0

Rok 2019 okazał się być dla japończyków kolejną okazją do zmiany nazewnictwa swoich smartfonów. Od Xperii XZ3 przeszliśmy do Xperii 1, a co z mniejszymi wersjami, które posiadały dopisek “compact”? No… właściwie to nie wiem, bo niestety nie należę do grona osób rozumiejących nowy sposób nazywania smartfonów Sony. Oto Sony Xperia 5!

Zawartość pudełka i specyfikacja

Standardowy, prostokątny kształt pudełka nie daje nam powodów do zaskoczenia, w przeciwieństwie do jego zawartości. Wewnątrz znajdziemy:

  • Smartfon Sony Xperia 5
  • Ładowarkę sieciową ze złączem USB C
  • Kabel USB C – USB C
  • Przejściówkę USB C – minijack
  • Słuchawki Sony MH750
  • papierologię

 

Design i jakość wykonania

Pokryty dwoma taflami szkła Corning Gorilla Glass 6 smartfon wyróżnia się nie wielkimi wymiarami, które mogą w obecnych czasach stanowić kartę przetargową w wyborze smartfona. Bowiem trudno jest dziś znaleźć urządzenie tak poręczne i przyjazne dla użytkowników z małymi rękoma. Śliskie i palcujące się szkło wraz z aluminiowym korpusem tworzy elegancką i solidną całość, która pasuje do flagowca. Poza wysokim ekranem, urządzenie poszerzone zostało przez górną ramkę na aparat, diodę powiadomień, głośnik i czujniki oraz nieco mniejszą, dolną ramkę. Po lewej stronie urządzenia znajdziemy szufladkę na karty SIM i microSD, do której otwarcia nie potrzeba igły. Po prawej stronie znajdują się: Przyciski głośności, pojemnościowy czytnik linii papilarnych, dość nisko położony przycisk Power (bardzo szybko można się do tego przyzwyczaić i jest on naprawdę ok) i najniżej umiejscowiony przycisk spustu migawki. Zatrzymam się na chwilę przy czytniku, działa on na prawdę szybko i sprawnie… Pod warunkiem, że odblokowuje się go prawym kciukiem, trzymając w prawej ręce. Osoby leworęczne mogą mieć duży problem z odblokowaniem urządzenia, bardzo rzadko udało mi się odblokować telefon palcem z lewej dłoni. Umiejscowienie czytnika może dodatkowo ograniczać komfort jego użycia gdy urządzenie leży na stole, a nie w dłoni. Dół urządzenia skrywa głośnik port USB C 3.1 i mikrofon. Tylna część telefonu posiada polo producenta na środku oraz logo serii Xperia na dole. Lewy górny róg zajmuje moduł aparatu z trzema obiektywami oraz dioda doświetlająca.

Ekran

Wysoki ekran OLED o przekątnej 6,1″ zajmuje 81,16% frontu urządzenia. Proporcje ekranu 9:21 i rozdzielczość 1080×2520 daje nam zagęszczenie na poziomie 449ppi. Z danych technicznych to tyle. Jak ekran sprawuje się w praktyce? Jest ok, ale bez szału. Sprawdzałem różne tryby wyświetlania kolorów i zawsze są one słabo nasycone jak na OLED’a. Gdyby nie fakt, że czerń jest prawdziwie czarna, pomyślałbym, że to zwykły IPS LCD. Porównywałem kolory z: OnePlus 7T Pro, Galaxy S7, Galaxy S8+, Pixel 3XL. Kolory nie są brzydkie przez to, że są do bólu przesycone tak jak w Samsungach, ale nie są też zbyt naturalne, mogłyby być NIECO bardziej nasycone. Producent daje nam do dyspozycji ekran o takich proporcjach z myślą o doznaniach kinowych podczas oglądania filmów w 21:9 i z myślą o multitaskingu. Wyższy ekran oznacza większą przestrzeń roboczą na podzielonym ekranie. Mam tylko małą uwagę co do pierwszego zastosowania. Kinowe proporcje to tak naprawdę 64:27, które jedynie w uproszczeniu marketingowym przedstawiane są jako 21:9, aby każdy mógł to łatwo porównać do standardowego 16:9. Ekran powinien być zatem wyższy o 40 pixeli. Niby nie ma to większego znaczenia, bo tak czy siak, świetnie się na nim ogląda filmy i korzysta na co dzień, ale dziwi mnie takie niedopatrzenie ze strony Sony.

Specyfikacja

Flagowy kompakcik japończyków napędzany jest przez 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 855, który wykonany jest w 7nm procesie litograficznym. Chip GPU to Adreno 640, a pamięci operacyjnej typu LPDDR4X mamy tutaj 6GB.  Na dzień dzisiejszy 6GB to odpowiednia ilość dla flagowca. Smartfon nie gubi aplikacji z pamięci, a nie jest jej też przesadnie dużo. Chociaż z drugiej strony większa ilość nigdy nie zaszkodzi, a większe ilości możemy znaleźć w tańszych urządzeniach. Pamięci na dane jest 128GB, a jej typ to UFS 2.1. Xperia 5 bez żadnych problemów radzi sobie w wymagających grach typu Call of Duty: Mobile, czy Grand Theft Auto: Vice City. Urządzenie przez cały czas działa szybko i płynnie, a przy trudniejszych zadaniach nie grzeje się. Na poniższych screenshotach możecie zobaczyć wyniki z AnTuTu i 3DMark’a:

Jak tym razem wypada bateria? Bo przecież Sony od jakiegoś czasu kojarzy nam się z tym, że daje nam niewielkie ogniwa. Akumulator Litowo-Polimerowy o pojemności 3140mAh jest wprawdzie pewnego rodzaju progressem, gdyż jeszcze do nie dawna, we flagowcach japończyków trudno było o baterię mającą chociaż 3000mAh. Ogniwo oceniam pozytywnie, energii prawie zawsze starczyło do końca dnia, przy zwykłym użytkowaniu. Musiałem sięgać po ładowarkę tylko gdy docisnąłem go mocniej np. grając w gry. Naładujemy go ładowarką o mocy 18W, Xperia 5 wspiera standard szybkiego ładowania Power Delivery. Jesteśmy w stanie go naładować od 0% do 50% w około 30 minut i od 0% do 100% w około 1,5 godziny. Ładowanie odbywa się przez złącze USB C 3.1, a kabel dołączony do zestawu posiada obustronnie złącza USB C. Sporym minusem dla wielu osób może być brak wsparcia dla ładowania indukcyjnego. Pojawiająca się u niektórych producentów coraz rzadziej dioda powiadomień znajduje się po lewej stronie górnej ramki nad wyświetlaczem. Oprócz diody mamy możliwość skorzystania z opcji Always On Display lub Ambient Display.

Łączność

Kwestia łączności wygląda tak, że mamy WiFi zgodne ze standardami: IEEE 802.11a/b/g/n/ac. Wersja łączności Bluetooth to 5.0, niestety bez wsparcia dla AptX HD. Telefon wspiera najnowsze standardy sieci 4G. Umiejscowiony w górnej części urządzenia moduł NFC pozwoli na płacenie zbliżeniowe i szybkie parowanie słuchawek Bluetooth z NFC. Moduły GPS, A-GPS, GLONASS odpowiedzialne za śledzenie lokalizacji radzą sobie dobrze, nigdy nie miałem z nimi problemów. Jakość połączeń głosowych zawsze była dobra, z rozmowami, wiadomościami SMS i RCS nie miałem żadnych problemów.

Oprogramowanie

Soft mogę śmiało zaliczyć do zalet, które wychodzą tu na plus względem Galaxy S10e, które dla Xperii 5 jest jedynym konkurentem wśród kompaktowych flagowców. Znajdziemy tu prawie czystego Androida 9.0 Pie, nie spowolnionego żadną nakładką systemową. System jest delikatnie wzbogacony małymi dodatkami od Sony takimi jak:

  • Side Sense – funkcja polegająca na szybkim dostępie dowolnych aplikacji. na pierwszy rzut oka przypomina to trochę jedno z rozwiązań znanych z Samsungów posiadających zakrzywione ekrany. Funkcja wywoływana jest poprzez dwukrotne stuknięcie bocznej krawędzi ekranu. Niestety muszę ją uznać za minus, ponieważ jej działanie pozostawia wiele do życzenia. Side Sense zadziałała średnio 2-3 razy na 10 prób. Trudno jest trafić w odpowiednie miejsce, w którym boczny panel się otwiera.
  • Dynamic Vibration System – Rzuca się w oczy gdy zmieniamy poziom głośności, wtedy obok suwaka głośności pojawia się 4-stopniowy suwak, pozwalający na dostosowanie siły wibracji. Mowa tu nie o tych wibracjach, które występują w typowych dla smartfona sytuacjach, a o wibracjach, towarzyszących dźwiękowi.  Muzyka i dźwięk z filmów może być “wspomagany” przez opcjonalne wibracje, które w teorii mają lepiej odczuć dźwięk. Funkcja na pierwszym poziomie mocy może być czasami do zaakceptowania, wyżej nie ma sensu wchodzić.
  • Game Mode – fajny dodatek dla graczy, który pozwala na wyciszenie powiadomień oraz wyłączenie aplikacji w tle i skupienie mocy urządzenia na grze. Z jego pomocą możemy także nagrać obraz z dźwiękiem naszej rozgrywki.

Urządzenie dostaje stopniowo aktualizacje do Androida 10, niestety mój egzemplarz nie doczekał się aktualizacji przez okres trwania testów, więc musiałem się zadowolić Andkiem 9.  System został wzbogacony autorkimi aplikacjami do obsług mltimediów od Sony takimimi jak: Album, Muzyka, czy Filmy. Znajdziemy tu także osobną aplikację do nagrywania filmów – Cinema Pro. Znajdziemy w niej kilka bardziej zaawansowanych ustawień takich jak: balans bieli, ekspozycja, proporcje, czy liczba klatek. Dodatkowe aplikacje takie jak Kreator 3D lub AR effect uznam jedynie za zbędny bloatware, czyli słabo działające i nikomu niepotrzebne śmieci.

Aparat

Aparaty są od dłuższego czasu dość nietypowym zjawiskiem u takiego producenta jak Sony. Produkują oni matryce, które wykorzystywane są w setkach różnych modeli smartfonów. Rzecz w tym, że każdy producent potrafi je zaaplikować i wykorzystać ich potencjał znacznie lepiej niż właśnie Sony. Tył urządzenia nosi 3 obiektywy:

  • Główny obiektyw 12Mpix, f/1.6 z OIS (optyczna stabilizacja obrazu)
  • Teleobiektyw z zoomem x2, 12Mpix, f/2.4 z OIS (optyczna stabilizacja obrazu)
  • Szerokokątny 130°, 12Mpix, f/2.4 bez jakiejkolwiek stabilizacji i bez Auto Focusu.

Zdjęcia z Xperii 5 oceniam pozytywnie, chociaż niektóre tańsze urządzenia takie jak Xiaomi Mi9, czy OnePlus 7T będą w stanie zrobić nieco lepsze zdjęcia. Rozpiętość tonalna jest w porządku i tylko w porządku. HDR niby coś tam robi, ale zdecydowanie brakuje tu przetwarzania wieloklatkowego. Na szczegółowość i odwzorowanie kolorów też nie można narzekać, wszystko jest dość naturalne, a inne obiektywy nie odbiegają jakością od głównego. Zdjęcia widoczne w podglądzie wyjątkowo mocno odbiegają od tego co zobaczymy na gotowym zdjęciu. Jest to najprawdopodobniej celowy zabieg mający na celu nie obciążanie urządzenia, aby lepiej i szybciej poradziło sobie w przetwarzaniu fot. Swoją drogą taka decyzja sprawi, że użytkownicy zauważą pozytywną różnicę między tym czego się spodziewali patrząc na podgląd i tym co zobaczą na zdjęciu. Aplikacja pozwala na ustawienie proporcji 4:3, 16:9 i 1:1, brakuje mi tutaj 21:9, którym Sony próbuje sprzedać swoje flagowce. Zdjęcia i filmy w tych proporcjach możemy co prawda zrobić przy użyciu aplikacji Cinema Pro, ale moim zdaniem 21:9 powinno być także dostępne dla osób, które są mniej Pro i wolą strzelić szybką fotę w trybie Auto z poziomu domyślnej aplikacji. Urządzenie nie ma na pokładzie dedykowanego trybu nocnego, ale samo w sobie naprawde nieźle radzi sobie w słabych warunkach oświetleniowych.  Przedni obiektyw ma 8Mpix, światło f/2.0 i statyczy focus. Jego zdjęcia wychodzą ostre, szczegółowe i też mają naturalne barwy. Z tyłu i z przodu mamy możliwość rozmycia tła. Nie polecam, bo działa to średnio, a z przodu jeszcze gorzej. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia z 3 tylnych obiektywów Xperii 5:

Podsumowanie

Sony Xperia 5 to moim zdaniem dobry flagowiec, który swoimi rozmiarami może konkurować z drugim kompaktem dostępnym obecnie na rynku czyli Samsungiem Galaxy S10e. Z telefonu korzystało mi się bardzo przyjemnie, wygodnie trzyma się w dłoni i świetnie korzysta dzięki ekranowi 21:9. Cena 2999zł jest moim zdaniem trochę przesadzona biorąc pod uwagę możliwości fotograficzne urządzenia i kilka minusów takich jak brak ładowania indukcyjnego czy niewielka lecz wystarczająca bateria. Jeżeli szukacie urządzenia o kompaktowych rozmiarach śmiało możecie brać pod uwagę Xperię 5.

Sony Xperia 5

8

Fajna alternatywa dla Galaxy S10e, idealny dla miłośników czystego Androida i kinowych proporcji ekranu.

ZALETY
  • Kompaktowe rozmiary
  • Design
  • Proporcje ekranu 21:9
  • Prawie czysty Android
  • Dobry czas pracy na baterii mimo jej małej pojemności
WADY
  • Śliska obudowa
  • Średnie aparaty
  • Brak ładowania indukcyjnego
  • Położenie czytnika linii papilarnych
  • Słabo działająca funkcja Side Sense

Xiaomi Mi 10 jednak będzie wyglądał inaczej

Wcześniejszy wpis

Wkrótce poznamy pierwszy smartfon z 16 GB RAMu

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony