sony xperia 1 III

Sony Xperia 1 III – recenzja

Last updated:

Kilka tygodni temu miałem okazję testować na łamach MobileWorld24.pl jeden z flagowców od Japończyków czyli Sony Xperia 5 III. Tym razem na „ruszt” wziąłem kolejnego smartfona od Sony,  flagowca premium czyli Sony Xperia 1 III. Czy warto zaopatrzyć się w telefon za blisko 6000 zł? Jakie są jego możliwości? Przekonacie się czytając poniższą recenzją.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Sony w przypadku swoich urządzeń stosuje podobne podejście jeśli chodzi o same opakowanie. Mamy do czynienia z białym pudełkiem z wygrawerowaną nazwą urządzenia. Co znajdziemy w środku? Prócz smartfona niezbyt wiele akcesoriów. Tak właściwie tylko i wyłącznie ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C i tyle. Nawet nie mamy żadnego dodatkowego etui nie mówiąc już o słuchawkach. Jednak taki stan rzeczy niestety się pogłębia i wielu producentów coraz częściej rezygnuje z tak podstawowego elementu jakim jest ładowarka.

W przypadku specyfikacji otrzymujemy tak na dobrą sprawę bardzo mocny zestaw. Sercem telefonu jest aktualnie najmocniejszy układ czyli Snapdragon 888 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM i 256 GB lub 512 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej w zależności od wersji. Do tego dochodzi 6,5 calowy wyświetlacz wykonany w technologii OLED, który pracuje z rozdzielczością 1644×3840 pikseli co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 643 ppi. Otrzymujemy również ogniwo 4500 mAh z technologią szybkiego ładowania na poziomie 30 W i ładowaniem indukcyjnym. Specyfikację uzupełnia potrójny główny obiektyw o matrycach 12 Mpx każdy oraz kamerą do selfie 8 Mpx. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Szczerze powiedziawszy jeśli chodzi o smartfony japońskiego producenta to na pierwszy rzut oka wszystkie są niezwykle podobne między sobą. Różnią się wielkością i materiałami jakimi są wykończone. Nie inaczej jest w przypadku Sony Xperia 1 III. Została ona wykonana głównie ze szkła. Ramki mamy metalowe, a plecki wykończone szkłem, które jest matowe. Całość daje bardzo dobry efekt i przy okazji na pleckach urządzenia nie pozostają odciski palców. Co również można zaliczyć na plus. Z kolei trzeba uważać na to by nie porysować telefonu. Każda taka skaza będzie dosyć mocno widoczna na pleckach smartfona. Co do jakości poszczególnych materiałów nie mam uwag. Są to materiały z najwyższej półki. Telefon mimo większego nacisku nie ma szans by skrzypiał czy wydawał inne dźwięki. Co ważne obudowa jest wodoodporna z certyfikatem IP68, więc nie ma problemu z zanurzaniem urządzenia w wodzie. Telefon nie jest również przesadnie duży, dzięki czemu nie ma problemu z pewnym uchwytem, choć obsługa jedną ręką dla osób mających krótkie palce może być nieco problematyczna, a to ze względu na specyficzne proporcje ekranu – bardziej panoramiczne.

Od frontu otrzymujemy całkiem pokaźny ekran o przekątnej 6,5 cala. Nad nim z kolei głośnik do rozmów, a po lewej przedni obiektyw aparatu. Pod wyświetlaczem mamy niewielką bródkę i drugi krawędziowy głośnik multimedialny. Ramki wokół ekranu nie należą do najmniejszych. Najwięcej elementów standardowo umieszczono na krawędziach urządzenia. Idąc od lewej mamy slot na kartę SIM i kartę microSD. Górna krawędź to z kolei wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, tuż obok jeden z mikrofonów. Na dolnej krawędzi zaimplementowano z kolei wyście USB typu C i obok drugi z mikrofonów. Ostatnia prawa krawędź została wyposażona w najwięcej elementów. Idąc od góry umieszczono klawisz służący regulacji głośności (nie należy on do najdłuższych), nieco niżej klawisz power z zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych, niżej przycisk asystenta głosowego i praktycznie na samym dole spust migawki aparatu. Osobiście trochę za dużo rzeczy dzieje się na tej krawędzi. Klawisz asystenta głosowego przeniósłbym na drugą krawędź i w to miejsce umieściłbym spust migawki aparatu. Plecki urządzenia to średniej wielkości wyspa na potrójny główny aparat wraz z diodą doświetlającą LED.

Ekran

Sony Xperia 1 III została wyposażona w 6,5 calowy ekran typu OLED, który pracuje w wysokiej rozdzielczości 4K czyli 1644×3840. Daje to zagęszczenie pikseli na poziomie, aż 643 ppi. Wynik robi wrażenie, choć w praktyce rozdzielczość Full HD+ czy 2K nie rzutowałaby w znaczący sposób na jakość wyświetlanego obrazu. Przy tej wielkości ekranu możemy szukać pikseli przy pomocy lupy. Wyższa rozdzielczość to również większe obciążenie podzespołów, a także energożerność. Jednak „pełna moc” wyświetlacza nie jest załączona cały czas. Chociażby Netflix czy inne serwisy streamingowe i tak odpalają się w niższej rozdzielczości. Jak przystało na flagowe standardy mamy tutaj 120 Hz odświeżanie, które podczas gier można podbić nawet do 240 Hz. Ta druga opcja nieco oszukuje system, gdzie co druga klatka jest czarna. Owszem jest obraz wydaje się płynniejszy, ale z drugiej znacznie ciemniejszy. Odświeżanie ekranu również dostosowuje się do aplikacji więc automatycznie działa to w zakresie od 40 Hz do 120 Hz. W przypadku jakości wyświetlanego obrazu nie mam większych uwag. Wyświetlacz bardzo dobrze odwzorowuje kolory, a tych, którzy chcą się pobawić ustawieniami jest ich całkiem sporo. Począwszy od trybów kolorów, poprzez personalizację AoD skończywszy na rozdzielczości czy odświeżaniu ekranu. Trzeba pamiętać o jednym elemencie. Ekran w przypadku tego rozwiązania podobnie jak pozostałe urządzenia od Sony ma proporcje 21:9, co nie jest wykorzystywane przez większość aplikacji. Jest to trochę sztuka dla sztuki i trzeba się do tego przyzwyczaić.

Bateria

Do naszej dyspozycji oddano 4500 mAh ogniwo, które możemy ładować maksymalnie z mocą 30 W, co jak na standardy konkurencji jest wynikiem dosyć przeciętnym. W praktyce działanie baterii również nie jest w żaden sposób nadzwyczajne. Otrzymujemy dosyć standardowe długość działania czyli około jednego dnia. Oczywiście to wszystko zależy od tego jak bardzo eksploatujemy nasz telefon, ale ogólnie rzecz biorąc maksymalnie osiągnąć można około półtora dnia zakładając bardzo oszczędny tryb działania. Natomiast przy zwykłym korzystaniu z telefonu trzeba się liczyć z codziennym ładowaniem urządzenia. Jak przystało na flagowca mamy dodatkowo wsparcie dla technologii ładowania indukcyjnego. Nie mamy niestety podanych przez producenta konkretnych wartości jeśli chodzi o moc ładowania. W przypadku oprogramowania japoński producent dorzucił kilka rozwiązań od siebie wśród nich znajdziemy między innymi tryb stamina, który będzie miał za zadanie oszczędzać zużycie baterii, ochrona ładowania ten z kolei umożliwia zmianę natężenia ładowania baterii, dzięki czemu w nocy telefon może ładować się wolnej przez co w znacznie mniejszym stopniu zużywa się bateria. Sony pod względem samej baterii w znaczący sposób nie poszalało, więc nie mamy tutaj żadnych fajerwerków w porównaniu do poprzedników czy konkurencji.

Aparat

W przypadku aparatów wydawać by się mogło, że Sony powinno nieść prym. Mają przecież dostęp do obiektywów przedniej jakości. Jednak w praktyce w ostatnich latach Sony plasuje się poza topowymi fotosmartfonami. W przypadku Sony Xperia 1 III mamy do czynienia z potrójnym głównym obiektywem czyli główne oczko 12 Mpx z obiektywem Sony IMX557, 1/1,7″ i świetle  f/1.7 z technologiami Dual Pixel AF, OIS. Następnie ultraszerokokątny również 12 Mpx z Dual Pixel. Na końcu pozostaje peryskopowy teleobiektyw 12 Mpx, 1/2.9″ oraz świetle f/2.3-2.8. Największym „ficzerem” jest zmienna ogniskowa w zakresie 70-105 mm co daje powiększenie 2,9x-4,5x. Do tego dochodzi jeszcze standardowo Dual Pixel AF, OIS. Na koniec pozostaje sensor 3D ToF. Na papierze całość wygląda dobrze, choć pod względem technologicznym szczególnie nie powala, największą nowością i wyróżnikiem w porównaniu do pozostałych rozwiązań to właśnie zmienna ogniskowa teleobiektywu robi robotę. Zacznijmy jednak od głównego „oczka” mam z nim ogólny problem podobny jak to miało miejsce w przypadku Sony Xperia 5 III. Wszystko jest niby ok, ale nie ma żadnego efektu wow. Przy dobrym oświetleniu zyskujemy bardzo dobrej jakości zdjęcia. Dużo szczegółów (choć czasem zanim złapie ostrość chwilę musi „pomielić”), kolory są dobrze odwzorowane, do zakresu tonalnego również nie mam większych uwag, ale to wszystko już widzieliśmy i bardzo porównywalne zdjęcia potrafią już robić mocne średniopółkowe rozwiązania. Ultraszerokokątny obiektyw robi jakościowo bardzo podobne zdjęcia. Tutaj należy zaliczyć to na plus, bo często się zdarza, że skok jakościowy pomiędzy głównym obiektywem, a tymi dodatkowymi jest znaczny. W Xperii 1 III to nie ma miejsca. Zdjęcia również są ok i całkiem nieźle nadrabia to korekta, która modyfikuje nieco nasze fotki, dzięki czemu są niemal wolne od „beczkowych” przekłamań. Ostatnie rozwiązanie, daje nam możliwość płynnej zmiany zoomu optycznego (bez straty jakości) w zakresie 2,9x-4,5x. Jest to ciekawe rozwiązanie i faktycznie w takim zakresie działania może się przydać. Oczywiście dalej możemy również bardziej przybliżać nawet do 12,5x, ale trzeba się liczyć już wówczas ze znacznym spadkiem jakości. Ciężko też jest złapać dobrą ostrość bez użycia statywu. W przypadku nagrywania wideo jest również ok, choć tutaj porównując możliwości najlepszych smartfonów liczących się w kategorii video całość wypada jeszcze bardziej blado niż zdjęcia. Nagrania są płynne, choć odwzorowanie kolorów jest przecięte.

W przypadku oprogramowania mam do niego mieszane uczucia, a to przede wszystkim za sprawą faktu, że jest ono dedykowane bardziej zaawansowanym użytkownikom. Opcji w trybie profesjonalnym jest ogrom. Dla tych, którzy lubią pstrykać fotki to wyciągną z telefonu znacznie więcej, ale dla tych którzy chcą korzystać z aparatu w telefonie na automatycznych ustawieniach opcji jest za dużo, aplikacja jest przeładowana i działa po prostu wolno. Co przekłada się na późniejszą frustrację użytkownika. Tutaj przydałaby się podstawowa wersja aplikacji, lekka, szybka i prosta w obsłudze.

Oprogramowanie

Sony Xperia 1 III została wyposażona w Androida 11, wraz z autorską nakładką. Dodatkowo otrzymujemy łatki bezpieczeństwa datowane na 1 września 2021. Najpewniej w niedalekiej przyszłości japoński producent przygotuje update do kolejnej wersji, a także do Androida 12. W przypadku samego systemu nakładka japońskiego producenta jest trochę nijaka. Pod tym względem po prostu nie ma swojego charakterystycznego sznytu w większości wypadków to mix tego co już widzieliśmy okraszony dodatkowo całkiem sporą ilością aplikacji zewnętrznych, które nie wszystkie są potrzebne użytkownikowi na start. Część z nich jest do usunięcia. Wśród nich znajduje się między innymi Prime Video, Booking, Amazon Shipping, PS App itd.

Zabezpieczenia biometryczne

Jeśli chodzi o zabezpieczenia biometryczne mamy czytnik linii papilarnych, który zintegrowany jest z klawiszem power. Podobnie jak to miało miejsce w Xperii 5 III tak i tutaj całość działa poprawnie i dosyć szybko, ale niedosyt pozostaje, że mimo wszystko jest to tylko czytnik w przycisku power. Od flagowców pod tym względem oczekuje się więcej. W przypadku konfiguracji nie mam uwag, całość odbywa się bardzo prosto i trwa kilka chwil.

Multimedia

Telefony Sony są przygotowane na szczególnie ciekawe doznania filmowe – przede wszystkim przez duży ekran o proporcjach 21:9. Mamy ekran OLED, 120 Hz odświeżanie głośnik stereo i wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm. Na papierze wszystko wygląda lepiej niż dobrze. W praktyce nie wszystko działa tak jak trzeba. Po pierwsze proporcje 21:9 nie wykorzystują wszystkie aplikacje, nawet YouTube czy Netflix mają z tym problemy. Ekran 4K również nie jest natywnie wspierany. Jeśli chodzi o dźwięk multimediów mamy Dolby Atmos, który można też w większy czy mniejszy sposób konfigurować. Jakość dźwięku jest bardzo dobra, choć po włączeniu wszystkich bajerów nie słychać diametralnej różnicy w jakości dźwięku. Ciekawym rozwiązaniem, które zaimplementowało Sony w swoim flagowcu to dynamiczne wibracje. To opcja w której wibracje telefonu drgają w odpowiedni rytm dźwięku i dynamiki tego co się dzieje podczas oglądania na ekranie. Ciekawe dodatek choć w praktyce mimo wszystko mało przydatny.

Wydajność oraz gry

W przypadku specyfikacji i możliwości tego telefonu nie można się czegokolwiek obawiać. Do naszej dyspozycji oddano Snapdragona 888 wraz z 12 GB operacyjnej RAM, to już sprawia, że całość działa lepiej niż dobrze. Ale trzeba przyznać, że nawet po krótszej rozgrywce telefon mocno się grzeje i widać, że odcina część mocy obliczeniowej. To, że Snapdragon 888 nieco bardziej się grzeje niż pozostałe flagowe układy to wiedzieliśmy już jakiś czas temu, ale np. w Realme Master GT ten problem nie jest tak odczuwalny, a tutaj znacznie bardziej. Możliwe, że po części wynika to z lepszego chłodzenia, albo samej konstrukcji urządzenia. Różnica ogólnie jest odczuwalna. Co do wydajności nie mam uwag, standardowo już jak na flagowca przystało otrzymujemy całkiem wydajny układ który udźwignie wszystkie najnowsze tytuły. Benchmarki Sony Xperia 1 III znajdziecie poniżej.

Łączność

Do naszej dyspozycji japoński producent oddał tak na dobrą sprawę wszystkie najważniejsze moduły łączności bezprzewodowej. Mamy Wi-Fi zgodne z ax, Bluettoth w wersji 5.2, później NFC. Ciężko się do czegoś przyczepić jeśli chodzi o wyposażenie w moduły łączności. W przypadku ich kultury działania również nie mam większych uwag. Całość podczas testów nie sprawiała problemów. Nie pojawiały się nawet krótkie przestoje jeśli chodzi o problemy z łącznością. W przypadku jakości rozmów również nie mam większych uwag. Zarówno mnie jak i rozmówcę było bardzo dobrze słychać.

Podsumowanie

Sony Xperia 1 III to udany telefon, który przede wszystkim jest bardzo zbliżoną kopią swojego poprzednika. Nie mamy tutaj żadnych znaczących zmian jeśli chodzi o sam design czy jakość wykonania. Podobnie jeśli chodzi o aparat, za te pieniądze oczekiwałbym nieco więcej ciekawych rozwiązań. Liczę, że w kolejnych miesiącach japoński producent wykrzesa z siebie znacznie więcej innowacji niż to ma miejsce teraz.

Sony Xperia 1 III – recenzja
Podsumowanie
Design/jakość wykonania
8.5
Ekran
8
Bateria
7.5
Aparat
7
Wydajność
8
Cena/jakość
7
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
Świetne wykonanie
Ekran 4K OLED
Dobra jakość głośników
Wyjście słuchawkowe
Wady
Przeciętny aparat (jak na flagowca)
Wolne szybkie ładowanie
Krótki czas pracy na baterii
cena
7.7
Ocena

More Stories
Huawei Mate 30 Pro z ciekawą nowością