OPPO Reno4 design0

OPPO Reno4 – recenzja

Last updated:

Zapoczątkowana w zeszłym roku seria Reno od OPPO zyskuje kolejne modele co pół roku. Dostępny obecnie w cenie 1699zł model bazowy 4 generacji serii trafił do mnie na nieco dłużej, bo telefon kupił mój tata. On czekał na case z AliExpress, więc ja w międzyczasie mogłem bo używać!

Pudełko i jego zawartość

Niebieskie pudełko w mieniącym się w świetle napisem RENO mieści w sobie:

  • Smartfon OPPO Reno4
  • Ładowarkę sieciową VOOC 4.0 ze złączem USB A
  • Kabel USB A 2.0 – USB C 2.0
  • Przezroczysty, silikonowy case
  • Słuchawki douszne
  • Igłę do tacki na 2 karty nanoSIM i kartę microSD
  • Papierologię

Design i jakość wykonania

Design Reno4 to jest zdecydowanie na plus, szczególnie w wersji Galactic Blue, której plecki są matowe. W tej wersji kolorystycznej niebieski gradient przechodzi wzdłuż przekątnej plecków, odbijając efektownie światło. Smartfon w wersji Space Black jest już niestety błyszczący, co skutkuje łatwym pozostawianiem odcisków palców na obudowie. Obudowa co prawda jest prawda jest plastikowa, jest to jednak przyjemny w dotyku, dobrej jakości plastik. Patrząc na wersję kolorystyczną Galactic Blue trudno powiedzieć czy jest to plastik, metal czy oszronione szkło jak w OnePlus’ie 7 Pro w wersji Nebula Blue. Szczerze mówiąc dawno nie widziałem smartfona, który na żywo prezentuje się równie dobrze jak na materiałach promocyjnych. Spasowanie elementów obudowy i ogólna jakość wykonania jest na bardzo dobrym poziomie. Reno4 wygodnie i pewnie trzyma się w dłoni. Urządzenia za sprawą plastikowej obudowy jest lekkie, jego waga to 165g. Warto zwrócić uwagę na to jak cienki jest Reno4, dokładnie jest to 7,7mm. Jest cienki i smukły, wyjątkowo cienki, tym bardziej z uwagi na wcale nie małą baterię. Pozostałe wymiary to: szerokość 73,9mm i wysokość 160,3mm. Z tyłu znajdziemy prostokątną wysepkę z zaokrąglonymi rogami. Powierzchnia wysepki w odróżnieniu do głównej części plecków jest błyszcząca. Na samej wysepce znajdziemy naturalnie obiektywy aparatu i lampę doświetlającą. Na górze nie znajdziemy nic poza jednym z mikrofonów, kolejny jest na dole, wraz z głośnikiem mono, złączem USB C 2.0 oraz minijack. Lewa strona urządzenia to przyciski głośności oraz tacka na 2 karty nanoSIM oraz 1 microSD. Z prawej strony pozostaje jedynie przycisk Power. Na płaskim froncie znajduje się głośnik do rozmów, który niestety nie pomaga temu na dole w odtwarzaniu mediów (przez co nie ma stereo) oraz ekran z otworem na przedni obiektyw. Pod ekranem znajduje się szybki i celny czytnik linii papilarnych. Ekran chroni Szkło Corning Gorilla Glass 3+, dodatkowo fabrycznie na urządzeniu znajduje się naklejona folia.

Ekran

Płaski ekran wykonany w technologii OLED pokrywa 90,7% powierzchni przodu urządzenia. Jego przekątna to 6,4″, mamy do czynienia ze standardowym odświeżaniem 60Hz. W tej półce cenowej zwykle jest to wybór pomiędzy wyższym odświeżaniem ekranu, a ekranem OLED. Zależy kto co woli, choć dla mnie jest to dobry wybór. Dobry z dwóch powodów, mamy możliwość włączenia Always On Display, a także (co jest zdecydowanie lepszym powodem) mamy dzięki temu optyczny czytnik linii papilarnych pod ekranem. Proporcje ekranu to 9:20, dokładna rozdzielczość to 1080×2400, co przy tej wielkości ekranu przekłada się na zagęszczenie pixeli na poziomie 409ppi. Jak wspominałem, w lewym, górnym rogu ekranu znajduje się otwór na przedni obiektyw oraz czujnik Air Control, dzięki któremu możemy za pomocą powietrznych gestów odebrać połączenie, czy scrollować wybrane aplikacje.

Specyfikacja

OPPO Reno4 działa na 8-rdzeniowym procesorze Qualcomm Snapdragon 720G, w którym 2 wydajnościowe rdzenie Kryo 465 Gold o mikroarchitekturze Cortex-A76 rozpędzają się do 2,32GHz oraz 6 rdzeni energooszczędnych Kryo 465 Silver o mikroarchitekturze Cortex-A55 osiągają 1,8GHz. Jeżeli spojrzycie na mój screenshot z CPU-Z, zobaczycie, że program zamienił te rdzenie i pokazał źle. SoC wykonany jest w 8nm procesie litograficznym, układ graficzny to Adreno 618. Pamięci operacyjnej typu LPDDR4x mamy 8GB, a tej na dane 128GB typu UFS 2.1. Możemy to rozszerzyć kartą microSD o pojemności do 256GB.

Działanie telefonu jest takie jak sugeruje specyfikacja, urządzenie działa szybko, w dobrym tempie uruchamia aplikacje, nie zdarzały mu się żadne ścięcia animacji ani zawieszenia. Smartfon bez problemu poradzi sobie z wymagającymi grami 3D, grałem na nim m. in. w Call of Duty: Mobile na wysokich detalach, czy Minecraft. Możemy liczyć na płynną rozgrywkę w dobrym klatkażu i wysokich detalach.

Bateria

Akumulator Li-Po o pojemności 4015mAh naładujemy 30W (5V, 6A) ładowarką VOOC 4.0. Zarówno OPPO, jak i OnePlus należą do BBK Electronics, nie jest zatem wielkim zdziwieniem, że technologia VOOC 4.0 to dokładnie to samo co WarpCharge 30T OnePlus’a. Urządzenie obsługuje również standard PowerDelivery (5V, 3A) oraz QuickCharge (5A, 2A). Te 4015mAh to dobra pojemność jeśli przypomnimy sobie, że urządzenie ma jedynie 7,7mm grubości. Bateria bez problemu zagwarantuje działanie na od 1,5 dnia do 2,5 dnia w zależności od sposobu użytkowania. Średni SOT wychodził około 6,5h z włączonym stale Always On Display, a to sporo nawet jak na taką pojemność baterii.

Łączność

Mamy tu pełnoprawny Dual-SIM z osobnym slotem na kartę microSD. Na jakość połączeń, czy internetu nigdy nie mogłem narzekać. Urządzenie nie wspiera sieci 5G, choć poza Polską jest dostępna wersja modelu bez Pro, która je obsługuje. Jeżeli interesuje was 5G to możecie się zainteresować modelem Reno4 Pro 5G, który już w Polsce jest dostępny. Dostępne rodzaje połączeń to Wi-Fi w standardach IEEE 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.1 z AptX HD, NFC. Do nawigacji mamy A-GPS, GLONASS, GALILEO.

Oprogramowanie

Na start dostajemy Android’a 10 z nakładką ColorOS 7.2, wkrótce powinna pojawić się aktualizacja do ColorOS 11, opartego na Android’zie 11. Nakładka oferuje 2 tryby ułożenia ekranu głównego. Możemy mieć wszystko na wielu stronach ekranu głównych lub korzystać z drawer’a. ColorOS to kolorowa nakładka, które stylistyką wyraźnie różni się od czystego Android’a. Możemy wybierać między jasnym i ciemnym trybem interefejsu, mamy możliwość dostosowania siatki ikon, wielkości i kształtu samych ikon, animacji przejść między stronami ekranu głównego. ColorOS 7.2 pozwala na skalowanie interfejsu oraz fontu, tak aby osoby starsze nie miały problemu z odczytaniem treści. W systemie włączony domyślnie jest Sidebar, daje on szybki dostęp do wybranych aplikacji i funkcji. Ja jednak zdecydowałem się go wyłączyć, bo bywa uciążliwy dla kogoś kto z tego nie korzysta, tym bardziej gdy korzysta się z gestów do nawigacji po systemie. Jeżeli ktoś nie lubi gestów, może wybrać klasyczne 3 przyciski do nawigacji. W trakcie użytkowania smartfona otrzymałem jedną aktualizację oprogramowania.Były to poprawki bezpieczeństwa na Listopad 2020, aktualizację dostałem 4 grudnia 2020, miała 268MB i zainstalowała się w tradycyjny sposób po ponownym uruchomieniu urządzenia. Stąd już wiem, że nakładka ColorOS nie posiada Seemless Update.

Aparat

Charakterystyczna wysepka na pleckach mieści w sobie 4 oczka obiektywów, co wraz z przednim obiektywem dają:

  • Obiektyw Główny – Sony IMX586 – 48Mpix, ½”, 0,8µm, f/1.7,
  • Obiektyw Szerokokątny – Hynix Hi-846 – 8Mpix, ¼”, 1,2µm, f/2.2, 119°
  • Obiektyw Macro – 2Mpix, f/2.4
  • Obiektyw Monochromatyczny – 2Mpix, f/2.4
  • Obiektyw Frontowy – 32Mpix, 1/2,8″, 0,8µm, f/2.4

Mogli sobie darować te śmieszne 2Mpix’owe zabawki, bo ciężko temu znaleźć jakieś sensowne zastosowanie. I nie mówię to dlatego, że to obiektyw Macro, tylko dlatego, że to obiektyw Macro bardzo słabej jakości wsadzony tu tylko po to, aby producent mógł się pochwalić ile ma obiektywów. Te 2Mpix to za mała rozdzielczość aby te zdjęcia można było brać na poważnie, a przyzwoite Macro można uzyskać bez dedykowanego obiektywu, tak jak to robi np. OnePlus 7T Pro (z tym samym obiektywem głównym). Zapomnicie o tych 2 obiektywach po pierwszym dniu, zamiast tego na prawdę przydałby się tu teleobiektyw. Po zjechaniu marketingowego badziewia pora przejść do obiektywów, które faktycznie się tu liczą. Obiektyw główny łączy 4 sąsiadujące pixele w jeden dając robiąc w rezultacie domyślnie zdjęcia 12Mpix. Możemy ręcznie wybrać pełne 48Mpix jeżeli potrzebujemy większej rozdzielczości. Zdjęcia z tego obiektywu są szczegółowe i mają dobrą rozpiętość tonalną. Niepokoją mnie przesadnie nasycone kolory, często wyglądają bardzo nienaturalnie, trzeba liczyć na to, ze producent z czasem to poprawi. Bardzo często zdjęcia były też prześwietlone, niemal za każdym razem musiałem mocno obniżać ekspozycję, aby zdjęcie oddało rzeczywistą jasność. A nie jest to proste, bo podgląd w aplikacji aparatu zawsze wygląda dobrze, dopiero po zrobieniu zdjęcia i wejściu do galerii zauważymy, że wszystko się świeci. Obiektyw szerokokątny ma widzenia 119° i rozdzielczość 8Mpix, nie dziwi zatem wyraźny spadek szczegółowości po przełączeniu na ten obiektyw. Radzi sobie on też słabiej w nocy, im ciemniej tym szczegółowość jeszcze bardziej leci na łeb. W aplikacji znajdziemy dedykowany tryb nocny, pełnoprawny tryb Pro, Time-Lapse, Slow-Moton do 960fps w 720p z wykrywaniem ruchu, skaner tekstu, przycisk przekierowujący do Google Lens, naklejki czy filtry. Możemy nagrywać filmy 4K@30fps, 1080p@60fps/30fps, 720p@60fps/30fps. Możemy je zapisywać w kodekach H.264 lub H.265.

Podsumowanie

OPPO Reno4 to dobry smartfon w swojej obecnej cenie, za około 1700zł dostajemy świetny design, szybki procesor, dużą baterię, szybkie ładowanie i NFC. Mój tata kupił go na przecenie z 1899zł na 1499zł, mimo to uważam, że za około 1700zł z pewnością jest wart wzięcia pod uwagę.

More Stories
nokia logo
Nokia wraca do gry!