samsung galaxy watch 4

Samsung Galaxy Watch 4 Classic – recenzja

Last updated:

W ostatnim czasie koreański producent wypuścił całą nową generację urządzeń w formie smartwatchy. Wśród nowości można było znaleźć Galaxy Watch 4 oraz Galaxy Watch 4 Classic. Od dłuższego czasu mam okazję testować wariant Classic z kopertą 46 mm. Jak się sprawuje na co dzień? Czy to dobra alternatywa dla Apple Watcha? Zapraszam do lektury pełnej recenzji.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Samsung w ostatnim czasie zdecydowanie nas nie rozpieszcza jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju dodatki do zestawu. W przypadku Galaxy Watch 4 Classic otrzymujemy tak na dobrą sprawę sam zegarek, kabel wraz z końcówką do dedykowanej ładowarki. Nie mamy już bezpośrednio wtyczki do gniazdka elektrycznego. W takim wypadku musimy posiłkować się już wtyczką od naszego smartfona, gorzej jeśli mamy któryś z nowych telefonów Samsunga z linii Galaxy S21. Wówczas musimy odkopać jakąś starą ładowarkę, bo ostatnio Samsung nieco skąpi na nowych ładowarkach, co moim zdaniem nie jest najlepszym posunięciem.

Co do specyfikacji Galaxy Watch Classic to flagowiec pełną gębą. Po pierwsze otrzymujemy najnowszy układ dedykowany mobilnym rozwiązaniom czyli Exynos W920. Do tego dochodzi 1,5 GB pamięci RAM oraz 16 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia ekran o przekątnej 1,4 cala, o rozdzielczości 450×450 pikseli. Co daje zagęszczenie na poziomie 455 pikseli na cal. Całość pod względem specyfikacji nie jest żadnym zaskoczeniem. Do tego mamy jeszcze baterię 361 mAh wraz ze wsparciem dla technologii ładowania indukcyjnego. Całość na papierze wygląda lepiej niż dobrze. Jak przystało na flagowca mamy pełny zestaw modułów łączności bezprzewodowej czyli NFC, Wi-Fi czy Bluetooth, jest też wersja LTE, ale tutaj trzeba dopłacić 200 zł.

Design oraz jakość wykonania

Samsungowe zegarki od kilku już generacji są dosyć podobne między sobą, choć powiem szczerze, że ten design może się po prostu podobać. Ciężko też z drugiej strony wynaleźć koło na nowo, ale Samsung przede wszystkim stawia na niezbyt wymyślne kształt. Tak na dobrą sprawę Galaxy Watch 4 Classic na pierwszy rzut oka przypomina „zwykły” zegarek, co dla mnie osobiście jest sporym plusem. Jednak po chwili zaczynamy odkrywać niezwykłość Galaxy Watch 4 Classic. Zdecydowanie ciekawym wyróżnikiem jest obrotowa koperta, która prócz tego że jest ciekawym rozwiązaniem to również umożliwia bardzo łatwą nawigację po całym zegarku. Co do jakości wykonania nie mam uwag. Wszystkie elementy są wykonane z materiałów najlepszej jakości. Koperta jest metalowa, mimo całkiem sporych rozmiarów zegarek nie jest przesadnie ciężki. Inna sprawa, że mając 46 mm wersję będzie się nadawała na męską rękę, mniejsza 42 mm dedykowana jest znacznie bardziej przystępna dla kobiet. Zarówno pod względem designu jak i jakości wykonania nie mam żadnych uwag, całość to najwyższa możliwa jakość. Na koniec warto wspomnieć, że zegarek ma certyfikat IP68, więc jest wodoszczelny. Dodatkowo mamy tryb ochrony przed wodą, dzięki czemu zegarek po przejściu w stan spoczynku „wytrząsa” pozostałości wody. Ciężko mi powiedzieć, jak na dłuższą metę takie rozwiązanie chroni przed zalaniem i uszkodzeniem zegarka, ale do tej pory nie spotykałem się z takim dodatkiem.

Od frontu otrzymujemy okrągły wyświetlacz, oczywiście jest on dotykowy. Wokół niego mamy obrotową kopertę wykonaną ze stali nierdzewnej. Na prawej krawędzi urządzenia znajdziemy dwa klawisze. Pierwszy home drugi cofania. Ich przeznaczenie nie jest szczególnie wymyślne, ale dodatkowo możemy skonfigurować gesty w postaci szybkiego dostępu do aplikacji poprzez podwójne naciśnięcie przycisku. Od spodu mamy zestaw wszystkich czujników w tym pulsometr. Jeśli chodzi o wymianę paska jest ona dziecinnie prosta wystarczy przesunąć znajdujący się od spodu zegarka „przełącznik”. Nie wymaga to od nas żadnej ekwilibrystyki czy dodatkowego sprzętu.

Ekran

W przypadku Galaxy Watch 4 Classic mamy do czynienia z ekranem o przekątnej 1,4 cala, który pracuje z rozdzielczością 450×450 pikseli. Został wykonany w technologii Super AMOLED. Dodatkowo całość została zabezpieczona szkłem Gorilla Glass DX, które jest dedykowane rozwiązaniom wearables. Jeśli chodzi o jakość wyświetlanego obrazu nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Otrzymujemy bardzo dobre kąty widzenia, głęboką czerń. Do tego dochodzi również dobra ostrość wyświetlanego obrazu. Co ważne mamy również AoD, więc nie mam do czego się przyczepić. Co do personalizacji nie mamy aż takiej ilości opcji jak w przypadku smartfonów, ale mimo ciężko jest mi do czegoś się przeczepić. Reakcja na dotyk również nie wzbudzała moich podejrzeń czy problemów. Ekran to kolejny mocny punkt Samsunga Galaxy Watch 4 Classic.

Bateria

W przypadku najnowszego smart zegarka od Samsunga mamy do czynienia z niezbyt dużym ogniwem o pojemności 361 mAh. Ładowarka dołączona do zestawu jest tylko indukcyjna wraz ze wsparciem technologii Qi. Jednak tutaj mam jedną poważną uwagę. Mimo iż zegarek kompatybilny jest z uniwersalną technologię to niestety nie współpracuje z każdą tego typu ładowarką. Takie podejście Samsunga dziwi, tym bardziej, że chociażby telefony z linii Galaxy S nie mają tego typu problemów. Oczywiście odpowiednią ładowarkę możemy zakupić, ale tylko oficjalną Samsunga, która dla dwóch urządzeń kosztuje niemało bo blisko 200 zł. Co do samej baterii to zdecydowanie najsłabsze ogniwo całego urządzenia. Po pierwsze standardowo wytrzymuje około półtora dnia działania. Zakładając, że trening wykonujemy codziennie i nie jest specjalnie długi. Miałem okazję również testować zegarek przy okazji całodniowych pieszych wędrówek po górach, to tutaj długość działania skracała się do dnia i to niepełnego. Ogólnie długość ładowania jest również całkiem spora, bo od 0 do 100% sięgała niemalże dwóch godzin. Przydałoby się pod tym względem nieco więcej postępu technologicznego, bo w tej sferze koreański producent zostaje w tyle za konkurencją.

Oprogramowanie

Po raz pierwszy odkąd zegarki Galaxy Watch są dostępne na sklepowych półkach Samsung zdecydował się na implementację nie autorskiego systemu Tizen, a Google Wear. To dobre posunięcie z kilku względów. Po pierwsze mamy większą kompatybilność pomiędzy różnymi urządzeniami. Otrzymujemy również znacznie większą bazę aplikacji niż tą na Tizenie. Liczę mimo wszystko, że Samsung będzie podobnie jak to ma miejsce w przypadku smartfonów na bieżąco aktualizował swoje urządzenia. Jeśli chodzi o sterowanie zegarkiem mamy standardowo dotyk i ten sprawuje się bardzo dobrze, ale drugi alternatywny sposób poruszania jest znacznie ciekawszy. Dostajemy ruchomą kopertę, dzięki której możemy skrolować różne menu, przewijać SMSy itd. Ta koperta to zdecydowany plus i wyróżnik w porównaniu do konkurencji rozwiązań. Wear OS to również cała masa różnych aplikacji, które możemy sami zainstalować na zegarku. Mamy opcję związaną z płatnościami zbliżeniowymi przez Google Pay, co również jest sporym plusem. Pod względem wydajności systemu również nie mam uwag, całość działa płynnie i nie frustruje podczas codziennego korzystania. Co ważne ze sklepu Google Play możemy pobrać całą masę dodatkowych aplikacji między innymi Spotify czy inne rozwiązania z których korzystamy na telefonach z Androidem. Samsung nadal do swoich zegarków dodaje asystenta Bixby, który w Polsce jest praktycznie nie użyteczny, natywnie nie współpracuje z Google Asystentem.

Funkcje sportowe

Samsung swoje flagowe zegarki napakował technologią, która może monitorować całkiem sporo różnych elementów zdrowotnych. Wśród nich znalazło się między innymi puls, sen, stres, poziom natlenowania krwi, EKG, parametry ciała czy ciśnienie. Jest tego naprawdę bardzo dużo i zakładając, że w części treningów np. jest równocześnie włączony pulsometr, spirometr i GPS wówczas bateria znika w oczach. Co do pulsu, natlenowania krwi nie mam uwag, bo te parametry relatywnie łatwo zmierzyć. Tak już EKG czy ciśnienie to już znacznie wyższy poziom. Tutaj szczególnie przy ciśnieniu by całość funkcjonowało jak trzeba należy konfigurację przeprowadzić z fizycznym ciśnieniomierzem naramiennym, wówczas algorytm w odpowiedni sposób przetwarza dane i później badając EKG czy ciśnienie na zasadzie porównania podaje nam odpowiednie wskazania. Dlatego też zarówno jeden jak i drugi parametr jest tylko pewną wskazówką czy mamy niskie czy wysokie ciśnienie, czy coś więcej niedobrego dzieje się z sercem. Nie jesteśmy w stanie opierać np. dawkowania leków. Nie zastąpi nikt naramiennego ciśnieniomierza. Podobnie wygląda sprawa z EKG, to również bardziej wskazówka, a nie element dokładnego badania. Zastrzeżenia mam również do opcji sprawdzenia budowy ciała, parametry, które pokazuje mi po badaniu są w większości zbliżone do wagi smart czy specjalistycznej, za wyjątkiem tkanki tłuszczowej i mięśni. Różnica na poziomie  niecałych 10% jest ogromna zważywszy, że w przypadku zegarka otrzymuje wynik na poziomie około 24%, gdy faktycznie wynik ten oscyluje w granicy 15-16%. Możliwe, że błąd polega na odczycie parametrów przez czujnik stąd w niedalekiej przyszłości, że ukaże się odpowiednia łatka, która te rozbieżności zniweluje. Powyższych dwóch funkcjonalności nie odpalimy na zegarku, który jest sprawowany z telefonem innym niż Samsunga, przez co wiele osób może być nieco oszukana, bo jedne z największych „ficzerów” może stać się zupełnie nieużyteczne. Inna sprawa, żeby w ogóle sparować telefon i sposób łatwy wymieniać dane musimy zainstalować aplikację Samsung Health i plugin Samsung Wearables, co również nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo nie mamy żadnej alternatywy.

Łączność

Testowany przeze mnie egzemplarz był wyposażony z Bluetooth we wersji 5.2, a także GPS, oraz NFC. Jest również dostępna wersja z modułem LTE, dzięki której możemy zegarek jeszcze bardziej zrobić autonomicznym. Co zdecydowanie można zaliczyć na plus, ale nie wszystkim takie rozwiązanie się przyda, więc dobrze, że klient ma możliwość wyboru. Co do samych modułów łączności bezprzewodowej nie mam uwag, całość działała podczas testów bez najmniejszych problemów, nie było dodatkowych przygód z rozłączaniem czy zerwaniem połączenia. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość odbierania bezpośrednio połączeń na zegarku (oczywiście musimy mieć sparowany telefon z zegarkiem), wówczas całą rozmowę możemy przeprowadzić mówiąc do smartwatcha. Oczywiście jest też opcja przeniesienia rozmowy na słuchawki czy telefon.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Watch 4 Classic to udane urządzenie, które ma wszystkie najważniejsze elementy, które wymagamy od zegarków z najwyższej półki. Począwszy od transakcji zbliżeniowych, dużej ilości funkcji sportowych skończywszy na wydajnych podzespołach. Nie jest to z całą pewnością tanie urządzenie, bo wersji 46 mm zaczyna się od 1799 zł, natomiast wariant z LTE to koszt 1999 zł. Ale w tej cenie Galaxy Watch wydaje się bardzo dobrą alternatywą dla pozostałych flagowych smartwatchy chociażby Apple Watch.

More Stories
xiaomi
 Xiaomi Mi 9 na kolejnych renderach