0

Mieliście okazję przeczytać na łamach MobileWorld24.pl w ostatnim czasie recenzje dwóch kamer do smart home od TP-Linka czyli Tapo C100 oraz Tapo C200. Teraz przyszła kolej na ostatni sprzęt z tej rodziny, który jest dostępny w Polsce. Mam na myśli inteligentną wtyczkę czyli TP-Link Tapo P100. Jak sprawuje się w praktyce? Jakie ma funkcje? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka

Podobnie jak to ma miejsce w przypadku pozostałych urządzeń chińskiego producenta tak i tutaj zastosowano standardowe kolory czyli biel i błękit, które przeważają w przypadku opakowania Tapo P100. Samo pudełko jest naprawdę niewielkich rozmiarów, bowiem prócz samej wtyczki znajdziemy jedynie zestaw papierologii. W przypadku takiego urządzenia do szczęścia nam nie jest nic więcej potrzebne.

Design oraz jakość wykonania

To co pozytywnie zaskakuje w przypadku tego inteligentnego gniazdka to, kompaktowe rozmiary. Do tej pory miałem okazję sprawdzać kilka podobnych rozwiązań, które były znacznie większe od gniazdek, do których je przyłączałem. Nie wyglądało to wówczas najlepiej, a dodatkowo wymagało ekwilibrystyki by wszystko podłączyć jak należy. W przypadku Tapo P100 problem nie istnieje. Gniazdko jest małe i lekkie. Co jest dużym plusem. W całości zostało wykonane z białego plastiku, który dodatkowo jest matowo wykończony. Materiały są dobrej jakości, nawet pod większym naciskiem nie ma szans by elementy się uginały czy nieprzyjemnie skrzypiały. Pod względem designu nie mam uwag, całość wygląda nowocześnie i z całą pewnością nie powinna szpecić salonu czy innego pokoju w domu. Pod względem jakości wykonania i designu nie mam uwag. Całość wykonana jest z materiałów dobrej jakości, a przy tym wygląda po prostu dobrze.

Od frontu otrzymujemy standardowe gniazdko elektryczne z uziemieniem. W górnym lewym rogu z kolei mamy diodę informującą o statusie połączenia wtyczki. Natomiast na lewej krawędzi znajdziemy klawisz power. Więcej elementów w przypadku tego rozwiązania nie znajdziemy na wtyczce.

Oprogramowanie

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku pozostałych smart urządzeń TP-Linka do konfiguracji i działania inteligentnej wtyczki potrzebujemy aplikację Tapo. Znajdziecie ją zarówno w sklepie Google Play jak i Apple App Store za darmo. Dodatkowo komunikuje się z nami w języku polskim, więc językowa bariera nie istnieje. W przeciwieństwie do poprzednich rozwiązań, tutaj do parowania i konfiguracji wykorzystywany jest Bluetooth w telefonie, a później dopiero jest przełączany na Wi-Fi. Całość pod tym względem działa dobrze. W przypadku opcji związanych z samym sterowaniem wtyczką jest ich kilka. Możemy ustalać konkretne harmonogramy, sprawdzać czas działania, czy również komunikować się głosowo przy pomocy asystentów głosowych Google jak i Amazonu. To ostatnie rozwiązanie nie jest szczególnie rozbudowane, ale kilka opcji głosowych jest dostępnych. Szkoda, że oprogramowanie nie wspiera pełnej automatyki. W zakładce aplikacji nazywa się to Inteligentne działania, ale pojawia się komunikat „Ten firmware nie jest obsługiwany”. Z minusów związanych z tą wtyczką można zaliczyć brak możliwości monitorowania zużycia prądu, co by dało spore możliwości monitorowania wydatków na prąd w przypadku domu/mieszkania. Pełen opis aplikacji Tapo znajdziecie pod linkiem w recenzji kamery smart home Tapo C200.

Podsumowanie

To co może się podobać w przypadku najnowszej inteligentnego gniazdka to jego kompaktowe rozmiary i przyjazna aplikacja. Cena również przyjazna, za około 50 zł otrzymujemy solidne urządzenie, które bez przeszkód możemy dołączyć do naszego ekosystemu smart home.

Nowe telewizory od OnePlus – będzie ciekawie!

Wcześniejszy wpis

Xiaomi Redmi Note 9 Pro – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Akcesoria