sony xperia 5 III

Sony Xperia 5 III – recenzja

Jednym z najnowszych telefonów od japońskiego producenta jest pewna dziwna sprawa. Mianowicie smartfon ten został oficjalnie zaprezentowany dobre kilka miesięcy temu, jednak dopiero teraz w Polsce pojawił się na sklepowych półkach. Do tej pory praktyka większości producentów była taka, że maksymalnie miesiąc od premiery telefon można było kupić. Tutaj sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Od pewnego czasu miałem już okazję przyjrzeć się bliżej najnowszej Sony Xperia 5 III. Jak sprawuje się aktualnie najnowszy flagowiec od Sony? Zapraszam do lektury pełnej recenzji.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Podobnie jak to miało w przypadku wcześniej testowanego przeze mnie telefonu (Sony Xperia 10 III) od japońskiego producenta, mamy do czynienia z pudełkiem wykonanym z grubego kartonu, które zostało zachowane w białym kolorze. Jakie elementy znajdziemy w środku? Prócz samego urządzenia tak na dobrą sprawę tylko ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C. Sony dosyć mocno oszczędza na wszelkich dodatkach do urządzenia. Nie uświadczymy, ani prostego silikonowego etui, ani tym bardziej zestawu słuchawkowego. Za telefon za blisko 5000 zł wydaje się bardzo ubogi zestaw. Tym bardziej, że aktualnie nawet wśród średniopółkowych urządzeń mamy proste etui. Sony pod tym względem mogłoby się więcej nauczyć.

Co do specyfikacji to tutaj Japończycy zaimplementowali najmocniejszy zestaw. Po pierwsze do naszej dyspozycji oddano Snadpragona 888 wraz z 8 GB operacyjnej RAM, a także 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Do tego dochodzi 6,1 ekran typu OLED z odświeżaniem na poziomie 120 Hz. Specyfikację uzupełnia bateria o pojemności 4500 mAh. Co do aparatów zyskaliśmy potrójny główny o matrycach 12 Mpx każdy. Mamy zarówno teleobiektyw, szerokokątny i  od frontu zaimplementowano 8 Mpx jednostkę. Pełną specyfikację Sony Xperia 5 III znajdziecie w tabelce poniżej.

sony xperia 5 III

Jakość wykonania oraz design

Sony zdecydowało się na wypuszczanie swoich telefonów z proporcjami ekranu 21:9. Takie rozwiązanie jest nietypowe wśród producentów sprzętu mobilnego i powiem szczerze, że jest to jeden z głównych wyróżników tego telefonu. Można tę większą panoramę albo kochać albo nienawidzić. Osobiście nie do końca przypadła mi do gustu. Cała konstrukcja przez to jest mocno wydłużona, i szczególnie osoby, które mają krótkie palce nie będą w stanie obsługiwać całego urządzenia za pomocą jednej ręki. Co do samego designu tutaj Sony nie zastosował praktycznie żadnej większej zmiany. Lekko obłe aluminiowe krawędzie, szklane plecki, niezbyt duża wyspa na aparaty. To wszystko sprawia, że telefon wygląda dobrze, choć nie wyróżnia się z tłumu innych rozwiązań. Telefon bardzo dobrze leży w dłoni, ale z drugiej strony łatwo może się wyślizgnąć, więc trzeba też uważać by nie wypadł nam omyłkowo z ręki. W przypadku jakości poszczególnych materiałów, nie mam uwag. Wszystkie elementy są dobrze spasowane, nie ma mowy by nawet pod większym naciskiem cokolwiek skrzypiało.

Od frontu otrzymujemy ekran 6,1 calowy, który przy blisko 7 calowych olbrzymach nie wygląda tak okazale. Z drugiej strony mamy belkę na przedni aparat i bródkę pod wyświetlaczem. To sprawia, że telefon mimo wszystko nie jest tak kompaktowy jakby się mogło początkowo wydawać. Przy górnej krawędzi ekranu mamy wcześniej wspomniany przedni obiektyw aparatu do selfie. Obok głośnik do rozmów, a także wykorzystywany jako multimedialny. Natomiast pod ekranem umieszczono główny głośnik multimedialny. Najwięcej elementów standardowo upchnięto na krawędziach urządzenia. Idąc od dolnej mamy wyjście USB typu C, a tuż obok po lewej stronie mikrofon. Vis a vis umieszczono drugi z mikrofonów i wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm. Prawa krawędź to całkiem pokaźny zestaw przycisków i taj mamy podłużny przycisk służący regulacji głośności, nieco niżej wklęsły klawisz power. Później przycisk asystenta głosowego i na końcu spust migawki aparatu. Osobiście trochę za dużo elementów upchnięto na jednej krawędzi, i nie jest to ergonomiczne. Spokojnie ten związany z asystentem głosowym mógłby zostać przeniesiony na drugą krawędź, a spust migawki aparatu byłby wyżej. Dzięki czemu byłby również przydatny do robienia zdjęć w pionie, a tak nie mamy za bardzo jak z niego korzystać. Na lewej krawędzi została umiejscowiona tylko tacka na karty SIM. Plecki urządzenia to jedynie dioda doświetlająca LED, a także niewielka wyspa (jak na dzisiejsze standardy) z trzema aparatami. Co ważne telefon ma pełne wsparcie dla wodoodporności czyli normę IP68.

Ekran

Sony w swoich telefonach implementuje rozwiązania typu OLED i nie inaczej jest w przypadku tego modelu. Do naszej dyspozycji oddano 6,1 calowy ekran, który pracuje z maksymalną rozdzielczością 1080×2520 pikseli. Co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 449 ppi i odświeżaniem na poziomie 120 Hz. Całość na papierze wygląda bez zarzutów. Producent zaimplementował wszystkie najważniejsze technologie w tym Always on Display czy HDR. Zacznijmy jednak od samej jakości obrazu po pierwsze odwzorowania kolorów nie mam uwag. Całość sprawdza się bardzo dobrze, choć do czołówki jeśli chodzi o jasność ekranu. Jeśli natomiast chodzi o reakcję na dotyk również nie odnotowałem problemów. Telefon reaguje natychmiast na wszelkie polecenia. Co ważne również w dużym nasłonecznieniu ekran telefonu jest czytelny, mimo iż maksymalna jasność ekranu nie jest szczególnie powalająca i raczej plasuje się wśród połowy stawki flagowych rozwiązań. Zasługą tego stanu rzeczy w dużej mierze będzie również powierzchnia antyrefleksowa. Dodatkowo zaimplementowano szkło Gorilla Glass 6 generacji na ochronę przed zarysowaniami, a także oleofobową, która z kolei ułatwia czyszczenie wyświetlacza ze wszelkich zabrudzeń. Jeśli chodzi o oprogramowanie japoński producent dostarczył wszystkie najważniejsze opcje, począwszy od zmiany motywu z jasnego na ciemny, tak i możliwość regulacji kolorystyki, balansu bieli, a także wiele opcji personalizacji trybu Always on Display. Ciężko jest mi się do czegokolwiek w tym aspekcie przyczepić.

Bateria

W Sony Xperia 5 III otrzymujemy ogniwo o pojemności 4500 mAh, co jak na taki telefon jest wynikiem przyzwoitym, choć nie powalającym. Maksymalna moc ładowania urządzenia to 30 W. Tutaj Sony nie ma czym chwalić, porównując chociażby do średniopółkowej konkurencji wygląda dosyć blado (testowany ostatnio realme GT Master Edition daje 65 W mocy ładowania). Jednak mimo wszystko warto odnotować, że taki element się pojawił. Co ważne w zestawie znajdziemy odpowiednią ładowarkę, dzięki której naładujemy telefon właśnie z mocą do 30 W. Około 35-40 minut trwa naładowanie telefon do 50%, a do pełna to około półtorej godziny. Co do kultury działania urządzenia, podczas testów nie pojawiły się problemy z nadmiernym nagrzewaniem się. Oczywiście czuć było, że podczas ładowania się nagrzewa, ale na szczęście nie były to niebezpieczne temperatury. Na jednym ładowaniu urządzenie wytrzyma około półtora dnia. W porównaniu do średniopółkowca Sony 10 III bateria praktycznie ta sama, ale wynik zauważalnie lepszy. Skąd ta różnica? Odpowiedź jest prosta, mamy  w nim zdecydowanie mocniejsze podzespoły, ekran 120 Hz, to wszystko sprawia, że prądożerność jest wyższa. Stąd wynik działania na jednym ładowaniu gorszy. Wynik benchmarka testu baterii znajdziecie poniżej.

Aparat

Sony w przypadku swojego najnowszego flagowca zaimplementował potrójny główny obiektyw. Tutaj do naszej dyspozycji oddano 3×12 Mpx matryce. Pierwszy główny, drugi szerokokątny oraz trzeci teleobiektyw. Od frontu mamy jedynie 8 Mpx jednostkę. Początkowo co do jakości zdjęć miałbym pewne obawy, szczególnie jak się sprawdzi poszczególne parametry aparatów. W porównaniu do 50 Mpx czy 64 Mpx całość wygląda dosyć blado. Jednak nie megapiksele robią główną robotę. Do najlepszych rozwiązań aparatów wśród flagowych urządzeń Japończykom ponownie zabrakło. Mimo wszystko zdjęcia są bardzo dobrej jakości. Przy dobrym oświetleniu ilość szczegółów jest spora, ilość szumów da się przeżyć. Inna sprawa, że te przy dużym zbliżeniu 12 Mpx zdjęcie nie będzie wyglądać świetnie do 50 Mpx czy 64 Mpx. Z drugiej strony większość smartfonów i producentów oszukuje system i tak na dobrą sprawę mamy sklejany obraz z czterech części. W praktyce zdjęcia zarówno dzień jak i w nocy wyglądają dobrze. Choć te nocne zawsze są bardzo dużym wyzwaniem dla telefonu. W przypadku teleobiektywu mamy do czynienia ze zmienną ogniskową 70 mm, a 105 mm. Zoom dzięki temu jest bezstratny, ale z drugiej strony podobne efekty mogliśmy uzyskać przy innych flagowcach zaprezentowanych w tym roku bez zmiennej ogniskowej. Co nagrań tutaj opcji jest naprawdę całkiem sporo i w sumie mamy zarówno 4K, jak i Full HD w wersji 60 klatkach na sekundę. W przypadku jakości zdjęć większych uwag nie mam całość pod tym względem wygląda dobrze.

Najwięcej zastrzeżeń mam co do samego oprogramowania. Sony nam udostępniło aplikację na nagrywania i robienia zdjęć. Obie są bardzo zaawansowane, ale z drugiej strony mało przemyślane. W gąszczu wszystkich opcji trudno się połapać. Część z nich nie jest odpowiednio opisana. Przez co musimy się chwilę przyzwyczajać do rozwiązania, które zaimplementował japoński producent. Oprogramowanie wymaga szlifów, bo czasem się zdarzało podczas, testów że nie wszystkie opcje działały jak trzeba, albo funkcjonowały z bardzo dużym opóźnieniem, co również irytowało. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć i filmów przygotowanych przy pomocy Sony Xperia 5 III.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 11. Do tego dochodzi autorska nakładka Sony oraz pakiet bezpieczeństwa datowany na 1 lipca bieżącego roku. Co do samego systemu, Japończycy dorzucili parę groszy jeśli chodzi o aplikacje, które są preinstalowane wraz z systemem. Prócz podstawowego pakietu Google’a zyskujemy między innymi Photo Pro i Camera Pro, Imaging Edge Mobile, Pomocnik Gracza, PS App, Tidal na 3 miesiące za darmo, Amazon Shopping, Amazon Prime Video, Netflix, Facebook, Booking, Xperia Transfer 2  i dwie gry Call of Duty i Asphalt 9. Powiem szczerze, że lista aplikacji jest już dla mnie nieco zbyt długa. Większości z nich korzystałem tylko ze względu na przygotowaną recenzję, a tak na dobrą sprawę aktualnie przy codziennym korzystaniu z telefonu w ogóle bym ich nie ruszył.  Liczę, że Sony nie będzie chciało w przyszłości bardziej zaśmiecać swoich telefonów i więcej podobnych aplikacji nie będzie preinstalował na swoich urządzeniach.

Zabezpieczenia biometryczne

Sony lubi chodzić swoimi ścieżkami. Już w przypadku ekranu o proporcjach, 21:9 pokazał, że chce inaczej podejść do tego aspektu niż konkurencja. Kolejnym tego typu elementem jest czytnik linii papilarnych, który Sony implementuje wraz z klawiszem power. Przy tańszych średniopółkowych telefonach mogę jeszcze obronić ten system. W przypadku flagowca jest niezwykle ciężko. Przycisk jest dosyć wąski i nie zawsze „łapie” jak trzeba naszego palca. Trzeba się do tego przyzwyczaić i korzystać z pewną dozą wyrozumiałości, bo nie zawsze działa tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Konfiguracja nie jest w żaden sposób skomplikowana, choć w moim przypadku pierwsze podejście skończyło się fiaskiem, bo czytnik nie chciał odczytać dwóch ostatnich ustawień palca. Ponowne przejście całego procesu już nie dostarczało problemów. Dla tych, którzy korzystali z odblokowania telefonu przy pomocy twarzy muszę rozczarować w przypadku Sony Xperia 5 III Sony zrezygnowali z tej opcji, ale może to i dobrze ze względu na to, że ta opcja nie daje odpowiedniej ochrony.

Multimedia

Sony w przypadku swojego flagowca zaimplementował głośniki stereo, które grają naprawdę bardzo dobrze. Nawet przy większej głośności nie pojawiały chrupnięcia. Głośnik pozytywnie mnie zaskoczył, nie spodziewałem się pod tym względem fajerwerków. Sony dodatkowo postarało się na dodanie wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm. Tak na dobrą sprawę audiofile mogą się bliżej zainteresować Sony Xperia 10 III. Druga sprawa, to oglądanie wideo. Obraz 120 Hz i OLED z HDR robi robotę, choć nie wszystkie aplikacje idealnie współpracują z proporcjami ekranu 21:9, ale mimo wszystko oglądanie materiałów wideo jest naprawdę przyjemne. Szkoda jedynie, że Japończycy nie pokusili się o rozwiązanie, które zlikwidowałoby niemal całkowicie ramki wokół ekranu, bo te na tle konkurencji są całkiem spore.

Wydajność oraz gry

Japończycy zdecydowali się zaimplementować w najnowszego flagowca układ Qualcomma czyli Snapdragona 888. Do tego dochodzi 8 GB pamięci operacyjnej RAM. Jeśli chodzi o wydajność to tak na dobrą sprawę nie można mieć zarzutów. Urządzenie bez najmniejszych przeszkód uruchamia wszelkie aplikacje i gry niemal od ręki, co przy tych podzespołach nie powinno nikogo dziwić. Wydawałoby się, że przy cenie powyżej 4500 zł Sony powinno wychodzić od 12 GB RAMu.  Już w przypadku Sony Xperia 10 III marudziłem nad tylko 6 GB pamięci RAM, tutaj jest podobnie przydałoby się więcej RAMu. Wyniki poszczególnych benchmarków znajdziecie  pod tym akapitem.

Łączność

Telefon jest wyposażony w pokaźny zestaw modułów łączności bezprzewodowej począwszy od 5G, Wi-Fi najnowszej generacji, Bluetooth w wersji 5.2, NFC tak na dobrą sprawę ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Warto nadmienić, że podczas testów nie miałem problemów z działaniem jakiegokolwiek z modułów. Co do jakości rozmów równie mam uwag zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać bardzo dobrze.

Podsumowanie

Sony Xperia 5 III to dosyć nierówny telefon. Oferuje z jednej strony dobrą wydajność i aparatem. Z drugiej brakuje mi w tym modelu efektu wow, który by wyróżnił ten model spośród innych. Dostajemy po prostu kolejne poprawne urządzenie, które niewiele nowego wprowadza do mobilnych technologii.

Sony Xperia 5 III – recenzja
Podsumowanie
Design oraz jakość wykonania
8
Ekran
8.5
Bateria
7.5
Aparat
7.3
Wydajność
8
Cena/jakość
7
Ocena użytkowników1 Vote
8
Zalety
wodoodporność
niezły aparat
Wady
ładowanie tylko 30 W
brak ładowania indukcyjnego i zwrotnego
spore ramki wokół wyświetlacza
7.7
Ocena

More Stories
Sony Xperia X Compact otrzymuje aktualizacje do Androida 7.0 w Polsce