realme narzo 5g

Realme Narzo 30 5G – recenzja

Wydawać by się mogło, że na premiery nowych urządzeń na rynku mobilnych technologii będziemy musieli poczekać aż do jesieni. Jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że tegoroczny sezon ogórkowy będzie i tak obfitował w kilka ciekawych debiutów smartfonów. Mieliśmy okazję jakiś czas temu poznać OnePlus Nord 2 5G. Teraz przyszła kolej na następnego smartfona tym razem ze stajni Realme. Mowa w tym wypadku o modelu Narzo 30 5G. Jak sprawuje się w praktyce ten średniopółkowiec przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Opakowanie jak na standardy tej półki cenowej jest całkiem sporych rozmiarów. Wyróżnia się dosyć charakterystycznym, intensywnym błękitnym kolorem. Całość została wykonana z grubego kartonu co wygląda naprawdę dobrze. Jeśli chodzi o zawartość pudełka zyskujemy ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C, proste silikonowe etui, a także zestaw papierologii i oczywiście sam telefon. Tak właściwie nie mam do czego się przyczepić. Brakuje chociażby prostych słuchawek, ale już do ich deficytu zdążyliśmy się przyzwyczaić na przestrzeni ostatnich lat.

W przypadku specyfikacji otrzymujemy całkiem solidnego średniopółkowca. Telefon został wyposażony w ekran o przekątnej 6,5 cala, który pracuje z rozdzielczością Full HD+. Do tego dochodzi odświeżanie na poziomie 90 Hz. Sercem telefonu jest układ MediaTeka Dimensity 700 i 4 GB pamięci RAM oraz 128 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia bateria o pojemności 5000 mAh wraz ze szybkim ładowaniem 18 W. Całość pod względem specyfikacji wygląda nieźle choć brakuje mi dwóch dodatkowych gigabajtów pamięci RAM, które zdecydowanie poprawiłyby odbiór całego urządzenia. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

realme narzo 30 5g

Jakość wykonania oraz design

W przypadku najnowszego urządzenia od Realme niczym szczególnym Narzo 30 5G się nie wyróżnia. Mamy tak na dobrą sprawę całkiem sporych rozmiarów smartfon. Ekran o przekątnej 6,5 cala, do tego niezbyt wąskie ramki sprawiają, że urządzenie nie jest przesadnie małe. Co do samej konstrukcji widać, że chiński producent miejscami przyoszczędził. Mamy plastikową krawędź urządzenia. Do tego plecki są również plastikowe, co niestety czuć w dotyku i nie sprawia najlepszego wrażenia. W przypadku designu miałem okazję przyjrzeć się z bliska obu wersji kolorystycznych granatowej oraz szarej/srebrnej. Zdecydowanie lepiej na żywo wygląda ta pierwsza. Mamy głęboki granat z niewielkimi przetarciami jaśniejszej barwy, dodatkowo od wyspy na aparaty po samą dolną krawędź umiejscowiono błyszczący pas w tym samym odcieniu co reszta obudowy. Srebrna wersja telefonu jest bardziej błyszcząca od granatowej. Telefon mimo nie najmniejszych rozmiarów dobrze leży w dłoni. Nie uświadczymy w przypadku tego modelu żadnych dodatkowych certyfikatów wodoszczelności czy pyłoszczelności.

Od frontu otrzymujemy standardowo duży ekran o przekątnej 6,5 cala. Do tego w lewym górnym rogu wyświetlacza znajduje się całkiem sporych rozmiarów oczko przedniego aparatu, a bardziej przy środku krawędzi z kolei mamy na krawędzi głośnik do rozmów. Najwięcej elementów upchnięto jak zwykle na samych krawędziach urządzenia. Idąc od dolnej mamy wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, do tego jeden z mikrofonów wyjście USB typu C, a także multimedialny głośnik. Vis a vis nie zaimplementowano żadnych elementów. Z kolei na lewej krawędzi umiejscowiono dłuższy klawisz służący regulacji głośności oraz tackę na kartę SIM. Po prawej stronie dodano fizyczny przycisk power, który jest zintegrowany z czynnikiem linii papilarnych. Plecki urządzenia to nieco wystająca wyspa na zestaw aparatów wraz z diodą doświetlającą LED.

Ekran

Do naszej dyspozycji chiński producent udostępnił 6,5 calowy ekran, który został wykonany w technologii IPS TFT. Pracuje on z maksymalną rozdzielczością Full HD+ i wyższą częstotliwością 90 Hz. Na papierze całość wygląda naprawdę dobrze i nie odbiega już od żadnych standardów związanych z ekranami dla średniej półki cenowej. W rzeczywistości również ekran sprawuje się dobrze, choć do AMOLEDów tak właściwie w każdej postaci nieco brakuje. Czerń przede wszystkim nie jest głęboka, a kolory mniej żywe, ale w przypadku tego drugiego elementu można wybrać odpowiednią opcję w ustawieniach telefonu i całość będzie wyglądać zauważalnie lepiej.  Inna sprawa, że w przypadku oprogramowania wiele opcji związanych z wyświetlaczem dostosujemy pod siebie, co również można zaliczyć na plus. Dodatkowo jak przystało na telefon z tej półki cenowej do naszej dyspozycji oddano szkło ochronne Gorilla Glass oraz powierzchnię oleofobową, która zmniejszy ilość wszelkiego rodzaju brudów, które zostawać będą na wyświetlaczu. Do samego wyświetlacza nie mam większych uwag. Całość sprawdzała się bardzo dobrze podczas testów.

Bateria

Realme Narzo 30 5G został wyposażony w ogniwo o pojemności 5000 mAh, co nie jest żadnych odchyleniem od standardu jaki dzisiaj jest praktykowany w średniej półce cenowej. W przypadku technologii  szybkiego ładowania mamy do czynienia z maksymalną mocą na poziomie 18 W. Co jest wynikiem dobrym, choć konkurencja idzie w granicy 50 W. W zestawie wraz z telefonem otrzymujemy odpowiednią ładowarkę, więc tutaj mamy pod tym względem kompletny zestaw. W przypadku działania podstawowego mamy tak właściwie pełny dzień bezproblemowej pracy. Gdy się bardziej postaramy i będziemy nieco mniej eksploatowali telefon wówczas jesteśmy w stanie wyciągnąć około półtora dnia, maksymalnie dwa. Osobiście podczas testów i tak ładowałem telefon praktycznie codziennie, ale to głównie wynikało z bezpieczeństwa, by brak baterii nie zaskoczył mnie w ciągu dnia. W przypadku oprogramowania mamy całkiem sporo różnych funkcji związanych z działaniem baterii. Możemy włączyć zoptymalizowane ładowanie nocne, szybkie zamrażanie aplikacji czy optymalne czuwanie. Oczywiście do naszej dyspozycji oddano również tryby oszczędzania baterii, które znacznie wydłużają czas działania urządzenia na jednym ładowaniu. Poniżej znajdziecie pełne informacje dotyczące benchmarka baterii.

Aparat

Do naszej dyspozycji Realme dało nam potrójny aparat, gdzie główne oczko to 48 Mpx jednostka z sensorem Samsunga S5KGM1ST i światłem f/1.8. Drugi z aparatów to makro o matrycy 2 Mpx i optyce OmniVision OV02B10 ze światłem f/2.4. Ostatni portretowy również 2 Mpx i sensorze GalaxyCore GC02M1B. Przedni aparat to już 16 Mpx jednostka od Samsunga S5K3P9SP04. Powiem szczerze, że jeśli chodzi o same aparaty to tak na dobrą sprawę warto korzystać jedynie z głównego obiektywu 48 Mpx. Reszta to bardziej ciekawostka i dodatek, który jest ale nie daje zbyt dużego pola do popisu. Zamiast makro czy dodatkowego portretowego znacznie ciekawsze i mające zdecydowanie więcej zastosowań są teleobiektywy czy szerokokątne. Co do jakości samych zdjęć mogę powiedzieć tyle, że jest ok. Przy dobrym oświetleniu zdjęcia wykonywane przez telefon są dobrej jakości. Mamy sporo szczegółów, do tego kolory są dobrze odwzorowane. Jednak gdy już będziemy chcieli robić zdjęcia w nocy (mimo dedykowanego trybu nocnego) może być to kłopotliwe, pojawia się wówczas znaczna ilość szumów, a kolory są bardzo słabo odwzorowane i często przekłamane. Całość pod tym względem wygląda bardzo przeciętnie. W przypadku nagrywania filmów to tutaj spotkał mnie zawód, to że nie możemy nagrywać w jakości 4K jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale brak Full HD w 60 klatkach już zdecydowanie mniej. Wydawałoby się, że to już standard nawet w średniej półce cenowej. Tutaj niestety takiego bajeru w ogóle nie uświadczymy. Jeśli chodzi o jakość nagrań również mam sporo zastrzeżeń, bywają momenty gdzie pojawiają się smugi na nagraniu, gubione są pojedyncze klatki, szczególnie w bardziej dynamicznych scenach.

Podsumowując sam aparat główne 48 Mpx oczko do codziennych zadań nada się jak najbardziej, ale bardziej wymagający użytkownicy muszą poszukać innego telefonu. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć i filmów wykonanych przy pomocy Realme Narzo 30 5G.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą aktualnie najnowszej stabilnej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 11. Dodatkowo mamy nakładkę systemową od Realme – Realme UI 2.0. Pod względem oprogramowania nie mam większych uwag. W dużej mierze całość przypomina rozwiązania, które już znamy, a także gołą wersję Androida. Nie ma tutaj jakoś szczególnie rewolucyjnych rozwiązań. Prócz pełnego pakietu rozwiązań od Google czyli Gmail, Google Pay, YouTube itd. Mamy Netflixa i kilka aplikacji sygnowanych logiem Amazonu. Na szczęście producent nie zdecydował się na dodawanie przesadnej ich ilości, a zawsze można szukać się odpowiednich aplikacji również w sklepie Google Play.

Czytnik biometryczny

Realme Narzo 30 5G został standardowo dodany czytnik linii papilarnych, który jest zintegrowany z klawiszem power. Takie rozwiązanie w żadnym wypadku nie przeszkadza w codziennym korzystaniu z telefonu, i jeśli miałbym dostać słabo działający czytnik pod ekranem, a taki zintegrowany z klawiszem power to zdecydowanie wybierałbym tę drugą opcję. Tutaj czytnik sprawuje się bez najmniejszych problemów i szybko odblokowuje ekran. W przypadku konfiguracji również nie było problemów. W kilku prostych krokach jesteśmy prowadzeni za rękę i nie wyróżnia się ten proces czymkolwiek od innych, które implementowała konkurencja.

Multimedia

Jak całość wygląda jeśli chodzi o multimedia? Powiem tak ogólnie jest ok, nic szczególnie poza standardami dla tej półki cenowej nie znajdziemy w najnowszym telefonie od chińskiego producenta. Realme Narzo 30 5G jest wyposażony w całkiem przyzwoity ekran o przekątnej 6,5 cala, pracuje on w rozdzielczości Full HD+. Nie mamy tutaj dedykowanego rozwiązania co do głośnika, ten podstawowy działa ok, choć jak przystało na smartfon to zdecydowanie mocno chrupie przy większej głośności. Cały odbiór psuje filmów całkiem spore oczko przedniego aparatu, choć do tego rozwiązania już się przyzwyczailiśmy. Co ważne dla części użytkowników do naszej dyspozycji oddano wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, więc będziecie mogli korzystać ze swoich dotychczasowych słuchawek przewodowych.

Wydajność oraz gry

W przypadku najnowszego urządzenia od Realme mamy do czynienia z duetem MediaTek Dimensity 700 wraz z 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Po ostatnich aktualizacjach możemy „dodać” dodatkowe maksymalnie 3 GB RAMu udostępniając część pamięci wewnętrznej telefonu. Trochę jestem zawiedziony ilością fizycznej ilości RAMu. Przy tych cenach za urządzenie prosi się o co najmniej 6 GB. Faktycznie trochę sytuacje ratuje ta dodatkowa pamięć wykorzystująca wewnętrzną pamięć ROM. Jak całość działa w praktyce? Powiem szczerze, że przy codziennym korzystaniu z telefonu braku mocy szczególnie nie widać. Owszem zdarzają się chrupnięcia, czy nieco dłuższe uruchamianie aplikacji, ale nie są to elementy notoryczne i nie przeszkadzają w ogólnym odbiorze urządzenia. Inna sprawa to, że dobry odbiór szybkości działania potęguje wyższe odświeżanie ekranu. 90 Hz daje efekt płynności i szybkości działania. Co do gier większość nawet tych najbardziej wymagających produkcji  uruchomimy, nie zawsze na najwyższych ustawieniach graficznych, ale na tyle by móc grać płynnie. Poniżej znajdziecie wyniki poszczególnych benchmarków Realme Narzo 30 5G.

Łączność

Do naszej dyspozycji oddano tak na dobrą sprawę wszystkie najważniejsze moduły łączności bezprzewodowej. Zaczynając od wcześniej już wspomnianego 5G, poprzez Bluetooth 5.1, Wi-Fi włącznie z ac i NFC. Co ważne mamy również dual SIM wraz ze slotem na kartę pamięci, nie mamy tutaj hybrydowego rozwiązania. Owszem nie są to wszystkie topowe moduły- nie mamy chociażby Wi-Fi 6 czy Bluetooth 5.2), ale mimo wszystko w tej cenie raczej nie spodziewałem się najnowszych rozwiązań. W przypadku samego działania poszczególnych modułów łączności bezprzewodowej nie mam większych uwag. Całość działa bez najmniejszych problemów podczas testów. W przypadku jakości rozmów również nie mam zastrzeżeń. Zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać bardzo dobrze.

Podsumowanie

Realme Narzo 30 5G to udany telefon, który oferuje całkiem niezłe parametry. Jednak by się przebić w tłumie urządzeń z tej półki cenowej trzeba zrobić coś więcej. Można powiedzieć, że to średniak wśród średniaków, brakuje nieco dodatkowych 2 GB pamięci RAM, przy obudowie widać, że jednak trochę czuć plastik, i aparat to tak właściwie jedno główne oczko, a pozostałe dwa można niemal pominąć. Za 899 to trochę za dużo za taki telefon, gdyby całość kosztowało około 200 zł mniej telefon byłby znacznie bardziej atrakcyjny, a tak może nieco zginąć w tłumie innych konkurencyjnych rozwiązań. W przedsprzedaży możecie zakupić ten telefon za 799 zł co jest już znacznie lepszą wersją.

Realme Narzo 30 5G – recenzja
Podsumowanie
Design/Jakość wykonania
7
Ekran
7.5
Bateria
7.5
Oprogramowanie
8.5
Wydajność
6.7
Cena/jakość
7
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
całkiem niezła bateria
dobrze zoptymalizowane oprograwmowanie
Wady
przeciętny aparat
4 GB RAMu, przydałoby się co najmniej 6 GB
7.4
Ocena

More Stories
Angry Birds Transformers trafia do Sklepu Play