0

Chińska marka Realme nie jest szczególnie znana w Polsce. Nie jestem tym faktem zaskoczony, ale wynika to z kilku rzeczy. Po pierwsze telefony tej marki zadebiutowały na naszych rodzimych półkach dosłownie kilka dni temu, a modeli jak na razie jest raptem kilka. To na szczęście szybo się zmienia i powoli pojawiać się będą kolejne urządzenia. Sumarycznie do naszej redakcji trafiły trzy modele Realme 6, Realme 6 Pro a także flagowiec, którego miałem okazję testować Realme X50 Pro. Czy ten smartfon wart jest uwagi? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Pierwsze co rzuca się w oczy w przypadku tego sprzętu to kolor opakowania. Zostało one wykonane z jaskrawożółtego kartonu. Jest to dosyć nietypowe rozwiązanie tym bardziej, że mimo wszystko producenci flagowych smartfonów starają się celować w rozwiązanie bardziej eleganckie i stonowane pod względem kolorystycznym. Co znajdziemy w środku pudełka? Oczywiście prócz samego urządzenia, również ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C, do tego dochodzi proste silikonowe etui. Niestety Ci z Was, którzy oczekiwali chociaż podstawowego zestawu słuchawkowego mogą czuć się rozczarowani. Takowego nie znajdziecie wraz z Realme X50 Pro.

Co do specyfikacji jak przystało na flagowy model otrzymujemy „full serwis”. Czyli przede wszystkim duży wyświetlacz o przekątnej 6,44 cala. Do tego aktualnie najmocniejszy układ czyli Snapdragon 865 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 256 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. Całość dodatkowo wyposażona w baterię o pojemności 4200 mAh, poczwórny główny aparat i podwójną kamerkę do selfie. Specyfikacja flagowca z prawdziwego zdarzenia. Poniżej znajdziecie tabelkę z pełną specyfikacją urządzenia.

realme x50 pro specyfikacja

Design oraz jakość wykonania

Ciężko aktualnie coś konkretnego wymyślić jeśli chodzi o design nowych smartfonów. Większość bazuje na sprawdzonych wzorcach. W przypadku Realme X50 Pro nie znajdziemy żadnych konkretnych fajerwerków, ale z drugiej strony jest kilka rozwiązań, które mogą się podobać. Pierwsze co rzuca się w przypadku tego modelu to jego gabaryty. Jest całkiem spory i ciężki. Ekran mamy duży 6,44 cala, jednak ramki nie są aż tak małe jakby się mogło początkowo wydawać. Drugi element, który będziemy odczuwać przy dłuższym korzystaniu z telefonu to z całą pewnością jego ciężar. Smartfon jest dosyć ciężki i przy tym niezbyt smukły. Producent zastosował kilka sztuczek, które kryją jego gabaryty, chociażby mocno zaoblone krawędzie urządzenia. Co do jakości wykonania poszczególnych elementów urządzenia nie mam żadnych zastrzeżeń. Nawet pod większym naciskiem nie ma mowy, by cokolwiek skrzypiało, czy znacznie się uginało. Jednak w całej konstrukcji największe wrażenie robi sam kolor. W przypadku testowanego modelu mamy do czynienia z czerwoną obudową, ale nie jest to standardowe wykończenie. Po pierwsze w zależności od światła mieni się i przechodzi w różne odcienie aż do miedzianego. Zdjęcia pokazują tylko fragment tego efektu, a na żywo całość wygląda naprawdę świetnie. Nie wiem dokładnie czy taki sam efekt towarzyszy drugiej wersji kolorystycznej tego modelu, czyli zielonej, jeśli tak całość powinna wyglądać równie ciekawie.

Od frontu otrzymujemy wcześniej wspomniany duży 6,44 calowy wyświetlacz. Nad nim mamy podwójny aparat do selfie, głośnik do rozmów. Niestety diody powiadomień tutaj nie uświadczymy, ale w opcjach telefonu możemy włączyć funkcję, która zamieni krawędzie wyświetlacza w system powiadomień. Jednak jak to bywa w przypadku tego typu rozwiązań najwięcej elementów pojawia się na krawędziach telefonu. Na prawej mniej więcej na środku znajdziemy klawisz power, a vis a vis dwa osobne przyciski służące regulacji głośności. Na dolnej krawędzi mamy wyjście USB typu C, mikrofon, głośnik multimedialny oraz tackę na kartę SIM. Natomiast na górnej znajdziemy drugi z mikrofonów. Z elementów, które brakuje to zdecydowanie wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm, a także wodoszczelności. Te dwa elementy najczęściej również pomijane są przez inne flagowe modele, które są zauważalnie droższe od Realme X50 Pro, więc trudno je zaliczyć do poważnych minusów.

Ekran

Tak jak wspomniałem wcześniej ekran jest całkiem sporych rozmiarów, bo o przekątnej 6,44 cala. Jest on wykonany w technologii Super AMOLED i pracuje w maksymalnej rozdzielczości 1080×2400 pikseli co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 409 ppi. Ramki wokół wyświetlacza nie są wąskie. Szczególnie dolna ma tak zwany duży podbródek. Przez to sumarycznie ekran zajmuje nieco ponad 84% powierzchni frontu całego urządzenia. Wynik przyzwoity, choć do czołówki, która ma blisko 10% lepszy współczynnik sporo brakuje. Co do jakości wyświetlanego obrazu nie mam większych uwag. Zastosowano Super AMOLED, więc w podstawowym trybie kolory są soczyste i dobrze odwzorowane. W ustaniach urządzenia można znaleźć kilka opcji związanych z ekranem, które umożliwią dostosowanie wyświetlanego obrazu do swoich preferencji. Dodatkowo możemy ekran wykorzystać jako diodę powiadomień. Dzięki tej opcji krawędź podświetla się w zależności od wersji na różne kolory. Na plus w przypadku tego modelu można zaliczyć, że został wyposażony w ekran o odświeżaniu 90 Hz co daje efekt płynnych animacji, choć z drugiej strony odbija się na długości działania na jednym ładowaniu. Z dodatków, które zostały zaimplementowane w telefonie to mamy Gorilla Glass 5 generacji, szkło chroniące przed zarysowaniami. Również powierzchnię antyrefleksową, dodatkowo na ekranie firmowo mamy założoną folię na ekran, więc tutaj nie musimy jej dokupować po zakupie urządzenia. Co zawsze ogranicza nasze koszty. Pod względem samego ekranu Redmi X50 Pro wypada dobrze jak na flagowca, choć do czołowych rozwiązań nieco brakuje. Szkoda, że nie zdecydowano się na bardziej bezramkowy charakter całego urządzenia, wówczas efekt związany z dużą taflą ekranu byłby jeszcze lepszy.

Bateria

Realme X50 Pro zostało wyposażone w ogniwo o pojemności 4200 mAh. Zakładając gabaryty urządzenia i jego wagę nie wydaje się dobrym wynikiem. Bo mimo wszystko producentom takim jak Xiaomi udaje się upchnąć w smuklejszą obudowę ogniwo o pojemności 5000 mAh, a osobiście liczyłem że mamy tutaj coś koło 6000 mAh. Niestety takie ogniwo przynosi ze sobą dosyć przeciętne osiągi na jednym ładowaniu. Tak na dobrą sprawę standardowo mamy około dnia działania i ciężko będzie wyciągnąć coś więcej. Na szczęście dla nas szybko naładujemy to urządzenia, bowiem Realme zaimplementowało technologię szybkiego ładowania, która wyciąga nawet 65 W mocy, co daje bardzo dobre efekty. W praktyce telefon powinniśmy do pełna naładować w około 45 minuty. Dodatkowo producent zainstalował w swoim flagowcu specjalne technologie chłodzące, które w przypadku ładowania urządzenia pełną mocą bardzo dobrze odprowadza ciepło przez co telefon się nie nagrzewa. Standardowo już Realme zaimplementowało wyjście USB typu C, a do samej baterii nie mamy dostępu co nie jest żadnym zaskoczeniem. Dodam na koniec, że do minusów trzeba zaliczyć brak ładowania indukcyjnego i zwrotnego. Niby niezbyt duże minusy, ale z całą pewnością trzeba je odnotować.

Aparat

W przypadku najnowszego flagowca chińskiego producenta mamy do czynienia z poczwórnym głównym obiektywem, a także podwójnym przednim. Zacznijmy może od drugiego zestawu, czyli podwójnego. Tutaj mamy matrycę 32 Mpx i szerokokątny 8 Mpx. Pierwszy z nich to optyka od Sony IMX616, drugi GalaxyCore GC8054. Zdjęcia robione przy pomocą tego aparatu wyglądają przyzwoicie i raczej są dodatkiem do głównych obiektywów. Przy gorszym oświetleniu zdjęcia wyglądają już mocno przeciętnie i pojawia się duża ilość szumów. Jeśli natomiast chodzi o główne obiektywy to tutaj mamy obiektywy 64 Mpx, 12 Mpx, 8 Mpx oraz 2 Mpx. Pierwszy główny, drugi teleobiektyw, trzeci szerokokątny oraz czwarty portretowy do głębi. Zestaw robi dobre zdjęcia, choć do czołówki smartfonów jeszcze zdecydowanie brakuje. Mam wrażenie, że dużo roboty w przypadku zdjęć robi sama sztuczna inteligencja i oprogramowanie, która mocno podbija efekt samych zdjęć. Przy dobrym oświetleniu szczególnie 64 Mpx oczko robi dobre zdjęcia i w sumie niewiele elementów jest do których można się przyczepić. Jednak gdy porównamy do innych flagowców widać jednak różnicę w jakości. A gdy zaczniemy robić zdjęcia w nocy to tutaj pokazuje się nam pięta Achillesowa całego zestawu. Duża ilość szumów, kolory słabo odwzorowane kolory to najpoważniejsze problemy zdjęć nocnych w Realme X50 Pro. Pozostałe aparaty w porównaniu do 64 Mpx jednostki zauważalnie odstają i to niestety widać. W przypadku zdjęć nocnych to jeśli już to tylko główną jednostką warto robić fotki. W przypadku nagrań wideo to prezentują poziom podobny do zdjęć. Mamy płynne nagrania, choć opcji związanych z samym nagraniem nie jest zbyt dużo. Chociażby jeśli chodzi o nagrywanie mamy maksymalnie 4K w 30 klatkach na sekundę, brakuje chociażby 60 klatek na sekundę, nie mówiąc już o innych możliwościach. Pokaz możliwości aparatów możecie zobaczyć poniżej w galerii.

Oprogramowanie

Realme X50 Pro działa pod kontrolą najnowszej wersji systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 10. Dodatkowo mamy pakiet zabezpieczeń datowany na marzec bieżącego roku, czyli do najnowszych majowych nieco brakuje. Całość jednak została przykryta pod autorską nakładką ColorOS 7.1, która notabene na pierwszy rzut oka znacząco się nie różni od zwykłej wersji Androida. Owszem jest trochę nowości, ale ukryte są pod maską smartfona. Przede wszystkim związane z personalizacją ekranu, mamy też tryb ciemny, który działa na całym systemie. Opcji personalizacji jest całkiem i w wielu aspektach mamy kontrolę nad urządzeniem. Wśród preinstalowanych aplikacji na szczęście mamy tylko najbardziej podstawowe od amerykańskiego giganta z Mountain View plus kilka dodatkowych takich jak Netflix, Office Suit, le nie ma wśród nich takich, które byłyby nieprzydatne.

Czytniki Biometryczne

W przypadku czytników biometrycznych otrzymujemy przede wszystkim czytnik linii papilarnych. Na siłę można dodać jeszcze system rozpoznawania twarzy, ale ciężko zaliczyć ten element do typowego zabezpieczenia biometrycznego. Zacznijmy od czytnika linii papilarnych. Ten jest zintegrowany pod ekranem i działa dosyć kapryśnie. Zdarza się tak, że dopiero za którymś podejściem uda się odblokować ekran, na szczęście takie sytuacje są rzadko. Myślę, że też problem zostanie rozwiązany przy okazji kolejnej aktualizacji systemu. Proces konfiguracji przebiega standardowo i niczym szczególnym się nie wyróżnia na tle innych rozwiązań. Co do odblokowania ekranu przy pomocy twarzy to tutaj całość działa sprawnie, ale jak to miało miejsce przy okazji wcześniejszych recenzji pisałem to element który można używać jako dodatek, a nie zabezpieczenie, które jest pewnym zabezpieczeniem telefonu.

Multimedia

W przypadku części multimedialnej telefonu otrzymujemy całkiem przyjemny zestaw. Mamy duży 6,44 calowy wyświetlacz Super AMOLED. Do tego dochodzą głośniki stereo, które są dosyć niepozorne, ale działają naprawdę bardzo dobrze. Brakuje w sumie najbardziej wyjścia słuchawkowego mini jack 3,5 mm, więc tutaj trzeba się posłużyć albo przejściówką z USB typu C, albo słuchawkami bezprzewodowymi. Sam miałem okazję korzystać z drugiej wersji i całość sprawdzała się dobrze, ale bez żadnych fajerwerków. Telefon pod względem multimedialnym oferuje większość rozwiązań znanych z innych flagowców i tutaj nie mogę narzekać na żaden z elementów. To po prostu solidny smartfon multimedialny bez dodatkowych bajerów.

Gry oraz wydajność

Pod względem wydajności otrzymujemy absolutną czołówkę, czyli Snapdragona 865 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM. Całość na co dzień sprawdza się bez zarzutów. Wszystkie aplikacje uruchamiają się bez zbędnej zwłoki. Również nie dostrzegłem problemu w czasie grania w najnowsze tytuły, miałem między innymi na tapecie Call of Duty Mobile czy naszą rodzimą produkcję Bladebound. Myślę, że taki zestaw czyli Snapdragon 865 wraz z 12 GB pamięci operacyjnej RAM będzie służył naprawdę dobrze przez następne lata z całkiem sporym zapasem mocy obliczeniowej. Wyniki poszczególnych benchmarków znajdziecie w galerii poniżej, ale również one sugerują, że jest to model, który plasuje się w czołówce smartfonów jeśli chodzi o wydajność.

Łączność oraz jakość rozmów

Realme X50 Pro to smartfon w którym upakowano tak na dobrą sprawę niemal wszystkie możliwe rozwiązania związane z łącznością bezprzewodową. Po pierwsze moduł 5G, dzięki któremu możemy wyciągnąć naprawdę świetne wyniki z transmisją danych, ale tutaj trzeba wziąć pod uwagę że jak na razie tylko Plus uruchomił 5G i to w największych kilku miastach, więc jak na razie ten element nie jest szczególnie potrzebny i wykorzystywany na co dzień. Co innego jeśli chodzi o pozostałe moduły, Bluetooth 5.1, Wi-Fi 6, NFC czy USB OTG. W sumie do pełni szczęścia brakuje jedynie portu podczerwieni, który jest coraz rzadziej implementowany do smartfonów. W przypadku kultury działania poszczególnych modułów nie mam zastrzeżeń. Nie pojawiały się żadne zawieszenia związane z tymi modułami. Warto nadmienić, że model ten ma tylko jeden slot na kartę SIM, co dla wielu może być sporym problemem. W przypadku jakości rozmów nie mam uwag, całość sprawowała się pod tym względem bez zarzutów.

Podsumowanie

Realme X50 Pro to jeden z najtańszych, aktualnie flagowców. Za 3500 zł otrzymujemy solidny smartfon, który ma bardzo dobrą specyfikację. Nieco niedomaga pod względem aparatów, ale zdecydowanie nadrabia to odpowiednią wydajnością. Z największą z wad to wsparcie tylko dla jednej karty SIM, czy brak wyjścia słuchawkowego i dla części ciężar urządzenia. Resztę minusów nie jest już tak znacząca, choć warta odnotowania. Dla tych, którzy chcą telefon super wydajny, ale z drobnymi mankamentami w bardzo dobrej cenie Realme X50 Pro może być ciekawą alternatywą dla rozwiązań Xiaomi czy Huawei.

Realme X50 Pro

8.5

Zalety
  • Bardzo dobre wykonanie
  • Świetna wydajność
  • Etui w zestawie
Wady
  • Brak wyjścia słuchawkowego 3,5 mm
  • Waga
  • Brak ładowania indukcyjnego

HomePod – recenzja inteligentnego głośnika od Apple

Wcześniejszy wpis

Orange uruchamia komercyjną sieć 5G w Polsce. Na początek 4 miasta.

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony