0

Wprowadzony na rynek w 2 kwartale 2020 roku model A72 jest jedną z propozycji od OPPO na średniopółkowy smartfon. Jak średniak OPPO klasyfikuje się pośród tanich Xiaomi i przepłaconych Samsungów?

Zawartość pudełka i specyfikacja

W klasycznej wielkości pudełku możemy znaleźć:

  • Smartfon OPPO A72
  • Ładowarkę sieciową ze złączem USB A
  • Kabel USB A 2.0 – USB C 2.0
  • Przezroczysty, silikonowy case
  • Słuchawki douszne
  • Igłę do tacki na 2 karty nanoSIM i kartę microSD
  • Papierologię

Design i jakość wykonania

Dla niektórych może się wydawać duży, może mają rację. Ale jeżeli ktoś tak jak ja przesiada się z telefonu wielkiego jak OnePlus 7T Pro, z pewnością doceni jego wielkość. Urządzenie jest wysokie na 163,8mm, szerokie na 75,5mm i grube na 8,1mm. Komfortowy chwyt zapewniają łagodnie zaoglone krawędzie telefonu, dzięki czemu urządzenie pewnie i wygodnie trzyma się w dłoni mimo pokaźnego rozmiaru. Waga urządzenia to 184g, to nie tak wiele jak na takiej wielkości telefon. Wszystko za sprawą plastikowej obudowy, która na pierwszy rzut oka ma przypominać szkło. Takie wrażenie potęguje gradientowy wzór, który w ciekawy sposób mieni się pod wpływem światła. Gradient w mojej wersji kolorystycznej przechodzi od dołu ze srebrnego, przez turkusowy, aż po fioletowy na górnej części obudowy. Ta wersja kolorystyczna nazywa się Aurora Purple, oprócz niej istnieje także Twilight Black oraz Stream White. Sam plastik na obudowie sprawia wrażenie taniego i słabej jakości, ale to tylko pierwsze wrażenie. Elementy są dobrze spasowane i do ogólnej jakości wykonania nie mogę mieć większych zastrzeżeń. Lewy górny róg plecków “zdobi” średniej wielkości, prostokątna wysepka z zaokrąglonymi rogami. Czarna, nisko wystająca wysepka mieści w sobie kilka obiektywów, lampę doświetlającą oraz nie wielki napis “AI CAMERA” pomiędzy nimi. Na lewej krawędzi znajdziemy tackę na karty nanoSIM oraz microSD, a poniżej oddzielne przyciski głośności. Z prawej strony znajduje się pojemnościowy czytnik linii papilarnych ukryty w przycisku Power. Od razu powiem, że czytnik jest szybki i celny, nie mogę niczego zarzucić jego działaniu. Mogę jednak coś zarzucić jego umiejscowieniu, bo myślę, że jest problematyczne. Kiedy testowałem Xperię 5, która również miała skaner linii papilarnych na prawej krawędzi, było dla mnie problematyczne odblokowanie urządzenia trzymając je w lewej dłoni. Palec wskazujący lewej dłoni potrzebował wielu prób aby odblokować smartfon. Tutaj występuje ten sam problem, chociaż przyznam, że jest minimalnie lepiej niż w przypadku Sony. Kolejna rzecz, która mi wielokrotnie utrudniała życie to fakt, że często zdarzało mi się przypadkowo odblokować urządzenie chowając je do kieszeni. Wiem, tutaj się może czepiam, ale czytnik mógłby być nieco niżej. Należy pamiętać, że obecność czytnika na krawędzi utrudni lub uniemożliwi użycie go podczas gdy smartfon leży na jakiejś powierzchni. Znamy to z czytników umiejscowionych na plackach, ale takie przynajmniej odblokujemy każdą dłonią… Dolna część telefonu to m. in. złącze minijack, mikrofon, złącze USB C 2.0 oraz głośnik. Na górze znajdziemy tylko głośnik do rozmów, który może także posłużyć jako głośnik drugi głośnik główny, czego efektem jest układ stereo. Do omówienia pozostał front urządzenia, który mieści ekran pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 3 oraz fabrycznie naklejoną folią ochronną. Diody powiadomień niestety nigdzie nie znajdziemy, nie będziemy jej w stanie zastąpić poprzez funkcję Always On Display, której brakuje z uwagi na typ ekranu.

Ekran

Front według producenta w 90,5% zajmowany jest przez 6,5″ ekran IPS LCD o proporcjach 9:20, rozdzielczości 1080×2400 i nazwie “Neo-Display”. Ekran takiej wielkości i ta rozdzielczość przekłada się na zagęszczenie na poziomie 405ppi. Ramki wokół ekranu są małe i równe po bokach i na górze. Dolna ramka zwana “podbródkiem” pozostaje nieco większa. W lewym, górnym rogu wyświetlacza znajduje się niewielki otwór  na przedni obiektyw aparatu. Jasność minimalna, maksymalna i kąty widzenia są dobre. Temperaturę barw można dostosować w ustawieniach.

Specyfikacja

Sercem urządzenia jest 8-rdzeniowy Qualcomm Snapdragon 665, który został wyprodukowany w 11nm procesie litograficznym. Cztery rdzenie Kryo 260 Silver rozpędzają się do 1,8GHz wraz z czterema rdzeniami Kryo 260 Gold osiągającymi 2GHz. Układ graficzny to Adreno 610. Pamięć operacyjna typu LPDDR4X występuje jedynie w parze ze 128GB pamięci wewnętrznej typu UFS 2.1. SoC daje radę w grach 3D takich jak Minecraft, czy Call of Duty: Mobile. Rozgrywka jest płynna i komfortowa na średnich ustawieniach graficznych w Call of Duty, chociaż na wysokich też da się grać. Minecraft działa bardzo dobrze z włączonymi wszystkimi efektami i renderowaniem ustawionym na 8 chunków. Nie mam także zastrzeżeń do codziennego użytkowania. Urządzenie przez zdecydowaną większość czasu działa płynnie i jednolicie szybko. Sporadycznie zdarzają się przycięcia animacji i dłuższe zamyślenia, ale wciąż jest to działania pasujące do ceny i specyfikacji urządzenia.

OPPO A72 specs

Zadziwiają mnie wyniki testów syntetycznych z benchmarkach 3DMark i AnTuTu. Nokia 7.2 ze słabszym Snapdragonem 660, którą testowałem w lutym uzyskała wynik wyższy o jakieś 12 tysięcy punktów w AnTuTu. A testowany przez nas jeden model niżej OPPO A52 uzyskał wynik o 11 tysięcy wyższy, chociaż posiada on Snapdragon’a 665, tak samo jak A72. Nie wiem z czego wynika ta różnica. Porównując Nokię i OPPO A72 pomyślałbym, że to przewaga czystego Androida nad nakładką ColorOS. Wynik modelu A52 sprawia uświadamia mnie, że to najwyraźniej nie wina nakładki.

Bateria

Litowo-Polimerowy akumulator o pojemność aż 5000mAh bez problemu jest w stanie uzyskać od 1,5 do 2 dni pracy przy umiarkowanym użytkowaniu. OPPO A72 naładujemy dołączoną do zestawu, 18W (9V, 2A) ładowarką. Kostka posiada złącze USB A, połączymy ją z telefonem przy użyciu przewodu zakończonym złączami USB A 2.0 oraz USB C 2.0.

Łączność

Pierwsze co rzuca się w oczy to obecność pełnoprawnego Dual SIM, bez rozwiązania hybrydowego. Mamy zatem 2 miejsca na karty nanoSIM oraz miejsce dla karty microSD. Łączność WiFi wspiera pasmo 5GHz i obejmuje standard 5 (IEEE 802.11a/b/g/n/ac). Mamy Bluetooth 5.0, przy czym warto wspomnieć, że uzyskałem na tym telefonie dość cichy dźwięk na słuchawkach Bluetooth. Maksymalna głośność na słuchawkach Sennheiser HD 4.40 BT była wyraźnie niższa niż w przypadku mojego OnePlus’a 7T Pro. W modelu A72 nie zabrakło modułu NFC, który może posłużyć do płatności zbliżeniowych lub szybkiego parowania słuchawek czy głośników Bluetooth posiadających taki moduł. Jak już wspomniałem wcześniej, mamy możliwość podłączenia przewodowych słuchawek, bo mamy złącze minijack, do ładowania i transmisji danych posłuży gniazdo USB C 2.0. Jeśli chodzi o moduł lokalizacji to w GPS mamy wsparcie dla Beidou, A-GPS, Glonass i GALILEO. Jakość połączeń głosowych jest dobra, nie miałem problemu z wiadomościami SMS i RCS. Połączenie internetowe też jest w porządku, chociaż raz zdarzyła się wpadka gdzie OPPO nie mógł znaleźć sieci w środku Spotu. Reboot załatwił sprawę i było ok.

Oprogramowanie

Po przytrzymaniu przycisku Power uruchomi się Android 10 z nakładką graficzną ColorOS 7.1. W nakładce widać chińskie korzenie marki, gdyż podobnie jak inne chińskie nakładki takie jak MIUI od Xiaomi, wyraźnie odbiega ona wyglądem od czystego Androida. Czy to dobrze, czy źle – oceńcie sami. Mi z nakładki korzystało się dobrze. Na start możemy wybrać styl ekranu głównego, gdzie do wyboru mamy płaski pulpit, pulpit z drawer’em lub tryb prosty z dużymi obiektami, który dobrze sprawdzi się dla osób starszych. Nakładka pozwala na skalowanie interfejsu, zmianę przejść między pulpitami, wielkości tekstu, czy siatki ikon. Znajdziemy w niej Dark Mode, wbudowane narzędzie do nagrywania ekranu oraz kilka ciekawych aplikacji, takich jak OPPO Relax, czy Soloop. W pierwszej z nich znajdziemy masę relaksacyjnych dźwięków natury, wciągający efekt świetlny pozostawiany przez nasz palec, czy tryb spokojnego oddychania. Druga aplikacja to pewnego rodzaju edytor video, który jednym kliknięciem dopasuje muzykę i filtry w wybranym stylu do wybranych przez nas wcześniej zdjęć i filmów. Domyślnie włączony w systemie jest Sidebar, który daje szybki dostęp do wybranych aplikacji i funkcji, ja jednak postanowiłem go wyłączyć, bo bywa uciążliwy dla kogoś kto z tego nie korzysta. Możemy wybrać trzy sposoby nawigacji w systemie. Klasyczne dla Androida 3 przyciski możemy zastąpić gestami przypominającymi te z iOS. Przesunięcie paska w górę przeniesie nas do ekranu głównego, dłuższe przytrzymanie po przesunięciu w górę otworzy sekcję z otwartymi aplikacjami, a przesunięcie od bocznej krawędzi ekranu do środka wykona operację cofnięcia. Trzecia opcja daje nam rozwiązanie wprowadzone przez Samsunga w nakładce OneUI. Trzy przyciski zamieniane są w trzy paski, które należy przesuwać do góry. Takie rozwiązanie podobnie jak gesty, dają nam trochę więcej przestrzeni roboczej.

Aparat

Cztery obiektywy na wspomnianej wcześniej wysepce i jeden w otworze w ekranie robią to co mają robić. Szkoda tylko, że… szczerze nie mam pewności do czego służy jeden z 2Mpix obiektywów. Nie znalazłem niczego na stronie producenta, różne źródła mówią o wspomaganiu obiektywu głównemu, a niektóre o Macro. Żadnego trybu macro w aplikacji aparatu nie znalazłem, więc pozostańmy przy tym pierwszym.

  • Obiektyw Główny – 48Mpix, f/1.7, 1/2″, 0.8μm
  • Obiektyw Szerokokątny – 8Mpix, f/2.2, 1/4”, 1.12μm
  • Obiektyw wspomagający główny – 2Mpix, f/2.4, 1/5”, 1.75μm
  • Czujnik głębi 2Mpix, f/2.4, 1/5”, 1.75μm
  • Obiektyw Frontowy – 16Mpix, f/2.0, 1/3.1”, 1μm

Zacznę od tego, że obiektywy mają tendencję do prześwietlania zdjęć. Bardzo często musiałem ręcznie obniżać ręcznie ekspozycję (ten pasek, który pojawia się obok oznaczenia w miejscu gdzie focusowaliśmy), bo niebo było przepalone, albo zdjęcie ogólnie nienaturalnie jasne. Do samych zdjęć trudno mieć jakieś zastrzeżenia, 48Mpix obiektyw główny, który łączy cztery pixele w jeden dając lepszej jakości zdjęcie 12Mpix radzi sobie dobrze ze szczegółami, odwzorowanie kolorów zazwyczaj jest bardzo dobre, ale nie zawsze. Wtedy pomaga ręczne ustawienie balansu bieli w trybie Pro. Zakres tonalny jest zadowalający, chociaż momentami przydałoby się nieco lepsze działanie HDR-u, szczególnie w szerokokątnym obiektywie. Ten nie radzi sobie za dobrze ze zdjęciami pod słońce, co można zobaczyć niżej. Niebo jest niebieskie, ale co z tego jeśli wszystko inne jest prawie czarne? Boli trochę szczegółowość w obiektywie szerokokątnym. Zdjęcia koron drzew wyglądają jak nieostre, chociaż łapałem focus. Aplikacja aparatu daje nam aż 4 przyciski zmieniające perspektywę, tylko dlaczego? Wiadomo, że dwa pierwsze to służą do przełączania się z obiektywu głównego i szerokokątnego. Dwa pozostałe przyciski to zoom 2x oraz 5x. Oczywiście cyfrowy. Wydaje mi się, że mogło to być celowy zabieg, który sugeruje nie znających się osobą, że każdemu przyciskowi odpowiada każdy z 4 obiektywów. No niestety, teleobiektywu tu nie mamy, więc są to jedynie przyciski do zoomu cyfrowego. Nie podoba mi się też, że aplikacja nie daje nam możliwości robienia zdjęć w formacie 16:9, na co narzekałem też w moim OnePlus’ie. Mamy do wyboru proporcje 4:3, 1:1 oraz 20:9, czyli takie same jak ekran telefonu. W aplikacji znajdziemy funkcjonalny tryb Pro, tryb portretowy, czy tryb nocny. Ten ostatni może nie rozjaśni naszych zdjęć, ale w porównaniu do zdjęć bez trybu nocnego robionych w nocy widać, że działa tu bardzo skuteczne odszumianie i odkrywanie szczegółów. Polecam korzystać z trybu nocnego w słabych warunkach oświetleniowych. Filmy możemy nagrywać w rozdzielczościach 720p, 1080p oraz 4K, w każdym przypadku jest to 30fps, nie możemy nagrywać w 60fps nawet w 1080p. Muszę wspomnieć o tym, że filmy w rozdzielczości 4K nie zawsze były płynne, często zdarzały im się dziwne przycięcia, trochę dziwne, bo smartfony w tym segmencie cenowym już od dłuższego czasu radzą sobie bez problemu z filmami 4K. Przednim obiektywem możemy nagrywać filmy 720p lub 1080p. Mimo pozornie wielu wylistowanych małych wad, muszę powiedzieć, że jest ogólnie spoko. Moje narzekania to szczegóły, które niekoniecznie muszą mieć dla każdego znaczenie. Zdjęcia są szczegółowe i zwykle nieźle odwzorowują kolory.

Podsumowanie

OPPO A72 to przyzwoity smartfon w swojej półce cenowej. Cena 1099zł może nie dorównuje Xiaomi, ale jest rozsądna i dobrze pasuje do całokształtu urządzenia. Smartfon ma dobry procesor, wielką baterię, dużo szybkiej przestrzeni na dane i niezły aparat.

OPPO A72

7.8

Całkiem udane urządzenie, które warto wziąć pod uwagę w tej półce cenowej. Kto jeszcze nie próbował, bądź nie słyszał o chińskiej marce może dać im szansę, tak jak daliśmy szansę Xiaomi.

Zalety
  • Bateria
  • Ekran
  • Aparat
  • Design i jakość wykonania
  • złącze minijack
  • Case dorzucony do zestawu
Wady
  • Plastikowa obudowa
  • Umiejscowienie skanera linii papilarnych

Seria Zenfone 7 ukazana na wideo

Wcześniejszy wpis

Nowa wiedźmińska gra oficjalnie zapowiedziana

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android