0

Najwięksi producenci sprzętu mobilnego od pewnego czasu zdążyli nas przyzwyczaić do tego, że szczególnie ich flagowe smartfony mają około trzech lat wsparcia jeśli chodzi zarówno sam system sygnowany zielonym robocikiem, a także z pakietami bezpieczeństwa. W przypadku urządzeń ze średniej półki cenowej sytuacja wygląda dosyć podobnie, choć tutaj producentów, którzy oferują wsparcie przez tak długi okres czasu jest znacznie mniej.

OnePlus do tej pory aktualizował bez najmniejszego ale wszystkie swoje urządzenia i był w czołówce jeśli chodzi o szybkość pojawiania się łatek. Jednak w bieżącym roku chiński producent zdecydował się na rozszerzenie swojego portfolio o średniopółkowe telefony z linii Nord. Niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że te najnowsze modele nie będą miały tak długiego wsparcia ze strony producenta jak flagowce. OnePlus wypuszczając linię Nord wydał jest z systemem sygnowanym zielonym robocikiem w wersji 10. Według oświadczenia Chińczyków będzie dostępna tylko jedna główna aktualizacja do Androida 11. Niestety producent nie zdecydował się na dalsze wsparcie, jedynie pakiety bezpieczeństwa będą się ukazywały przez kolejne dwa lata od premiery urządzenia.

Rozumiem z jednej strony posunięcie OnePlusa, bo mimo wszystko długie wsparcie techniczne jest kosztowne, a ilość urządzeń o które trzeba dbać pod tym względem cały czas się zwiększa. Jednak z drugiej strony wydaje się, że to aktualnie bardzo ważny element jeśli chodzi o marketing i renomę marki. Co sądzicie o tak krótkim wsparciu ze strony OnePlusa? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: pocketnow.com

Apple Silicon M1 – Pierwszy krok trzeciej zmiany architektury

Wcześniejszy wpis

Xiaomi Mi 10T Pro – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android