0

Huawei P40 Pro stał się drugą flagową ofiarą wojny handlowej między rządem Stanów Zjednoczonych, a Chin. Tak jak w serii Mate 30, zabrakło tutaj usług od Google. Mimo iż zainstalowanie ich nie jest żadnym wyzwaniem, wiele osób postanowiło zrezygnować z nowych urządzeń tego producenta. Mnie to nie zniechęciło i P40 Pro stał się smartfonem, z którego korzystam na co dzień. Zapraszam do mojej recenzji tego modelu!

Zawartość pudełka oraz specyfikacja.

Huawei P40 Pro dotarł do mnie w dosyć standardowym a zarazem eleganckim pudełku znanym już od lat u flagowców z linii P. W zestawie otrzymujemy bardzo szybką 40 – watową ładowarkę, kabel USB-C, silikonowe etui sygnowane logiem producenta, słuchawki oraz sam telefon.Na pokładzie znalazła się pełna flagowa specyfikacja. Topowy procesor Kirin 990 ze zintegrowanym układem 5G, 8GB pamięci operacyjnej RAM, a także 256 GB pamięci wewnętrznej. Na froncie mamy duży, płynny wyświetlacz 6.58 cala, z 90 Hz odświeżaniem. Energii dostarcza sporego rozmiaru bateria o pojemności 4200 mAh. Kompletu dopełnia poczwórny aparat na pleckach urządzenia, oraz podwójna kameka do selfie. Poniżej znajdziecie tabelkę z pełną specyfikacją urządzenia.

Design oraz jakość wykonania

Podczas pierwszego spotkania z tym telefonem największą uwagę zwróciłem na czterostronnie zagięte krawędzie ekranu, piękny kolor i niemałego rozmiaru wysepka na aparaty (choć wbudowane w nią funkcje to usprawiedliwiają). Ciekawym i nowym elementem jest wcześniej wspominany ekran. Dzięki mocno zaokrąglonej krawędzi u dołu ekranu, wszystkie interakcje, swipe’nięcia i gesty wykonuje się dużo wygodniej oraz płynniej. Jakość wykonania jest świetna, a wygląd zachwyca i dzięki wspomnianym krawędziom wydaje się być jeszcze bardziej nowoczesny. Ekran to 6.58 calowy OLED z wysokim odświeżaniem 90 Hz, które stało się standardem w tej półce cenowej. Ramki są bardzo cienkie, a przód wypełniony w 92 procentach ekranem. Sam smartfon jest dosyć ciężki (209g), lecz to przez duży rozmiar sensorów aparatów, baterii  a także wysokiej jakości użytych materiałów. Jak każdego roku Huawei stworzył gamę pięknych kolorów dla swoich urządzeń. W moje ręce wpadła wersja Ice White, która w polskich sklepach nazywana jest po prostu perłowym. Zależnie od światła widzimy różne barwy: biały, srebrny, błękitny, pomarańczowy  a nawet fioletowy.  Na zdjęciach ta wersja kolorystyczna wypada bardzo dobrze, ale mogę Was zapewnić, że na żywo robi jeszcze większe wrażenie.

Na froncie otrzymujemy wcześniej wspominany wyświetlacz 6.58 cala, czterostronnie zaoblone krawędzie, oraz wycięcie na kamerki do selfie i czujniki do bezpiecznego systemu odblokowywania twarzą. Po lewej stronie mamy samą ramkę, a po prawej znajdziemy przyciski do zmiany głośności, oraz zasilania z ciekawym czerwonym akcentem w środku. Na dolnej krawędzi znajdziemy pojedynczy głośnik multimedialny, hybrydowy slot na kart SIM, mikrofon oraz złącze USB-C.  Na górnej krawędzi mamy diodę podczerwieni, oraz drugi z mikrofonów. Jedyne czego mi tu brakuje to głośników stereo, ale jest to prawdopodobnie kwestia patentowa, więc Huawei prędko ich nie zastosuje.

Ekran

Jak wspominałem, w P40 Pro został zaimplementowany duży ekran 6.58 cala, wykonany w technologii OLED, którego maksymalna rozdzielczość wynosi 1200 x 2640 pikseli a zagęszczenie 441 ppi. Ramki wokół wyświetlacza są bardzo wąskie, o czym świadczy 92 procentowy stosunek ekranu, do całego rozmiaru przedniego panelu. Kolory są świetnie odwzorowane oraz bardzo soczyste. Jak przystało na telefon flagowy w 2020 roku, P40 Pro został wyposażony w 90Hz odświeżanie ekranu, co potęguje bardzo dobre odczucia z używania tego smartfona. Mamy także opcje włączenia Always On Display, dzięki czemu na ekranie cały czas będzie wyświetlana godzina, data i najnowsze powiadomienia. Dodatkowo na przednim panelu fabrycznie mamy założoną folie, która ochroni nasz ekran przed drobnymi zarysowaniami. 

Aparat

Od lat seria P od Huawei’a jest w światowej czołówce najlepszych foto smartfonów. Dzięki partnerstwie z fotograficzną firmą Leica, zyskali wysokiej klasy system, jak i sprzęt. P40 Pro nie odbiega od tej tradycji. Zdjęcia i wideo wykonane tym smartfonem są najlepsze w swojej klasie. Niezależnie od warunków otrzymujemy niesamowicie dobre rezultaty. Śmiało można stwierdzić, że jest on w stanie zastąpić wszelkie aparaty kompaktowe.

Huawei zaopatrzył swojego nowego smartfona w cztery obiektywy na plecach, oraz dwa na froncie. Wszystkie wykorzystują nowy układ pikseli RYYB zamiast RGB, dzięki czemu do matrycy dociera 40% więcej światła. W skład tych pierwszych wchodzi: główny 50 Mpx, ultraszerokokątny filmowy 40 Mpx, teleobiektyw 12 Mpx, oraz sensor 3D przeznaczony do pomiaru głębi. Na froncie znalazł się główny obiektyw 32 Mpx, oraz aparat do pomiaru głębi i czujniki do bezpiecznego odblokowania twarzy – i to wszystko w dosyć małym „opakowaniu”. Da się? Da… (ucz się Apple). Kolejnym postępem jest wprowadzenie nagrywania w 4K 60 klatek na sekundę. Wisienką na torcie jest slow motion w 7680 klatkach na sekundę. Dzięki niemu otrzymujemy obraz zwolniony aż o 256 razy. Poniżej zamieszczam zdjęcia wykonane tym sprzętem.

Oprogramowanie aparatu również uległo dużej zmianie. Zamiast przestarzałego systemu, znalazł się tutaj nowoczesny, intuicyjny oraz prosty w obsłudze software. Poniżej zamieszczam screen’y z nowej wersji oprogramowania aparatu.

Oprogramowanie

Od naszej zeszłorocznej recenzji Huawei’a P30 Pro w autorskiej nakładce EMUI chińskiego producenta bardzo dużo się zmieniło pod względem wyglądu, jak i wygody korzystania. Całość opiera się na Androidzie 10 AOSP (android open source project), czyli bez usług od Google. Cała ta sytuacja jest spowodowana wojną handlową miedzy rządem USA a Chin. Największą ofiarą tego konfliktu padł właśnie Huawei. Chiński producent jednak się nie poddał, zmobilizował swoje zespoły deweloperskie i regularnie prezentuje nowe rozwiązania, a także aplikacje na sklepie AppGallery.  Osobiście usługi giganta z Mountain View udało mi się zainstalować w niespełna 10 minut i sądzę, że każdy z Was sobie by z tym poradził. Od tego czasu nie napotkałem żadnego problemu, czy ścięcia usług Google, co potwierdza, że instalacja przebiegła pomyślnie. Wśród preinstalowanych od nowości aplikacji znajdziemy same najbardziej użyteczne, obyło się bez żadnych tzw. „śmieci”.

Bateria

Huawei P40 Pro został wyposażony w ogniwo o pojemności 4200 mAh – tyle samo co w jego poprzedniku. Jak na swój rozmiar i wagę nie jest to wielkie osiągniecie, ale dzięki świetnej optymalizacji systemu i energooszczędnym podzespołom w zupełności to wystarcza. Przy ekstremalnym użytkowaniu, pełna bateria wystarczy nam bez problemu na ponad cały dzień. Jest to bardzo dobry wynik, z uwagi na odświeżanie 90 Hz, oraz wysoką rozdzielczość ekranu. W zestawie otrzymujemy bardzo szybką, czterdziestowatową ładowarkę, która napełni nam cale ogniwo w niespełna 50 minut. Na pokładzie znalazło się również 27 – watowe lądowanie indukcyjne, oraz 15 – watowe ładowanie zwrotne. W tej kategorii trudno znaleźć jakąś wadę, ponieważ mamy wszystko czego można sobie wymarzyć.

Czytniki biometryczne

W przypadku czytników biometrycznych otrzymujemy czytnik linii papilarnych, oraz bezpieczne odblokowywanie skanem twarzy. Oba sposoby działają błyskawicznie i nieomylnie. Podczas użytkowania tego smartfona, czytnik nigdy nie miał problemów ze znalezieniem odcisku, a odblokowywanie twarzą działało pod dużymi kątami i tak jak wcześniej wspominałem było niezawodne. W mojej opinii takie rozwiązanie, kiedy użytkownik może sobie wybrać w jaki sposób chce odblokowywać telefon jest najlepsze i zasługuje na dużą pochwałę dla chińskiego producenta.

Multimedia

W przypadku tej kategorii otrzymujemy praktycznie „full zestaw”. Duży ekran OLED o wysokiej rozdzielczości, bardzo dobrej jakości głośnik, świetne audio przez Bluetooth, czy USB-C. Jedyne moje zastrzeżenie to brak głośników stereo, choć pojedynczy i tak bardzo dobrze sobie radzi. Jak w prawie wszystkich flagowych smartfonach od conajmniej dwóch lat nie znajdziemy tutaj wyjścia słuchawkowego mini jack 3.5 mm. Świetnym dodatkiem jest to, że po zakupie telefonu otrzymujemy 6 miesięcy bezpłatnej subskrypcji Tidal Hi-Fi, oraz kupony na filmy w Huawei Video o wartości 150 zł. Ogółem w tej kategorii jest bardzo dobrze, z malutkim przymróżeniem oka.

Wydajność

Jak w każdym flagowym modelu Huawei’a, wydajność stoi na bardzo wysokim poziomie. Kirin 990 oraz 8 GB pamięci RAM zapewni bardzo dużą wydajność w grach i nie tylko. Ten zestaw oferuje nam spore zapasy mocy obliczeniowej, które wystarczą na kilka następnych lat. Ani razu podczas używania tego urządzenia, nie spotkałem się ze spadkami wydajności, zacięciami czy jakimikolwiek innymi problemami. Nie znajduję się on w Top 3 najlepszych smartfonów w testach syntetycznych, ale to nie chodzi o wynik w Benchmark’u, tylko o faktyczną codzienną wydajność, którą na pewno tutaj znajdziemy. Poniżej zamieszczam screen’y z poszczególnych testów syntetycznych, wykonanych na P40 Pro.

Łączność oraz jakość rozmów

Ta kategoria jest kolejną, bardzo mocną stroną P40’tki. Mamy tutaj każde możliwe rozwiązanie, którego można zapragnąć. Na początek moduł 5G. Ten model jest jedyny z którego można skorzystać z sieci nowej generacji, dzięki wyłączności w sieci Plus. Znajdziemy tutaj także Bluetooth 5.1, WiFi szóstej generacji, NFC, eSIM, USB OTG, a nawet diodę podczerwieni do sterowania telewizorami, czy innymi akcesoriami domowymi. Wszystko działa idealnie, elektroniczna karta SIM jest bardzo prosta w konfiguracji, a audio poprzez Bluetooth jest bardzo wysokiej jakości. Ani razu nie pojawiły się żadne zawieszenia wymienionych wcześniej modułów. Warto dodać, że Huawei postanowił zaimplementować hybrydowy układ dual SIM, dzięki czemu bez problemu zmieścimy dwie karty SIM, lub jeden eSIM oraz jedną kartę SIM, a nawet kartę pamięci w nowym standardzie od Huawei’a – nano memory. Pod spodem zamieszczam zrzuty ekranu z testów poszczególnych sieci i modułów.

Podsumowanie

Huawei P40 Pro to bardzo dobry smartfon, z jedną liczącą się wadą. Brak usług Google to dość poważny problem, z uwagi na to ile osób ich używa. Mimo iż z zainstalowaniem nie miałem żadnych problemów, wiele osób może odstraszyć ich brak. Za równowartość 4299 zł otrzymujemy w pełni kompletny telefon jak na standardy 2020 roku. Świetnym dodatkiem ze strony producenta jest Huawei Watch GT 2e (recenzja ukaże się niebawem), którego otrzymujemy za złotówkę przy zakupie smartfona. Jeżeli nie odstrasza Was brak Google Mobile Services, w pełni polecam wam ten telefon i jestem pewien, że będziecie z niego zadowoleni!

Huawei P40 Pro

9.5

Zalety
  • Świetne wykonanie
  • Najlepszy w swojej klasie aparat
  • Wydajny procesor
  • Ekspresowe ładowanie przewodowe i indukcyjne
  • Etui w zestawie
  • Prężnie rozwijające się usługi Huawei Mobile Services
  • Wysokiej jakości audio
Wady
  • Brak usług Google
  • Brak głośników stereo

Nowy gracz na gamingowym rynku mobilnym jeszcze w lipcu – Lenovo Legion

Wcześniejszy wpis

Realme 6 Pro – recenzja

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać