ArtykułyNewsy

Pierwsze MacBooki z procesorami ARM prawdopodobnie już w 2021

0

Migracja z architektury x86-64 do ARM jest zmianą, o której w świecie komputerów mówi się od jakiegoś czasu. Da nam to dużo, ale przesiadka nie jest łatwa. Windows 10 w wersji ARM nie pomógł laptopom z procesorami ARM zaszaleć na rynku. Daniejsze przecieki dotyczące planów giganta z Cupertino zdaje się potwierdzać Mark Gurman z Bloomberg. Apple może pracować nad trzema  procesorami opartymi o Apple A14 Bionic, które ujrzymy w tegorocznych iPhone’ach we wrześniu. Chipy mają być wykonane w 5nm procesie litograficznym, a ich produkcją zająć się ma TSMC. Pierwszy z nich ma być 12-rdzeniowy, 8 rdzeni wysoko-wydajnościowych i 4 energooszczędne. Po raz pierwszy system macOS na urządzeniu z -procesorem ARM zobaczymy już w 2021 roku.

Fakt przygotowywania aż trzech układów może oznaczać, że przejście zacznie się na poziomie jednego urządzenia, ale będzie dotyczyć kilku linii Mac’ów. Apple chce, aby porzucenie Intela nie było nagłe, a płynne, podobnie jak w latach 2006-2007 gigant porzucał architekturę PowerPC na rzecz układów Intela. Produkowano w tych latach zarówno urządzenia pracujące na procesorach PowerPC oraz tych Intel’a. Steve Jobs na konferencji WWDC 2005 ujawnił, że Apple kilka lat wstecz tworzyło swój system także w wersji dla układów Intel’a. Bardzo możliwe, że tym razem sytuacja wygląda podobnie i macOS od kilku wersji wstecz był przygotowywany w osobnej wersji do pracy na procesorze ARM. Intel ma problemy w tworzeniu układów o większej różnicy mocy obliczeniowej. W ciągu kilku ostatnich lat mocno się na nich odbił, bo sytuację wykorzystał AMD, podbijając rynek nową serię Ryzen. Być może przez te kłopoty Apple zdecydowało się wejść na głębszą wodę i przesiąść się na coś nowego.

Kontrola nad wzrostem wydajności układów, ujednolicenie ekosystemu Apple i odróżnienie od konkurencji to część zalet wiążących się ze zmianą architektury. Taka zmiana może stanowić poważny problem dla osób korzystających z Hackintosh’ów, ale jest to może zaletą jedynie dla Apple. Jedna architektura na iPhone’ach i Mac’ach umożliwi ujednolicenie aplikacji dla całego ekosystemu. Rok temu przy okazji premiery systemu macOS 10.15 Catalina gigant przedstawił Project Catalyst, pozwalający na przenoszenie aplikacji na inną platformę. Przecieki mówiące o pojawieniu się Xcode i być może w przyszłości innych Pro aplikacji na iPad’ach zdają się pasować tutaj. To w końcu też już jest tworzenie aplikacji w architekturze ARM. Budowa systemu i aplikacji nie będzie jednak taka prosta, a rzeczywistość może okazać się krucha. Nie wiemy jak na nowej platformie mogą aplikacje i sam system działać. Co myślicie o takiej migracji? To dobry pomysł?

Źródło: Bloomberg

Xiaomi szykuje tanią odpowiedź na Samsunga Galaxy Z Flip?

Wcześniejszy wpis

Jaki telefon wybrać do 800 zł? (kwiecień 2020)

Następny wpis