0

Zestawienie dwóch wyrazów „budżetowy” i „iPhone” z założenia nie do końca ze sobą współgra. iPhone w naszych rejonach geograficznych przez długi czas był uważany za urządzenie, które jest w jakiś sposób dobrem luksusowym. Później zaczął coraz bardziej pojawiać się pod strzechami naszych domów, tak by w końcu stać się czymś niezwykle popularnym. Czy telefony z logiem nadgryzionego jabłuszka są warte takich pieniędzy? Cóż trudno jednoznacznie stwierdzić, ale mimo wszystko od wielu lat cieszą się wszystkie modele niesłabnącą popularnością, a widać, że najbliższe dwanaście miesięcy może w znacznym stopniu rozbudować istniejące portfolio tego amerykańskiego giganta w zakresie smartfonów.

O tym, że gigant z Cupertino szykuje dla nas tańszą wersję swojego flagowego telefonu wiemy od pewnego czasu, jednak dzisiejsze doniesienia wskazują, że do oficjalnej premiery iPhone’a 9 (taką dziwną numerację ma ponoć zastosować Apple) pozostało niewiele czasu. Nowe urządzenie ze stajni amerykańskiego giganta ma zostać oficjalnie pokazane już w marcu, a jego pełnoprawna produkcja zacznie się już  w kolejnym miesiącu – lutym.

Szczerze powiedziawszy najnowsze informacje nie do końca przekonują mnie do tego urządzenia. Według grafik koncepcyjnych iPhone 9 to kopia iPhone 8, w którym powrócono do klawisza home i dużych ramek wyświetlacza. Całość wygląda jak kilkuletni telefon, a nie urządzenie wydane w 2020 roku. Zapis budżetowy jest również mocno przesadzone, bowiem najpewniej i tak przyjdzie nam zapłacić za ten telefon około 3000 zł. Co myślicie o takim rozwiązaniu? Ma rację bytu w kontekście innych alternatyw na rynku mobilnych technologii? Dajcie znać co myślicie.

Źródło: gizchina.com

Nowe MateBooki D14 2020 i D15 2020 już są!

Wcześniejszy wpis

Pocophone F1 dostaje aktualizację do Androida 10

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w iOS