0

Wydawać by się mogło, że po hucznych premierach najważniejszych flagowców od Samsunga, Xiaomi nastał czas nieco mniej ważnych debiutów. Jednak w praktyce, aktualnie coraz częściej dzieje się tak, że premiera goni kolejną premierę. Bowiem prócz najdroższych urządzeń swoje trzy grosze wrzucają producenci, którzy mają również w zanadrzu premiery z niższej półki cenowej. Do tej pory jednak gigant z Cupertino stawiał na najdroższe flagowce, jednak sporadyczne skoki w bok zawsze kończyły się hitami sprzedażowymi. Jak będzie w przypadku kolejnego średniopółkowego iPhone’a?

iPhone SE 2020 bo tak będziemy go najpewniej określać pojawi się lada moment oficjalnie, jednak jak do tej pory mieliśmy już okazję zobaczyć nie ma w przypadku średniaków Apple żadnych nowości, to najczęściej dosyć mocno odgrzewany kotlet, który sprzedawany jest za niemałe pieniądze. Jak jest rym razem? Na pierwszy rzut oka to tak właściwie iPhone 8. Ten sam design i ta sama wielkość ekranu 4,7 cala. Specyfikacja to Apple A13 Bionic i 3 GB pamięci operacyjnej RAM. W przypadku aparatów tutaj mamy jedynie pojedynczy, ale więcej o samej specyfikacji nie wiemy zbyt wiele. Co prawda powyższa specyfikacja jak na standardy smartfonowe z Androidem wygląda dosyć blado, tak już jeśli chodzi o iPhone’y nie jest tak źle.

Trzeba jeszcze na koniec dodać, informację o cenie. Ta według przeciekowych informacji ma oscylować w granicy około 2000 zł. Jest to sporo zważywszy, że w dużej mierze otrzymujemy kilkuletni telefon z nieco odświeżoną specyfikacją. Jak w praktyce będzie działał i sprawdzał się iPhone SE 2020 przekonamy się za jakiś czas gdy telefon trafi na sklepowe półki.

Źródło: pocketnow.com

Gwint z nową dużą aktualizacją

Wcześniejszy wpis

Powerbanki TP-Link TL-PB10000 i  TP-LINK TL-PB20000 test

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w iOS