redmi logo

Kolejne wieści na temat serii Redmi Note 10

Jeśli chodzi o tegoroczne premiery mieliśmy okazję poznać już kilka ciekawych urządzeń. Z całą pewnością do tej pory jedną z największych nowości zaprezentowanych w 2021 roku jest linia urządzeń Samsung Galaxy S21, do której należą trzy różne modele. W przypadku chińskiego producenta – ten zaprezentował swojego flagowca w ubiegłym roku, choć jak na razie jeszcze nie pojawił się na sklepowych półkach. Jednak mimo wszystko moim zdaniem zdecydowanie ważniejszą premierą dla przeciętnego Kowalskiego będzie właśnie lutowa prezentacja Redmi Note 10. To następca już kultowej serii urządzeń od Xiaomi, która sprzedała się do tej pory w setkach milionów egzemplarzy na całym świecie, a znając Chińczyków w tym roku również nie odpuszczą i będziemy mieć naprawdę bardzo dobre telefony za relatywnie niewielkie pieniądze.

redmi note 10 teaser

Jak na razie jedyną oficjalną informacją na temat Xiaomi Redmi Note 10 jest powyższa teaserowa grafika, która tak na dobrą sprawę nic nie zdradza. Z dotychczasowych informacji, jakie pojawiły się w branżowych mediach to w zależności od wersji Redmi Note 10 zostanie wyposażony w Snapdragona 750G lub Snapdragona 735G, a także 6 GB lub 8 GB pamięci operacyjnej RAM oraz 64 GB lub 128 GB pamięci operacyjnej RAM. Całość wygląda na całkiem mocne zestawienie, jednak zobaczymy jak w praktyce będzie wyglądać cena urządzenia bo w tym wypadku będzie odgrywało to jak nie największą rolę to bardzo dużą. Specyfikację ma uzupełnić bateria o pojemności 5050 mAh, a ekran zostanie wyposażony w odświeżanie na poziomie 90Hz lub 120 Hz.

Oczywiście jak na razie powyższe informacje należy traktować jako plotki i do oficjalnego przekazania ich na konferencji nie możemy być pewni jak telefony z nowej generacji będą wyglądać w rzeczywistości. Jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi jednoznacznie wskazują, że Redmi Note 10 będzie hitem sprzedaży. Czekacie na najnowsze rozwiązania od chińskiego producenta?

Źródło: gizchina.com

More Stories
Czy LG stanie się królem Androida?