Motorola Moto G9 Power – recenzja

Motorola jest firmą, która skupia się głównie na smartfonach klas budżetowych oraz średnio półkowych. Co roku ma w zwyczaju wydać kilka ciekawych, wartych rozpatrzenia propozycji. Motorola Moto G9 Power to zdecydowanie większy i nieco ulepszony wariant testowanej przez nas Moto G9 Play. Czy warto jest rozpatrzyć zakup Motorolę G9 Power? Zapraszam do dzisiejszej recenzji. 

Zawartość pudełka i specyfikacja

Smartfon przychodzi do nas w standardowej wielkości opakowaniu sygnowanym logo oraz modelem marki. Poza samym urządzeniem otrzymujemy przezroczysty silikonowy case, szybką 20W ładowarkę oraz przewód USB-C.

Specyfikacja telefonu jest zdecydowanie podstawowa. Na pierwszy rzut oka najbardziej zwraca uwagę duży ekran – 6.8 cala. Do zestawu dochodzi procesor Snapdragon 662 z 4GB pamięci operacyjnej oraz 128 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Imponująca jest także 6000 mAh bateria. Całość zamyka zestaw 3 obiektywów na panelu tylnym. 

Jakość wykonania i design

Aspekt wykonania pozostaje tak jak w G9 Play na odpowiednim do ceny poziomie. Urządzenie w większości wykonane jest z tworzywa sztucznego, chociaż w tym przypadku plecki pokryte są pewną prążkowaną co najważniejsze matową teksturą. Korpus także jest plastikowy a front pokrywa szkło nieznanego pochodzenia. Wartym zaznaczenia jest także fakt, że telefon jest ciężki oraz duży.

Pod względem wyglądu jest dosyć klasycznie jak na rok 2020. Przedni panel to w większości ekran z widocznej grubości ramkami i jeszcze większym podbródkiem, w lewym górnym rogu znajduje się otwór na aparat do selfie. Na rewersie Motoroli standardowo znajduje się skaner linii papilarnych oraz kwadratowa wyspa na aparaty. Przechodząc do ramek po prawej stronie znajdują się przyciski do regulacji głośności oraz wybudzania, po lewej uszczelniona tacka hybrydowego dualSIM wraz z przyciskiem asystenta Google. Dolna część korpusu skrywa mikrofon do rozmów, złącze USB-C i głośnik multimedialny, strona przeciwna mikrofon do redukcji szumów i złącze audio Jack 3.5mm. 

Wyświetlacz

G9 Power została wyposażona w 6.8 calowy wyświetlacz w rozdzielczości HD+ 720 x 1600 px, zagęszczenie ppi więc wynosi 258 ppi. Matryca jest wykonana w technologii IPS LCD i odświeżana w standardowych 60 Hz. Ekran pokrywa 84.5% panelu przedniego.

Aspekt wyświetlanego ekranu jest zdecydowanie bardziej na plus porównując z tańszą G9 Play. Pomimo braku rozdzielczości FullHD czy wyższego taktowania jest naprawdę dobrze. Odwzorowanie barw – szczególnie czerni gdzie pochodzą one pod czerń niż jak to w matrycach IPS w kolor szary. Barwy są nasycone z możliwością regulacji, niedoświetlenia nie doskwierają w tak znacznym stopniu, widoczne są tylko na dolnej części. Jasność maksymalna mogłaby być jednak na wyższym poziomie. 

Aparat

Urządzenie zostało wyposażone w zestaw trzech obiektywów. Główny ma rozdzielczość 64 Mpx i przysłonę f/1.8, do dyspozycji są dwa moduły 2 Mpx z światłem f/2.4 do pomiaru głębi oraz zdjęć makro. 

Aplikacja aparatu Motoroli jest przemyślana i wykonana czytelnie. Wszystkie najbardziej potrzebne funkcje są proste do wywołania – w prawym górnym rogu mamy ustawienia zdjęć oraz filmów a na dole, pod guzikiem migawki trzy paski pozwalające wywołać tryb nocny, portretowy. 

Kwestia zdjęć jest rozwiązana w urządzeniu bardzo podstawowo. Do dyspozycji tak naprawdę mamy jeden obiektyw. Radzi on sobie bardzo standardowo w tej kwocie – na pewno lepiej niż w tańszej G9 Play, gdzie matryca była mniejsza oraz nie było do dyspozycji trybu nocnego. Za dnia smartfon bez zaskoczeń daje radę – barwy są poprawnie odwzorowane, kadr jest szczegółowy, ostry i wyraźny a rozpiętość tonalna na dobrym poziomie. W nocy jest jednak bardziej losowo, widzimy tutaj standardowo szumy, fotografowana scena nie jest też najbardziej szczegółowa, tryb nocny jednak spełnia swoje zadanie i prawidłowo rozświetla obiekty, poprawia jednak nieznacznie ostrość. W miejscu z względnie dobrym oświetleniem w nocy jak najbardziej udaje się uzyskać satysfakcjonujące rezultaty. 

Bateria 

Ogniwo zasilające telefon jest zdecydowanie najmocniejszą jego stroną. Bateria ma pojemność 6000 mAh co spokojnie pozwala na dwa dni intensywnego użytkowania na LTE do 3 dni na WiFi, pokazując czasy Sot na poziomie 8 – 10.5 godzin. Wynik jest ten zdecydowanie rewelacyjny.

W przypadku rozładowania urządzenia mamy do dyspozycji 20W ładowanie po kablu dzięki dołączonej przez producenta ładowarce. Napełnianie baterii od 0 do 100% także nie zawodzi, gdyż wystarczą 2 godziny 40 minut aby cieszyć się pełnym akumulatorem. 

Zabezpieczenia biometryczne 

Motorola G9 Power posiada dwa sposoby autoryzacji. Pierwszym jest aktywny skaner linii papilarnych na pleckach smartfonu, drugi zaś to rozpoznawanie twarzy bazujące na przedniej kamerce do selfie. 

Czytnik linii papilarnych działa sprawnie, szybko i nie zdażyło mi się podczas okresu testów, że musiałem ponownie przyłożyć palec. Tak samo jak w G9 Play animacja jednak nieznacznie spowalnia proces odblokowania. Detekcja twarzy działa jednak nieco wolniej niż autoryzacja palcem, wymaga jednak ona nieco większej ilości światła w pomieszczeniu. Brakuje także tutaj jakiejkolwiek animacji, wskazującej takowy proces.

Oprogramowanie

Smartfon pracuje na niemalże czystym Androidzie 10 z nakładką My UX. Poprawki zabezpieczeń są z 1 listopada 2020 a więc relatywnie świeże. 

My Ux to nakładka ciesząca entuzjastów bazowego Androida. System jest tak samo bardzo dobrze czytelny, jednak producent wprowadził kilka udogodnień w postaci gestów zawartych w aplikacji Moto. Do dyspozycji mamy szybkie wywołanie latarki, zrzut ekranu trzema palcami czy szybki podział ekranu na dwie aplikacje. Standardowo mamy tutaj obsługę gestami pełnoekranowymi czy ciemny motyw zawarte w Androidzie 10. Zegar główny także jest dodatkiem od Motoroli. 

Wydajność

Smartfon jest napędzany ośmiordzeniowym procesorem Qualcomma Snapdragon 662 rozpędzającym się maksymalnie do 2 GHz z grafiką Adreno 610. Jednostka centralna wspierana jest 4 GB pamięci RAM oraz 128 GB wewnętrznej pamięci wbudowanej. 

Snapdragon 662 to nieco ograniczony i tańszy w wyprodukowaniu Snapdragon 665. Cechuje się on identyczną wydajnością z wolniejszymi transferami głównie na WiFi. W praktyce działa jednak zaskakująco dobrze. Mając na uwadze, że jest to jednak budżetowa jednostka codziennie korzystało mi się z urządzenia komfortowo. Motorola działa płynnie, bez większych zawieszek czy lagów, czasem zdarzy się, że zgubi pojedyncze klatki. Optymalizacja więc wyszła producentowi bardzo dobrze. W bardziej wymagające gry typu Wild Rift czy Asphalt 9 zagramy w podstawowych 30 klatkach (czasem nawet niżej) i niskich nastawach graficznych. 

Multimedia 

Złącze słuchawkowe Jack 3.5 mm w urządzeniu tej klasy nikogo nie powinno dziwić. Jakość odtwarzanego dźwięku stoi na przyzwoitym poziomie. Słuchawki podpięte do telefonu grają po prostu dobrze, brakuje tu basów czy lepszych wysokich tonów. Obecny jest tu jednak equalizer nazwany po prostu efekty dźwiękowe z gotowymi presetami, który znacząco poprawia jakość odtwarzanego dźwięku. Ciekawym dodatkiem są elementy sterujące multimediów, pozwalające przewijać utwory przy zgaszonym ekranie za pomocą przycisków do regulacji głośności.

Do dyspozycji jest także pojedynczy głośnik. Gra on podstawowo, adekwatnie do ceny smartfona. W zupełności wystarczy do codziennych zastosowań, oglądania filmów na Youtube czy Netflix.

Łączność

Telefon jest wyposażony w dwuzakresowe WiFi 802.11 a/b/g/n/ac działające na częstotliwościach 2.4, 5 GHz. Do tego dochodzi standardowo Bluetooth 5.0, GPS którego działanie pozostawia żadnych zastrzeżeń. Moduł NFC do płatności zbliżeniowych jest także obecny. Aspekt łączności jest więc jak najbardziej kompletny. Rozmowy telefoniczne podczas całego okresu testów wypadały bezproblemowo.

Podsumowanie

Motorola G9 Power należy do urządzeń, które są opłacalne głównie ze względu na niektóre cechy. Smartfon polecałbym głównie zwolennikom dużych ekranów lub osobom poszukującym telefonu poniżej 1000 zł z bardzo pojemną baterią. Na plus jest także niemalże czysty, dobrze zoptymalizowany system Android 10 z gwarancją aktualizacji. Telefon dzięki dużemu wyświetlaczu pozwala na wygodną konsumpcję treści, jednak nie jest najlepszym wyborem dla graczy, na rynku istnieją lepsze propozycje.   

 

More Stories
Realme 6 Pro
Realme z dużym sukcesem na koncie