0

Tajwański producent od pewnego czasu chodzi własnymi ścieżkami jeśli chodzi o topowe smartfony. Owszem zaprzęgnięta jest najnowsza technologia, ale jeśli chodzi o aparat całość wygląda naprawdę ciekawie. Jak sprawuje się najnowszy Asus Zenfone 7 Pro w praktyce? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pierwsze co szczególnie rzuca się w oczy w przypadku tego modelu to ciekawe opakowanie. Wykonane jest z grubego kartonu, zachowane w ciemnej kolorystyce. Jednak co najważniejsze znajduje się w środku pudełka. Prócz samego urządzenia znajdziemy kilka elementów w zestawie. Po pierwsze ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C. Ładowarka w pełni wspiera technologię szybkiego ładowania. Jeśli chodzi o pozostałe składowe zestawu to otrzymujemy dwa proste etui jedno czarne (lub białe jeśli weźmiemy drugą wersję kolorystyczną urządzenia) oraz transparentne. W zestawie tak na dobrą sprawę brakuje do pełni szczęścia przede wszystkim zestawu słuchawkowego. Jednak większość producentów takiego elementu już do zestawu startowego nie dodaje.

Pod względem specyfikacji otrzymujemy absolutną topkę wydajnościową. Sercem telefonu jest najmocniejszy aktualnie na rynku Snapdragon 865+, do tego dochodzi 8 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Specyfikację uzupełnia bateria o pojemności 5000 mAh, ze wsparciem dla technologii szybkiego ładowania. Otrzymujemy również potrójny główny obiektyw aparatu i całą gamę modułów łączności bezprzewodowej. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

Pierwszym czynnikiem, który zauważalnie rzuca się w oczy w przypadku designu Asusa Zenfone 7 Pro to brak przedniego aparatu. Nie jest to do końca prawda, bo w tym celu wykorzystywany jest główny obiektyw, ale tak na dobrą sprawę zyskujemy pełną powierzchnię roboczą. Bez żadnych dodatkowych udziwnień. To można zdecydowanie można zaliczyć na plus. Inna sprawa, że telefon jest naprawdę ciężki i przy dłuższym korzystaniu i rozmowach telefonicznych może męczyć. Plecki urządzenia wykonane są ze szkła i pokryte warstwą ochronną Gorilla Glass. Ramki mamy już aluminiowe, co akurat jest dobrym posunięciem ze strony producenta. Pod względem designu otrzymuje dosyć standardowe rozwiązania, które są po prostu uniwersalne. Choć plecki urządzenia mają ciekawy gradient dzięki czemu całość wygląda dobrze. Telefon dobrze leży w dłoni, ale jego obsługa jedną ręką może być problematyczna. Największą nowością w porównaniu do konkurencyjnych modeli to wysuwany obrotowy aparat, o jakości samych zdjęć napiszę nieco później. Całość działa naprawdę bardzo dobrze, ale po maksymalnym wysunięciu modułu aparatu środek ciężkości urządzenia jest zaburzony. Przez co jeśli nie trzymamy urządzenia pewnie to wówczas może nam wypaść z ręki.

Pod względem jakości wykonania nie mam większych uwag, całość wygląda dobrze, i nawet pod większym naciskiem nie ma mowy, by coś skrzypiało. Z minusów można zaliczyć również brak wodoodporności i wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm. W zestawie również nie znajdziemy odpowiedniej przejściówki z USB C na mini jacka, więc tutaj musimy sami zaopatrzyć się w nią we własnym zakresie.

Od frontu otrzymujemy duży wyświetlacz o przekątnej 6,67 cala. Nie mamy na froncie żadnej przedniej kamerki, a ramki wyświetlacza zostały zredukowane do minimum, choć jeszcze z dolnej części można byłoby nieco uszczknąć. Jak zwykle najwięcej elementów umiejscowiono na krawędziach urządzenia. Idąc od prawej mamy podłużny klawisz służący regulacji głośności, a nieco niżej przycisk power, z którym zintegrowany został czytnik linii papilarnych. W przypadku ergonomii nie mam uwag. Skok klawiszy jest zauważalny i przyjemny. Na dolnej krawędzi z kolei mamy wyjście USB typu C, a także po prawej jedne z głośników multimedialnych. Górna krawędź to jeden z mikrofonów oraz część obracanego aparatu głównego. Na lewej krawędzi mamy jedynie tackę na kartę SIM. Plecki urządzenia to wystający duży aparat główny wraz z diodami doświetlającymi.

Ekran

Asus Zenfone 7 Pro został wyposażony w duży 6,67 calowy wyświetlacz. Wykonany jest w technologii AMOLED. Działa on z maksymalną rozdzielczością Full HD+ co jak na standardy dzisiejsze jest wersją dobrą i moim zdaniem w zupełności wystarczającą. Zagęszczenie pikseli w tym wypadku mamy na poziomie 395 ppi. Jak  przystało na tegoroczny flagowiec mamy również podbite odświeżanie ekranu, ale w tym wypadku liczby nie są aż tak spektakularne, bo raptem 90 H, w porównaniu do 120 Hz czy w przypadku reakcji na dotyk 240 Hz. Liczba ta nie robi aż tak dużego wrażenia. Co do samego wyświetlacza nie mam większych uwag. Jakość wyświetlanego obrazu stoi na wysokim poziomie. Kolory są dobrze odwzorowane, a ostrość obrazu stoi na równie dobrym poziomie. W przypadku odświeżania 90 Hz widać różnicę, choć nie jest aż tak duża jak w przypadku 120 Hz. Wszystkie animacje, scrollowania są zauważalnie płynniejsze. Warto dodać, że telefon wspiera technologię HDR, więc jakość obrazu stoi na wysokim poziomie. W przypadku jasności ekranu również nie mam uwag, jej poziom powinien być zadawalający nawet dla bardziej wybrednych użytkowników. Standardowo ekran jest chroniony powierzchnią olefobową oraz szkłem Gorilla Glass.

Bateria

Jak przystało na całkiem pokaźnych rozmiarów telefon ogniwo zaimplementowane w Asus Zenfone 7 Pro jest również całkiem spore bo o pojemności 5000 mAh. Dodatkowo mamy wsparcie dla technologii szybkiego ładowania Quick Charge 4.0. Dzięki niej możemy naładować całe ogniwo maksymalnie o mocy 30 W, co jest przyzwoitym wynikiem choć do topowych rozwiązań nieco brakuje. Z kolei jeśli chodzi o długość działania na jednym ładowaniu jest naprawdę dobrze. Telefon bez przeszkód powinien wytrzymać około 1,5 do 2 dni, więc jeśli tylko odpowiednio dbamy o baterię możemy go ładować co dwa, trzy dni co również jest dobrym rozwiązaniem. Szkoda jedynie, że Asus Zenfone 7 Pro nie wspiera ani technologii ładowania indukcyjnego, ani też ładowania zwrotnego co w przypadku większości flagowców raczej stało się standardem. W zestawie znajdziemy na szczęście odpowiednią ładowarkę, choć nie jest to tak oczywiste jakby się to wydawało. Standardem jest już wyjście USB typu C, więc tutaj nie mam się do czego przyczepić. Tak jak w przypadku pozostałych flagowców nie mamy dostępu do baterii. Jednak ciekawe są również opcje, które znajdziemy w ustawieniach urządzenia w sekcji Bateria. Mamy możliwość włączenia powolnego ładowania czy ładowania do odpowiedniego poziomu baterii. Dzięki takim zabiegom możemy wydłużyć żywotność baterii, dodatkowo telefon cały czas monitoruje nasze nawyki związane z ładowaniem telefonu. Rozwiązanie jest naprawdę przydatne i nauczyć nas powinno podstawowych zachowań związanych z dobrymi praktykami z długowiecznością baterii.

Aparat

W przypadku recenzji smartfonów rzadko się zdarza, że telefon nie ma zaimplementowanego przedniego aparatu do selfie. Ale to co zaproponował tajwański producent w ogóle nie wymaga „zwykłej” kamery do selfie. Asus daje nam rozwiązanie 2w1. Ale o nim za chwilę. Zacznijmy od części technicznej związanej z aparatami. Sumarycznie do naszej dyspozycji oddano potrójny główny aparat. Główne oczko to 64 Mpx matryca o świetle, f/1.8 wraz z laserowym focusem i ze stabilizacją obrazu. Drugi z obiektywów to jednostka szerokokątna 12 Mpx oraz f/2.2, ostatni trzeci z obiektywów to teleobiektyw 8 Mpx z zoomem cyfrowym 12x oraz bezstratnym 3x. Całe trio w codziennym korzystaniu prezentuje dobry poziom, choć moim zdaniem do czołówki fotograficznych smartfonów brakuje. Owszem przy dobrym oświetleniu nie odstaje prawie w ogóle, brakuje jakości przede wszystkim w przypadku nocnych zdjęć, tutaj widać największy problem. Pod względem jakości zdjęć fotki mają dobrze odwzorowane kolory. W pogarszających się warunkach oświetleniowych pojawiają się szumy, które nie są bardzo rażące. Jednak to co w przypadku tego telefonu jest najciekawsze to wysuwany i obrotowy moduł aparatów. Standardowo mamy trzy poziomy ich wysunięcia, szczególnie jeśli chodzi o nagrywanie wideo te dodatkowe opcje mogą się przydać. Moduł działa sprawnie i nie ma z nim problemu. W przypadku nagrywania wideo ze stabilizacją obrazu mamy możliwość nagrywania w Full HD w 60 klatkach na sekundę, jednak gdy tę stabilizację wyłączymy pojawia się opcja nagrywania w 8K, 4K w 60 klatkach na sekundę i „zwykłym” 4K. Co do nagrywani wideo powiedziałbym, że jest nieco gorzej niż w przypadku zdjęć, ale ciężko znaleźć aktualnie na rynku rozwiązanie, przy którym wideo dorównywałoby zdjęciom. Na koniec kilka słów o interfejsie. Tutaj nie mam żadnych więcej uwag, całość została wykonana w prosty sposób bez żadnych udziwnień i kombinacji. Opcji jest całkiem sporo począwszy od trybu slow motion (choć tutaj maksymalnie w 240 klatkach nie jest żadnym wyczynem), ale mamy dedykowany tryb nocny, tryb profesjonalny, więc z całą pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Zawsze jako alternatywę, można zainstalować dodatkową aplikację ze sklepu Google Play.

 

Oprogramowanie

Asus Zenfone 7 Pro działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 10. Dodatkowo otrzymujemy pakiet aktualizacji zabezpieczeń datowany na 5 września bieżącego roku. Nie wiemy dokładnie kiedy Asus zaktualizuje swojego najnowszego flagowca do Androida 11, ale najpewniej nastąpi to w niedalekiej przyszłości. Asus w tym roku nie implementował w swoim flagowcu dodatkowej nakładki systemowej. Mamy więc standardowo wyglądającego Androida w wersji gołej, a tak na dobrą sprawę z kilkoma dodatkowo preinstalowanymi aplikacjami. Wśród nich znajdziemy oczywiście te z pakietu od Google czyli Gmail, Chrome czy YouTube, Z dodatkowych preinstlowanych aplikacji otrzymujemy Asus Data Transfer do wysłania plików, Netflix Menedżer plików czy Facebook Messenger. Nie ma tutaj specjalnych odkryć. Jest to najbardziej podstawowy zestaw aplikacji, które się przydadzą przy codziennym korzystaniu z telefonu.

Czytniki biometryczne

Tak na dobrą sprawę mamy dwa różne rozwiązania związane z zabezpieczeniem biometrycznym telefonu. Pierwsze to czytnik linii papilarnych. Ten nie jest zintegrowany z ekranem, lecz jest wbudowany w klawisz power. Rozwiązanie wygodne, choć coraz rzadziej stosowane w przypadku mobilnych urządzeń. Co do samego działania nie mam większych uwag, całość działa sprawnie bez żadnych problemów. Drugi z opcji zabezpieczenia biometrycznego to po prostu rozpoznawanie twarzy. Całość działa dobrze, choć osobiście nie korzystałbym jako dobrego zabezpieczenia, bowiem na wiele sposobów można obejść takie zabezpieczenie. Więc jeśli chodzi o bezpieczeństwo logowania czy transakcji zdecydowanie korzystałbym z tylko i wyłącznie z czytnika linii papilarnych.

Multimedia

Pod względem multimedialnym nie otrzymujemy żadnych większych fajerwerków. Takie rozwiązania jak przestrzenny dźwięk czy w ogóle wyjście mini jack 3,5 mm musimy obejść się smakiem. W zestawie nie znajdziemy nawet żadnej przejściówki, a szkoda, bo nie mając słuchawek Bluetooth jesteśmy skazani na zakupy we własnym zakresie. Co do multimediów to najjaśniejszym punktem powinien być ekran, duży 6,67 calowy do tego bez żadnych dodatkowych notchy, dziurek itd. Ze wsparciem dla technologii HDR. Oglądanie materiałów wideo do czysta przyjemność, zakładając, że telefonu nie musimy cały czas trzymać w rękach, bo w innym wypadku ciężar Asusa Zenfone 7 Pro może dać nam na dłuższą metę w kość.

Wydajność oraz gry

Pod względem wydajności otrzymujemy aktualnie najmocniejszy zestaw jaki możemy tylko mieć zaimplementowany. Czyli procesor to najmocniejszy aktualnie na rynku Snapdragon 865+ wraz z 8 GB pamięci operacyjnej RAM. Taki zestaw przy codziennym korzystaniu jest naprawdę bardzo dobry i bez większych problemów wystarczy na kilka lat działania. W przypadku gier sytuacja wygląda bardzo podobnie, testowane przeze mnie gry jak najbardziej będą działać na maksymalnych ustawieniach graficznych i zapas mocy umożliwia na zdecydowanie większe wykorzystanie całego układu. Pod tym względem tak na dobrą sprawę nie mam do czego się przyczepić. Nawet podczas większego obciążenia nie ma problemu z przegrzewaniem się smartfona.

Łączność

W zestawie wraz z telefonem otrzymujemy wszystkie najbardziej podstawowe moduły łączności bezprzewodowej. Mamy zatem wsparcie dla technologii 5G, Bluetooth, Wi-Fi, a także NFC. Same moduły działają bez większych zastrzeżeń, nie mam tutaj do nich uwag. Nie pojawiały się żadne przycięcia czy zerwania połączeń. W przypadku jakości rozmów podobnie nie dostrzegłem problemów, słyszałem bardzo dobrze zarówno rozmówcę jak on mnie dobrze słyszał. Całość pod tym względem działała bez zarzutów.

Podsumowanie

Asus Zenfone 7 Pro to udany telefon, który wyróżnia się na tle innych flagowców przede wszystkim ciekawym podejściem do aparatów fotograficznych. Myślę, że jest to również świetna opcja dla fanów selfie, bowiem nie mamy tutaj najmniejszych strat jakościowych jeśli chodzi o zdjęcia. Z minusów z całą pewnością warto odnotować spory ciężar urządzenia, a także brak wodoodporności czy minijack 3,5 mm. Cena jak na flagowca z kilkoma brakami nie wydaje się szczególnie niska. W Polsce za ten model zapłacimy około 4000 zł dużo zakładając, że konkurencja została bardzo podobnie wyceniona, a moim zdaniem ma nieco więcej różnego rodzaju bajerów.

Asus Zenfone 7 Pro

7.9

Zalety
  • Bardzo dobra wydajność
  • Ciekawy moduł aparatu
  • Dwa etui w zestawie
Wady
  • Ciężar i rozmiary telefonu
  • Brak wodoszczelności

Windows 10 October 2020 Update – Co nowego?

Wcześniejszy wpis

Kolejne tanie OnePlus’y zawitają do Polski

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony