OnePlus 8T – recenzja

Last updated:

OnePlus ma w zwyczaju wydawać w środku oraz na końcu roku swoje smartfony. W ubiegłym producent prezentując OnePlusa 8, 8 Pro nieco stracił w oczach recenzentów decyzją próby wejścia w segment telefonów premium, jeszcze rok, dwa lata wcześniej będąc twórcą “flagship killerów”. OnePlus 8T wraca do wcześniejszych założeń marki. Czy warto zainteresować się tańszym flagowcem? Czy warto dopłacać do modelu Pro? W dzisiejszej recenzji odpowiem na powyższe pytania – zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka i specyfikacja

OnePlus 8T przychodzi do nas w niestandardowej wielkości na innych producentów, zdecydowanie większym pudełku. Poza samym smartfonem w środku znajdziemy 65W ładowarkę, przewód USB-C oraz silikonowy przezroczysty case. 

Specyfikacja bez większych zaskoczeń jest (ex)flagowa. Pod maską znajdziemy między innymi Snapdragon 865 z 12 GB pamięci RAM i 256 GB wewnętrznej. Z przodu 6.55 calowy wyświetlacz z tyłu zestaw 4 aparatów. Całość jest zasilana przez baterię o pojemności 4500 mAh. Pełną specyfikację zamierzam w tabeli, którą znajdziecie poniżej:

Jakość wykonania i design

Materiały użyte do budowy smartfona oraz ich spasowanie stoi na bardzo wysokim poziomie. Z obu stron otrzymujemy dwie tafle szkła Corning Gorilla Glass 5 generacji przedzielone aluminiową ramą. Smartfon jest świetnie wyprofilowany, więc naturalnie wygodnie trzyma się go w dłoni. Guziki mają wyraźny, odpowiedni skok.

Aspekt wyglądu nie pozostawia wiele do życzenia. Producenci smartfonów obrali już pewne standardy, w tym przypadku nie jest inaczej. Przód to w większości ekran z niewielkim obramowaniem – podbródek jest nieznacznie grubszy, w lewym górnym rogu znajduje się kamera selfie w otworze typu punch-hole. Ekran jest oczywiście płaski, jest główna zmiana w modelu z dopiskiem “T”. Rewers urządzenia jest bardzo klasyczny, zacznę od tego, że niestety nie mamy tu matowego szkła – a więc zbiera odciski palców, chociaż nie są one tak bardzo widoczne. Do tego dochodzi prostokątna wyspa na aparaty – szczerze powiedziawszy osobiście do gustu bardziej przypadło mi rozwiązanie z modelu 8 czy 8 Pro. Przechodząc do korpusu po prawej stronie umiejscowiony jest przycisk power oraz suwak do wyciszania urządzenia, po stronie przeciwnej znajdziemy tylko guzik do regulacji głośności. Dolna część korpusu zarezerwowana jest dla głośnika złącza USB-C i uszczelnionej tacki dual SIM. 

Wyświetlacz

Smartfon jest wyposażony w 6.55 calowy ekran pracujący w rozdzielczości 1080 x 2400 pikseli z zagęszczeniem 402 ppi. Matryca została wyprodukowana w technologii Super AMOLED i jest odświeżana w 120Hz. Ekran pokrywa 87% panelu przedniego.

Jak wcześniej zaznaczyłem, ekran nie ma zakrzywionych krawędzi tak jak to miało miejsce w przypadku starszych braci. Czy to plus, czy minus – kwestia gustu, ja personalnie preferuje zakrzywienia. Wyświetlacz sam jest naprawdę świetny, mamy do czynienia z AMOLEDową matrycą co za tym idzie czernie są prawdziwe, kolory genialnie odwzorowane z możliwością kalibracji ekranu pod własne upodobania kolorystyczne. Wysokie odświeżanie potęguje tylko animację, dodając efekt niesamowitej płynności każdej. OnePlus wraz z aktualizacją do Androida 11 udostępnił użytkownikom możliwość aktywowania prawdziwego Always on Display (funkcja nie uległa zmianie, jest to nadal Ambient Display), tego bardzo mi brakowało podczas testów OnePlus Nord. Jasność maksymalna jest naprawdę wysoka, bez problemu obsłużymy urządzenie w pełnym słońcu. 

Aparat

Urządzenie posiada zestaw 5 obiektywów – 4 z tyłu wspierane laserowym autofocusem oraz jeden przedni selfie:

  • Główny 48 Mpx (quad pixel) f/1.75 z optyczną stabilizacją ekranu 
  • Szerokokątny 16 Mpx f/2.2 z polem widzenia 123 stopni 
  • Makro 5 Mpx f/2.4 
  • Czujnik głębi ToF 2 Mpx f/2.4
  • Portretowy 16 Mpx f/2.4

Aplikacja aparatu producenta jest prosta i przejrzysta. Główne funkcje znajdziemy na widocznym suwaku, wszystko jest dostępne bez większych poszukiwań po ustawieniach. 

OnePlus pod względem fotografii radzi sobie a la średnio półkowo. Główny obiektyw wykonuje zdjęcia szczegółowe, ostre z odpowiednią reprodukcją barw. Nocne zdjęcia wykonane 48 Mpx obiektywem wypadają tutaj już nieco gorzej, jednak dedykowany tryb nocny spełnia swoje podstawowe założenia, dając zaskakujące efekty. Dłuższe naświetlanie przede wszystkim wyciąga detale, redukuje ilość szumów i rozświetla kadr w taki sposób, że nawet w kompletnie ciemnej scenerii wykonana fotografia wygląda jakby została wykonana w dzień. Przechodząc do szerokiego kąta jest poprawnie. Zdjęcia pod względem kolorystycznym nie różnią się diametralnie od głównej jednostki, naturalnie uzyskujemy tutaj mniejszą ilość detali czy gorszą ostrość – nocne zdjęcia zalecam tylko w bardzo dobrze naświetlonym miejscu, w przypadku gdy brakuje światła zdjęcia to tak naprawdę zlepek plam.

Bateria

Ogniwo zaimplementowane w urządzeniu ma pojemność 4500 mAh. Czasy na baterii, które uzyskałem w okresie testów wahały się w przedziale od 4.5 – 7 godzin SoT. Naturalnie dłuższe czasy były możliwe przy korzystaniu tylko na WiFi, dzień na LTE jest zdecydowanie krótszy. Przekłada się to na dzień intensywnego do maksymalnie półtorej mniej obfitego użytkowania.

Przechodząc do ładowania, aspekt ten wypada znakomicie. Producent dołącza do zestawu szybkie 65W ładowanie Warp Charge. Ładowarka pozwala na napełnienie baterii 0-100% w 36 minut po 14.5 minutach mamy 50%, 24 minuty do 75%. Dane czasy są praktycznie bezkonkurencyjne, wypadają rewelacyjnie. Zabrakło tu ładowania indukcyjnego, chociaż w erze coraz szybszych ładowarek jest w tym przypadku zbędne. 

Zabezpieczenia biometryczne

Smartfon bez zaskoczeń jest wyposażony poza klasycznym hasłem czy pinem w dwa sposoby odblokowania. Pierwszym jest optyczny skaner linii papilarnych (wykorzystujący światło), drugie jest rozpoznawanie twarzy bazowane na przedniej kamerce do selfie.

Czytnik linii papilarnych tak samo jak w testowanym przeze mnie OnePlus Nord działa błyskawicznie szybko, jestem nawet skłonny stwierdzić, że jest to ta sama jednostka. Podczas testów nie zdarzyłoby mi się, żebym musiał powtarzać ten proces. Dostępne jest także rozpoznawanie twarzy, które działa tak samo jak czytnik natychmiastowo, nawet pod nietypowymi, dużymi kątami. W zupełnej ciemności trzeba się posiłkować doświetlaniem ekranu. Dostępne jest a la iPhonowe potwierdzenie przesunięciem palca do ekranu głównego.

Oprogramowanie

OnePlus 8T pracuje na systemie Android 11 z nakładką Oxygen OS 11.0.7. Poprawki bezpieczeństwa są z stycznia 2021 a więc relatywnie świeże. 

Osobiście uważam, że Oxygen OS to jeden z najlepszych systemów dostępnych na rynku. Nakładka cechuje się ogromną możliwością personalizacji, jednocześnie będąc przejrzystą i przyjazną dla użytkownika. Personalizacja odbywa się na wielu płaszczyznach, od ekranu głównego, ikon, kolorów czy układu launchera aż po tapety “canvas”. Bez problemu także zmienimy  motyw wyświetlacza ambient, animacje odcisku palca czy podświetlanie krawędziowe. Możliwości są zatem ogromne, ograniczane tylko i wyłącznie przez wyobraźnię. Niektóre aplikacje jednak nie współpracują z 120Hz odświeżaniem na przykład YouTube, jednak jest to na pewno błąd, który jest możliwy do poprawienia aktualizacją. 

 

Wydajność

Telefon jest napędzany przez ex flagowy układ Qualcomma Snapdragon 865 rozpędzając się maksymalnie do zegara 2.84 GHz z grafiką Adreno 650. Układ jest wspierany 12 GB pamięci operacyjnej LPDDR4x i 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej.

Urządzenie o takiej specyfikacji sprzętowej po prostu musi działać flagowo. Snapdragon 865 w codziennym użytkowaniu wykonuje każdą operację błyskawicznie, bez większych zadyszek, lagów. Przeglądanie mediów społecznościowych, surfowanie po internecie czy nawet bardziej wymagające gry typu Pubg Mobile nie sprawiają układowi żadnych problemów. Podczas rozgrywki na najwyższych ustawieniach uzyskujemy świetną płynność, smartfon naturalnie nagrzewa się, jednak nie w sposób niekomfortowy dla użytkownika. 

Multimedia 

Smartfon jak inne flagowce został pozbawiony złącza audio Jack 3.5mm. Dla wielu osób może być to duży minus, jednak obecnie słuchawki Bluetooth zastępują powoli przewodowych poprzedników. Do klasycznych słuchawek musimy się posiłkować przejściówką USB-C, której niestety nie ma w zestawie. Urządzenie jest wyposażone jednak w dwa głośniki pracujące w konfiguracji stereo. Grają one po prostu dobrze, w zupełności wystarczają do podstawowych zadań, do których zostały wykonane. Głośność stoi na wysokim poziomie, jakość wiadomo ulega pogorszeniu wraz z wyższym poziomem głośności.

Łączność 

Urządzenie w kwestii łączności jest kompletne. Do dyspozycji jest dwuzakresowe WiFi  802.11 a/b/g/n/ac/ax działające na częstotliwościach 2.4 oraz 5 GHz. Mamy także GPS,  Bluetooth 5.1 z obsługą kodeków: aptX, aptX HD, LDAC i AAC. Naturalnie na pokładzie mamy GPS, do którego nie mam większych zastrzeżeń – wskazuje odpowiednio lokalizacje oraz NFC do płatności zbliżeniowych. Nie zabrakło też USB-C 3.1 do transferu plików między na przykład laptopem czy komputerem. Procesor posiada także wbudowany moduł 5G obsługujący obecnie większość dostępnych w Polsce częstotliwości.

Podsumowanie

Reasumując OnePlus 8T to zdecydowanie czołówka flagowców wydanych w roku 2020. Smartfon powraca do wcześniejszych założeń producenta flagship killerów, oferując świetne możliwości do ceny, która w testowanej przeze mnie wersji 12/256 GB wynosi 3299 zł. Największymi zaletami są świetny ekran z wysokim odświeżaniem, wydajny procesor, superszybkie ładowanie czy genialna nakładka Oxygen OS. Do wad można zaliczyć głównie nie do końca flagowe zaplecze fotograficzne – konkurencja robi to po prostu lepiej czy brak potwierdzonej certyfikatem oficjalnej wodoszczelności. Na rynku dostępna jest także bardziej podstawowy wariant 8/128 GB w kwocie 2699 zł, który osobiście bardziej bym rekomendował, ponieważ w cenie 3299 zł obecnie dostępny jest także mocniejszy wariant podstawowego OnePlus 8, czy podstawowy 8 Pro.

OnePlus 8T
Ocena
Design, jakość wykonania
8.5
Ekran
9
Bateria
8
Aparat
7
Wydajność
9.5
Cena/jakość
9
Zalety
Świetny wyświetlacz z 120Hz odświeżaniem
Wydajność
Szybkie ładowanie o mocy 65W
Nakładka Oxygen OS
Wady
Zaplecze fotograficzne nie jest tak atrakcyjne jak u konkurencji
Brak potwierdzonej wodoszczelności
8.5
Podsumowanie

More Stories
Moto X