motorola moto 5g

Motorola Moto G 5G – recenzja

Motorola o pewnego czasu szuka swojego miejsca na rynku mobilnych technologii. W wielu kręgach jest to firma kultowa i od lat wypuszcza na rynek bardzo dobre urządzenia. Jednak dla tych, którzy szukają nieco większego powiewu świeżości czują się trochę zawiedzeni tym co oferuje aktualnie Motorola. Czy w takim razie przynosi jakieś nowości najnowsze urządzenie ze stajni Motoroli? Czym się wyróżnia Motorola Moto G 5G? Na te i wiele więcej pytań odpowiem w poniższej recenzji. Zapraszam do lektury.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

W przypadku najnowszego urządzenia amerykańskiego producenta nie mamy szczególnie rozbudowanego zestawu podstawowego. Zacznijmy jednak od samego pudełka. Tutaj zostało zachowane w ciemnej kolorystyce, a jedynymi jaśniejszymi motywami na nich są właśnie te związane  z logiem Motoroli i samego urządzenia. Co znajdziemy w środku? Niezbyt dużo mamy elementów, bo prócz samego urządzenia mamy jedynie silikonowe etui, ładowarkę oraz odczepialny kabel USB typu C. Nie mamy zestawu słuchawkowego, ale do tego zostaliśmy już przygotowani przez konkurencję.

Jeśli chodzi o specyfikację otrzymujemy naprawdę solidny zestaw, choć do flagowych możliwości zdecydowanie brakuje. Sercem urządzenia jest Snapdragon 750 wraz z 4 GB pamięci operacyjnej RAM, do tego dochodzi duży 6,7 calowy wyświetlacz. Specyfikację uzupełnia pojemna bateria 5000 mAh, wraz z technologią szybkiego ładowania 20 W. W Moto G 5G znajdziemy również potrójny główny obiektyw – główny 48 Mpx, szerokokątny 8 Mpx oraz makro 2 Mpx wraz z diodą doświetlającą LED, a od frontu mamy 16 Mpx jednostkę. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Design oraz jakość wykonania

Przy pierwszy kontakcie z Motorolą Moto G 5G mamy jedno odczucie „Jaki ten telefon jest duży i ciężki”. Niestety ten element zaczyna stawać się coraz częściej standardem wśród urządzeń mobilnych. To już któryś z kolei telefon, który waży zauważalnie ponad 200 g, a przekątna ekranu to 6,7 cala. Takie urządzenie musi ważyć to jasne, ale wydaje mi się, że te pół cala by nikogo nie zbawiło jeśli chodzi o wyświetlacz, a mimo wszystko zyskalibyśmy kilkadziesiąt gramów wagi. W przypadku samego designu nie mamy tutaj żadnego zaskoczenia. Delikatnie obłe kształty, aluminiowa ramka i mieniące się różnymi kolorami plecki urządzenia. To wszystko sprawia, że całość wygląda naprawdę dobrze, jednak nie ma tutaj żadnej rewolucji. Otrzymujemy ewolucję, która po prostu bardzo dobrze wpisuje się w aktualne trendy. Owszem brakuje mi nieco powiewu świeżości, ale w przypadku średniopółkowych urządzeń raczej nie oczekujemy nagłej rewolucji. Na pewno na plus można zaliczyć ciekawie mieniące się plecki urządzenia.

Co do jakości wykonania poszczególnych elementów nie mam uwag. Całość jest solidną konstrukcją. Nawet podczas większego nacisku nie ma możliwości, by jakikolwiek element skrzypiał. W przypadku skoku przycisków fizycznych również nie mam zastrzeżeń, całość się sprawdza bardzo dobrze, a skok jest przyjemny i wyczuwalny.

Od frontu otrzymujemy duży, 6,7 calowy wyświetlacz, którego ramki są przeciętnej wielkości. W górnej belce, dokładniej na jej środku mamy umiejscowiony przedni obiektyw aparatu. Nie mamy na froncie żadnych dodatkowych przycisków fizycznych czy innych udziwnień. Jednak standardowo już najwięcej elementów upchnięto na krawędziach urządzenia. Na dolnej krawędzi mamy wyjście mini jack 3,5 mm, obok UBS typu C, mikrofon oraz głośnik multimedialny. Vis a vis na górnej mamy jedynie mikrofon. Na prawej krawędzi umiejscowiono natomiast dłuższy klawisz służący regulacji głośności oraz nieco niżej przycisk power. Na ostatniej lewej krawędzi znajdziemy z kolei stosunkowo rzadko spotykany przycisk odpowiedzialny za asystenta Google oraz tackę na karty SIM. Na pleckach znajdziemy dużą wyspę na aparaty oraz nieco niżej czytnik linii papilarnych. Pod względem rozmieszczenia poszczególnych elementów nie mam większych uwag, całość jest ergonomiczna i dobrze się korzysta. Choć obsługa jedną ręką szczególnie, gdy ktoś ma niewielkie dłonie może być problematyczna.

Ekran

Do naszej dyspozycji oddano całkiem spory 6,7 calowy wyświetlacz, który działa w maksymalnej rozdzielczości 1080×2400 pikseli. Co daje zagęszczenie na poziomie 393 ppi. Ekran został wykonany w technologii LTPS TFT, co nie jest szczególnie mocnym rozwiązaniem. Nie mamy przypadku Motoroli Moto G 5G żadnego notcha, jedynie otwór w wyświetlaczu na przednią kamerę do selfie. Jeśli chodzi o jakość wyświetlanego obrazu ogólnie jest ok. Choć powiem szczerze, że porównując do innych urządzeń, szczególnie biel i czerń wyglądają dosyć przeciętnie. Ta pierwsza jest bladoróżowa, natomiast czerni brakuje odpowiedniej głębi. Pozostałe parametry wydają się już lepsze i odwzorowanie pozostałej palety lepsze. Co do maksymalnej i minimalnej jasności obrazu nie mam uwag.  tutaj nie odstaje to w żaden sposób od tego do czego nas przyzwyczaiła konkurencja. W przypadku warstw ochronnych mamy powierzchnię oleofobową oraz antyrefleksową. Duet sprawuje się dobrze i dzięki niemu mamy odpowiednio zabezpieczony telefon odciskami palców a także mało widocznym ekranem podczas dużego nasłonecznienia. Brakuje jednak w przypadku wyświetlacza wyższego odświeżania. Teraz coraz częściej w średniej półce pojawiają się telefony z odświeżaniem na poziomie 120 Hz czy 90 Hz, tutaj mamy jedynie standardowe rozwiązanie czyli 60 Hz.

Bateria

W przypadku Motoroli Moto G 5G mamy do czynienia z ogniwem o pojemności 5000 mAh. Zakładając aktualne możliwości i gabaryty urządzenia zdecydowanie to ogniwo jest całkiem dobrym wynikiem, ale do najlepszych zdecydowanie brakuje. Przy normalnym korzystaniu z telefonu wytrzymuje on około półtora dnia. Zakładając że będziemy korzystać z niego bardziej oszczędnie bez przeszkód powinniśmy wyciągnąć dwa dni. Pod tym względem wyniki są dobre i powinny zadowolić nawet większych malkontentów. Oczywiście jak przystało na telefon ze średniej półki otrzymujemy również technologię szybkiego ładowania, w tym wypadku nazwaną TurboPower, maksymalnie możemy z mocą do 20  Wat, co jest również przyzwoitym wynikiem. Dzięki czemu naładujemy ogniwo znacznie szybciej. Standardowo mamy wyjście USB typu C. Dostępu do samej baterii nie mamy, ale w tym wypadku nie jest to żadne zaskoczenie. Nie mamy ładowania indukcyjnego czy zwrotnego, ale w tej półce cenowej pojawiają się te elementy bardzo rzadko.

Aparat

Do naszej dyspozycji amerykański producent udostępnił potrójny główny obiektyw oraz pojedynczy przedni. Od frontu otrzymujemy 16 Mpx jednostkę, co jak na wykonywanie selfie powinno w zupełności wystarczyć. Nie jest to może najwyższy możliwy poziom, ale do codziennego korzystania jak najbardziej się nada. Przejdźmy jednak do ważniejszego zestawu czyli 48 Mpx główna jednostka, 8 Mpx szerokokątny obiektyw i 2 Mpx makro. Pierwszy z nich ma światło na poziomie f/1.7, drugi i trzeci o świetle f/2.2. Co do jakości zdjęć nie mam większych uwag, przy dobrym oświetleniu zdjęcia są po prostu poprawne. Mają całkiem nieźle odzwierciedlone kolory, brakuje może większej głębi, ale ogólnie są ok. Gdy jednak jakość światła spada i jest go po prostu mniej również znacząco spada jakość samych fotek. Wówczas pojawia się spora ilość szumów, cienie mocno się odznaczają. Całość po prostu wygląda znacznie gorzej. W przypadku nagrywania filmów, maksymalnie możemy nagrywać je w 4K w 30 klatkach na sekundę, a gdy weźmiemy tryb slow motion Full HD czy 120 klatkach, a zwykłym HD 240 klatek na sekundę. Są to wyniki dobre, jednak jakość samych nagrań jest również dyskusyjna szczególnie gdy pod uwagę weźmiemy gorsze warunki oświetleniowe. W przypadku oprogramowania obsługującego aparat nie mam zastrzeżeń. Całość została zachowana w aktualnych standardach, a opcji jest całkiem sporo. Poniżej znajdziecie galerię zdjęć wykonanych przy pomocy Motoroli Moto G 5G.

Oprogramowanie

Telefon działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym wersją 10. W chwili pisania recenzji Motorola Moto G 5G jeszcze nie otrzymał wersji oznaczonej numerem 11, ale to raczej kwestia czasu. Telefon prócz Androida 10 ma również zainstalowaną łatkę bezpieczeństwa datowaną na listopad bieżącego roku. O samym oprogramowaniu tak na dobrą sprawę nie mam co więcej pisać, ze względu na fakt, że urządzenie działa pod kontrolą gołej wersji Androida. Prócz preinstalowanych typowych aplikacji, które znajdziemy w niemal w każdym telefonie z Androidem czyli YouTube, Gmail czy Zdjęcia mamy jedynie aplikację Moto, która zwiększa gamę różnych gestów, które umożliwiają chociażby łatwiejszą pracę na podzielonym ekranie. Pod tym względem, Motorola szczególnie się nie rozbudowała i dodatkowej funkcjonalności tutaj nie zyskaliśmy.

Czytniki biometryczne

Tak właściwie jeśli chodzi o czytnik biometryczny to  w tym modelu mamy jedynie jeden – czytnik linii papilarnych. Ten wbrew dzisiejszych trendom został umieszczony na pleckach urządzenia. Na szczęście został on umiejscowiony w dobrym miejscu, dzięki czemu nawet jeśli mamy niewielkie dłonie bez problemów sięgniemy do niego palcem. Co do samego funkcjonowania czytnika nie mam uwag. Działa on naprawdę sprawnie i bez żadnej zwłoki. W przypadku konfiguracji również nie mam najmniejszych uwag. Pod tym względem jesteśmy cały czas prowadzeni za rączkę, dzięki czemu cały proces trwa niezwykle krótko i sprawnie.

Multimedia

Motorola Moto G 5G zdecydowanie do kombajnów multimedialnych nie należy. Owszem do dyspozycji oddano nam całkiem sporych rozmiarów ekran, które jednak ma swoje wady. Przede wszystkim nie wspiera technologii HDR. Jednak ten element w rzadko kiedy znajduje się w średniej półce cenowej, przez co ciężko to zaliczyć do minusów. Jednak zdecydowanie bardziej dotkliwy jest brak drugiego głośnika (niestety do funkcji multimedialnych nie wykorzystywany jest ten do rozmów) sytuację pod tym względem ratuje nieco wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, więc tutaj jeszcze za pomocą kabla będziemy w stanie słuchać muzyki, ale już głośność jak i jakość muzyki dobiegająca bezpośrednio z głośnika nie jest najwyższych lotów.

Wydajność oraz gry

Pod względem wydajności otrzymujemy całkiem wydajnego Snapdragona 750 wraz z 4 GB pamięci operacyjnej RAM. Jeśli chodzi o procesor to tak na dobrą sprawę nie mam do czego się przyczepić w tej półce cenowej. Moje wątpliwości budzi jednak niezbyt duża ilość pamięci operacyjnej RAM, dostajemy tutaj 4 GB, a większość konkurencji zauważalnie tańszej ma już 6 GB RAMu. Jak to się przekłada na ogólną wydajność? Tutaj jeśli chodzi o normalne korzystanie z telefonu nie zauważyłem większej ilości problemów. Dopiero gdy chcemy zacząć działać na większej ilości aplikacji czy bardziej wymagających gier dochodzimy do momentu, w którym nie ma już zapasu mocy. Może te 4 GB pamięci RAM w tym momencie nie jest problemem, ale za jakiś czas może już być. Z grami ogólnie nie ma problemu, działają płynnie bez większych zacięć. Nawet te bardziej wymagające, choć od czasu do czasu mogą się pojawić drobne chrupnięcia. Poniżej znajdziecie screeny z wynikami poszczególnych benchmarków.

Łączność

Pod względem modułów łączności bezprzewodowej jeden element zdecydowanie się wyróżnia – 5G. Jednak zakładając, że w Polsce ten standard jeszcze raczkuje nie jest to takim rarytasem, jakby się mogło pierwotnie wydawać. Co do pozostałych modułów łączności bezprzewodowej nie mam większych uwag. Mamy Bluetooth, Wi-Fi czy NFC, a same w sobie nie sprawiają żadnych problemów podczas korzystania z urządzenia na co dzień. Co do jakości rozmów również nie mam uwag, zarówno jedną jak i drugą stronę słychać dobrze i wyraźnie.

Podsumowanie

Motorolo Moto G 5G to udany telefon, choć moim zdaniem nieco nierówny. Z jednej strony mamy moduł 5G i bardzo dobrego Snapdragona 750, a z drugiej tylko 4 GB pamięci RAM i dosyć przeciętny aparat. Jeśli koniecznie szukacie rozwiązania z 5G to może być dobry wybór, jednak jeśli dla Was nowa łączność nie jest do szczęścia potrzebna myślę że bez przeszkód znajdziecie równie wydajne rozwiązania w nieco niższej cenie. Telefon aktualnie jest dostępny w sprzedaży za 1299 zł.

motorola moto 5g
Motorola Moto G 5G – recenzja
Podsumowanie
Jakość wykonania/design
8
Ekran
7
Bateria
7.1
Aparat
7.4
Wydajność
7.3
Cena/jakość
7
Ocena użytkowników1 Vote
9.4
Zalety
Moduł 5G
Snapdragon 750
Wady
Spore rozmiary
Przeciętny aparat
Tylko 4 GB RAM
7.3
Ocena

More Stories
Czyżby jeden z prototypów nowego Nexusa od… LG?