Oppo A53 – recenzja

Oppo to marka, która rozwija się bardzo prężnie w naszym kraju. Producent wprowadza do Polski głównie budżetowe jak i średnio półkowe propozycje. Dzisiejszy uczestnik Oppo A53 to następca recenzowanego przez nas Oppo A52. Jak wypada w zastosowaniach codziennych i czy jest lepszą propozycją od poprzednika? W dzisiejszej recenzji odpowiem na te pytania.

Zawartość pudełka i specyfikacja

Oppo A53  dociera do nas w białym opakowaniu z grafiką oraz nazwą modelu smartfona. W środku do urządzenia otrzymujemy 18W ładowarkę sieciową, kabel USB-C oraz przezroczysty silikonowy case. Miłym gestem ze strony marki jest fabrycznie założone szkło hartowane chroniące ekran. 

Telefon jak jego specyfikacja mówi, jest czymś pomiędzy słabszym średnio półkowym lub mocnym budżetowcem. W środku ujrzymy Snapdragona 460 (w poprzedniku był mocniejszy 665) z 4GB pamięci RAM czy 64 GB wewnętrznej wbudowanej pamięci. Z tyłu mamy zestaw 3 obiektywów, a zestaw dopełnia pojemna 5000 mAh bateria. 

Jakość wykonania i design 

Smartfon w tej w kwocie bez zaskoczeń jest wykonany głównie z tworzywa sztucznego. Plecki jak i ramka to plastik, ekran chroni szkło Corning Glass 3+. Konstrukcja wiadomo nie jest wodoszczelna.

Przechodząc do wyglądu – można stwierdzić że jest elegancko i solidnie. Front urządzenia to w większości ekran z standardowym – akceptowalnym obramowaniem (nie jest najgrubsze, ale też nie należy do cienkich) z znacząco większym podbródkiem. W lewym górnym rogu ekranu znajduje się przednia kamera do selfie. Przechodząc do korpusu po lewej stronie znajdują się dwa guziki do regulacji głośności oraz tacka na slot dual SIM(2 x nanoSIM +microSD), po stronie przeciwnej przycisk do wybudzania urządzenia. Dół korpusu to złącze słuchawkowe Jack 3.5 mm, USB-C głośnik oraz mikrofon  do rozmów. Do testów otrzymałem wariant kolorystyczny nazwany Fancy Blue. Kolor jest zdecydowanie na plus – plecki z nie największą wyspą na aparaty i skanerem linii papilarnych przechodzą z koloru srebrnego do ciemnego niebieskiego, niestety są one błyszczące i łatwo zbierają odciski palców. 

Wyświetlacz 

Chiński producent wyposażył swojego średniaka w 6.5 calowy wyświetlacz pracujący w rozdzielczości 720 x 1600 pikseli co daje nam wynik 270 pikseli na cal. Matryca została wykonana w technologii LCD IPS i jest odświeżana w 90Hz. Ekran pokrywa 82.9% panelu przedniego.

Fakt obecności matrycy IPS nikogo nie powinien dziwić. Musimy się w tym przypadku liczyć z niedoświetleniami, które są szczególnie widoczne wokół otworu na obiektyw czy obok obramowania. Czernie są bardziej szare aniżeli czarne – jest to widoczne głównie, przy włączonym trybie nocnym. Pomimo niskiej rozdzielczości ekranu niewprawne oko nie powinno zauważyć tego faktu, trzeba się dobrze przypatrzeć, aby zauważyć pojedyncze piksele. Do dyspozycji jest także możliwość włączenia ciągłego lub adaptacyjnego odświeżania ekranu w częstotliwości 90Hz. Jasność minimalna jak i maksymalna są tylko na dostatecznym poziomie – obsługa w słońcu jest wykonalna, ale osobiście miałem z tym problemy, które w pewnym stopniu jasność automatyczna może rozwiązać, podwyższając nieco czytelność.

Aparat Fotograficzny  

Oppo A53 i aspekt fotografii uległ regresowi względem poprzednika. Smartfon jest wyposażony w jeden 13 Mpx obiektyw z przysłoną f/2.2 autofocusem i elektroniczną stabilizacją ekranu. Do zestawu dochodzą dwa 2 Mpx moduły do makro i wykrywania głębi. Zabrakło tutaj szerokiego kąta, który jest obecny w zdecydowanie w tańszych urządzeniach. 

Aplikacja aparatu Oppo jest czytelna i przemyślana. Interfejs jest prosty, najpotrzebniejsze funkcje są na swoim miejscu. Do dyspozycji mamy tryb nazwany olśniewający kolor, HDR. Zabrakło tu jednak trybu nocnego – który w poprzedniku był obecny. Sposób wywoływania obiektywu makro został zmieniony, bowiem jest specjalna opcja w zakładce więcej aby włączyć ten tryb, zamiast automatycznego przełączania jak miało to miejsce w A52.

Przechodząc do zdjęć możemy stwierdzić, że jest tylko dostatecznie. W dzień standardowo główna matryca radzi sobie dobrze – zdjęcia są pełne detali z poprawnie odwzorowanymi barwami czy dobrą rozpiętością tonalną. W przypadku gdy zaczyna brakować światła, czy w scenerii nocnej smartfon radzi sobie nie najlepiej. Tryb nocny mógłby dzięki dłuższemu naświetlaniu kadru mógłby zdecydowanie polepszyć jakość zdjęć nocne, które nie stoją na najlepszym poziomie. 

Urządzenie nagrywa maksymalnie w rozdzielczości FullHD w 30 klatkach na sekundę. Smartfon w tym aspekcie działa tylko podstawowo, nagrania nie są najlepiej stabilizowane, obecne są widoczne puknięcia. Szczegółowość zdecydowanie jest gorsza niż na zdjęciach.

Przedni obiektyw do selfie ma rozdzielczość 16 Mpx oraz przysłonę f/2.0. Zdjęcia typu selfie stoją na dobrym poziomie w przypadku dobrego oświetlenia. W aplikacji aparatu znajdziemy też kilka funkcji do upiększania twarzy. Tryb portretowy odpowiednio rozmywa drugi plan.

Bateria

Smartfon został wyposażony w pojemne ogniwo o pojemności 5000 mAh. Bateria to jeden z mocniejszych aspektów testowanego Oppo. Urządzenie dzięki takiemu ogniwu na jednym cyklu ładowania wytrzymuje od 7 do 9.5 godzin. Takie czasy bowiem pozwolą na dwa dni intensywnego użytkowania bez potrzeby podłączania do prądu.

Aspekt ładowania nie powinien także nikogo rozczarować. Aby naładować telefon do 50% potrzeba około 50 minut, 75% widzimy po 70 minutach. Pełne napełnianie energii przy użyciu dołączonej 18W ładowarki zajmie około 130 minut. 

Zabezpieczenia biometryczne

Urządzenie możemy autoryzować na dwa sposoby. Do dyspozycji mamy skaner linii klasyczny, aktywny papilarnych umiejscowiony na tylnym panelu oraz rozpoznawanie twarzy wykonywane w 2D przednią kamerą typu selfie.

Czytnik linii papilarnych działa niemalże błyskawicznie, sama animacja wybudzania nieco spowalnia sam proces. Podczas testów nie zdarzyło mi się, aby się pomylił. Wykrywanie twarzy potwierdzane jest animacją wyświetlaną wokół przedniej kamery. Droga ta wiadomo jest mniej bezpieczna, lecz działa natychmiastowo – w gorszym oświetleniu także nie ma problemu, aby przenieść nas do ekranu głównego. Standardowo jest możliwość wybrania, czy od razu przenosimy się do pulpitu, czy trzeba potwierdzić to przesunięciem palca.

Oprogramowanie

Oppo A53 pracuje na systemie Android 10 z autorską nakładką ColorOs 7.2. Poprawki są z września 2020, więc nie należą do najbardziej świeżych.

Nakładka systemowa Oppo jest zdecydowanie moim numerem jeden z wszystkich obecnie dostępnych na rynku. Jest przede wszystkim funkcjonalna, prosta i czytelna. Istnieje wiele przydatnych dodatków, które producent nam zaserwował. Pełnoekranowe gesty z belką, tryb ciemny, szybki zrzut ekranu przeciągając 3 palcami w dół, trzy palce w górę włączają tryb podzielonego ekranu. Do dyspozycji mamy także panel boczny, klonowanie aplikacji czy tryb wielu użytkowników. Entuzjaści czystego androida jak i konfiguracji swojego smartfona znajdą tu coś dla siebie. 

Wydajność

Smartfon jest napędzany przez budżetowy układ Qualcomma ośmiordzeniowy Snapdragon 460 rozpędzając się maksymalnie do zegara 1.8 GHz z grafiką Adreno 610. Wspierany jest przez 4GB pamięci operacyjnej LPDDR4x i 64 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej UFS 2.1.

Telefon oferuje jednak bardzo podstawową wydajność. Testowany Oppo bardzo często gubi klatki czy się przycina. Wysokie odświeżanie jednak traci na uczuciu płynności gdy system przy nawet podstawowych działaniach potrafi się przycinać. W kwestii gier, rozgrywka jest na podobnym poziomie jak w przypadku Snapdragona 665 (oba te procesory mają ten sam układ graficzny Adreno 610), jednak musimy pamiętać o niższych nastawach graficznych oraz akceptowalnym poziomie 30 klatek na sekundę. Odprowadzanie ciepła wypada tutaj dobrze, podczas wymagających działań urządzenie się nagrzewa, ale nie w sposób, który mógłby zakłócić komfortowe korzystanie. Aspekt wydajności więc stoi na dostatecznym poziomie.

Multimedia

Chiński producent wyposażył A53 tak jak poprzednika w głośniki stereo. Jest to zdecydowanie miły gest dla osób, które wymagałyby tej funkcji a nie chcą wydawać zawrotnych kwot na swojego smartfona. Fakt faktem, nie są to najlepsze dostępne na rynku głośniki mobilne, szczególnie słyszalne jest to przy maksymalnej lub bliskie tej głośności. Basów praktycznie nie słychać, wysokie tony są na akceptowalnym poziomie. Jednak mówimy tu o telefonie poniżej 1000 zł, obecność ich więc zaliczam na duży plus. W przypadku podłączonych słuchawek, dobrze. W opcjach dostępna jest opcja Real HD Sound, która poprawia i potęguje odczucia muzyczne na zestawie słuchawkowym.

Łączność

Smartfon jest wyposażony w dwuzakresowy moduł WiFi 802.11 a/b/g/n/ac działający na częstotliwościach 2.4 i 5 GHz. Telefon ma także Bluetooth 5.1 z kodekami  SBC, AAC, aptX HD; GPS, który działa bezproblemowo. Do zestawu dochodzi moduł NFC do płatności zbliżeniowych. Zestaw łączności zatem wypada bardzo dobrze.

Podsumowanie

Oppo A53 to dobry chociaż nie najlepiej wyceniony smartfon, który głównie bym polecał fanom marki. Jest to kompletne urządzenie, pod kilkoma aspektami ulepszone jak i wykonane gorzej patrząc na poprzednika. Miłym gestem jest 90Hz odświeżanie, jednak producent zdecydował się na implementację słabszego procesora i dodatkowa płynność zostaje jednak odbierana przez ten fakt. Zabrakło też tu szerokiego kąta czy trybu nocnego  dla głównego obiektywu. Na rynku znajdziemy nawet tańsze propozycje oferujące wyższe odświeżanie czy szybszy procesor, na przykład Realme 7. W przypadku promocji, która uczyniłaby telefon 100 – 150 zł tańszy można zainteresować się nad jego kupnem.

 

More Stories
“Podatek od piractwa” – medialne nadużycie