0

Od pewnego czasu HTC mocno zwolniło jeśli chodzi o premiery swoich urządzeń. Sam miałem również sporą przerwę jeśli chodzi o testy smartfonów tajwańskiego producenta. Dlatego też z chęcią przyjrzałem się najnowszemu urządzeniu ze stajni High Tech Computer. Czy najnowszy HTC Desire 19+ jest wart uwagi? Przekonacie się czytając poniższą recenzję.

Zawartość pudełka oraz specyfikacja

Jak przystało na średniopółkowca smartfon został zapakowany w przeciętnej wielkości opakowanie wykonane z grubego kartonu. Jakie akcesoria odnajdziemy w środku? Prócz samego urządzenia nie znajdziemy zbyt wielu dodatkowych elementów. Oczywiście mamy HTC Desire 19+, a także ładowarkę z odczepialnym kablem USB typu C. Warto tutaj zaznaczyć, że nie wspiera ona technologii szybkiego ładowania. Zestaw uzupełniają podstawowe słuchawki – prosty bez żadnych fajerwerków. Szkoda, że tajwański producent nie pokusił się o dodanie do akcesoriów najprostszego etui czy folii ochronnej na wyświetlacz.

Specyfikacja urządzenia to mocna średnia półka. Do naszej dyspozycji tajwański producent oddał całkiem sporej wielkości wyświetlacz o przekątnej 6,2 cala, który pracuje z maksymalną rozdzielczością 720×1520 pikseli co jak na tak duży ekran wydaje się niezbyt dużo, tym bardziej, że zagęszczenie pikseli jest na poziomie 271 ppi. Sercem smartfona jest układ MediaTeka czyli Helio P35, czyli ośmiordzeniowa jednostka. Bez szału jeśli chodzi o wydajność. Urządzenie dodatkowo wyposażone jest w 4 GB lub 6 GB pamięci operacyjnej RAM, a także 64 GB lub 128 GB wbudowanej pamięci wewnętrznej. W Polsce jednak jest dostępna jedynie uboższa wersja czyli 4 GB ram i 64 GB ROM. Dodatkowo Desire 19+ jest wyposażony w potrójny główny aparat, a także jeden obiektyw do selfie. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie w tabelce poniżej.

Jakość wykonania oraz design

HTC Desire 19+ to telefon dedykowany raczej młodzieży czy osobom, który szukają rozwiązania pasującego do ich stylu. Nie znajdziemy tutaj prostego czarnego czy ciemnoniebieskiego koloru obudowy. Mamy owszem tę drugą wersję, ale ciemny granat łączy się z jasnymi, intensywniejszymi kolorami, dzięki czemu HTC Desire 19+ nie wygląda identycznie jak cała masa innych urządzeń aktualnie dostępnych na rynku. Telefon za sprawą dużego wyświetlacz jest całkiem spory. Jednak na szczęście nie waży zbyt dużo, dzięki czemu korzystanie z niego nawet dłużej nie sprawia problemów. Co do jakości wykończenia nie mam uwag. Wszystkie elementy zostały bardzo dobrze spasowane, nie ma mowy by jakikolwiek element skrzypiał nawet przy mocniejszym nacisku. Jedyną większą uwagą co do jakości wykonania, a raczej designu jest wystające całkiem sporo obiektywy aparatu. Niestety przy dłuższym korzystaniu z telefonu będą z całą pewnością pojawiać się rysy na pleckach urządzenia. Jednak wybierając dedykowane etui problem ten zażegnamy.

Od frontu otrzymujemy duży ponad 6 calowy ekran. Centralnie przy górnej krawędzi mamy łezkę w której umiejscowiono przedni obiektyw aparatu, a także krawędziowy głośnik do rozmów. Natomiast pod wyświetlaczem nie znajdziemy żadnych fizycznych klawiszy jedynie bródkę, która moim zdaniem mogłaby być zredukowana. Najwięcej elementów jak zwykle umieszczono na krawędziach urządzenia. Idąc od lewej krawędzi znajdziemy na niej tackę do kart SIM. Vis a vis z kolei mamy podłużny klawisz służący regulacji głośności, a także nieco niżej power. Ten z kolei jest czerwony i dodatkowo pokryty specyficzną fakturą. Co do skoku i ergonomii obu przycisków nie mam uwag, te sprawdzają się w praktyce bardzo dobrze. Górna krawędź to jedynie mikrofon, a dolna mieści wyjście USB typu C, wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, a także głośnik multimedialny jak i drugi z mikrofonów. Na pleckach Desire 19+ znajdziemy z kolei potrójny główny aparat, a tuż obok diodę doświetlającą LED. Oboj umiejscowiono czytnik linii papilarnych i logo High Tech Computer.

Ekran

Telefon został wyposażony w duży 6,2 calowy wyświetlacz, który pracuje z maksymalną rozdzielczością 720×1520 pikseli. Całość została wykonana w technologii Super LCD. W przypadku wyświetlanego obrazu mam jeden podstawowy zarzut, przy tak dużym wyświetlaczu powinniśmy otrzymać nieco wyższą rozdzielczość. Ppi na poziomie 271 nie jest zadawalające. Mimo wszystko ekran nie jest idealnie ostry, brakuje mu do tego nieco. Z drugiej strony co do odwzorowania kolorów nie mam większych uwag. Barwy są dobrze odwzorowane, brakuje może czerni odpowiedniej głębi, natomiast całość wygląda co najmniej dobrze. W przypadku HTC Desire 19+ mamy do czynienia z notchem. Co prawda niewielkim, ale jest  w tym przypadku wcięciem w postaci łezki. Szkoda, że nie udało się zredukować ramki – podbródka. Ten jest całkiem spory i tę przestrzeń można byłoby zagospodarować w lepszy sposób. Producent zaimplementował również podstawowe powierzchnie w postaci Gorilla Glass, które chroni przed wszelkiego typu zarysowaniami, a także powierzchnię oleofobową, dzięki której będziemy mogli w łatwy sposób usunąć wszelkie zanieczyszczenia znajdujące się na wyświetlaczu.

Bateria

Tajwański producent w przypadku swojego najnowszego urządzenia zastosował przeciętnej pojemności baterię. HTC Desire 19+ ma ogniwo o pojemności 3850 mAh. Co w przypadku tak dużych gabarytów jest wynikiem mocno przeciętnym. Osobiście liczyłem na co najmniej 4000 mAh, a nawet i 5000 mAh. Jak sprawuje się to ogniwo w praktyce? Za sprawą kilku elementów nadzwyczaj dobrze. Bowiem układ Helio P35 nie jest szczególnie wydajny, a przy tym energożerny. Wyświetlacz jest spory, ale nie pracuje w wysokiej rozdzielczości. To wszystko sprawia, że w praktyce możemy korzystać z telefony blisko dwa dni, co wydaje się naprawdę przyzwoitym wynikiem. Oczywiście gdy mówimy o bardzo intensywny korzystaniu z telefonu możemy wówczas liczyć na dzień pracy, ale z drugiej strony dwa dni pzy przeciętnych wersji wydaje się naprawdę dobrą opcją. Do minusów w przypadku baterii można z całą pewnością zapisać brak wsparcia dla technologii szybkiego ładowania. W zestawie z telefonem otrzymujemy ładowarkę 5 V i 2A, co daje moc na poziomie 10 W. Warto na koniec dodać jeszcze dwa dosyć istotne elementy. HTC Desire 19+ wykorzystuje USB typu C, a dodatkowo nie mamy wsparcia dla technologii ładowania indukcyjnego czy zwrotnego. Te dwa ostatnie elementy nie są szczególnie ważne dla większości użytkowników, więc myślę że przeciętny Kowalski nie zauważy żadnej różnicy.

Aparat

Idąc za duchem czasu High Tech Computer w przypadku swojego najnowszego średniaka zaimplementował potrójny główny aparat. Dzięki temu zyskujemy całkiem pokaźny zestaw możliwości jednak czy w praktyce on się sprawdza? Zacznijmy od specyfikacji. Główne oczko to obiektyw o matrycy 13 Mpx i świetle f/1.85, kolejny to 8 Mpx i świetle f/2.4, który z kolei jest szerokokątny. Ostatni 5 Mpx to już typowy obiektyw umożliwiający robienie zdjęcie z głębią obrazu. Co do jakości wykonywanych zdjęć osobiście mocno się zawiodłem. Jak ten główny obiektyw radzi sobie jako tako, tak już szerokokątny to już zdecydowanie gorsza wersja. 13 Mpx obiektyw główny robi zdjęcia przyzwoite przy dobrym oświetleniu i chwilowej zabawie w ustawieniach można wycisnąć z niego dobre zdjęcie. Wówczas mamy dobre odwzorowanie barw, choć z jakością szczegółów mógłbym dyskutować. Jednak to co się dzieje w przypadku przełączenia do panoramicznego obiektywu to mocny spadek jakości. Zdjęcia są mało ostre, potrafią mieć wypłowiałe kolory, a dodatkowo przepalone całe fragmenty zdjęcia. Przeglądając poniższą galerię zdjęć myślę, że podzielicie moje zdanie co do jakości fotek robionych przez ten telefon. Jeśli chodzi o nagrywanie materiałów wideo mam również sporo wątpliwości. Nie mamy stabilizacji obrazu przez co każde poruszenie telefonem jest mocno odczuwalne jeśli chodzi o ostrość nagrania, a przez to spada jakość. Co do szczegółowości nagrań mam również mieszane uczucia. Na koniec kilka słów o oprogramowaniu. To zostało mocno okrojone w stosunku do tego co znałem do tej pory w przypadku HTC. Dużo opcji została w ogóle usunięta, albo przeniesiona w mniej intuicyjne miejsca. Szkoda, bowiem do tej pory uważałem nakładkę HTC Sense za jedną z ciekawszych na rynku urządzeń z Androidem. Teraz uproszczenia nieco odbierają możliwości fotograficzne temu smartfonowi.

Czytniki biometryczne

W przypadku tego modelu mamy standardowo czytnik linii papilarnych zaimplementowany na pleckach urządzenia. Zarówno do szybkości działania jak i samej opcji konfigurowania nie mam najmniejszych uwag. Wszystko działa jak należy i podczas testów nie miałem z tym elementem najmniejszych problemów. Mamy również rozpoznawanie twarzy. Jednak ten element zdecydowanie jest mniej bezpieczny i raczej odradzam korzystać z niego na co dzień. W przypadku tego modelu cały schemat odblokowania telefonu działa sprawnie, choć jak to bywa w przypadku prostszych rozwiązań bywają problemy z odblokowaniem ekranu w ciemności. Jednak osobiście odblokowanie twarzą uważam za bajer i nie korzystam z niego na co dzień.

Oprogramowanie

HTC Desire 19+ działa pod kontrolą systemu sygnowanego zielonym robocikiem oznaczonym numerem 9. Dodatkowo mamy aktualizację zabezpieczeń datowaną na 5 maja bieżącego roku. Powiem szczerze, że jeśli chodzi o aktualizację do Androida 10 liczę na to, że HTC ją udostępni, ale fakt, że mamy pakiet zabezpieczeń sprzed pół roku nieco mnie bardziej martwi. Jednak nie wiemy konkretnie jakie ma plany na swoją średnią półkę cenową HTC, więc trudno powiedzieć z jaką intensywnością będzie aktualizował swoje modele. Inna sprawa to nakładka systemowa HTC Sense. Ta na przestrzeni kilkunastu miesięcy nieco się zmieniła i moim zdaniem na gorsze. Pod względem designu część rzeczy została udziwniona. Brakuje mi prostoty, która była chociażby we wcześniejszych odsłonach HTC Sense. Pod względem wydajności mam również trochę zastrzeżeń, ale o tym później. Na szczęście dla użytkowników sama nakładka systemowa nie został przesadnie przeładowana dodatkowymi aplikacjami i programami. Po wyciągnięciu z pudełka otrzymujemy najbardziej podstawowy zestaw elementów. Jeśli chcemy korzystać z bardziej zaawansowanych funkcji możemy wykorzystać w tym celu sklep Google Play.

Multimedia

Desire 19+ nie jest kombajnem multimedialnym i to można zaznaczyć już na samym początku tego akapitu. Po pierwsze mamy jeden mono głośnik multimedialny, który gra mocno przeciętnie. Brakuje mu głębi, a przy wyższej głośności zaczyna mocno charczeć. Po drugie jeśli chodzi o ekran to również brakuje wyższej rozdzielczości, a o HDR czy innych bajerach nie wspominam. Plusem z całą pewnością dla większości użytkowników słuchawek przewodowych będzie fakt, że w tym modelu mamy wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, więc z podłączeniem własnego zestawu nie będzie problemu. W zestawie podstawowe słuchawki grają mocno przeciętnie więc tutaj nie ma co się nastawiać na wysoką jakość dźwięku.

Wydajność oraz gry

W Polsce mamy dostępny jedną wersję HTC Desire 19+ z 4 GB pamięci operacyjnej RAM oraz układem MediaTeka Helio P35. Powiem szczerze, że liczyłem na więcej jeśli chodzi o wydajność. W przypadku interfejsu problemów z wydajnością większych nie ma. Telefon w zdecydowanej większości działa płynnie, choć zdarzają mu się od czasu do czasu krótkie przestoje. Jednak całość nie stanowi problemu przy codziennym korzystaniu z telefonu. W przypadku gier bywa już różnie miałem okazję grać online chociażby w Call of Duty Mobile, więc tutaj trzeba było zauważalnie zmniejszyć jakość grafiki i dopiero wówczas można było cieszyć się płynną rozgrywką. Desire 19+ to nie jest gamingowy telefon. Owszem dla niedzielnego gracza w zupełności wystarczy, jednak w praktyce gdy gramy więcej może nam brakować mocy obliczeniowej. Najwęższym gardłem w tym wypadku jest procesor. Poniżej znajdziecie wyniki benchmarków.

Łączność

Telefon oferuje większość najpotrzebniejszych modułów łączności bezprzewodowej. Mamy Bluetooth w wersji 5, Wi-Fi wsparcie dla technologii Dual SIM, a także dla wielu ważne NFC. Tak właściwie dla przeciętnego użytkownika nie potrzeba niczego więcej. Jeśli chodzi o działanie poszczególnych modułów nie zauważyłem z tym problemów. Te działały bez zarzutów przez cały okres testów, nie pojawiały się sytuacje w którym to telefon nagle tracił łączność. Co do jakości rozmów również nie zauważyłem braków, zarówno mnie jak i rozmówcę było słychać bardzo dobrze.

Podsumowanie

Oceniając HTC Desire 19+ mam mieszane uczucia. Zakładając, że początkowo był dostępny w sprzedaży za bagatela 1299 zł wydaje się totalnie odrealnioną kwotą. Zważywszy na konkurencję, która w podobnej cenie bije ten model na głowę. Jednak widać HTC poszło po rozum do głowy i obniżyło kwotę do 799 zł. Teraz ten telefon wygląda znacznie lepiej. Owszem aparat i wydajność nie powalają, ale w tej półce cenowej jeszcze jestem w stanie to wybaczyć. Myślę, że to dobre rozwiązanie dla osób poszukujących smartfona, którzy nie mają wysokich wymagań, a chcą telefon z NFC, bowiem nadal nie jest to standardem, a przy okazji trochę inny niż wszystkie pod względem designu.

HTC Desire 19+

7.5

HTC Desire 19+ to smartfon, który ma swoje plusy, zakładając cenę 799 zł wydaje się być dobrą alternatywą dla innych chińskich producentów takich jak Xiaomi, Meizu czy Oppo.

Plusy
  • Ciekawy design
  • Dobra bateria
Minusy
  • Przeciętny aparat
  • Niska rozdzielczość ekranu jak na tak duży wyświetlacz

Samsung zamierza pokazać…składany tablet!

Wcześniejszy wpis

Samsung Galaxy S11 będzie robił genialne nocne zdjęcia?

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Smartfony