0

Jednym słowem technologia idzie do przodu. Producenci sprzętu mobilnego starają się cały czas mocno rozbudowywać możliwości swoich telefonów. Z jednej strony mamy nowości związane z oprogramowaniem, a z drugiej te związane z odpowiednim sprzętem. Co prawda więcej nowości w ostatnim czasie nie uświadczyliśmy, ale wraz z postępem technologii amerykański gigant z Mountain View zapomniał o jednym drobnym elemencie.

Najpewniej nie raz zdarzyła Wam się taka sytuacja, w której to nakręcany materiał filmowy został pocięty na krótsze materiały ze względu na ograniczenie systemu. Do tej pory w systemie sygnowanym zielonym robocikiem każdy plik powyżej 4 GB został sztucznie pocięty na mniejsze fragmenty tak by jednostkowo nie przekraczał 4 GB. Wydawać by się mogło, że jednak 4 GB to bardzo duży zapas pamięci, jednak gdy nagrywamy w 4K i przy mocniejszych smartfonach dodatkowo w 60 klatkach na sekundę wystarczy przygotować kilka minut nagrania i już miejsca nie ma i system z automatu tnie na mniejsze fragmenty ten materiał.

W przypadku Androida 11 ma zostać zaktualizowana klasa mediów, tak by korzystać z 64 bitowego offsetu mpeg4writer. Wcześniej korzystaliśmy z 32 bitowego rozwiązania, stąd skok maksymalnej objętości jednego pliku znacznie wzrośnie. O ile konkretnie nie wiemy jeszcze, ale w testach Google uzyskuje wyniki w okolicach 32 GB, więc jest to około 8 krotny wzrost pojemności. Myślę, że taka pojemność w zupełności wystarczy i bez problemów będziemy mogli nagrywać dłuższe ujęcia w jakości 4K i w 60 klatkach na sekundę.

Źródło: phonearena.com

Google Search pozwoli na tworzenie list filmów i seriali do obejrzenia

Wcześniejszy wpis

Część ekranów OLED dla iPhone’ów w 2020 dostarczy BOE

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Android