oneplus nord 2 5g

OnePlus Nord 2 5G – recenzja

Mimo iż tak na dobrą sprawę jesteśmy w samym środku sezonu ogórkowego, to pojawiają się nowe, ciekawe premiery. Jedną z nich z całą pewnością jest właśnie premiera OnePlus Nord 2 5G. To najnowszy smartfon od chińskiego producenta. OnePlus oznacza go mianem „średniopółkowego flagowca”. Czy takie określenie dla tego modelu jest adekwatne? Jak sprawuje się najnowszy smartfon od OnePlus? Czy jest wart uwagi? Na te i wiele więcej pytań odpowiem w poniższej recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Telefon jak przystało na średniopółkowca został zapakowany w całkiem sporych rozmiarów pudełko. Całość zachowano w charakterystycznym grafitowym kolorze z elementami niebieskimi. Jednak to co najważniejsze w przypadku zestawu znajdziemy się w środku. Jakie elementy zawiera zestaw prócz OnePlus Nord 2 5G? Mamy odczepialny czerwony charakterystyczny dla urządzeń OnePlus kabel USB typu C. Do tego dochodzi szybkoładująca ładowarka sieciowa (maksymalna moc 65W), proste silikonowe etui, a także zestaw papierologii. Nie ma tutaj niczego niezwykłego, ale na pewno cieszy w zestawie silikonowe etui. Natomiast do braku słuchawek zdążyliśmy się już przyzwyczaić, ale za to mamy w zestawie odpowiednie dedykowane etui co można zaliczyć zdecydowanie do plusów. W przypadku jakości wykonania poszczególnych elementów zestawu nie mam większych uwag. Całość wygląda naprawdę bardzo dobrze.

W przypadku specyfikacji otrzymujemy naprawdę mocny zestaw. Sercem OnePlus Nord 2 5G jest najnowszy i najmocniejszy układ MediaTeka, czyli Dimensity 1200 AI. Do tego w zależności od wersji dochodzi 8 GB lub 12 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 128 GB lub 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej (jest jeszcze wersja z 6 GB RAM, ale w Polsce nie będzie dostępna). Mamy również 6,43 calowy ekran Fluid AMOLED z odświeżaniem na poziomie 90 Hz, który pracuje z rozdzielczością Full HD+. Specyfikację uzupełnia ogniwo o pojemności 4500 mAh, z możliwością szybkiego ładowania do 65 W. Główny aparat składa się z trzech obiektywów – 50 Mpx, 8 Mpx oraz 2 Mpx, oraz frontowy 32 Mpx. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

oneplus nord 2 specyfikacja

Jakość wykonania oraz design

Telefon jak na standardy dzisiejszych smartfonów jest poręczny. Mamy 6,43 calowy ekran, a do tego dochodzą małe ramki wokół wyświetlacza. Jest również smukły, więc pod tym względem OnePlus się postarał i faktycznie może się telefon podobać. Na pierwszy rzut oka przypomina designem flagową serię OnePlus 9. Mamy tutaj całkiem pokaźnych rozmiarów wyspę na potrójny główny zestaw obiektywów. Przedni aparat umiejscowiono przy lewej stronie krawędzi wyświetlacza. W przypadku testowanego egzemplarza otrzymałem go w kolorze morskim – błękitnym. Jest on wykończony szkłem, co może nie wszystkim przypaść do gustu. W ostatnim czasie lepiej sprawują się matowe wykończenia, ale to już bardziej sprawa gustu. Najpewniej na pleckach urządzenia znajdziemy szkło Gorilla Glass 5, ale dzięki kilku zabiegom te plecki urządzenia nie palcują się tak bardzo jakby się mogło początkowo wydawać. Pod względem designu cały telefon jak najbardziej może się podobać, jest przede wszystkim smukły i niezbyt ciężki. Prócz wcześniej wspomnianego koloru morskiego, Nord 2 będzie dostępny również w szarym odcieniu. Dodam na koniec, że w przypadku tego modelu nie mamy żadnego oficjalnego certyfikatu wodoszczelności.

Od frontu otrzymujemy ekran o przekątnej 6,43 wykonany w technologii Fluid AMOLED. Po lewym górnym rogu znajdziemy przedni obiektyw aparatu, natomiast centralnie nad wyświetlaczem umiejscowiono głośnik do rozmów. Warto również wspomnieć, że OnePlus Nord 2 5G nie jest wyposażony w diodę informującą LED. To byłoby na tylko jeśli o front urządzenia. Najwięcej jak przystało na telefon umieszczono na krawędziach. Idąc od górnej mamy jeden z mikrofonów do rozmów telefonicznych. Prawa krawędź suwak służący regulacji poziomu wyciszenia telefon (mamy trzy poziomy – tryb cichy,  wibracje, oraz dzwonek). Nieco niżej znajdziemy z kolei klawisz power. Vis a vis umiejscowiony jest dłuższy fizyczny klawisz służący regulacji głośności. Dolna krawędź to drugi z mikrofonów wyjście USB typu C, tacka na karty SIM, a także multimedialny głośnik. W przypadku OnePlus Nord 2 nie uświadczymy wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm. Plecki smartfona to duża wyspa na potrójny główny aparat, obok znajdziemy dwutonową diodę doświetlającą LED.

W przypadku jakości materiałów jakich użył OnePlus przy wykończeniu swojego telefonu tak na dobrą sprawę nie mam żadnych uwag. Wszystkie elementy zostały dobrze spasowane. Nie ma żadnych luzów i nic nie skrzypi nawet pod większym naciskiem. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że w przypadku OnePlus Nord 2 5G nie uświadczymy certyfikatu wodoszczelności.

Ekran

Telefon został wyposażony w ekran o przekątnej 6,43 cala. Jest on wykonany w technologii Fluid AMOLED. Pracuje z maksymalną rozdzielczością Full HD+ czyli 1080×2400 pikseli. Co daje zagęszczenie na poziomie 409 ppi. Dodatkowo wyświetlacz wspiera odświeżanie na poziomie 90 Hz. Tak na dobrą sprawę jeśli chodzi o specyfikację ekranu na papierze wygląda lepiej niż dobrze. Nie można się do niczego przyczepić. W praktyce również widać, że chiński producent postarał się odpowiednio przygotować ekran. W przypadku jakości odwzorowania kolorów nie mam uwag. Całość wygląda naprawdę dobrze, bo to mimo wszystko AMOLED. Co prawda nie jest aż tak dobry jak Dynamic AMOLED znany chociażby z flagowej serii Galaxy S22. Jednak jak na tę półkę cenową z całą pewnością nie ma czego się wstydzić Nord 2 w porównaniu do konkurencji. Standardowo zaimplementowano dodatkową powierzchnię zabezpieczającą ekran przed zarysowaniem czyli Gorilla Glass, oleofobowe zabezpieczenie (mniej nasze odciski palców przylegają do ekranu przez co wyświetlacze trudniej się brudzi i łatwiej go wyczyścić), a także powierzchnia antyrefleksowa ta umożliwia lepszą widoczność wyświetlanego obrazu przy dużym nasłonecznieniu. To tyle jeśli chodzi o hardware.  W przypadku oprogramowania również mamy cała masę różnego rodzaju opcji i możliwości personalizacji wyświetlacza. Począwszy od trybów jasnego i ciemnego, przez tryb komfortu dla oczu, snu adaptacyjnego, tryby kolorów. Opcji jest naprawdę sporo, a to nie wszystko. Bo oczywiście zupełnie osobnym zagadnieniem jest wyświetlacz Ambient, czyli bardziej znany pod nazwą Always on Display (AoD). Oczywiście występuje on również w przypadku OnePlus Nord 2. Do naszej dyspozycji oddano szereg możliwości personalizacji ekranu. Możemy go oczywiście wyłączyć, ale równie dobrze aktywować się może dopiero, gdy podnosimy telefon czy dotykamy wyświetlacza. Może się załączać w konkretnych godzinach. Również to co będzie się wyświetlało na samym ekranie również mamy wpływ.

Nowością, którą zaprzęgnięto w przypadku tego telefonu jest sztuczna inteligencja. Tutaj swoje trzy grosze dorzuca dodatkowo sam procesor MediaTeka Dimensity 1200 AI, który umożliwia poprawienie zarówno kolorystyki nagrania wideo jak i rozdzielczości. Całość działa, choć spektakularnych efektów raczej nie oczekujcie. Obraz jest przyjemniejszy dla oka.

Bateria

W przypadku najnowszego urządzenia od OnePlus mamy do czynienia z ogniwem o pojemności 4500 mAh. Jak na standardy smartfonowe nie jest to imponujący wynik. Przydałoby się co najmniej 5000 mAh, ale z drugiej strony telefon jest naprawdę smukły i nie przesadnie ciężki, co również można zaliczyć na plus dzięki właśnie nieco mniejszej baterii. Ogniwo tak właściwie zostało podzielone na dwie części, dzięki czemu mamy również możliwość ładowania tego smartfona naprawdę szybko, bo aż do 65 W mocy. Co ważne odpowiednią ładowarkę mamy w zestawie również z kablem więc tutaj możemy w pełni cieszyć się z możliwości szybkiego ładowania bez konieczności dodatkowych wydatków. Oczywiście dla tych, którzy nie zawsze chcą korzystać z pełnej mocy ładowania chiński producent przygotował kilka rozwiązań, które zauważalnie powinny poprawić długość życia ogniwa w tym telefonie. Mamy możliwość ładowania nocnego, dzięki czemu ustawiamy na którą godzinę ma być telefon naładowany, a ten się będzie powoli ładował. Bardzo dobre rozwiązanie, a przy tym zdecydowanie bezpieczniejsze dla samej baterii. Inna sprawa, że gdy chcemy na szybko podładować Norda 2 to od 0% do 100% naładujemy go w około 35-40 minut, a szybkie podładowanie kilkunastominutowe wystarczy na następne kilka godzin działania. Jeśli chodzi o długość działania na jednym ładowaniu to przy włączonych wszystkich bajerach związanych z AI i bez oszczędzenia energii telefon wytrzymuje dzień, może półtora. Natomiast gdy wyłączymy część opcji z AI i inne funkcjonalności wówczas możemy się cieszyć nawet do dwóch dni działania. Wynik bardzo dobry, zważywszy na niezbyt pojemne ogniwo. Poniżej znajdziecie wyniki benchmarków wykonanych przy pomocy tego telefonu.

Aparat

OnePlus Nord 2 5G został wyposażony w aparat główny z trzema obiektywami. Najmocniejszy z nich czyli 50 Mpx z sensorem Sony IMX766 i świetle f/1.88. Jest to ten sam sensor co we flagowym telefonie OnePlusa z tego roku z tą różnicą, że tam był wykorzystywany jako ten drugi – szerokokątny obiektyw. W przypadku Nord 2 jest to główny obiektyw, który moim zdaniem robi zdjęcia naprawę dobrej jakości. Oczywiście nie jest to taka jakość jak w topowych flagowcach, ale mimo wszystko wśród średniopółkowych urządzeniach wyróżnia się na plus. Przy dobrym oświetleniu zdjęcia są pełne szczegółów, z dobrze odwzorowanymi kolorami. Natomiast pozostałe dwa obiektywy czyli szerokokątny, o matrycy 8 Mpx i świetle f/2.25 oraz 2 Mpx do głębi to już zupełnie inna półka. Widać zauważalną różnicę jeśli chodzi o jakość zdjęć, bo 8 Mpx obiektyw nie ma szans w starciu z 50 Mpx wersją głównego obiektywu. W przypadku zdjęć wykonanych w nocy to tutaj sprawa wygląda tak, że owszem przy głównym obiektywie całość wygląda dobrze, a dodatkowo wspiera go tryb dedykowany tryb nocny. Zdjęcia są wówczas lepiej doświetlone, aparat łapie znacznie więcej światła, ale z drugiej strony czasem jasność tych zdjęć jest sztucznie podbijana, co również nie wygląda naturalnie. Tutaj o czasu do czasu swoje trzy grosze wtrąca AI, którą można na szczęście wyłączyć. Jeśli chodzi o frontową kamerę mamy do czynienia z dobrym 32 Mpx oczkiem sprawdza się do codziennych zastosowań, ale osobiście okazję miałem testować to rozwiązanie raptem kilka razy.

W przypadku nagrywania filmów jest zauważalnie gorzej. Po pierwsze nagrywania 8K w ogóle nie uświadczymy. W przypadku 4K jest tylko w wersji w 30 klatkach na sekundę w przypadku Full HD czy HD mamy opcję zarówno 30 jak i 60 klatek na sekundę. OnePlus główny obiektyw wyposażył w optyczną stabilizację obrazu, dzięki czemu nagrania wideo z ręki są płynniejsze, mniej szarpane. Całość pod tym względem jakości nagrań nie brakuje do pełni szczęścia. Są trochę wyprane z kolorów, ale najczęściej włączenie AI nieco poprawia sytuację. W przypadku oprogramowania mamy do czynienia z dobrym i przejrzystym softem, gdzie większość opcji mamy zawsze pod ręką. OnePlus zaimplementował bardziej zaawansowany tryb Ekspert, dzięki któremu znajdziemy wszystkie opcje związane z robieniem zdjęć, ale także mamy Panoramę, tryb Dual View Video dzięki któremu możemy nagrywać równocześnie przednim aparatem do selfie jak i głównym obiektywem, a także tryb slow motion (zarówno w 720p jak i 1080p) czy nagrywania poklatkowego.

Podsumowując jeśli chodzi o aparat główny spełnia on swoje zadanie bardzo dobrze. Mamy tak właściwie w tej półce wszystko czego nam potrzeba. Progres w porównaniu z poprzednim modelem pod tym względem jest naprawdę znaczący. OnePlus nie musi się wstydzić wypuszczenia takiego telefonu z aparatem. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć i filmów przygotowanych podczas recenzji.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą najnowszej stabilnej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem czyli Androidzie 11 wraz z autorską nakładką OnePlus – Oxygen OS 11.3. Dodatkowo mamy pakiet bezpieczeństwa datowany na czerwiec bieżącego roku. Co do nakładki systemowej nie mam większych uwag. Całość w dużej mierze przypomina gołą wersję Androida, ale OnePlus dorzucił kilka rozwiązań od siebie. Mamy między innymi aplikacje Zen Mode. Umożliwia ona wyłączenie wszystkich możliwych powiadomień z telefonu i odseparowanie się od środowiska zewnętrznego. Drugim rozwiązaniem oddanym do naszej dyspozycji jest aplikacja Games, która z kolei dedykowana jest graczom. Dzięki niej możemy łatwo nagrywać wszelkie materiały wideo. Do tego mamy dostęp do informacji związanych z zużyciem procesora, temperatury samego telefonu i wiele więcej. Z preinstalowanych aplikacji znajdziecie również Netflix, ale tego elementu nie trzeba chyba przedstawiać. Całość pod względem oprogramowania nie stanowi problemu. Mamy wszystkie elementy dobrze zoptymalizowane i całość działała podczas testu bez najmniejszych problemów. Mimo iż przez jakiś czas działałem jeszcze na testowym oprogramowaniu telefonu.

Warto również zaznaczyć, że OnePlus Nord 2 wykorzystuje po raz pierwszy wspólny kod źródłowy zarówno dla urządzeń Oppo jak i OnePlus. Tak informacja się przewinęła jeszcze przed premierą samego urządzenia. Co to dla nas oznacza? Tak na dobrą sprawę tylko lepsze oprogramowanie i wydajność. Sam OnePlus zapewnia, że mimo wpływu Oppo na wspólny rozwój oprogramowania to nadal Oxygen OS będzie rozwijany i nie straci swoich największych zalet. Zarówno Oxygen OS jak i Color OS będą po prostu działały na identycznym kodzie źródłowym, ale w praktyce z zewnątrz oba rozwiązania pozostaną takie jakie były do tej pory. Wszystkie telefony OnePlusa począwszy od Androida 12 będą działały na tych samych zasadach, jak właśnie OnePlus Nord 2. Czy to dobre posunięcie najpewniej przekonamy się za jakiś czas, gdy dłużej będziemy mogli poobserwować rozwój obu wersji systemu i ich możliwości.

Zabezpieczenia biometryczne

W przypadku tego aspektu OnePlus Nord 2 5G chiński producent wykorzystał aktualnie obowiązujące standardy. Czytnik linii papilarnych umiejscowiono fizycznie pod ekranem. Działa on naprawdę bardzo bez zbędnej zwłoki. W przypadku konfiguracji również przebiega ona w kilku krokach i nie wymaga od nas żadnej tajemnej wiedzy. Jeśli chodzi natomiast o odblokowanie ekranu przy pomocy twarzy również jest taka opcja, ale nie jest to tak bezpieczne jak to ma miejsce w przypadku czytnika linii papilarnych. Ten moduł działa sprawnie i bez zbędnej zwłoki.

Multimedia

Dla fanów multimedialnej rozgrywki OnePlus Nord 2 to ciekawy smartfon. Jeśli chodzi o oglądanie filmów to tak na dobrą sprawę do niewielu elementów można się przyczepić. Mamy ekran typu AMOLED, odświeżanie 90 Hz, a do tego wsparcie dla HDR 10+. Co oznacza, że pod tym względem oglądanie wszelkich materiałów wideo będzie bardzo przyjemne. Starsze nagranie w słabszej jakości czy bez wsparcia HDR 10+ będą jakościowo podbijane przez AI zaprzęgniętą przez sam procesor. Wykorzystywane są wówczas dwie dodatkowe technologie – AI Resolution Boost oraz AI Color Boost. Pierwsza odpowiada za wspomnianą rozdzielczość, druga za podbicie kolorów. Spektakularnych efektów nie można spodziewać (z jakości SD magicznie materiały nie zrobią się w Full HD), ale zmiana jakości jest zauważalna. W przypadku dźwięku mamy do czynienia z dwoma głośnikami od frontu, więc stereo mamy. Jeden z głośników jest dzielony do rozmów jak i multimediów. W przypadku jakości dźwięku większych uwag nie mam całość brzmi dobrze, choć jak mówiłem wcześniej to nie jest smartfon muzyczny dla koneserów muzyki. Nie mam również wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 co dla posiadaczy słuchawek nie jest dobrą informacją. Te osoby muszą się we własnym zakresie wyposażyć w odpowiednią przejściówkę z USB C na minijack 3,5 mm, takiej nie znajdziemy w pudełku z telefonem.

Wydajność oraz gry

OneNord 2 5G występuje w kilku wersjach. Od 6 GB do 12 GB pamięci RAM, w Polsce jednak będzie dostępny z 8 GB pamięci RAM i 128 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej, a także 12 GB pamięci RAM i 256 GB ROM. Miałem okazję testować ten mocniejszy wariant. Obie wersje działają pod kontrolą najmocniejszego w tym momencie układzie MediaTeka czyli Dimensity 1200 AI. Jak sprawuje się w praktyce? Moim zdaniem lepiej niż dobrze. Przy codziennym korzystaniu z telefonu nie ma problemu działaniem urządzenia. Wszystkie aplikacje uruchamiają się natychmiast, bez przeszkód też działają dwie na raz na podzielonym ekranie. Tak na dobrą sprawę przy codziennym korzystaniu z urządzenia ciężko jest w jakikolwiek sposób na tyle obciążyć urządzenie, by dostało zadyszkę. W takim razie jak wygląda sprawa z grami? Również OnePlus Nord 2 nie ma się czego wstydzić. Tak na dobrą sprawę każdą produkcję, którą okazję miałem testować działała bez najmniejszych problemów. Od Gwinta, poprzez Call of Duty Mobile czy Darkness Rises. Całość działała bez najmniejszych zastrzeżeń. Warto również dodać, że dla fanów mobilnej rozgrywki OnePlus przygotował również odpowiednią aplikację Games, dzięki czemu możemy kontrolować poszczególne parametry naszego telefonu – zużycie danych, temperatury urządzenia, a także nagrywać materiał wideo. Aplikacja umożliwia łatwe dodanie komunikatorów i korzystanie z nich podczas gry. Pod względem benchmarków OnePlus Nord 2 wypada nieco gorzej niż Snapdragon 888 co tak na dobrą sprawę odzwierciedlają wyniki benchmarków różnica w wydajności to około 25%. Zakładając, że telefon i tak bez problemów odpala wszystkie najbardziej wymagające tytuły ta różnica w mocy nie jest zauważalna dla przeciętnego Kowalskiego. Możliwe, że dopiero na przestrzeni kilku 3-4 kolejnych lat będzie to bardziej zauważalne ze względu na coraz większe wymagania systemów i gier. Poniżej znajdziecie wyniki benchmarków.

Łączność

Na koniec pozostał aspekt łączności. W przypadku tego telefonu od chińskiego producenta mamy do czynienia tak na dobrą sprawę ze wszystkimi najważniejszymi modułami. Na starcie wsparcie dla 5G w wersji dual SIM, dodatkowo najnowszy moduł Bluetooth w wersji 5.2 oraz Wi-FI 6. Zestaw modułów bezprzewodowych uzupełnia również NFC. W sumie pod tym względem ciężko jest do czegokolwiek się przyczepić. Mamy dual SIM i to nie hybrydowy (producent w ogóle zrezygnował z wyjścia na kartę microSD), a także najnowsze moduły. Do działania poszczególnych elementów również nie mam zastrzeżeń. Podczas testów nie pojawiły się żadne problemy z rozłączaniem się Bluetooth, Wi-Fi czy innymi problemami. Jeśli chodzi o jakość rozmów tutaj również nie było problemów zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać bardzo dobrze.

Podsumowanie

OnePlus Nord 2 to bardzo udany telefon, który za dobre pieniądze oferuje wiele flagowych rozwiązań. Owszem pełnokrwistym flagowcem nie możemy go nazwać, ale wśród średniopółkowych rozwiązań zdecydowanie się wyróżnia – bardzo dobry aparat, super szybkie ładowanie, wsparcie dla 5G i wydajny układ MediaTeka. To wszystko sprawia, że OnePlus Nord 2 5G to telefon w półce cenowej do 2000 zł jest godny polecenia. Brakuje może wsparcia dla ładowania indukcyjnego czy certyfikatu IP68, ale są to elementy, które nie zawsze są dostępne chociażby we flagowych konstrukcjach, które są dwukrotnie droższe od testowanego przeze mnie telefonu.

OnePlus Nord 2 5G – recenzja
Podsumowanie
To świetny telefon w bardzo dobrej cenie.
Jakość wykonania/design
8.5
Ekran
8.7
Bateria
7.5
Aparat
8.5
Wydajność
8.6
Cena/jakość
9
Ocena użytkowników0 Votes
0
Zalety
dobry aparat
szybkie ładowanie 65 W
bardzo dobra wydajność
Wady
brak indukcyjnego ładowania
brak wodoodporności
8.5
Ocena

More Stories
Pierwsze screeny z HTC Sense 5.0