0

Nokia 7.2 jest kolejnym średniakiem wyprodukowanym, przez fińskiego właściciela marki – HMD Global. Czy “Nokiowa” jakość wykonania wystarczy, aby konkurować w sprzedaży między innymi urządzeniami w tej cenie? Oceńmy to sami!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Pudełko o kształcie nieco innym niż większość pudełek smartfonów kryje w sobie takie skarby:

  • Smartfon HMD-Global Nokia 7.2
  • Ładowarkę sieciową ze złączem USB A
  • Kabel USB A – USB C
  • Słuchawki douszne
  • Igłę do tacki na 2 karty nanoSIM i microSD
  • Papierologia

Design i jakość wykonania

Zaczynając od frontu urządzenia, nasze palce dotykać będą szkła Corning Gorilla Glass 3. Z rzeczy bardziej wizualnych mogę powiedzieć o froncie tyle, że znajduje się tu ekran (wiem, no kto by się spodziewał…) z małym, łezkowym notchem i bródka z logo Nokia. Tył urządzenia to matowe szkło Corning Gorilla Glass 5, które prezentuje się bardzo stylowo i elegancko. Wyśrodkowany w osi X okrągły moduł zawierający obiektywy aparatu wraz z lampą doświetlającą. Pod obiektywami znajdziemy szybki i celny, pojemnościowy czytnik linii papilarnych. Niżej mamy wertykalnie ułożone logo Nokia, poniżej logo programu AndroidOne i kilka innych informacji. Górna część Nokii to miejsce, w którym znajdziemy jeden z dwóch mikrofonów oraz złącze minijack. Lewa strona zarezerwowana jest dla szufladki na 2 karty nanoSIM oraz 1 microSD, a także dla przycisku Google Assistant, ale o nim nieco później. Z prawej strony mamy przyciski głośności, a pod nimi przycisk Power, w którym ukryta jest biała dioda powiadomień. Przyznacie, że to dość nietypowe miejsce na umieszczenie diody powiadomień, od razu przychodzi mi na myśl Xiaomi Mi 9T z podświetlanym modułem wysuwanego przedniego obiektywu. Moduł od górnej części służy jako dioda powiadomień i podobnie jak w przypadku Nokii jest do moim zdaniem średnie rozwiązanie. Średnie dlatego, że widać tę diodę tylko gdy patrzymy na telefon pod odpowiednim kątem, od dobrej strony, typowa pozycja diody to front urządzenia, który widzimy praktycznie cały czas. Dolna część telefonu to mikrofon, złącze USB C 2.0 oraz dość słaby głośnik, który można bardzo łatwo przytłumić. Wszystkie 4 boki siedzą w ramce z kompozytu polimerowego. Nie brzmi zbyt dostojnie, ale tanizną nie śmierdzi i całościowo prezentuje się dobrze. Testowany przeze mnie egzemplarz jest w kolorze czarnym, a nazwa tej wersji kolorystycznej to “Charcoal”. Dostępne są także wersje “Cyan Green”, czyli ładny zielony – szmaragdowy kolor oraz “Ice”, czyli lodowy. Urządzenie samo w sobie muszę pochwalić za dobrą jakość wykonania, wszystkie elementy są dobrze spasowane i telefon wydaje się być solidny.

Ekran

Płaski wyświetlacz Nokii 7.2 to IPS TFT o rozdzielczości 1080×2340, są to proporcje 9:19,5, a sam wyświetlacz nazywa się PureDisplay. Taka rozdzielczość przy przekątnej ekranu 6,30″ daje zagęszczenie pixeli na poziomie 409ppi. Ekran o jasności 500 nitów i kontraście 1:1500 stanowi 81,33% przedniej powierzchni urządzenia. Odświeżanie ekranu to oczywiście standardowe 60Hz. Na górze znajdziemy niewielkiego notcha typu łezka, w którym kryje się oczywiście frontowy obiektyw, o którym będzie później. Ekran ma dobre kąty widzenia, a szczegółowość jest odpowiednia. Brakuje mi jednak w ustawieniach możliwości dostosowania temperatury wyświetlanych barw, a te są były dla mnie nieco za ciepłe.

Specyfikacja

Za wydajność Nokii 7.2 odpowiada średniopółkowy ośmio-rdzeniowy Qualcomm Snapdragon 660 z układem graficznym Adreno 512. Procesor wykonany jest w 14nm procesie litograficznym. Pamięć operacyjna w moim egzemplarzu testowym to 4GB w typie LPDDR4X, pamięć masowa jest typu eMMC i w tej wersji mamy jej 64GB. W sprzedaży jest także wersja z 6GB RAM’u i 128GB ROM’u. SoC nieźle radzi sobie w różnych grach 3D takich jak Call of Duty: Mobile, czy Minecraft. W CoD’a grałem na średnich ustawieniach graficznych, bo gra nie dała mi nawet możliwości na zwiększenie ustawień. Rozgrywka była płynna i komfortowa, nie mam w tej kwestii żadnych zastrzeżeń. Nokia 7.2 w codziennym użytkowaniu sprawuje się dobrze, przez większość czasu wszystko działa płynnie i responsywnie. Minimalne ściny się zdarzały, ale to rzadkość. Przegrzewania się urządzenia także nie uświadczyłem. Jeśli kogoś interesują wyniki testów syntetycznych, to poniżej znajdziecie screenshoty z AnTuTu i 3DMark’a.

Jak już wspominałem, świecąca jedynie na biało dioda powiadomień znajduje się w przycisku Power. Poza diodą, w informowaniu użytkownika o powiadomieniach może pomóc także opcjonalna funkcja Ambient Display. W momencie przyjścia powiadomienia na ekranie wyświetlają się przez kilka sekund podstawowe informacje na wzór Always On Display. Samego Always On Display nie ma ze względu na brak ekranu OLED.

Nokia 7.2 - specs

Bateria

Litowo-Polimerowa bateria ma pojemność 3500mAh i przy umiarkowanym użytkowaniu wystarczy na 1-1,5 dnia pracy. Przy większym obciążeniu lub częstszym korzystaniu powinien wytrzymać 1 dzień. Jeśli chodzi o ładowanie, to podłączymy ładowarkę do telefonu przy użyciu złącza USB C 2.0. Sama ładowarka jest niestety tylko 10W (5V, 2A), co jest dla mnie wielkim minusem. Nie rozumiem jak telefon z 2019 w tej półce cenowej może nie mieć szybkiego ładowania.  Ładowania indukcyjnego nie mamy mimo szklanych plecków urządzenia, ale jego brak to nic dziwnego w tej półce cenowej.

Łączność

Jest spoko, mamy Bluetooth 5.0 z A2DP, LE i AptX. WiFi do wersji 5 (IEEE 802.11a/b/g/n/ac). Współczesne standardy sieci 4G zapewnią szybki dostęp do sieci, a moduł NFC pozwoli na płatności zbliżeniowe lub szybkie parowanie słuchawek. Moduły odpowiedzialne za lokalizację przez czas testów radziły sobie dobrze, a jest ich 5: GPS, A-GPS, GLONASS, BeiDou oraz Galileo. Jakość połączeń głosowych jest dobra, nigdy problemów nie miałem. Tak samo wygląda kwestia wiadomości SMS i RCS, wszystko w działa jak należy.

Oprogramowanie

Nokia najwyraźniej woli udostępniać urządzenia inaczej niż wszyscy, ponieważ Androida 10 dostała już Nokia 7, 7 Plus oraz 7.1. najnowsza z tej serii 7.2 wciąż leci na Androidzie 9.0 Pie. W trakcie moich testów urządzenie dostało jakiś mały update z poprawkami i większą aktualizację ważącą 1,5GB. Wielkość paczki pozostawiała nadzieję na Androida 10, ale to niestety nie był jeszcze on. Nokia 7.2, podobnie jak wiele innych urządzeń tego producenta znajdują się w programie AndroidOne. Oznacza to tyle, że zainstalowany Android jest czysty, bez żadnych nakładek producenta. Urządzenia AndroidOne mają także zapewnione 2 aktualizacje do nowszej wersji Androida przez 2 lata + poprawki bezpieczeństwa przez 3 lata. Android 9 daje nam 2 możliwości nawigacji po systemie. Jedną z nich są tradycyjne 3 przyciski, które znamy od lat. Druga opcja to 2 przyciski. Mamy przycisk Home w kształcie kapsułki, wciśnięcie go zabierze nas do ekranu głównego, a pociągnięcie w górę pokaże uruchomione aplikacje. Przycisk Back pojawia się kontekstowo tylko w miejscach, które da się cofnąć, czyli praktycznie wszędzie poza ekranem głównym. Wraz z nadchodzącym dla tego modelu Androidem 10 powinien się pojawić trzeci sposób, którym są gesty przypominające te z Apple iPhone’ów. Dodatkiem od producenta jest aplikacja My phone. Zapewnia ona dostęp do User Guide’a, czatu z supportem, FAQ, informacji o gwarancji czy ubezpieczeniu. Na urządzeniu znajdziemy także domyślnie zainstalowaną aplikację Google One, jak się okazuje, jako użytkownik Nokii 7.2 dostajemy na 3 miesiące 100GB miejsca na dane w usłudze Google One. Wracając jeszcze do dedykowanego przycisku Google Assistant – osobiście uważam takie przyciski za niepotrzebne, a nawet zbędne. Asystanta można szybko przywołać poprzez powiedzenie “Hey Google!” lub wciśnięcie przycisku w Google Search. Android 10 doda kolejną opcję, czyli pociągnięcie w górę od prawego dolnego rogu. Wygoda tych sposobów może być dyskusyjna, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Jak często każdy z nas używa Google Assistant’a? I czy w ogóle? Przywołanie asystenta głosowo jest dla mnie wystarczającym sposobem, a taki przycisk wielu osobom mógłby przeszkadzać i wywoływać asystenta w niechcianych momentach w razie przypadkowego wciśnięcia. Na szczęście nie musi się tak dziać, bo przycisk możemy wyłączyć w ustawieniach. Niestety nie możemy go skonfigurować do żadnej innej funkcji.

Aparat

Aparaty sygnowane logiem Zeiss oceniam 6/10. Nie są złe, ale sprawiły mi taki delikatny zawód. Konkurencja w tej cenie potrafi nieco lepiej w zdjęcia, ale nie jest przecież jakoś tragicznie. Gdzieniegdzie nie radziła sobie szczegółowość, ale najczęstszym problemem jaki dostrzegałem to średnie odwzorowanie kolorów. Zdjęcia często wychodziły ze spranymi i mało nasyconymi kolorami. Raz mi się zdarzyło, że sztuczna inteligencja podkolorowała zieloną trawę, wtedy wyjątkowo zdjęcie wyszło ładnie, chociaż nie do końca naturalnie. Mówiąc o jakości zdjęć ciężko nie wspomnieć o fotach z obiektywu szerokokątnego. Szerokie zdjęcia najbardziej cierpią na brak szczegółów, różnica między obiektywem głównym i szerokim jest bardzo widoczna gołym okiem. Dane techniczne samych obiektywów wyglądają tak:

  • Obiektyw główny – 48Mpix, f/1,79, pixel wielkości 0,8μm, autofocus z detekcją fazy, EIS (Elektroniczna stabilizacja obrazu)
  • Obiektyw szerokokątny – 8Mpix, f/2.2, kąt widzenia 118°
  • Sensor ToF do wykrywania głębii – 5Mpix, f/2.4
  • Obiektyw frontowy – 20Mpix, f/2.0, pixel wielkości 0,9μm

Sama aplikacja aparatu jest dobrze zaprojektowana i dość wygodna w użyciu. Cieszy obecność trybu nocnego. Miewa on lepsze i gorsze momenty, ale fajnie, że jest. Znajdziemy również tryb manualny, w którym możemy dostosować ostrość, ISO, ekspozycję, balans bieli i czas naświetlania. Główny obiektyw 48Mpix domyślnie wypluwa foty w 12Mpix, gdzie 4 sąsiadujące pixele są łączone w 1 w celu polepszenia jakości zdjęcia. Jeśli chcemy to możemy także zrobić zdjęcie w pełnych 48Mpix, czyli w rozdzielczości 8000×6000. Filmy możemy nagrywać w 1080p oraz 4K, ale pamiętajcie, że EIS działa jedynie w FHD. Aplikacja niestety często miewała problemy z licznymi bugami. Zdjęcia nie zawsze się zapisywały, najczęściej się to zdarzało gdy w ciągu 1 lub 2 sekund po zrobieniu zdjęcia zmieniliśmy obiektyw lub wyszliśmy z aplikacji. Podgląd obrazu podczas zmiany obiektywu często stawał się na chwilę rozmazany na pewnej kwadratowej większości podglądu, resztę stanowiło czarne tło. Tak samo, chwilę po zrobieniu zdjęcia wyglądały zdjęcia w podglądzie galerii z aplikacji aparatu. A to tylko czubek góry lodowej, który powinien zostać naprawiony aktualizacjami. Jak już wspominałem, przez ponad 2 tygodnie testów dostałem 2 aktualizację oprogramowania, ale nie poprawiły one działania aplikacji aparatu. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia Nokii 7.2 (wiem, trochę przesadziłem z ilością…):

Podsumowanie

Nokia 7.2 to dobrze wyglądający smartfon z czystym Androidem. Korzystało mi się z niego przyjemnie i mógłbym go polecić gdyby nie cena. Okolice 1200zł to kwota, za którą można wyraźnie lepsze urządzenia. Jeżeli macie okazję dostać Nokię 7.2 za około 800zł to jak najbardziej możecie rozważyć jej zakup.

Nokia 7.2

7.2

Ocena taka jak model telefonu. Aparat jest ok, ale bez szału, procek nie należy do najnowszych, a na pewno nie do najlepszych w tej cenie. Smartfon dobry i przyjemny w użyciu, ale cena za wysoka.

ZALETY
  • Design
  • Jakość wykonania
  • Czysty Android i udział w programie AndroidOne
  • Czas pracy na baterii
WADY
  • Brak szybkiego ładowania
  • Zdjęcia mogłyby być lepsze
  • Zbugowana apka aparatu
  • Nieprzyjemny głośnik

Za ten telefon zapłacicie ponad 7000 zł

Wcześniejszy wpis

Znamy datę premiery nowych flagowców Xiaomi!

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android