sony xperia 10 III

Sony Xperia 10 III – recenzja

Last updated:

Japoński producent od dłuższego czasu chodzi własnymi ścieżkami jeśli chodzi o swoje smartfony. Od dobrych kilku lat bazuje na modyfikowanym, charakterystycznym wyglądzie swoich urządzeń. Co może się podobać lub nie. Ja osobiście przez dłuższy czas nie miałem okazji korzystać z telefonów Sony, więc jest to dla mnie powrót po dłuższym czasie. Jak się sprawdza w praktyce nowy średniopółkowy od smartfon od Japończyków? Zapraszam do lektury recenzji.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pudełko jak na tego typu smartfon nie jest szczególnie duże. Można powiedzieć, że jest dosyć skromne. Całość zachowana została w bieli, a i jest wykonana z grubszego kartonu. Co znajdziemy w środku? Niezbyt dużo rzeczy. Prócz samego urządzenia tak na dobrą sprawę mamy jedynie ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C. W pudełku nie znajdziemy żadnego etui, nie mówiąc już o zestawie słuchawkowym. Zawartość jest dość biedna. Chociaż proste etui by się przydało do tego zestawu, a tak niestety obchodzimy się smakiem i trzeba na własną rękę dokupować etui.

W przypadku Sony Xperia 10 III mamy do czynienia z całkiem niezłym średniopółkowym zestawem. Choć właśnie procesor w całym telefonie wydaje się najsłabszym ogniwem. Bowiem sercem Sony Xperia 10 III jest Snapdragon 690. Co nie czyni go szczególnie wydajnym urządzeniem. Do tego dochodzi 6 GB pamięci RAM oraz 128 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Cóż powiem szczerze, że mogło być lepiej pod tym względem. Co najmniej któryś ze Snapdragonów z linii 7XX zaczynając od 765G, do tego 8 GB RAM. Moc obliczeniowa urządzenia poszła by znacząco w górę. Specyfikację urządzenia uzupełnia bateria o pojemności 4500 mAh, ekran o przekątnej 6 cali. Wykonany w technologii OLED. Do tego dochodzą trzy główne obiektywy aparatów czyli 12 Mpx główny, 8 Mpx szerokokątny i 8 Mpx teleobiektyw. Przedni aparat podobnie jak główny, tylny, również to 8 Mpx jednostka. Pełną specyfikację urządzenie znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Sony Xperia 10 III to telefon ciekawy pod względem designu. Choć powiem szczerze, że nie ma tutaj czegoś szczególnie nowatorskiego. Sam miałem okazje okazję testować ten model w kolorze szaroniebieskim i wyglądał ona naprawdę dobrze. Mamy co prawda plastikowe krawędzie, ale plecki już szklane pokryte Gorilla Glass 6 generacji. Całość pod względem materiałów i ich jakości spasowania nie mam większych uwag. Telefon jak na dzisiejsze standardy jest dosyć kompaktowy, co jest swego rodzaju ewenementem. Niestety producent nie zastosował kilku sztuczek, dzięki którym można byłoby z tej bryły wyciągnąć jeszcze więcej. Telefon ma całkiem spore ramki wokół ekranu. Do tego dochodzi broda i część miejsca nad ekranem, to wszystko gdyby zredukować faktycznie tworzyłoby sporo mniejszy telefon, a tak na dobrą sprawę mamy zauważalnie większy telefon niż chociażby Galaxy S10. Sony trochę „oszukuje” system dając nam bardziej panoramiczne proporcje ekranu, przez co telefon jest węższy, a dłuższy. Mimo to szkoda, że Japończycy nie zredukowali jeszcze bardziej ramek. Wówczas efekt kompaktowego telefonu był jeszcze lepszy. Co do jakości poszczególnych elementów nie mam większych uwag, całość została wykonana z plastiku i szkła, choć jest on dobrej jakości, ramka jest lekko satynowa, nie w połysku co daje też ciekawy efekt. Wszystkie elementy urządzenia są dobrze spasowane. Nie ma mowy o tym by coś skrzypiało nawet pod silniejszym naciskiem. Jedyną uwagę w ergonomii jest dla mnie klawisz power, który jest nieco za nisko. Po drugie jest on płaski (zapewne przez wbudowany czytnik linii papilarnych), ale mimo wszystko odruchowo sięgam dalej po klawisz głośności, który nie jest sporo większy od power, ale jest wypukły i lepiej go wyczuć nie patrząc w telefon. Na plus można zaliczyć pełną wodoodporność z certyfikatem IP68 oraz diodę LED informacyjną.

Od frontu mamy 6 calowy ekran, który nie ma żadnego wcięcia, a kamera przednia do selfie została ulokowana nad wyświetlaczem. Osobiście wolałbym chyba już notcha, dziurkę na aparat, bo tak cała belka nie jest w żaden inny sposób wykorzystana. Jest jeszcze przy samej krawędzi głośnik zarówno przy górnej jak i dolnej.  Inna sprawa, że pod ekranem jest również mamy dużą „bródkę”. Jeśli chodzi o krawędzie urządzenia na prawej znajdziemy najwięcej elementów. Idąc od góry fizyczny przycisk (wypukły) do regulacji głośności, nieco niżej klawisz power, wraz z zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych, a nieco niżej dosyć niespodziewanie mamy klawisz asystenta głosowego, który pojawia się w telefonach w ostatnim czasie niezwykle rzadko. Visa a vis znajdziemy z kolei tackę na kartę pamięci i SIM (mamy tutaj hybrydowy moduł SIM). Co ważne, by dostać się do środka nie potrzebujemy żadnego kluczyka, wystarczy lekko podważyć paznokciem tackę. Górna krawędź to zapomniane przez wielu producentów wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, a także jeden z mikrofonów. Na dolnej z kolei znajdziemy wyjście USB typu C i drugi z mikrofonów. Plecki Sony Xperia 10 III to potrójny główny obiektyw, a także dioda doświetlająca LED (jednotonowa). Na szczęście sam moduł wystaje tylko nieznacznie z obudowy. Nie przeszkadza to w codziennym korzystaniu z telefonu tym bardziej, że jeśli zakupimy najcieńsze etui to ta „nierówność” zostanie zniwelowana.

Ekran

W przypadku tego modelu Sony bardzo nie zaszalało. Otrzymaliśmy bowiem 6 calowy ekran typu OLED, który pracuje w rozdzielczości 1080×2520 pikseli. Co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 449 ppi. Wynik bardzo dobry i nie mam większych uwag co do samego wyświetlacza. Może poza jednym większym mankamentem – odświeżanie na poziomie 60 Hz. Przy tej półce cenowej raczej standardem jest już 90 Hz. W Sony Xperia 10 III znajdziemy tylko podstawowe 60 Hz i może nie jest to duży minus ale trzeba go odnotować. Ekran jest chroniony przed zarysowaniem przy pomocy szkła Gorilla Glass 6 generacji. Mamy również powierzchnię oleofobową i antyrefleksową. Choć ta ostatnia nie zawsze daje radę i przy większym nasłonecznieniu czasem ekran jest mało czytelny. Może też wynikać to z jednego elementu – niezbyt dużej maksymalnej jasności wyświetlacza. Brakuje mi też trybu Always on Display, które już w tej półce stało się standardem. Opcji związanych z personalizacją ekranu ogólnie jest kilka między innymi znajdziemy włączenie trybu ciemnego, możliwość personalizacji kolorystyki czy balansu bieli. Co do jakości samego wyświetlanego obrazu nie mam większych uwag. Kolory są dobrze odwzorowane, czerń głęboka. Całość wygląda dobrze, choć do czołówki wyświetlaczy chociażby Samsunga nieco brakuje, ale przy tej cenie ekran jak najbardziej się broni. To co mogłoby być mniejsze to ramki wokół wyświetlacza, wówczas cała konstrukcja byłaby jeszcze bardziej kompaktowa.

Bateria

Telefon został wyposażony w ogniowo o pojemności 4500 mAh. Co jest wynikiem przeciętnym, choć jak weźmiemy całość przez pryzmat niewielkich gabarytów urządzenia wówczas wygląda nieco lepiej. Dodatkowo została zaimplementowana technologia „szybkiego” ładowania. Specjalnie wziąłem w cudzysłów słowo szybkiego. W dzisiejszych czasach ciężko nazwać ładowanie o mocy 7,5 W szybkim ładowaniem. Testowany ostatnio OnePlus Nord 2 5G miał ponad 60 W ładowanie, pozostałe telefony również mają co najmniej 30 W mocy. Tutaj 7,5 W to wynik co najmniej mizerny. Jeśli chodzi o działanie urządzenia na jednym ładowaniu nie ma tutaj żadnego odkrycia choć jest lepszy od standardu – dwa dni działania to realny wynik. Gdy chcemy wyciągnąć trochę więcej już trzeba się nagimnastykować. Jednak przy rzadszym korzystaniu z telefonu realny to maksymalnie trzy dni. Mimo wszystko pod względem baterii Xperia 10 III zdecydowanie nie powala, szczególnie jeśli chodzi o szybkość ładowania. Brakuje w tym wypadku ładowania indukcyjnego czy zwrotnego, ale te elementy w tej półce cenowej pojawiają się znacznie rzadziej.

Aparat

Sony jeszcze dobre parę lat temu przed erą smartfonów święcił tryumfy w przypadku aparatów  w telefonach. Pod względem technicznym Sony jest bardzo dobrze przygotowane, ale z drugiej strony nie potrafi do końca wyciągnąć pełnego potencjału ze swoich urządzeń. W przypadku Sony Xperia 10 III mamy do czynienia z potrójnym głównym obiektywem czyli 12 Mpx jednostką główną ze światłem f/1.8, do tego dochodzi 8 Mpx szerokokątny i 8 Mpx teleobiektyw. Pierwszy ze światłem f/2.2, drugi f/2.4 . Cóż jeśli chodzi o jakość samych zdjęć mam bardzo mocno mieszane uczucia. Nawet przy dobrym oświetleniu można im sporo zarzucić. Zdjęcia mają dobrze odwzorowane kolory, choć już w przypadku ich szczegółowości ma więcej wątpliwości. Druga sprawa, to zdjęcia nocne. Aparat po prostu sobie z nimi nie radzi. Jakość spada znacząco. W przypadku nagrywania wideo również nie spodziewałbym się rewolucji, i też tak jest dosyć przeciętnie. Mamy możliwość nagrywania w 4K, i w Full HD w wersji 60 klatkach na sekundę (najpewniej 4K to 25 lub 30 klatek na sekundę). W przypadku nagrań jest podobnie jak w przypadku zdjęć są płynne, choć do ich jakości mam sporo zarzutów. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć i filmów przygotowanych przy pomocy Sony Xperia 10 III.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą Androida w najnowszej stabilnej wersji oznaczonym numerem jedenaście. Do tego dochodzi autorska nakładka systemowa od Sony , która ogranicza się przede wszystkim do kilku dodatkowych rozwiązań i aplikacji, a pakiet bezpieczeństwa mamy datowany na 1 sierpnia bieżącego roku. Co do oprogramowania nie mam większych zarzutów całość działa bez problemów. Mamy kilka rozwiązań dodatkowych w postaci preinstalowanych aplikacji między innymi PS App, do zarządzania naszą konsolą PS4 czy PS5, a także aplikację fotograficzną i do obsługi słuchawek. Jednak to co mnie niestety negatywnie zaskoczyło to brak obsługi języka polskiego w kilku rozwiązaniach. Tak poza tym, oprogramowanie działa dobrze i nie było żadnych problemów podczas testów.

Multimedia

Do naszej dyspozycji oddano głośnik mono, niestety górny nie działa jak multimedialny, a szkoda. Działa on przyzwoicie, choć jak przystało na smartfon szczególnie przy większej głośności pojawia się zauważalna liczba chrupnięć i niezbyt czystego dźwięku. W przypadku reszty elementów związanych z multimediami jest lepiej, bowiem mamy wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, więc nie ma tutaj problemu z działaniem słuchawek przewodowych. W przypadku ekranu nie mamy notcha, więc problem z wycięciem ekranu nie występuje. Choć z drugiej strony nie mamy wsparcia dla wyższych częstotliwości odświeżania, więc również tutaj mamy pewne braki. Przy oglądaniu filmów bardziej kinowe wrażenia dostarcza ekran o dosyć specyficznych proporcjach 21:9. Osobiście takie rozwiązanie nie przypadło mi do gustu, ale to już bardziej indywidualna sprawa. Całość jeśli chodzi o multimedia wygląda dosyć standardowo i nie wyróżnia się ani na plus, ani na minus.

Wydajność oraz gry

Średniopółkowiec japońskiego producenta został wyposażony w Snapdragona 690 oraz 6 GB pamięci RAM, cóż zakładając, że telefon ten kosztuje blisko 2000 zł liczyłem na mocną wersję oznaczoną numerem co najmniej 765G lub 870, i 8 GB RAM, ale otrzymaliśmy wersję okrojoną. Nie oznacza to wcale, że ten telefon działa szczególnie źle. Do codziennego korzystania z telefonu taki zestaw w zupełności wystarcza, ale już chcąc działać na kilka aplikacjach czy wgrać w najbardziej wymagające tytułu na maksymalnych ustawieniach może się pojawiać pewien problem. Jak nie teraz to w niedalekiej przyszłości. Myślę, że jeśli kupujecie telefon na dobre kilka lat, to takie rozwiązanie w zupełności Wam wystarczy, choć za dwa, trzy lata może brakować nieco mocy. W przypadku gier może być większy problem, ale w większości wypadków wystarczy tutaj zmiana jakości grafiki na niższą i wówczas problem rozwiązuje się sam. Całość pod tym względem sprawuje się dobrze, a wyniki benchmarków znajdziecie poniżej.

Łączność

Do naszej dyspozycji japoński producent oddał praktycznie pełny zestaw modułów łączności bezprzewodowej czyli począwszy od 5G, poprzez Bluetooth w wersji 5.2, Wi-Fi czy NFC, w sumie tak na dobrą sprawę do pełni szczęście brakuje portu podczerwieni. Co do kultury działania poszczególnych modułów nie mam uwag, całość podczas testów nie sprawiała problemów. Moduły podtrzymywały połączenie, nie pojawiały się  przerwy czy zerwanie połączenia. W przypadku jakości rozmów również nie mam uwag, zarówno mnie jak i rozmówcę słychać było bardzo dobrze.

Podsumowanie

Podsumowując mam dosyć mieszane uczucia co do Sony Xperia 10 III. Z jednej trony dostajemy bardzo ciekawy pod względem wizualnym kompaktowy telefon, wodoodporny z  wyjściem mini jack 3,5 mm i dobrą baterią, ale z wolnym szybkim ładowaniem. Z drugiej spore ramki wokół wyświetlacza, przeciętny aparat i za te pieniądze mógłby być lepszy procesor. Fani Sony najpewniej wybiorą to rozwiązanie, choć może na rynku za podobne pieniądze są nieco brzydsze, ale za to lepiej wyposażone smartfony.

Sony Xperia 10 III – recenzja
Podsumowanie
Design oraz jakość wykonania
7.5
Ekran
8.5
Bateria
8.3
Aparat
7
Wydajność
6
Cena/jakość
7
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
kompaktowe rozmiary
wododporność
Wady
przeciętny aparat
brak szybkiego ładowania
7.4
Ocena

More Stories
Mobilne okazje
Mobilne okazje 29.04.2016