Amerykański gigant z Santa Clara zaprezentował mobilne procesory 11 generacji – Tiger Lake. Jednostki obliczeniowe zostały wyposażone w zintegrowane układy graficzne Iris Xe.
Dzięki nowej generacji zyskujemy spory wzrost wydajności, lepsze zarządzanie energią, wsparcie dla Thunderbolt 4 i Wi-Fi 6 (IEEE 802.11ax). Firma twierdzi, że to „najlepsze procesory dla cienkich i lekkich laptopów”. To chyba odważne stwierdzenie jak na CPU wykonane w 10nm procesie litograficznym kiedy konkurencja od dawna siedzi na 7nm. Intel stale próbuje ulepszać to co chce nam zaoferować w tych 10nm. Widzieliśmy już tzw „10nm+” w 10 generacji, tym razem mówimy o „10nm SuperFin design”, które ma zapewnić lepszą wydajność i mniejszą konsumpcję energii. Nie dostaliśmy konkretów, ale gigant mówi o 20% wzroście wydajności przy zwykłej, codziennej biurowej pracy.
https://www.youtube.com/watch?v=eWZ9SDhmynA
Mobilniaki rodzin i5 oraz i7 dostały nowy układ graficzny Iris Xe, podczas gdy procesory i3 pozostają z układem UHD Graphics. Firma obiecuje dwukrotny wzrost wydajności i znacznie większe korzyści niż tylko wzrost rdzeni. Intel wspomina o obsłudze 8K z HDR-em lub 4 ekranów 4K HDR jednocześnie. Oprócz tego otrzymaliśmy usprawnienia w silniku AI, co przełoży się na ulepszenia w połączeniach video np. rozmycie tła.
Intel przy okazji postanowił odświeżyć logo i graficzne oznaczenia produktów. Nowe, minimalistyczne logo jest trzecim w historii firmy. Pierwsze logo będące z firmą od 1968 roku zostało zastąpione dotychczasowym roku 2006. Tym razem Amerykanie nie chcieli czekać kolejnych 38 lat na zmianę i postawili na minimalizm w 2020.
Do zestawu pojawiły się nowe oznaczenia graficzne produktów Intela. Naklejki z oznaczeniem procesora ze zintegrowaną grafiką w nowej odsłonie zobaczymy wkrótce na nowych laptopach i innych urządzeniach z podzespołami Intela.



