się do niczego przyczepić. Są również głośniki stereo, więc nie ma problemu z jakością dźwięku. Minusem dla fanów przewodowych słuchawek jest brak wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm. Co do pozostałych funkcjonalności nie mamy żadnych większych uwag, całość działa jak należy.

Wydajność oraz gry

Koreański producent jeśli chodzi o same podzespoły to nie oszczędzał na najnowszym urządzeniu. Do naszej dyspozycji oddał Snapdragona 888 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM. Ten duet sprawia, że wszystkie rzeczy jakie wykonujemy na telefonie dzieją się niemal natychmiast. Co ważne telefon nie dostaje zadyszki nawet wtedy gdy zaczniemy działać na podzielonym ekranie na kilku aplikacjach co przy tak dużej powierzchni roboczej jest niezwykle ważne. W przypadku gier tutaj też nie dostrzegłem problemów. Trzeba wziąć pod uwagę jeden ważny czynnik. Urządzenie średnio nadaje się do grania poprzez swoje spore gabaryty. Część tytułów można odpalić na podzielonym ekranie, co jest ciekawe i daje sporo nowych opcji, jednak w praktyce takich aplikacji czy gier nie jest zbyt dużo. Pod względem wydajnościowym testowałem urządzenie na poniższych benchmarkach. Wyniki testu znajdziecie poniżej.

Łączność

Koreańczycy do naszej dyspozycji oddali wszystkie najważniejsze elementy, które są niezbędne w telefonie. Począwszy od sieci 5G, poprzez Bluetooth 5.2, poprzez Wi-Fi nowej generacji czy NFC. Wszystkie te elementy są na miejscu i pod tym względem nie można narzekać. Działają one również bez zarzutów. Nie pojawiły się rozłączenia czy inne przerwy w transmisji. Co do jakości samej rozmowy również nie mam zastrzeżeń. Zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać dobrze. Jednak przy tych gabarytach urządzenia dłuższe rozmowy telefoniczne są męczące. Telefon jest po prosty duży i ciężki co nie sprzyja pogawędkom. Lepiej wyposażyć się wówczas w odpowiednie słuchawki bezprzewodowe.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Z Fold 3 to krok w dobrą stronę, może niezbyt duży w porównaniu do poprzednika, ale widać, że Koreańczycy ulepszają tę technologię. Oczywiście nie jest to telefon dla wszystkich to za sprawą ceny, która nadal jest wysoka (ale niższa niż poprzedników), a z drugiej również gabaryty telefonu mogą odstraszać. Jak na razie nie widać by Samsung w zakresie składanych telefonów miał jakąkolwiek poważną konkurencję. Liczę, że się to zmieni bo będzie to również dla nas klientów ciekawe doświadczenie.

Samsung Galaxy Z Fold 3 – recenzja
Podsumowanie
Design oraz jakość wykonania
8.5
Ekran
9.5
Bateria
7
Aparaty
8
Wydajność
8
Cena/jakość
8
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
Świetny ekran
Solidne wykonanie
Wady
Przeciętny bateria
Powolne "szybkie" ładowanie
Brak ładowarki i etui w zestawie
8.2
Ocena

More Stories
oneplus 5
OnePlus 5 cieszy się ogromnym zainteresowaniem