0

W zeszłym roku jednym z moich pretendentów do miana najmocniejszego smartfona roku był Samsung Galaxy Note10+. Model ten zachwycał pod wieloma względami i nadal jest świetnym wyborem zakupowym. Jednak już coraz bliżej widać na horyzoncie premierę jego następców. 

Zeszłoroczna seria rysiowych flagowców od Samsunga rozmnożyła się do dwóch modeli – bazowego i drugiego z dopiskiem „plus”. Podstawowy model nie spotkał się ze zbyt optymistycznymi recenzjami z powodu sporego „odchudzenia” względem większego brata. Note10+ w naszym teście zachwycił przede wszystkim przepięknym designem, ekranem i ogromnym zapasem mocy obliczeniowych. Dodając do tego unikalny na rynku S Pen, Note10+ stał się praktycznie kompletnym „kombajnem multimedialnym”.

W 2020 roku seria Galaxy S zyskała trzy modele zamiast dwóch, jak dotychczas, a podobnie zapewne będzie z serią Note. Z tego powodu dzisiejsze spekulacje odnoszą się najprawdopodobniej do środkowego w hierarchii producenta modelu – Samsunga Galaxy Note20+. Do tej pory pisaliśmy już sporo o specyfikacji serii – w szczególności zaskoczyć powinna nas flagowa wydajność, wyprzedzająca dotychczasowych konkurentów. 

Galaxy Note20+ został zauważony w bazie danych agencji certyfikującej 3C – zyskał on numer modelowy SM-N9860. Smartfon będzie posiadać duży wyświetlacz o przekątnej 6,87-calowy, a wykonany będzie w technologii Dynamic AMOLED. Swoją drogą, patrząc na jego przekątną ciekaw jestem jak wielki będzie Note20 Ultra. Jego rozdzielczość będzie wynosić 3096 x 1444 pixeli, oraz będzie odświeżany w wysokiej częstotliwości 120 Hz. 

Zaskoczyć ma nas aparat – w tym wypadku potrójny, ozdobiony prostokątną wyspą. Główny obiektyw będzie prawdopodobnie miał rozdzielczość 108 Mpx, a jednym z dodatkowych obiektywów ma być teleobiektyw o rozdzielczości 64 Mpx. Smartfon zasili bateria 4500 mAh, ładowana za pomocą szybkiej ładowarki 25 W. Note20+ będzie również posiadać łączność 5G. 

Premiera nowych flagowców z serii Galaxy Note oczekiwana jest na sierpień. Do tej pory na pewno poznamy więcej informacji o pozostałych modelach. 

Źródło: gsmarena.com 

Ekrany OLED w nowych iPhone’ach nie tylko od Samsunga?

Wcześniejszy wpis

iPhone 11 – koronawirus mu niestraszny

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android