0

Powiem szczerze, że przeglądając „internety” coraz rzadziej może mnie coś zadziwić. Wydawać by się mogło, że widziałem wszystko. No prawie wszystko. Jednak jak to powiadają to „prawie” robi różnicę i w tym wypadku niebagatelną.  Początkowo myślałem, że to tak właściwie jakiś fejk, żart, zabawa. Gdy zacząłem się przyglądać całej sprawie zdecydowanie bliżej okazało się, że jednak mimo wszystko nikt tutaj sobie żartów nie robi, a całość brana jest jak najbardziej na poważnie. O czym mowa? Zaraz wszystko wyjaśnię.

Wszystko „naj”

Zdaję sobie sprawę, że aktualnie każdy chce mieć coś „naj” – najszybszego, najwydajniejszego, najmocniejszego czy najnowszego. Ta chęć posiadania zaczyna nam trochę przysłaniać świat i zapewne większość z Was łapie się na sytuacji, gdzie pyta się samego siebie „Ale po co mi to?”. Część osób po zadaniu sobie takiego pytania zaczyna temat odpuszczać i nie brnie dalej. Jednak część jest zdecydowanie bardziej zdeterminowana i dąży wyznaczonego celu.

W przypadku posiadania najnowszej generacji urządzeń danego producenta wygląda to bardzo podobnie. Średnio raz do roku najwięksi producenci sprzętu mobilnego wypuszczają nowe generacje swoich smartfonów czy tabletów. Nieraz się zdarza, że między poszczególnymi liniami różnice są kosmetyczne. Ot co dodali trochę więcej RAMu, mamy lepsze oprogramowanie aparatu czy dodatkowy obiektyw. Zmiany nie są rewolucyjne, a za taki nowy sprzęt trzeba słono zapłacić. Zakładając, że uda nam się sprzedać swój poprzedni telefon w dobrej cenie to i tak średnio musimy do takiego biznesu dołożyć około 1000 zł. Drogo za rok używania telefonu. Jednak część pomysłowych ludzi znalazło sobie w tym zakresie biznes. Jaki? Za dobre kilkanaście złotych możemy przerobić swojego starego iPhone X czy XS w najnowszy model z generacji 11.  Każdego by skusiła taka oferta.

Jak zaoszczędzić kilka tysięcy złotych?

Rozwiązanie jest dziecinnie proste. Sklepy na Aliexpress czy Allegro oferują specjalne naklejki, na obiektyw, które w „magiczny” sposób dodają nam kolejny aparat. Faktycznie po jej przyklejeniu i założeniu odpowiedniego etui całość wygląda na pierwszy rzut oka jak iPhone 11. Pod względem designu ostatnie generacje urządzeń amerykańskiego giganta z Cupertino niewiele się różnią. Fronty pozostały bez większych zmian. Natomiast na pleckach pojawiła się spora wyspa z trzema obiektywami, która notabene została przy premierze mocno krytykowana i uznana za jednym z najbrzydszych rozwiązań tego typu w przypadku smartfonów. Jednak chęć posiadania najnowszej wersji telefonu, a tak właściwie to chęć znajomym, przechodniom i całemu światu, że korzystamy z najnowszej wersji telefonu Apple’a zwycięża nad zdrowym rozsądkiem. Oczywiście „Kto bogatemu zabroni?”. A w tym wszystkim zarabiają pomysłowi przedsiębiorcy, którzy wykorzystują po części naszą słabość do rzeczy „naj”. Z drugiej strony jeśli tylko są tworzone takie akcesoria to dlaczego nie mamy z nich skorzystać? Zawsze to dodatkowe kilka punktów do fejmu.

 Jeśli mielibyście okazję przerobić za kilka złotych swój stary telefon w najnowszą generację to uczynilibyście to? Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Dajcie znać w komentarzach.

P.S Powyższy tekst nie ma zadanie nikogo obrażać i jest przygotowany z przymrużeniem oka. Jedynie przekazuje Wam moje subiektywne zdanie na temat całej sytuacji.

Dostawy smartfonów na rynku światowym rosną!

Wcześniejszy wpis

Call of Duty: Mobile już 22 listopada z trybem Zombie

Następny wpis

Powinny Ci się spodobać

Więcej w Artykuły